Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Uzdrawianie przez poniżanie

(1)
2008-07-28 23:29 | Piotr Witoldowicz
Od kilku tygodni obserwuję na słupach ogłoszeniowych w Warszawie pojawianie się dziwnych plakatów - obelżywych i wywołujących bardzo negatywne skojarzenia. W końcy nie wytrzymałem i poszukałem sprawcy. I znalazłem.

Dumnie brzmi doniesienie na stronie internetowej Państwowej Inspekcji Sanitarnej:

"28 maja br. 2008r. w ogrodach Ministerstwa Zdrowia w Warszawie została zainaugurowana ogólnopolska kampania społeczna „Młodość wolna od papierosa” organizowana przez Państwową Inspekcję Sanitarną, Biuro Światowej Organizacji Zdrowia w Polsce oraz Centrum Onkologii Instytut im. Marii Skłodowskiej - Curie w Warszawie." (wszystkie cytaty za http://www.gis.gov.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=632&Itemid=50)

A co ta kampania ma promować?


Plakat z młodą dziewczyną i hasłem "Palę więc śmierdzę" - służy "eksponowaniu pozytywów niepalenia (ładny wygląd, zapach, lepsza sprawność fizyczna, lepsze zdrowie, itp.);"

Plakat z młodym chłopakiem lub dziewczyną, gdzie twarz zastąpiono naturalistycznym tyłkiem, oraz z hasłem "Papierosy są do dupy" - służy "zachęcaniu do podejmowania odpowiedzialnych wyborów – życie bez papierosa (bez uzależnienia);"

Plakat z papierosem i hasłem "Służy do zabijania" - zapewne ma zachęcać do "asertywnych postaw u młodzieży (związane z czynnym i biernym paleniem)"

Oto, w jaki sposób rządowa instytucja zamierza wprowadzić zdrowy tryb życia wśród młodzierzy: poniżając i upokarzając tych, którzy się nie poddadzą państwowemu terrorowi zwanemu "kampanią społeczną". Wrogiem i ohydą nie jest już zapluty karzeł reakcji, bumelant, kapitalista ani kułak. Teraz wrogiem publicznym jest palacz: śmierdzący, dupogęby morderca i mordeczyni. To przeciw niemu ma się kierować "asertywna reakcja" zdrowego trzonu młodzieży, wiedzionego przez Andrzeja Wojtyłę, Głównego Inspektora Sanitarnego.

Proszę Państwa, nie tędy droga! Rozumiem, że autorzy mają "w domyśle" szczytny cel uratowania wielkiej liczby ludzi przed chorobami i uzależnieniem. Ale czy nie zdają sobie sprawy, że szkodliwe skutki społeczne takiej kampanii wielokrotnie przekroczą skutki dobroczynne?

Wystarczy pomyśleć o trzech sprawach:

1. Kampania oparta jest na wykorzystaniu, wzmacnianiu i _nagradzaniu_ negatywnych emocji i postaw, skierowanych przeciw ludziom kultywującym "niewłaściwe" zachowania i postawy.

2. Nie ma mowy o żadnym racjonalnym przekazie - to jest prosty i aintelektualny komunikat "Palacz jest zły, brzydki i śmierdzi". W ten sposób nie tylko blokuje się jakąkolwiek refleksję, a więc możliwość pdojęcia _świadomej_ decyzji, ale uczy się odbiorców kampanii - a więc WSZYSTKICH, bo kampania jest publiczna i ogólnopolska - że takie właśnie negatywne emocje są właściwe i pożądane w życiu społecznym.

3. Kampania w istocie nie promuje zdrowego trybu życia, jedynie wyklucza i etykietuje ludzi palących. I znowu - jest to promocja zdziczenia obyczajów, a nie racjonalnych, tolerancyjnych i odpowiedzialnych postaw obywatelskich.

W istocie swej ta kampania w imię zdrowia fizycznego deprawuje i niszczy zdrowie moralne społeczeństwa, czyniąc mu szkodę nieporównywalnie większą niż nikotyna, alkohol i pornografia razem wzięte.