Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Sarkozy beszta Kaczyńskiego

(19)
Prezydenci Francji nie mają cierpliwości do polskich polityków.
  • 2008-07-11 12:45 | Hipolit

    Re: Sarkozy beszta Kaczyńskiego

    Witam.

    "Jeśli ktoś w Polsce poza prezydentem Kaczyńskim poczuje się urażony słowami Sarkozy'ego, to będzie to jego brat bliźniak wraz z członkami i zwolennikami PiS."
    Nie jestem bratem bliźniakiem, ani członkiem, ani zwolennikiem PiS. Chciałbym natomiast zwrócić uwagę na to, że po referendum irlandzkim Traktat Lizboński jest nieważny, zgodnie z przyjętą przez UE zasadą jednomyślności. Niech pan Sarkozy przyjmie to do wiadomości! Odwagi!
  • 2008-07-11 16:00 | jan33

    Re: Sarkozy beszta Kaczyńskiego

    "Jeśli ktoś w Polsce poza prezydentem Kaczyńskim poczuje się urażony słowami Sarkozy'ego, to będzie to jego
    brat bliźniak wraz z członkami i zwolennikami PiS."

    Panie redaktorze
    Prosze pisac od siebie i nie wyrazac sadow w moim imieniu. Ja czuje sie urazony. Nie jestem fanem braci, ale jeden z nich jest Prezydentem Polski i z tego tytulu nalezy mu sie szacunek. Natomiast ten Francuz jest niegrzeczny i arogancki politycznie i nie ma znaczenia ze sa to moze slowo, slowa i tylko slowa.
    Prosze mi wyjasnic jaki ma sens popdpisywanie niewaznego dokumentu.
  • 2008-07-11 18:59 | Marek W.

    Nie ma innego wyjscia tylko zerwac stousunki dyplomatyczne z Francja. :)
  • 2008-07-11 19:36 | rs_

    do jan33:
    Szacunek nie należy się za zdobycie stanowiska, tylko za sposób jego sprawowania.
    A prezydent Kaczyński postępuje w sposób, który nie budzi szacunku, co więcej, wzbudza niechęć. I każdy, kogo to postępowanie niegodne prezydenta dotknie, ma prawo to okazać.
    Twoja reakcja natomiast przypomina dobrze znane przypadki karania posłańców za przynoszenie złych wiadomości - nie jest winien Kaczyński, tylko Sarkozy, że głośno oznajmił to, co wszyscy wiedzą.

    > "Prosze mi wyjasnic jaki ma sens popdpisywanie niewaznego dokumentu."

    Traktat nie jest nieważny. Traktat nie może zostać przyjęty, dopóki nie ratyfikują go wszystkie kraje członkowskie UE. Równie dobrze można było mówić jeszcze przed referendum w Irlandii, że nie warto ratyfikować tego traktatu, bo jeszcze nie wszyscy się wypowiedzieli, a ktoś może go nie przyjąć. I gdyby wszyscy tak mówili, nikt nie zacząłby procesu ratyfikacji.
    Do końca procesu ratyfikacji nie możemy twierdzić, że Irlandia nie przyjmie go w ten czy w inny sposób. I nie powinniśmy swojego akcesu uzależniać od jakiegokolwiek innego państwa! Albo mamy zdanie i je wyrażamy, albo nie. W tej chwili Kaczyński mówi, że jak Irlandia przyjmie traktat, to on podpisze, a jak Irlandia nie przyjmie, to on nie podpisze. Interesujące byłoby, co powiedziałby Kaczyński, gdyby Tusk uzależnił złożenie podpisu pod tarczą amerykańską od zgody Niemiec - jak Merkel podpisze, to i Tusk podpisze itd.
    Oczywiście ty możesz tego nie rozumieć, ale okazywanie takiej głupoty przez Kaczyńskiego daje efekty jak opisane w artykule - i na niego trzeba się złościć (i na niedostatek swoich działań przed i w trakcie wyborów prezydenckich, które dały nam takiego prezydenta).
  • 2008-07-11 19:40 | rs_

    do Hipolit:
    Co do "nieważności" Traktatu, napisałem wyżej. I przyjmij do wiadomości, że póki co nie można mówić o jego nieważności. Nie trzeba odwagi, wystarczy rozum i odrobina dobrej woli, by go użyć.
  • 2008-07-11 20:52 | POLONIA-SAWA

