Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

BoLech

(29)
Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk nie hamletyzują, nie rozpatrują wszystkich za i przeciw. Uderzają bez ogródek: w Wałęsę i wszystkich wrogów lustracji.
  • 2008-06-24 21:53 | Anthony

    Re: BoLech

    Moralny autorytet: kapuś SB





    Na naszych oczach rodzi się nowa świecka tradycja! Każdy strącony z piedestału „autorytet moralny” z nadania „Gazety Wyborczej”, który w świetle zachowanych w archiwach IPN-u dokumentów, okazuje się być podłym donosicielem, który za pieniądze denuncjował bezpiece swoich kolegów (którzy często uważali go za przyjaciela), okazuje się być....jeszcze większym „autorytetem moralnym”, bronionym przez „elity” (czyli jeszcze nie zdekonspirowanych kapusiów SB) do upadłego.

    Scenariusz obrony zdekonspirowanego kapusia jest zawsze taki sam. Najpierw moralny autorytet „idzie w zaparte”. On nigdy i na nikogo nie donosił. Niczego nie podpisywał Ujawnione „kwity” to fałszywki SB, kolportowane przez politycznych wrogów. Jednocześnie kumple kapusia którzy opanowali polskie media („autorytety moralne” tego samego pokroju co kapuś), przepuszczają brutalny atak na osoby które haniebną przeszłość donosiciela-moralnego „autoryteta” ujawnili. Wylewają na nich kubły pomyj: oszczerstw, pomówień, wyzwisk, a nawet gróźb „dania w mordę”.

    Gdy jednak, na podstawie ujawnionych dokumentów, ofiary kapusiów bez trudu identyfikują szubrawca który na nich donosili (przez co często złamał im życie), „autorytet moralny (i jego poplecznicy) zmienia front. „...no tak donosiłem bezpiece...- mówi kapuś – „... ale nikomu swoimi donosami nie zaszkodziłem, bzdury takie pisałem, o niczym...” (Owszem palił całe lata, ale ani razu się nie zaciągnął).

    Gdy jednak dociekliwi badacze i historycy ujawniają, że „autorytet” swoimi donosami wielu ludziom zniszczył życie, a niekiedy wręcz ułatwił bezpiece popełnienie mordu na niewygodnym dla władców PRL-u obywatelu, wówczas „kapuś- autorytet”...”pęka”. Kaja się, przeprasza, płacze przed kamerami, skamle i wyje, przyparty do muru. Jeśli by ktoś sądził, że po tej „ekspiacji”, pohańbiony i poniżony „autorytet” wyląduje na śmietniku historii (a powinien w mamrze!), ten jest w wielkim błędzie! Dopiero teraz, „autorytet – kapuś” staje się SUPER AUTORYTETEM! Oczywiście w opinii takich samych „autorytetów”, czyli jeszcze nie zdekonspirowanych donosicieli, którzy niczym szarańcza obsiedli polskie media. Listy poparcia dla „Super autorytetu” płyną od kolesi po fachu z całego kraju. Niekiedy „Superkapuś” otrzymuje w nagrodę...posadę rządową (patrz Boni), bryluje w mediach i salonach politycznych, poucza i moralizuje.

    Do opisanego, haniebnego procederu promowania donosicieli w życiu publicznym, „autorytety moralne” (czyli jeszcze nie zdekonspirowani kapusie) dorobili prostacką ideologię. Brzmi ona tak: jeśli nawet taki Bolek był płatnym donosicielem w czasach PRL-u, oraz złodziejem który wykradł i zniszczył dokumenty o tym świadczące będąc prezydentem RP, to przecież swoje winy odkupił, gdyż...wielkim Polakiem jest! Zdanie to niczym mantra jest powtarzane aż do znudzenia przez wszystkie „przekaziory” w kraju, bez podania jednego choćby przykładu, z którego by wynikało, że Bolek... wielkim Polakiem był.

    Ofiary donosicieli: Bolków, Katmanów, Zapalniczek, Grejow i tysiąca innych, gniją w ziemi pomordowani przez siepaczy z bezpieki! Jeśli mieli nieco szczęścia, to wegetują obecnie za głodowe, nędzne emerytury. Schorowani, złamani psychicznie, oszukani i zdradzeni przez esbeckich donosicieli i prowokatorów, dożywają swoich dni w nędzy i zapomnieniu. „Moralne autorytety” (i te już zdekonspirowane i te czekające na swoją kolej) mają się dobrze: w dostatku (niektórzy wręcz w dobrobycie), pełni buty i pewności siebie, brylują na polskiej scenie politycznej, siejąc moralny rozkład i zgorszenie.

