Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Obecność w nieskończoność

(2)
Tajny pakt sankcjonuje wieloletnią obecność Amerykanów w Iraku.
  • 2008-06-13 11:25 | Janusz

    Nie ma jak dobra umowa

    Tego już nie można nazwać ani tupetem, ani bezczelnością, to po prostu obłęd w najczystszej formie. Jak można żądać od władz innego kraju prawnego immunitetu dla własnych korporacji biznesowych oraz ich prywatnego aparatu przymusu, uczynionego z żołnierzy regularnej armii? Jak pisze Independent, żądania dotyczą również wolnej ręki przy przeprowadzaniu aresztowań Irakijczyków, a także możliwości prowadzenia akcji militarnych w Iraku, bez konsultacji z irackim rządem. Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać, czy wzywać psychiatrę.
  • 2008-06-18 08:12 | Mieczysław S.Kazimierzak/Mieczsilver/

    Bezwzględne prawo silniejszego.

    Można podziwiać konsekwentne trwanie przy relizacji polityki amerykańskiego prezydenta. w zakresie nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego.Nawet dla wzrostu efektywności ekonomicznej prowadzonej wojny została ona sprywatyzowana.Oczywiście wzrost tej efektywności rozumianej w pojęciu względnym.