Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Romofobia

(9)
Problem Romów jest problemem całej Europy, a nie tylko Rumunii.
  • 2008-07-25 01:18 | Leon

    Re: Romofobia

    Bardzo dobry artykuł. Są w nim jednak pewne niejasności: mówi Pan o przymusowej sterylizacji kobiet, o pogromach i segregacji, a równocześnie oddala Pan sugestię o podobieństwach do nazizmu. Myślę, że te podobieństwa są i że sytuacja jest alarmująca, właśnie dlatego, że – i tu ma Pan całkowitą rację – nie da się tego alarmu odwołać łatwo i szybko. Sądzę, niestety, że nie tylko kultura Romów nie stanowi ani monolitu, ani czytanki dla dzieci. Także kultura Europejczyków ma swoje – niektórzy twierdzą nawet, że w nią na trwałe wpisane – mroczne strony. Tam też upatruję łatwości do pogromów, ekskluzji – do "rozwiązań ostatecznych".
  • 2008-07-25 05:07 | aaa

    Re: Romofobia

    moze autorzy artykulu maja wiecej info.Moim zdaniem tylko 'plywaja' kolo tematu,na dodatek tematu, ktory nie da sie zmiescic w jednym artykule.
    Mozna dociekac czemu Romowie tak sie zadomowili na Balkanach (wlasnie Rumunia,Bulgaria,poprzednia Jugoslawia,Grecja) ale tak samo mozna pytac czemu populacja Zydow miala swoje apogeum we wschodniej ew. srodkowej Europie.I niech sie zajma tym najbardziej zainteresowani,ci 'obcy'-bo okaze sie,ze nie sa to zadni obcy a budowniczowie mostow miedzy roznymi kulturami.Wyglada,ze dzis- najazdem Romow i problemami z tym zwiazanymi najbardziej przejmuja sie Wlosi.Ale co maja powiedziec 'biali' Rumuni, ktorzy z populacja Romska zyja od wiekow???,co maja powiedziec mieszkancy srodkowej Europy,ktorzy raczej tolerancyjnie zyli z obcymi kulturowo Zydami?? (Ci mieli akurat swoja ziemie obiecana,tradycje,korzenie i po niesamowicie tragicznych wydarzeniach maja swoj kraj---------gdzie i ewentualnie po co ? maja jechac Romowie (ktorzy takich ani religijnych ani panstwotworczych tradycji jak Zydzi nie maja???)
    A na koniec stanowisko biurokracji----ta dzisiejsza tj. unijna, przyzwyczajona do dominacji,narzucania postaw, dziwi sie ,ze Romowie nie akceptuja takich czy innych nakazow.Wloska propozycja ekspresowej deportacji,burzenia obozowisk i osiedli,pobierania odciskow palcow to tylko odmiana komunistycznej proby scalenia Romow z innymi grupami (jak sie to skonczylo to mieszkancy bylego wschodniego RWPG pamietaja: komuna padla a Romowie zostali,zostali tak jak byli tj,ze swoimi zwyczajami,obrzedami,tradycja i swoja 'bieda'.) Bo nie jest prawda,ze Romowie sa zaniedbywani,bo ci,ktorzy chca nie to,ze sie separuja od swoich ale raczej wlaczaja w ogolny nurt zycia.Tak jak zadne nakazy/zakazy/pomoc spoleczno-biurokratyczna nie zlikwiduja problemu biedy,bezrobocia,wyalienowania ze spolecznosci---tak tez zadne dyrektywy (jak by nie byly ostre) nie zlikwiduja od reki problemu Romow.Zwlaszcza oni musza sobie sami poradzic-jak ?,tego byc moze oni sami nie wiedza ale tym bardziej ci inni ,ci obcy.
    Moim zdaniem jednym z wnioskow jest taki--wiecej tolerancji: nie na zachowania kryminogenne ale dla roznic kulturowych.Jednoczesnie mniej falszywej litosci i falszywego wspolczucia,w koncu kazdy ponosi odpowiedzialnosc za swoje zycie i to co z nim i w nim zrobi.
  • 2008-07-25 11:44 | Paweł Strzemiecki