    Panowie Gontarczyk i Cenckiewicz, dekonspirując płatnego donosiciela i złodzieja Bolka, być może niechcący uruchomili lawinę, która pogrzebie całą oszukańczą „elitę” polityczną III RP, wypromowaną przy „okrągłym stole” przez służby specjalne PRL-u. Może być jednak i tak, że śmiertelnie przerażeni PRL-owcy złoczyńcy robiący obecnie za „moralne autorytety”, zlikwidują IPN i pogrzebią prawdę o sobie, na zawsze!





    PS.

    Pan Daniel Pasent wywołał mnie do tablicy w swoim felietonie w ostatniej „Polityce”. Odpowiadam. Zgadzamy się, że “okrągły stół” był spektaklem dla plebsu. Cieszy mnie ta zgodność opinii. Władcy PRL-u niby to podzielili się władzą z “opozycjom demokratyczną” (przy okrągłym stole”), którą to rolę sprawnie odegrali tajni współpracownicy PRL-owskiej bezpieki. Gdybym był Kiszczakiem, czy innym władcą PRL-u, zrobiłbym dokładnie to samo!!! “Oddał” bym władzę tym , których trzymam w garści “papierami” SB. Ten mechanizm jest tak oczywisty, że ci którzy go negują muszą być albo skończonymi durniami, albo tajnymi donosicielami, przerażonymi, że prawda może wyjść na jaw!!

    Pytanie podstawowe brzmi; w jakim celu nadal ukrywać przed społeczeństwem prawdziwe “poczęcie” III RP?? Po tylu latach po “okrągłym stole”, nie ma już żadnego zagrożenia dla byłej nomenklatury PRL-u. Oni są już kapitalistami - nie do ruszenia!

    Czy nie czas na szczerość? “Okrągły stół”, był końcowym, propagandowym akordem polskich i sowieckich służ specjalnych, który miał umożliwić komunistycznej nomenklaturze (poprzez grabież majątku narodowego) przeistoczenie się w kapitalistów. Udało się, a przy okazji skorzystało na tym ...miliony obywateli. Stracili robotnicy - ale im zawsze wiatr w oczy! Prawdy o kulisach poczęcia III RP, jak ognia boi się “opozycja demokratyczna”, czyli tajni współpracownicy bezpieki. Ludzie ci chcą nadal chodzić w glorii chwały i udawać bohaterów narodowych. Panicznie boją się dekonspiracji, podobnej do “bolkowej” . Czy jednak dla dobrego samopoczucia donosicieli, warto ukrywać prawdę?? Apeluję do panów generałów Kiszczaka i Jaruzelskiego!! Panowie, zbliżacie się do finału swojego życia. Nim dobry Pan zabierze Was do siebie, ujawnijcie prawdę, a ona Was wyzwoli. Odejdźcie w glorii tych, którzy faktycznie obalili socjalizm. Donosicieli których wykorzystaliście przy okrągłym stole, “olejcie” ciepłym moczem. Zawsze brzydziliście się ich (każdy władca brzydzi się swoich donosicieli, choć jest zmuszony z ich usług korzystać) więc pogrążcie szubrawców chodzących w glorii “bohaterów” narodowych. Niech skończą tam gdzie ich miejsce: w rynsztoku historii!

    Panowie Generałowie, okażcie się na koniec prawdziwymi mężczyznami i mężami stanu. Może Dobry Pan wybaczy Wam niegodziwości, których byliście sprawcami, jeśli wyznacie prawdę i zrobicie rachunek sumienia!

    Anthony Ivanowitz

    23. czerwca. 2008r

    www.pospoliteruszenie.org
  • 2008-06-24 21:54 | Janusz

    Szkoda czasu na te wszystkie bzdury

    "A limine", to jako najbardziej trzeźwy komentarz w tej sprawie można potraktować ostatni rysunek Andrzeja Mleczki, a każdemu psubratowi zaangażowanemu tą nędzną, kaczą chamówę, należałoby dedykować jeden z dawnych rysunków tego autora, z napisem "obywatelu, nie pieprz bez sensu".
  • 2008-06-25 01:29 | Czesław

    Re:Czy w Polsce Hamlet by miał na imię Bolek ?