    Re: Sarkozy beszta Kaczyńskiego

    MERCI BEAUCOUP !
  • 2008-07-11 21:15 | jan33

    Juz wyjasniono tutaj wczesniej, jeden glos sprzeciwu wystarcza by traktar odrzucic. Uwazasz za normalne wywieranie presji na Irlandczykow by glosowali powtornie? To znaczy mamy glosowac az do skutku. Wlasnie jakiego? Powtorzmy sobie wybory w Polsce. Moze wytniemy do reszty PiS i zmienimy Prezydenta. Bedzie fajnie i demokratycznie.
  • 2008-07-12 00:30 | Adalbert

    Re: Traktat nie jest potrzebny Europie

    Kiedy Europa zostanie zdominowana przez polityka takiego jak Sarkozy,czy Brown, to UE będzie uchwalać rezolucje bliskie ich sercu, a inne kraje będą zmuszone do ich realizacji.
    Polska i kraje Europy wschodniej nie brały udziału w kolonialnym rabunku w XIX i XX wieku , ale teraz będą musiały stawać po stronie byłych kolonizatorów, a przeciwko słabym krajom Afryki i Azji. Czy to jest normalne, że Polskę wpycha się w strefę konfliktów , gdzie ona nie ma i nie miała żadnych interesów. Jakie korzysci ma Polska do tej pory ? Platforma jest równie ślepa jak PiS , a Polacy sterowani przez media przypominają chochoły z "Wesela" ?
  • 2008-07-12 00:38 | jerzy

    Re: Sarkozy beszta Kaczyńskiego

    Sens tej wypowiedzi prezydenta Francji jest moim zdanie sluszny, jednak nie powinien uzywac tak mocnych slow bodz co badz to moze obrazac polskiego prezydenta, na co i tak zapedzony w kozi rog prezydent dzieki wlasnym brakowi zdecydowania, nie moze nic poradzic.. Swoja droge troche go zal, choc sam sobie winien.
    Z powazaniem
  • 2008-07-12 01:20 | rs_

    Pytasz mnie tak o naciski na Irlandczyków, jakbym coś takiego twierdził, czyli manipulujesz.
    Ale pomijając takie, nieświadome pewnie w końcu zagrania - nic nie mówię o Irlandczykach, wręcz przeciwnie, mówię, że mnie ich głos dla wyrażenia mojego nie interesuje. I tym się różnimy, że ja nie stosuję zasłon, jak nasz nieszczęsny prezydent, który udaje, że chce być w UE, a tak naprawdę to zapamiętał jedynie kawał o Polsce jako o którymś tam stanie USA i jeszcze myśli, że Amerykanie też go (tzn. kawał) znają.
  • 2008-07-12 16:40 | mjrJagnas

    RS ma rację. Po pierwsze nie żyjemy już w czasach średniowiecza gdzie królowi należal się bezwględny szacunek nie zależnie od tego czy był tyranem czy królem dobrym. Teraz prezydenta można krytykować za złe poczynania (moim zdaniem dobrze).
    Po drugie: chyba do końca nie rozumiesz idei traktatu. W tym traktacie nie chodzi o to że kraje unii mają zrzekać się masowo suwerenności, nie chodzi o jakieś głupie przepisy że jak nie ma większości i traktat nie zostanie przyjęty to odrzucamy go bo i tak nie ma sensu (chociaż prawdziwy powód to nie bezsens jego podpisywania lecz irracjonalne fobie braci).
    Chgodzi po prostu oswoistą jedność europejską. Podpisując traktat dany kraj przede wszystkim sygnalizuje że ufa instytucji jaką jest UE. Nie podpisując- że ufa jednak nie do końca. Wszelki sceptycyzm przeciwników dla mnie jest akurat bardzo dziwny bo każdy trzeźwiej myslący zdaje sobie sprawę z tego że dokument ma charakter prze wszystkim symboliczny i nie powoduje jakiś wiążących dla danego kraju skutków prawnych.
  • 2008-07-13 01:15 | murator

    Polska po paru latach panowania Axel Springer Verlag (który to A.Springer przyjmowal do pracy bylych wspólpracowników Dra Goebbelsa) przypomina Niemcy z lat 30-ych. Kazdy "szajs" - byle podstemplowany w Brukseli steje sie dogmatem a walka z nim symbolem ksnofobii itp. Dla bardziej "gramotnych" podaje adres strony gdzie traktat jest komentowany min. wprowadzenie na terenie Unii KARY SMIERCI ! Najpierw przeczytajcie a potem krytykujcie Kaczynskiego - pozwalajac opluwac wlasnego Prezydenta pozwalacie sami sobie pluc w twarze !