    Zajazd cygański

    I nie trzeba było nawet Schengen, żeby Włosi dowiedzieli się, że rzeczywistość nie bardzo chce ulegać pobożnym życzeniom dobrych dusz, albo polityków działających pod naciskiem lewicowych, albo wręcz lewackich środków przekazu – które przeważają po zachodniej stronie kontynentu.
    Rząd Romano Prodiego, w ramach odcinania się od poprzednika, „ksenofoba” Berlusconiego znacznie poluźnił od połowy 2006 r. zasady wjazdu do Włoch dla kandydatów na emigrantów i zalegalizował nielegalnych przybyszy. A tymczasem w ramach tej samej walki z ksenofobią już 31 października 2007 r. tenże rząd wydał dekret pozwalający wydalić tysiące Cyganów (Romów) rumuńskich – żeby ich obecność nie wywoływała… ksenofobii.
    Poszło o najazd i rozpasanie Cyganów rumuńskich, które m.in. zaowocowało zamordowaniem pewnej Rzymianki przez jakiegoś nożownika. W ciągu 2007 r., czyli od przyjęcia do Unii Bułgarii i Rumunii, liczba cudzoziemców we Włoszech wzrosła o 21 proc. Caritas włoski naliczył 556 tysięcy Cyganów rumuńskich. W ogóle przez dłuższy czas nikt nie odważał się we Włoszech mówić publicznie o Cyganach, to byli Rumuni – aż głośno obruszyli się politycy rumuńscy. W ostatnich latach z Rumunii wyemigrowało ok. 2 mln osób, osiedlając się głównie we Włoszech oraz Hiszpanii, gdzie rząd socjalistyczny prowadził (ale już się z tego wycofuje) podobną politykę wobec nielegalnych imigrantów.
    Zalew ten nie został bynajmniej wywołany tym, czym napływ Polaków i Litwinów na Wyspy Brytyjskie– czyli czekającą pracą. Włochy pracy obywatelom nowych państw Unii nie dawały, a już na pewno nie Bułgarom i Rumunom. Ale też Cyganie nie po pracę przyjechali. Wokół większych miast pobudowali obozowiska z byle czego i poczuli się jak u siebie. Walter Veltroni, lewicowy burmistrz Rzymu, dokonał jesienią 2007 r. odkrycia, że „Rzym był najbezpieczniejszą stolicą Europy – ale przed wejściem Bułgarii i Rumunii do Unii”. Dekret pozwala wydalać bez procesu i prawa powrotu tych obywateli państw Unii, którzy „gwałcą zasady godności ludzkiej, prawa podstawowe osób i bezpieczeństwo publiczne”. Wystarczająco pojemne, by pozbyć się kilkuset tysięcy Cyganów. Ale, czy Włosi się odważą?
    Już międzynarodowe organizacje cygańskie podniosły larum, że to co dzieje się we Włoszech to „praktyki, które położyły podwaliny pod Zagładę i inne rodzaje ludobójstwa”. Stanowczo sprzeciwili się też planom władz włoskich premier i prezydent Rumunii, oskarżając je o szerzenie nienawiści, ksenofobii, utożsamianie wszystkich obywateli rumuńskich z przestępcami, itp. Rumuni wcale nie są martwią się, że wyjechało im przynajmniej półtora miliona Cyganów. A, że to nie są wcale tylko nasze domysły kropkę nad „i” postawił rumuński minister spraw zagranicznych: „Kształceniem Romów, szukaniem dla nich pracy nie powinna się zajmować tylko Rumunia, lecz również kraje ich przyjmujące”.
    Można westchnąć z ulgą, że język rumuński jest nieco podobny do włoskiego i trochę do hiszpańskiego. No, i że jesteśmy w Polsce troszkę… zacofani. Ale nie wiemy, co nas jeszcze w tej Unii czeka.
  • 2008-07-25 21:27 | Roland

    Re: bez radykalnych rozwiązań UE przegra

    W krajach , gdzie można żyć nic nie robiąc, tylko płodząc dzieci, to po kilku pokoleniach będą same nygusy na utrzymaniu mniejszosci cięzko pracującej.
    Obowiązek aktywnego życia, wnoszącego pożyteczne dobra dla innych jest naturalnym nakazem, albo trzeba sterylizować nygusów, którzy żyją i rozmnażają korzystając z praw obywatelskich, których sami nie przestrzegają. W czasach powszechnego dostępu do lekarstw i kartek na żywnosć , osobnicy genetycznie lub kulturowo leniwi zdegenerują każdy kraj w szybkim tempie.
  • 2008-07-26 02:06 | anuski