    Media hamletyzują rozciągając jak gumę do żucia sprawę Bolka ? Sam Bolek nikogo już tak naprawdę nie interesuje. Postać realna, czyli Lech Wałęsa jest aktorem dell arte, a sztuka jarmarczna w jego wydaniu jest akceptowana przez tę elitę towarzysko-medialną, której się dobrze powodzi w dniu dzisiejszym. Oni pragną utrwalić status quo, a Lech Wałęsa jest dla nich bohaterem, pośrednim sprawcą ich sukcesu ekonomicznego.
    Do nich należą również dobrze zarabiający ludzie mediów. Jednak nie wszystkim się udało wcisnąć do nowego establishmentu, a ci którzy pozostali na lodzie, ciagle czekają na spełnienie się ich "polskiego snu".
    Dla milionów pozostaje on jednak zdrajcą Etosu solidarności.
    Elity PRL-u zdradziły własne ideały i własnych przekonań nie broniły. Ich następca , związkowiec , również zdradził ideały związku, który podobno dokonał tej zmiany ustrojowej. Teraz mamy kryzys zaufania do kolejnych liberalnych rządów. Pytanie jest na miarę szekspirowskiego dramatu : Komu ufać ?
  • 2008-06-25 03:07 | jerry

    A tak, poza tym, panie "Anthony Ivanowitz" - czy wszyscy w domu zdrowi?

    P.S. Co pan zrobil dobrego dla Polski w latach 60-tych, 70- tych lub/i 80-tych?
    Czy moze pan podac jakies przyklady?
  • 2008-06-25 10:06 | z Berlina

    Re: BoLech

    Gdy SB lub Wywiad Wojskowy werbowali informatora lub wybierali kandydta na informatora zakladano takiemu komus teczke. Na pierwszej stronie byly numery, kwalifikacja i pseudonim. Pierwsza strona byla zwykle karta osobowa TW z danymi personalnymi, wybranym pseudonimem i podpisem.
    Czy ktos moze mi pokazac oryginal takiej strony?
    Kopie moze zrobic kazde dziecko skladajac kawalki powycinane z innych kartek, klejac "do kupy" (jak wyjdzie zbyt grubo, to miejsca klejenia dodaktowo pokryc przezroczysta tasma klejeca) i polozyc na kopiarce. W latach 70' "kopiarki" nawet w SB i WW byly liche, dzialaly na "tusz" lub "amoniak" i kopia miala tendencje do powolnego ale systematycznego znikania. Wiem co pisze, widzialem taki sprzet wysokiej klasy w jednej z opisywanych instytucji. Jeszcze w latach 80' bylo podobmie.
    Kopie, a szczegolnie kserokopie sa nawet dzisiaj bardzo mizernym materialem dowodowym, a to ze wzgledu na opisane wyzej mozliwosci manipulacji.
    Tak samo uznal sad lustracyjny i uzna kazdy inny niezawisly sad.
    Tyle, ze wg. IPN (sic!!) i jego politycznych mocodawcow sady nie sa od ustalania prawdy (patrz ostatnie wywiady JK, LK (podobno prawnicy, ale ze studiowali i zdobywali tytuly naukowe "za komuny" to okazuje sie, ze moze mieli racje postulujac uznawanie "pmunistycznych wyksztalciuchow za chlam - samoprzyklad) zas jedynym wykladnikiem oczywiscie oczywistej prawdy absolutnej sa wlasnie blizniacy i blizniakopodobni oraz SB.

    Prosze zauwazyc, ze wszystko co bylo kiedys w teczkach LK i JK (jesli takie byly) to brudne i ohydne falszerstwa spreparowane przez SB i wszelkie inne antykaczynskie sluzby. Teczki innych, szczegolnie tych, ktorych sie "nigdy specjalnie nie lubilo" to sama prawda. Nie tylko historyczna.

    Szkoda, ze i Autor zapomnial o tej podstawowej dla KAZDEGO naukowca i historyka zasadzie - najpierw sprawdzic wiarygodnosc zrodel, a potem je analizowac.
    Wszystko inne jest powielaniem brudu, blota, pomowien i kreowanie pseudohistorii.
    A z pseudohistorii powstaja pseudokorzenie a z nich pseudonarody.
    I taka wlasnie pseudohistorie sprawia sobie wlasnie Polska. Tylko patrzec, jak stanie sie pseudokrajem a jej mieszkancy pseudonarodem...

