Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czyja culpa?

(7)
Nareszcie. Czekałem dość długo, czy słowa Lecha Kaczyńskiego, że „czwarta władza jest jednym z olbrzymich problemów demokracji”, wywołają poważną reakcję. I doczekałem się. Jacek Żakowski napisał tekst „Mea culpa” (POLITYKA 20), w którym zajmuje się sprawą wcale nie do śmiechu, czyli marną jakością polskich mediów i fatalnych tego skutków dla demokracji.
  • 2008-06-11 14:04 | czosnek

    Re: Czyja culpa?

    Niestety, ani pan Żakowski, ani autor powyższego artykułu nie przytoczyli prawdziwej przyczyny beznadziei szeroko rozumianych mediów. Prawdziwą przyczyną jest ciemnota społeczeństwa, która nie wie i nie chce wiedzieć na czym polega funkcjonowanie państwa demokratycznego i wolnych mediów. Oto przykład. Mądre społeczeństwo, czytając wypociny niejakiego Orzechowskiego, który sugeruje, że należy pozbawić obywatelstwa polskiego ludzi pokroju Lukasa Podolskiego, co najwyżej uśmiechnęłoby się pod nosem i spuściło taki nius do kibla nie zaprzątając sobie o nim głowy. Niestety jest odwrotnie. Na wieść o takim niusie, polskie społeczeństwo na szybko popada w euforię, jedni Orzechowskiego besztają, inni go chwalą, jeszcze inni chcą debaty na temat łowienia piłkarskich talentów zanim podkupią je inni. Tymczasem nikt nie ma świadomości tego, że propozycje, które zgłasza ten nieszczęśnik są nierealne i niezgodne z ogólnoprzyjętymi standardami prawnymi. Pan Orzechowski to wie. Wie również, że tego typu nius wytrworzy ogólnonarodową sensację i podnietę. I wie, że dzięki temu jego nazwisko będzie na ustach połowy kraju. Zgodnie z zasadą "nie ważne jak o tobie mówią, ważne że mówią", ten gość ma zapewnione miejsce w życiu publicznym Polski. Media natomiast, mając świadomość tego, że motłoch lubi tego typu sensacje, od razu wrzucają taką wiadomość jako nius dnia, choć jest to nius nie mający żadnego znaczenia z punktu widzenia jakiejkolwiek dziedziny życia w tym kraju. Tyle tylko, że dobrze się sprzeda. I na tym to polega.

    Tam, gdzie żyją mądrzy ludzie, media są mądrzejsze. Tam gdzie żyją mądrzy ludzie, nie ma Orzechowskich i innych tanich prowokatorów. Bo nikt nie chce ich słuchać, ani o nich czytać.
  • 2008-06-12 23:38 | rem

    Re: Czyja culpa?

    Odezwał sie propangista
  • 2008-06-13 19:13 | Mieczysław S.Kazimierzak/Mieczsilver/

    Problem nie tylko dziennikarstwa.

    To problem gruntuwania w świadomości,że kłamstwo jest czynnikiem rozwoju intelektualnego.To techniczny środek bycia skutecznym w polityce.Nawet w świacie nauki pokutuje jeszcze świadomość,że w pocie czoła nie chodzi o prawdę,lecz tylko o intelektualną przygodę.Nie odrabia się lekcji z historii,lecz uprawia politykę historyczną,czego namacalnym dowodem jest małostkowość Lecha Wałesy i możliwość instrumentalnego traktowania jego osoby dla obrony tej polityki.Generalnie zapomina się,że wraz z życiem powstały wartości,które deprecjonowane są w imię kolejnej utopii to jest globalnego wolnego handlu wyniszczającego poczucie suwerenności i rodzącego demokratyczną patologię.
  • 2008-06-15 20:45 | Mieczysław S.Kazimierzak/Mieczsilver/

    Radio Maryja Kraków 15-VI/2008

    Różnie można oceniać wystąpienia,ale kontekst narodowych racji był godny uwagi.Problem nadużywania pojęcia antysemityzmu,kontynuacja wyniszczającej narodowo polityki historycznej,krytyczna ocena demokracji partyjniackiej,oraz prawda w ramach wartości,które powstały wraz życiem to główne tezy,o których zabrakło informacji zarówno w środkach masowego komunikowania tych publicznych jak i komercyjnych.Nawet nie o prawdy wiary tak chodziło jak o prawdę tą użytkową,która stanowi podstawę do jakości życia publicznego.
  • 2008-06-16 12:48 | Mietek

    Oj masz "czosnek" rację.
  • 2008-06-18 00:07 | Mieczysław S.Kazimierzak/Mieczsilver/

    Podtrzymując swoją tezę dokumentuję ją faktem,na Forum GW pojawił się wątek:SKORO W POLSCE JEST TYLE ANTYSEMITYZMU...to najpier został on wysłany na "Oślą łąkę",a następnie usunięty ze spisu.Niewątpliwie mamy do cznienia ze wzrostem niechęci nie tylko do Żydów,ale i do Izraela.Te fakty trzeba opisać aby nie doprowadzić do rozpowszechniania wrogości na tle nadużywania pojęcia antysemityzmu.
  • 2010-03-09 14:45 | afro

    Re:Czyja culpa?

    Jacek Żakowski w samym tytule sugeruje, że czuje się współwinnym. Pan zdaje się wyłączać ze współodpowiedzialności. Ale ciekaw jestem jak się Pan czuje oglądając 'Kawę na ławę', czy programy pani Jędrzejowskiej (nie wiem czy wciąż prowadzi jakieś audycje - od jakiegoś czasu jej nie widzę). Wyjaśniam, że nie jestem antyfanem TVN24 jako takiej, cenię sobie poranne wywiady Pani Kolendy-Zaleskiej czy Grzegorz Miecugowa (co nie znaczy, że na ogół jego działalności patrzę bezkrytycznie). Niemniej dla mnie upadek mediów to właśnie dziennikarze inteligentni, dociekliwi, czasem ostrzy, którzy jednak drążą nie tam gdzie jest sedno sprawy, a raczej ukierunkowani na tanią sensację, pogłębienie konfilktu, złapanie za słówko, a wszystko dla zwiększenia oglądalności. Tacy, którzy nie usiłują rzetelnie zbadać sprawy, poznać opinii, analiz, a jedynie wyciągnąć powierzchowne wnioski, z których można ukuć sensacyjną tezę. Dlaczego tak uważam? Od idiotów piszących i czytających tabloidy nie można niczego wymagać. Natomiast myślący odbiorcy mediów informacyjnych widzą powierzchowność informacji, które otrzymują i potrafią (w miarę możliwości - wolnego czasu, zainteresowania temetem itp.) takie informacje zgłębić, znaleźć i przeczytać ze zrozumieniem źródła - dzienniki ustaw, wywiady z bohaterami newsów, analizy finansowe itd. Prowadzi to do zrozumienia, że dziennikarze, którzy sprawiają wrażenie profesjonalistów, w gruncie rzeczy nie różnią się wiele od tych tabloidowych. Piszę o tym, bo liczę, że w końcu ktoś się ocknie i zrozumie, że programy typu 'Piaskiem po oczach' 'Teraz my' to ślepa uliczka. Dają dobrą oglądalność na krótką metę, ale po jakimś czasie odbiorcy, którzy mieli być ich targetem odpłyną, a zostaną 'brukożercy'. Proszę poczytać komentarze internautów do sprawy postawienia zarzutów dziennikarzom tvn24 i radia zet - tam dowie się pan ilu jest zawiedzionych dziennikarstwem między innymi w stacji, dla której Pan pracuje.