Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Po Opolu

(5)
Nagrody się zdewaluowały: rozdawano je pęczkami niemal wszystkim występującym.
  • 2008-06-18 13:01 | Janusz

    Skandal w Opolu

    Jedynie pani Krystyna Prońko stanęła na wysokości zadania w Opolu, stwierdzając, że żadna piosenka nie zasługuje na nagrodę, a punkty musi przyznać wyłącznie z powodu regulaminu. Nic dziwnego, skoro szacownemu skądinąd jury napluto w twarz, każąc oceniać jako utwór muzyczny reklamowego dżingla nachalnie promowanej Naszej Klasy, odśpiewanego ochoczo przez zespół o masochistyczno samokrytycznej i w pełni adekwatnej do prezentowanego poziomu nazwie - Leszcze.
  • 2008-06-18 15:19 | Telewidzka

    Re: Po Opolu

    Nie zauważyłam, żeby TVP mówiąc o swej misji wspominała o rozrywce typu "festiwal piosenki". Najwyraźniej jednak Autor pragnie nadal pragnie utrzymywać konwencję ganienia festiwalu opolskiego za wszystko, jak to było w dobrym guście w latach ubiegłych. Festiwal nigdy nie aspirował do znalezienia sie w klasie innej niż rozrywka dla mas; tego roczny w dużej mierze spełnił zadanie dostarczenia rozrywki pop-kultury. Dowodem - wysoka oglądalność - nawet "mimo" równoczesnego EURO 2008, bobra zabawa obecnych w amfiteatrze oraz wysokie oceny nie tylko specjalistów dotyczące nowoczesnych rozwiązań multimedialnych. Tzw. "kondycja" polskie piosenki to juz inna sprawa...
  • 2008-06-19 11:25 | tasza

    Bzdura, Prońko nie powiedziała, że żadna piosenka nie zasługuje na nagrodę!!!!,
    ale, że piosenki nie zasługiwały ani na maksymalne, ani na minimalne noty (0-10),
    ale jej zdaniem zasługiwały na oceny od 3do 7 pkt.
    Mam to nagrane, dlaczego czytelnik portalu, zresztą niepodpisany kłamie?
  • 2008-06-19 21:47 | Janusz

    Mam wrażenie, że włączyła Pani nagrywanie nieco później, po pierwszych słowach pani Krystyny Prońko, ale nie upieram się, bo nie mam nagrania. Jeśli jednak, jak pani twierdzi, pani Krystyna Prońko powiedziała, że żadna piosenka nie zasługuje na maksymalną punktację, to chyba jasne jest, że nie zasługuje także na nagrodę, nieprawdaż? Chyba, że nagrody przyznaje się ostatnio w Opolu piosenkom niezasługującym na wysoką punktację, ale pierwsze słyszę.

    Mam nadzieję, że nagrała Pani także moment, jak publiczność wygwizdała niejakiego Urbańskiego z TVP oraz wypowiedź, moim zdaniem zniesmaczonego tym cyrkiem pana Wodeckiego z jury, który powiedział, że to prowadzący powinni dostać 25 punktów (choć osobiście się z nim nie zgadzam, mimo że lubię obu panów, gdyż powtarzanie do znudzenia Nasza Klasa, Nasza Klasa, Nasza Klasa itd., podczas zapowiedzi reklamowego dżingla tych, przepraszam za wyrażenie, Leszczy, było zwyczajnie niesmaczne.
  • 2008-06-20 13:39 | tasza

    zgadzam się z Pana opinia, że Leszcze przesadziły, a może to organizatorzy przesadzili, pozwalając im występować z pieśnią Naszej Klasy na ustach

    a najbardziej oburzyła mnie afera z zamieszaniem wokół nagrody dla Zakopowera.
    na tablicach wyświetlały się poprawne liczby punktów od jury i publiki i nawet analfabeta matematyczny
    zorientowałby się, że wygrywa Zakopower!
    A nikt nie był na tyle przytomny, żeby zareagować, ani prowadzący (Turnau) ani pewna pani z tv, która nagrodę wręczała zdezorientowanej i chyba jedynej trzeźwo myślącej w tej sytuacji Cerekwickiej (zapytała przecież: "Ale za co dostałam tę nagrodę?")
    Ta sama Pani z tv po kilku minutach w kolejnym, awaryjnym wejściu na antenę bez żenady przyznałą nagrodę Zakopowerowi (ale żenada!!!!).
    Na szczęście Karpiel-Bulecka pokazał klasę, przekazał nagrodę Kaśce.
    Wyobrażam sobie, jaki to musiał być niemiły incydent dla niej.
    Brawo Bułecka!