    Przed kilku laty, gdy bracia J+LK udawadniali swa przelana dla Polski krew dyskutowano o tym, ze ich aresztowanie bylo krotkie a jeden z nich wcale nie byl "represjonowany". Pisano takze, ze tenze jeden z nich w poczatkach lat osiemdziesiatych (a wiec w stanie mocno wojennym) w ramach swej "dzalalnosci naukowej" posiadal stala przepustke do archiwum tajnego SB i WW. Ciekawi mnie, co dzis wiadomo na ten temat?
    Bo moze sie okazac, ze Bolek to rzeczywiscie Lech, tylko nie ten....

    Pozdrawiam
    z Berlina
  • 2008-06-25 10:37 | intel-e-gent

    Re: BoLech

    Nie da się ukryć, że panowie Gontarczyk i Cenckiewicz nie są obiektywni. Odbiera to, niestety, ich ciężkiej pracy sens historyczny, nadając zaś polityczny.

    A szkoda, bo przeszłość Wałęsy to rzecz interesująca. Jeżeli był bowiem rzeczywiście agentem, to wtedy jego działalność w Solidarności nabiera znacznie bardziej heroicznego wymiaru. I zmienia moją niechęć do fatalnego prezydenta (na lata 80 się nie załapałem z racji wieku), w niechętny podziw dla człowieka, który potrafił zerwać współpracę z bezpieką.

    A tego autorzy książki nie potrafili zauważyć.

    Lewy Sierpowy - lewicowy punkt widzenia
    http://lewysierpowy.blox.pl
  • 2008-06-25 20:02 | rot

    No to pewnie jest jasne co robil, albo nic nie robil - co tez jest mozliwe - a teraz pretenduje do epokowej wyroczni, skoro Jaruzelski i Kiszczak sa "cacy" i maja byc "mezami stanu" - co wynika z tekstu, a Walesa bedzie " tym be". Szkoda ze nie panowie "historycy", lepiej brzmialo by "histerycy" nie zrobili takiej skrupulatnej analizy danych o Jaruzelskim, Kiszczaku no i zwlaszcza o Kaczynskich.
  • 2008-06-25 22:52 | krosno

    Re: BoLech

    Ale durna sonda. Wiekszosc ludzi kojarzy Walese negatywnie, ich ocena negatywna nie zmieni sie na pozytywna jest potwierdzi sie jego wspolpraca z SB.
  • 2008-06-26 04:23 | karul

    bylem od poczatku

    wrogiem tego historycznego szwindla jakim byl tzw. zwiazek zawodowy walczacy o restauracje kapitalizmu feudalnego z jedynym oficjalnym kultem zydowki z bekartem.

    ludzie dostawali rozwolnienia na dzwiek nazwiska tego faceta.

    nie mysleli, wiec malo kto zdal sobie sprawe z tego ze byl po prostu bezwolnym narzedziem cia i watykanu, ktore tylko czekaly aby zdobyc kontrole na sredniej wielkosci krajem europejskim.

    i zdobyly, z czego cieszy sie pepsi cola i watykan, ktory odzyskal wreszcie panstwo koscielne ma co czekal od roku 1871.

    dlatego co walesa robil w roku 1970 nie ma zadnego dla tej historii znaczenia.

    warto wiec powiedziec raz jeszcze - i dobrze wam tak, miala byc czwarta japonia, a jest czwarta republika.
  • 2008-06-26 22:12 | Peter

    Re: BoLech

    jestem Polakiem mieszkajacym za granica i bardzo mi przykro kiedy czytam takie komentarze. Zal mi was Polacy - Quo Vadis?. Dziekuje Panu Zarembie za te analize.
  • 2008-06-27 12:51 | noone13

    Re: BoLech

    heh ciekawy sondaż
    moja ocena sie nie zmienia od 92 roku
    zdrajca i tyle.
  • 2008-06-27 14:23 | janczar