    http://www.eu-vertrag-stoppen.de/hintergrund/inhalt.html

    Od pracujacego w Irlandii inzyniera ze Irlandczycy tylko czekaja na nastepne referendum zeby olac jeszcze bardziej te brukselska "bumage"
    Znany niemiecki dziennikarz Jürgen Elsässer skomentowal wynik referendum w slowach:
    "Celtycka wiocha postawila sie Imperium" - wyrazna aluzja i nawiazanie do Asterixa i Obelixa...
    Pozdrawiam
  • 2008-07-13 08:53 | ryszP

    Obaj panowie nie zaliczaja sie do nosnikow sympatii i do przedstawicieli dojrzalosci dyplomatyczno-politycznej...akcje p.S. w ramach protestow rybakow w Normandii, zwiazanych z wysokimi cenami paliw ( wpadl w szal po zignorowaniu wyciagnietej dloni ),
    czy tez wsciekla inicjatywa inauguracji nowej unii krajow srodziemnomorskich (Traktat
    Barcelonski jest w dupie) kojrza sie w namolny sposob z akcjami p.K. w czasie wystepow
    na Litwie i "szczytowaniem energetycznym" w okolicach bylych republik sowieckich,gdy
    nic nie mamy zakladamy fabryke...
    Fakt "posiadania" wysokiego stanowiska nie zawiera automatycznie patentu na posiadania kredytu szacunku, respektu i zaufania...tu klaniaja sie sceny polityczne bialoruskie, wloskie i pare innych.
  • 2008-07-13 22:36 | Jacobsky

    Re: Sarkozy beszta Kaczyńskiego

    Coz, Francuzi nie chcieli umierac za Gdansk, no to teraz Kaczynski daje do zrozumienia, ze Polacy nie chca umierac za Lizbone
  • 2008-07-14 08:30 | Maciek

    I dlatego pojechal usciskac sie z Sarkozym, he, he.
  • 2008-07-14 08:39 | postkom

    Re: Sarkozy beszta Kaczyńskiego

    Jacek Kubiak chyba pomylił ojczyzny. A może to teraz takie europejskie, żeby krytykować swoich, a z pożądliwą miłością spoglądać na innych. Brzydzę się takimi opiniami. Coś takiego może napisać tylko, ktoś, kto nie do końca rozumie słowa: ojczyzna i honor. Nie można podpisywać martwego dokumentu, a tym samym wystąpić przeciw prawu europejskiemu. Zasada jednomyślności nakłada na wszystkie kraje obowiązek traktowania prawa jednakowo. Ignorowanie głosów niewielkiej Irlandii świadczy o tym, że coś złego zaczyna się dziać w strukturach europejskich i że trzeba o tym głośno powiedzieć. Wystąpienie prezydenta Francji jest głosem odrębnym, głosem dużego państwa, które chyba niedokładnie odrabiało lekcje z demokracji.
  • 2008-07-14 11:25 | Jacek Kubiak

    Ojczyzn nie myle. Mam tylko dwie. Natomiasat polski prezydent sam nie wie czego chce:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5453123,Kaczynski__Polska_nie_bedzie_przeszkoda_w_procesie.html
  • 2008-07-14 13:09 | postkom

    Bardzo to dziwne, bo tekst z gazety.pl jest datowany na dzisiaj, a wpis na Blogu z 11.07.2008. Założenie, że Kaczyński zmienia zdanie jest nie logiczne w doniesieniu do wpisu na blogu. Bo rozumiem, że to główny zarzut?
  • 2008-07-14 16:24 | Jacek Kubiak

    Pan prezydent wynegocjowal ten traktat i juz go raz podpisal. Po powrocie oglosil, ze to jego wielki sukces. Kiedy ratyfikowal go Sejm i Senat, nagle oglasza, ze nie podpisze, bo Irlandia powiedziala "nie". Godna podziwu konsekwencja? Chodzi wylacznie o wewnetrzne przepychanki z premierem i rzadem. Albo pan prezydent nie przemyslal konsekwencji tego co mowil "Dziennikowi" , albo wynegocjowal cos, co mu si enie podoba. Jesli to ostatnie, to po co podpisywal?