Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Sztuka to coś bardziej zwykłego

(1)
Sztuka w kinie, sztuka na plantach, sztuka na szkieletorze – Fundacja No Local próbuje wyprowadzić sztukę poza kontekst galerii, stworzyć nowe, bardziej komfortowe przestrzenie jej odbioru, a także nowe, prowokujące sytuacje dla artystów. Rozmowa z kuratorkami projektu.
  • 2008-07-25 16:12 | Monika Florczyk

    Re: Sztuka to coś bardziej zwykłego

    Reklamy to także sztuka. I zakładki do książek wycinane przez pierwszoklasistów. I szlaczki w zeszytach. Co więcej to też internet oraz możliwości jego wykorzystania do opisów zwykłego dnia np. w blogu. Czy dla Krakowian dziń zwykły to już nie może być sztuką. Tylko epatować trza tym wyuzdanym komfortem bycia opłacanym miastem? Owszem warszawa nie jest może tak ślicznie, w centralnej części udekorowana, ale co do innych, nie tylko zakątków, ale i całych osiedli - jesteśmy pewni, że w stolicy nadal króluje wstyd za waszą pogoń, za sławą. Mamy dosyć kolejnych nazwisk pretendentów do miana artysty. Warszawa pragnie spokoju i karze odmeldować się walczącym o pozycję kulturalnej stolicy państwa, biednym zakompleksiałym na punkcie własnych talentów, pseudoartystom.

    By nie wydać się Wam gołosłownym przytoczę sytuację wczorajszego wieczora:
    1. Pada ciężki, gęsty deszcz
    2. W Królewską wchodzi jedyna nie bojąca się go osoba
    3. patrzą na nią z samochodów, z okien i przez witryny
    4. Rozlega się baryton
    5. jeszcze teraz próbujemy oddać te dźwięki
    6 JESTEM FILOZOFEM ZAGRANICZNYM....