    Re: BoLech

    Ta książka to polityczna hucpa i zemsta małych braci, którzy nie mogą przeboleć odsunięcia od władzy na początku lat 90-tych przez Wałęsę. Stara prawda że największymi komentatorami są osoby które w latach największej komuny nie stały w pierwszym szeregu i biernie akceptowały tamtą rzeczywistość. Skoro wszystko za komuny było złe to niech honorowo oddają np. uzyskane tytuły naukowe - jak znam życie żaden tego nie zrobi. To właśnie jest ich cechą małość. Mam tylko nadzieję że wszystkim tym fałszywym piewcom życie zapłaci pięknym za nadobne.
  • 2008-06-27 16:38 | marillion

    Re: BoLech

    Dziwny spór. Jeszcze dziwniejsze, że dziennikarze występują przeciwko prawdzie w obronie symbolu. To nie do pojęcia.
  • 2008-06-29 04:01 | M.Urbanski

    Re: BoLech

    Potrzeba bylo prawie trzydziestu lat od powstania "Solidarnosci" by wreszcie ktos krzykna ze krol jest nagi. Nie wiadomo dlaczego Lech Walesa stal sie symbolem tamtego zrywu ku wolnosci. Nie wiem czy byl agentem czy nie ale jak na chlodno sie przyjzec to wlasciwie nie mozna powiedziec konkretnie czego dokonal, a jego braki w wyksztalceniu czy wychowaniu wyszly podczas jego byle jak sprawowanej prezydentury. Widac ze nie dorosl do garnituru ktory wlozyla na niego historia. Probowal jak mogl ale i rekawy za dlugie i nogawki za dlugir po prostu nie nadaje sie na pomnik. Na karkach palowanych przez zomo robotnikow wyjechal na szcyty i dorobil sie fortuny i zapomnial skad przyszedl. Teraz bagaz przeszlosci ciagnie go w dol. Szkoda mi nas Polakow ze od upadku komuny nie dane nam bylo miec dobrych przywodcow.
  • 2008-06-29 11:28 | Sidney

    Odczepcie sie od Wałesy

    Denerwuje mnie ciągle krytykowanie Wałęsy, ze był niewykształcony, popełniał błędy itp.
    Ale jak historia pokazuje nawet ludzie wykształceni popełniają błędy a, prawda jest tak gdyby nie Lech to jak to Czesio z władców moch mówi,, bylibysmy w dupie''
    Polski naród jest takim gatunkiem społeczeństwa, który zgadza się z wiekszoscia,przyklad wybory prezydenckie jak Kaczyński zle rządzi to wszyscy mówią ze nikt na nie niego nie głosował.
    Wiec zadajmy sobie pytanie to, kto k.... na niego głosował???
    Według mnie nie powinno sie rozgrzebywać przeszłości, co było, a nie jest nie pisze sie w rejestr jak potocznie sie mowi.
    Dla mnie Lech Walesa jest wielkim człowiekiem zawsze bedzie,zawsze bede go chwalł i podziwiał.
    Gdyby nie postąpił dobrze to chyba nie dostał by nagrody nobla???
    Sami odpowiedzcie sobie na to pytanie.
  • 2008-06-29 13:39 | kowal.woj

    Na końcu swojego komentarza jest insynuacja która zmusza mnie do interwencji. Wg setek czy tysięcy dokumentów i wypowiedzi osób publicznych wynika, że TW Bolek był w latach 70-tych pracownikiem Stoczni Gdańskiej. Przypominam więc, że ten inny Lech nim nie był. Można co prawda te wszystkie źródła zakwestionować jako niepewne i będzie to w zgodzie ze znanym powiedzeniem, ż tylko dwie rzeczy na tym świecie są pewne- śmierć i podatki. Ale to jest sprowadzanie wszystkiego do absurdów.
    Pański komentarz uświadomił mi, że nie jestem odosobniony w "podejrzeniu", że już być może niedługo pojawią się głosy, że żyjemy w nielegalnym państwie.
  • 2008-06-29 15:45 | marcin

    Re: BoLech

    Walesa, Michnik, Geremek,Jaruzelski, Kiszczak do wiezienia. Jako zdrajcy i terorysci narodu polskiego poddac ich torturom (mamy znakomitych fachowcow od dziesiecioleci) i wydobyc z nich wszystkie informacje. Uzyc gorace zelazo albo zrobic im probe wodna.
  • 2008-06-29 16:56 | HenryAbor

    BoLech i reszta!

