Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ratunek w latunku

(5)
W Polsce, wzorem Zachodu, coraz więcej par wybiera LAT – Living Apart Together – co można przetłumaczyć jako Życie Osobno ale Razem. To podobno remedium na wiele problemów tradycyjnych związków.
  • 2008-06-08 23:26 | wojciech

    Re: Normalni ludzie nie potrzebują dokumentów

    Jeżeli dwoje ludzi emocjonalnie zrównoważonych chce być razem, to nie potrzebują certyfikatu urzędniczego. Jednak upowszechnianie takich związków jest ryzykowne. Dramaty osobiste jakie mogą spotkać kobiety które zaufały "palantom", mogą przerastać odporność i siłę ich delikatnej konstrukcji. Lepiej mieć w pod ręką dokument potwierdzający związek.
  • 2008-06-10 13:16 | gąska

    Dramaty osobiste jakie mogą spotkać kobiety które
    zaufały "palantom", mogą przerastać odporność i siłę ich delikatnej konstrukcji.
    [/cytat]
    Dziękuję za troskę w imieniu kobiet :) ale proszę się nie martwić- nie jesteśmy tak delikatnej konstrukcji jak się niektórym wydaje i zniesiemy nie jednego "palanta". Z drugiej strony po co urzędniczy papierek zabezpieczający związek? Lepiej, w przypadku nieodpowiedniego partnera (lub partnerki) mieć wolną rękę i możliwość bezproblemowego wycofania się.
  • 2008-06-10 14:13 | Piotrek

    a ja z moją kobietą nie mogę być razem cały czas. Ona mieszka zbyt daleko....
    ale chcemy być razem ze sobą i myślę, że to jest najważniejsze. Dziś "pozorna" komunikacja też istnieje - internet, smsy, telefony - więc to nie jest jak związki marynarskie (tzw. żony marynarza).
    Nie wykluczam, że kiedyś wreszcie zamieszkamy ze sobą, bo się barzdo kochamy....
  • 2008-06-10 22:39 | smb

    Re: Ratunek w latunku

    Wzorem zachodu ? Zyje na tym zachodzie juz kilkanascie ( prawie kilkadziesiat lat) i opisany wzorzec nie jest mi znany , jako rozpowszechniony. Rzecza najbardziej ludzka i naturalna jest, ze dwoje sie kochajacych ludzi wczesniej czy pozniej chce z soba dzielic nie tylko poduszke, ale i stol. Nie ma nic piekniejszego jak razem zasypiac (ale bez chrapania !) i obudzic sie obok ukochanej osoby. Warunkiem jest, ze znajdzie sie odpowiedniego partnera lub partnerke. Co nie jest latwe. Znam zwiazki z osobnymi mieszkaniami, trwajace latami, do czasu az sie znalazlo tego wlasciwego partnera albo partnerke.... To wlasnie ta codzienna szara rzeczywistosc jest tak wartsciowa, a nie tylko specjalne momenty. A jesli chodzi o papierek tak albo nie, rozstania sa zawsze bolesne. Gwarancji nie ma. Na zachodzie (np. Niemcy) wiele par ma papierek, czesto z powodow finansowych....
    Pozdrawiam z Hamburga
  • 2008-06-15 12:52 | terapeuta

    Marketing strategiczny 24h. W pracy, w domu i wśród znajomych. Potem gorzała i psychotropy. Znam kilku podobnych specjalistów.