    Re: Romofobia

    Pracuje jako tlumacz na komisariatach i w sadach w Madrycie. 23,75 % tlumaczen jest z jezyka rumunskiego, 12,5 z arabsiego i chinskiego a potem w znacznie mniejszym stopniu wszystkie pozostale jezyki (tlumaczenia z jezyka polskigo to okolo 3 %). Problem Romów hiszpanskich próbuje sie rozwiazac poprzez obowiazek edukacji: jesli dziecko romskie przyjdzie do szkoly dostaje darmowe sniadanie. Skutek jest taki ze dzieci przychodza do szkoly, jedza sniadanie i spokojnie wracaja do domu. Poza tym sa budowane cale osiedla mieszkaniowe ktore to panstwo podarowuje mniejszosci romskiej a ktore to po okolo roku wyglada jak najgorsza ruina z której sie sprzedalo od kafelek z lazienki i kuchni po okna i dachówki. Za to reportaze sa pelne placzacych i narzekajacych kobiet z gromada dzieci na okolo. Ciezko przekonac zwyklego obywatela ze jest sens przekazywac jego podatki na te cele zwazywszy na to ze pracujac na dwóch etatach jak na razie go nie stac na 60 metrowe mieszkanie.
  • 2008-07-26 18:30 | Radek

    Re: Romofobia

    Dawanie mieszkan Romom tak jak w Boloni niczego nie zmienia. Jak to sie konczy mozna zobaczyc na przykladzie hiszpanskiej Sewilli, gdzie w swoim czasie zbudowano 3000 mieszkan dla hiszpanski Romow. W konsekwencji stworzono enklawe bezprawia - najniebezpieczniejsza dzielnice, gdzie nawet policjanci boja sie zagladac.
  • 2008-07-27 00:34 | zulus

    takie pisanie przypominapodejscie...nazistow.
  • 2009-08-18 13:32 | isztvan

    Re: Romofobia

    W Polsce problem z mniejszością cygańską występuje w pewnych rejonach kraju, cyganie siedzą na zasiłkach są nieproduktywni dla gospodarki i jeszcze głośno krzyczą że jest im bardzo źle w Polsce. W kędzierznie-Koźlu doszło do tego że cyganie na wzajem wymieniają się dziecmi i stają się dla nich rodzinami zastępczymi pobierając na nie pieniądze, rażąca niegospodarność i chlew jaki zostawiają po sobie w miejscach swojego pobytu irytują ludzi normalnych i pozwala im mieć zdanie na to że nie pragną takiego sąsiedztwa i nie jest to żaden rasizm i nietolerancja ale głos oburzenia nieudawanego i popartego konkretnymi przykładami. Gdyby cyganie wzieli się do uczciwej pracy zadbali o swoje obejscie, chcieli się edukować i podnosić swoje wykształcenie łatwiej zostali by zaakceptowani w społeczeństwie większościowym gdzie człowiek pracuje, dba o dom i rodzinę i ma elementarne zasady kultury wbite w głowę tak żeby nikomu nie przeszkadzać i nie być uciążliwym dla społeczności w jakiej mieszka. Większośc normalnych ludzi mieszkająca w danym rejonie nie zakceptuje stylu życia mniejszości cygańskiej, to mniejszośc cygańska ma się dostosować do większości bez zakłócania trybu żucia większości. Dlatego niech nikt z cyganów się nie dziwi że ich nie lubią za to co sobą prezentują, jak będziecie tacy jak reszta to reszta was zakceptuje
  • 2009-08-19 11:35 | wladimirz

    To nie romofobia tylko samoobrona przed agresywnymi pasożytami!

    Oni nie chcą przestrzegać żadnych praw , nie uznają potrzeb ludzi,którzy żyją w ich sąsiedztwie, za to mają ogromne żądania i pretensje socjalne finansowane z pieniędzy podatników!!!