    Większości społeczeństwa polskiego wystarczyłyby dwa krótkie zdania: Tak, Szanowni Obywatele! W okresie mojej młodości, jak wielu wówczas moich rówieśników, zbłądziłem! I teraz przepraszam Polskie Społeczeństwo za błędy mojej młodości! Ale Wałęsa nigdy na gest publicznego przyznania do współpracy z bezpieką, się nie zdobędzie! I w zaparte będzie szedł do grobowej deski! Bowiem był karłem, jest karłem i karłem pozostanie! A po Wałęsie czas na resztę agentów z polskich świeczników władzy wszelakiej. Lustratorom z IPN polecam TW Karola. Czyli EuroBuzka. Któremu w niedawnej przeszłości Nizieński wspaniałomyślnie odpuścił lustracji! O TW Karol pisała prasa z lat jego premierostwa?!
  • 2008-06-30 02:02 | jerzy

    Re: BoLech

    Bardzo rozwazny text, mowiacy prawde o tych dwoch oszczercach Walesy i ich t.zw.rzetelnosci i obiektywnosci. Dla mnie to jest skandal ze IPN wydaje takie ksiazki za pieniadze podatnikow zamiast zajac sie rzetelna praca historyczna do czedo zostal powolany.
    Z powazaniem
  • 2008-06-30 11:58 | Gość

    Re: BoLech

    Ruch obrony Wałęsy w kontekście faktów i dokumentów przypomina akcje ideologiczne PRL. Śmieszy zbierania podpisów pod listem o treści "Lechu , jesteśmy z Tobą". Na rozpoczętą w wielkim stylu debatę merytoryczną o przeszłości naszego bohatera - "Polityka" odpowiada ideologicznie. Polaków traktuje się jak małe dzieci, których "dorośli" chcą bronić przed traumą upadku legendy. W imię tej nadopiekuńczości chce się wybielać plamy i mitologizować przeszłość. Debatę prowadzi się poprzez przedstawienie innych faktów, które pozwolą spojrzeć inaczej na te na przedstawione w książce. Blokowanie badać, ingerowanie w ich interpretację, trzymanie się jednej "słusznej prawdy" to Ciemnogród.
  • 2008-06-30 14:07 | Maria Jeleńska

    Ca la ta nagonka na Wałęsę to akt zawiści kilku małych ludzi. Czy Polacy zawsze muszą niszczyć to, co maja najcenniejszego?
  • 2008-07-01 09:03 | Naukowiec

    Ta książka spełnia wszystkie kryteria pracy naukowej, do czego powołany jest IPN. Czy naukowe, to jest tylko to co jest zgodne z linią ideologiczną jakiegoś środowiska politycznego?????????????????????????
  • 2008-07-01 10:12 | zyg18

    Re: BoLech

    Brak spodziewanej reakcji hurra potępu wyprowadza z równowagii prowokatorów .Już nawet prezes potwierdził swoje wielkie rozczarowanie że nie mógł się posłużyć prostym elektrykiem i zabrać mu władzy.Choć jego intelektualne predyspozycje dawały nadzieje zmiecienia Wałęsy pod dywan i zatriumfowania deblem aktywistów siedzących na wzorzystym kilimie.Nie pomogły kukły palone szpile wbijane.Trzeba było zawrzeć kolejny pakt z czarnymi mocami przyjąć za prawdę oślizłe akta sbeków.Po Samoobronie zostaje Samozagłada pod rękę z Sbekami .Kiedy ujawnią nowi sprzymierzeńcy tajne narady hotelowe z nową SBeger .Bo przecież to co w słusznym celu nie kala.Wciąż nie wiemy ,że chcemy być rządzeni przez Jara i Lecha a oni tak wiele ideałów poświęcili by nas do tego przekonać.Dywan ciężki Wałęsa wrzeszczy i wciąż opiera się choć już brudem zasypany przed ostatecznym przykryciem wzorami.Na dywanie Lech czeka by skokiem ostatecznym przygnieść kotłującego się pod tkaniną Lecha .Fakty tak starannie dobrane tylekroć weryfikowane z nowymi ze służb przyjaciółmi nie pomagają Jacku niech babka Wałęsy okaże się NIemcem którego nie chciała Wanda
  • 2008-07-01 10:30 | panna_nie_anna

