Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Walonia z perspektywy Francji

(7)
Belgia zmierza ku przepaści. Bogata, niderlandzkojęzyczna Flandria nie chce płacić na biedniejszą, francuskojęzyczną Walonię. Niemożność sformowania federalnego rządu sprawia, że Belgowie muszą liczyć się z perspektywą rozpadu królestwa.
  • 2008-08-02 03:49 | Robert

    Re: Za ratowanie Belgii zapłaci cała Unia, więc i Polska.

    Takie to są dodatkowe obciązenia UE. Po zaakceptowaniu odrębności Kosowa, Unia dokłada do tego "państwa" które sama stworzyła. Teraz będzie dokładanie do Belgii i jej problemów, a czy nowo przyłączone państwa będą trzymane na poziomie III swiata ?
  • 2008-08-02 10:02 | lchlip

    Re: Walonia z perspektywy Francji

    Faktem jest ze wielomiesieczny konflikt nie sa w stanie belgowie rozwiazac sami. Jest prawdopodobne ze unia wlaczy sie nieoficjalnie i zaproponuje rozjemce ktory jest do zaakceptowania przez obie strony. Nie jest mozliwym "rozwiazanie" Belgii mimo istniejacych roznic. Dla Francji to bomba z opoznionym zaplonem, dla Holandii kukulcze jajo a dla Europy poczatek konca problemow autonomii narodowosciowych.
  • 2008-08-02 10:20 | marko

    Pokoj kosztuje. Gdyby UE dolozyla do Jugoslawi w roku 1990 to nie byloby tych wszystkich rzezi.
  • 2008-09-04 17:01 | Grim Sfirkow

    Re: Walonia z perspektywy Francji

    Ciekawe co będzie jeśli Belgowie się zgodzą, że należy się rozstać. Co wtedy zrobi UE? Przymusowo zmusi ich do życia w jednym państwie?
  • 2008-09-17 17:19 | t

    Mieszkam w Walonii...

    ...i moge napisac, ze konflikt pomiedzy Walonami a Flamandami jest tak gleboki i nabrzmialy, ze z punktu widzenia obcokrajowaca ciezko mi sobie wyobrazic dalsze wspolistnienie tych dwoch narodow w jednym kraju. Tak wlasnie: dwoch narodow!
    Oni sie po prostu szczerze nieznosza!
    Prawda jest oczywiscie posrodku bo zarowno jedni jak i drudzy maja swoje racje. Najwiekszy problem jest oczywiscie z Bruxela bo jest jak Jerozolima - wszyscy by ja chcieli miec a jest otoczona gminami flamandzkimi (co prawda bardzo cienko od strony poludniowej, ale jednak).

    Moj pomysl na ten kraj jest prosty: Flandria powinna sie przylaczyc do Holandii, Walonia do Francji, czesc niemiecka powinna powrocic do Niemiec, a Bruxela zyskac status Wolnego Miasta i zostac stolica Unii Europejskiej (z odpowiednimi gwarancjami wszystkich czloknow UE).
    Problem jest jednak w tym,ze Flamandowie nie lubia Holendrow (z wzajemnoscia), a Francuzi wcale nie chca Walonii (musieli by sporo doplacac), do tego Bruxela podobnie jak Jerozolima rozbudza spore emocje, wiec latwego rozwiazania nie bedzie.

    Tylko Niemcy z wielka nadzieja patrza na odzyskanie kilku gmin, ktore im zabrano po II wojnie.

    t.
  • 2008-10-11 13:18 | jan

    Czesto jestem w Flamandi i duzo na ten temat rozmawiam z ludzmi, mnie sie wydaje ze Walonie sa troche sztywnie, bardzo duzo Falmandow mowi po walonsku ale Walonie sa tak jak Franzusi, kiedys chcialem tankowac w Walonji, zapytalem po francusku, nie zrozumial mnie, po angielsku, tak samo, po niemiecku juz nie pytalem bo mialem niemicka rejestracje
  • 2008-10-16 00:23 | ekonom

    Flamandzi uwazaja ze swoj dobrobyt sami sobie zawdzieczaja, a Waloni zasluguja na biede (bo sa nieudolni i leniwi). Otoz sprawa wyglada nie tak latwo.
    Flandria skorzystala na upadku Walonii, gdyz narodowa struktura gospodarcza przestawiona zostala z wegla i stali na handel i uslugi. Bylo i jest to zjawisko ogolnoswiatowe, szczegolnie wzmocnione poprzez rozwoj rynku wewnetrznego Unii (dzieki temu port Antwerpii boomuje jako centrum handlowe i logistyczne, bo przyjmuje towary przychodzace z calego swiata i rozchodzace sie na caly rynek europejski, i vice versa). Flamandzi zawdzieczaja wiec swoja sytuacje : ogolnym zmianom polityczno-gospodarczym (UE, globalizacja) jak i temu ze Belgia w calosci zgodzila sie isc z tym trendem. Wiec, choc Flamandzi niezwykle podkreslaja swoja przedsiebiorczosc, to ich sukces byl w mniejszym stopniu od niej zalezny, niz by chcieli.