    Re: BoLech

    ja wierzę Wałęsie, bo jeśli okaże się, że osoba będąca symbolem wolności i wyzwolenia współpracowała z SB to doszłoby do załamania światopoglądu milionów Polaków. dlatego ja wierzę przede wszystkim dlatego, że Wałęsa gorliwie zaprzecza by do jakiejkolwiek współpracy kiedykolwiek doszło. w historii tej jest bardzo dużo niejsnośći i tylko on może je wyjaśnić i wyjaśnia w taki a nie inny sposób, totez tak musiało być. to jest zaufanie do Wałęsy w tej sprawie. nie chcę tu wynosić jego osoby na wyżyny jeśli chodzi o jego całą działalność polityczną, ale biorąc pod uwagę działalnośc poczynając od 1980 roku po 1989 zasłużył sobie na szacunek i zaufanie
  • 2008-07-01 11:37 | teczka

    Re: BoLech

    witam, mam 28 lat i wstydzę się że metody które zostały zastosowane w "naukowej pracy" historyczne, nie odbiegają od tych które były stosowane w czasach PRLu. do tego dodam ze nie pojmuję czemu wiesza się psy na ludziach, którzy działali i niezaprzeczalnie wnieśli coś ogromnie pozytywnego w tamtą rzeczywistość a sbeków traktuje sie jak ludzi wiarygodnych. nikt nie ocenia sbkow tylko wspolczesnyuch aktorow sceny politycznej. nikt nie pisze na temat tych ktorzy faktycznie dawali ciala i nie dlatego ze sie bali i nie dlatego ze mieli chore dzieci i musieli zapewnic im opieke lekarstwa czy szpital i piodpisaliby wowczas wszystko oraz zadowoliliby wszystkich wszelkimi sposobami lacznie zprzytakiwaniam na pytania zamkniete: czy ten a ten byl tym lub tamty. nie wiesza sie psow na aparatczykach i na zdrajcach-to zbyt banalne i z abardzo asensacyjne. wiuesza sie psy na ludziach ktorzy teraz cos znacza a chce im sie odebrac te znaczenia. kaczynscy pomimo wyksztalcenia maja wielki kompleks-my polacy wybierajac lub nie idac na wybory, czyli pasywnie oddajac glos tym ktorzy poszli na wybory (notabene o prawo do wyborow kiedys ludzie walczyli) dalismy wyraz wlasnie temu kompleksowi nizszosci. obama nie wymienil polski jako partnerow kluczowych w polityce USA, juz sie denerwuja i piekla polaczki, tak nie jestesmy kluczowi, a aby byc musimy zapracowac na to i jelsi te tzw mocarstwa czy decydenci ktorzy od dziesiatek lat kroja europe nie beda miec biznesu w tym by dac wyszczekac sie polsce to bedziemy wciaz niemi. wiec nie tylko od nas zalezy jak bedzie.. ale szczekamy jak nie mamy na kogo tona siebie i tak wlasnie debatuje sie setny raz na temat tej ksiazki ktora idzie pod szyldem ipnu a jest wrzodem naszych kompleksow, oby po tym nabrzmieniu pekl i sie oczuyscil ale nie za chwile znajda sie inni i znow beda sie szczuc teczkami aby cos zagluszyc cos zyskac a ludzie nie wiedza kogo sluchac w tym szumie. mysle ze jakbym byla niewygodna tez by znalezli dla mnie teczke. pewnie podpisalabym bedac w okresle rozwoju prenatalnego lojalke i pewnie za sprawa moich donosow moja mama dostala prace w sklepie miesnym.
  • 2008-07-02 14:56 | Victoria Ferenc

    Re: BoLech

    PRAWDA NAD PRAWDAMI

    Do bólu zniesmaczona piszę
    PAN BÓG I HISTORIA
    DUET SPRAWIEDLIWY
    wywyższyli LECHA
    Choć nie był cnotliwy
    DOBRY PAN BÓG widać
    Oboje więc mieli
    Cel ważny, ukryty
    Że wynieśli Lecha
    Na chwały orbity
    DOUBLE-BRAT nie podskoczy
    Powyżej NOBLISTY
    Choć śnił będzie o tym
    Sen Mu sie nie ziści
    Nie zepchnie NOBLISTY
    W tryby SWEJ HISTORII
    Tak jak nie zakłóci
    Ziemi trajektorii!
    DUBLE-BRATA nadyma
    Pewność i pycha zła
    Że PROBIERZEM PRAWDY
    Dysponuje DOUBLE-JA
    Lecz próbom probierczym
    Wróżę moc mementa
    Że ów balon wzleci
    Pęknie! - To puenta
    A LECH pozostanie
    W POLSKIM PANTEONIE
    Jak Piłsudski, Traugutt,
    Anders, Białe Konie.
    Victoria Ferenc
  • 2008-07-03 08:45 | Victoria Ferenc

    Wierszyk do poprawki wiersz 6 wiersz od góry
    [cytat]
    2008-07-02 14:56:32 | Victoria Ferenc
    Re: BoLech [0]
    PRAWDA NAD PRAWDAMI

    Do bólu zniesmaczona piszę
    PAN BÓG I HISTORIA
    DUET SPRAWIEDLIWY
    wywyższyli LECHA
    Choć nie był cnotliwy
    DOBRY PAN BÓG
    Oboje więc mieli
    Cel ważny, ukryty
    Że wynieśli Lecha
    Na chwały orbity
    DOUBLE-BRAT nie podskoczy
    Powyżej NOBLISTY
    Choć śnił będzie o tym
    Sen Mu sie nie ziści
    Nie zepchnie NOBLISTY
    W tryby SWEJ HISTORII
    Tak jak nie zakłóci
    Ziemi trajektorii!
    DUBLE-BRATA nadyma
    Pewność i pycha zła
    Że PROBIERZEM PRAWDY
    Dysponuje DOUBLE-JA
    Lecz próbom probierczym
    Wróżę moc mementa
    Że ów balon wzleci
    Pęknie! - To puenta
    A LECH pozostanie
    W POLSKIM PANTEONIE
    Jak Piłsudski, Traugutt,
    Anders, Białe Konie.
    Victoria Ferenc
    [/cytat]
  • 2008-07-06 00:33 | karul

    victoria, biedne dziecko, o walesie wierszyki piszesz?

    jesli to ten twoj panbog jest za walese odpowiedzialny (a nie na przyklad CIA i owczesny krol watykanu), to najwyrazniej bozek jehowa specjalizuje sie w produkowaniu uciesznych nieudacznikow.

    potwierdza to tylko postulat slyszany od dawna, ze polacy potrzebuja jakiegos nowego bozka, zamiast jehowy.
  • 2008-07-08 16:39 | Mieczsilver

    Re: BoLech

    Osiągnięcia ewolucji ludzkiego myślenia dokumentują,że to już nie czas na mity i legendy.Działacz polityczny to człowiek z krwi i kości,który powinien być świadomy,że podstawą nowożytnych zasad demokracji jest racjonalna krytyka.U Lecha Wałęsy prezydenta "Bolka"nie ma najmniejszej reflaksji wobec jego udziału w osiągnięciach będących wynikiem traktatu okrągłostołowego i antyobywatelskiej ustawy zasadniczej.To sprawia,że książka zaczyna być oceniana na zasadach pism kolorowych punktując personalnie wady autorów,recenzentów,wydawców i dorabiając do tego plotkarską metodą konflikty,które wywoływał mityczny obrońca ludzi pracy.Linia podziału co do odbioru intencji autorów przebiega różniąc społeczeństwo co do polityki historycznej,bo z faktami trudno dyskutować.Autorzy oczywiście swoją jaskrawie wyłożyli i tu można zacząć dyskutować nad jej słusznością.Podstawą do dyskusji są różnorodne oceny aktualnego stanu po okresie transformacji systemowej.Nie da się ukryć,że kwitnie polityczne szulerstwo i korupcja.Nie da się ukryć,że na losy patologicznego systemu demokracji mogła mieć wpływ nadreprentacja mniejszości żydowskiej.Nie da się ukryć,że do umacniania antypolonizmu nadużywa się pojęcia antysemityzmu,które na dobrą sprawę jako takie nie ma już racji bytu.Pod względem otwartości transformacja sprawiła,że z jej braku przeszło się jednak na niedostatek ograniczający Obywatelską powinność.Jestem jednych z tych,którzy podpisali się za stabilnością oceny LW mimo jego współpracy z SB.Wybór LW na prezydenta był dramatem i pokłosiem zbrodniczej polityki Wojciecha Jaruzelskiego,który sprawił,że ruch społeczny zaczął być organizowany na zasadzie tajnego państwa.Polecam książkę Jana Karskiego TAJNE PAŃSTWO,które ukazuje meandry zakłamania i hipokryzji.