Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Tajemnice Wałęsy

(34)
Wydawało się, że przeniósł się już do historii, że w spokoju będzie jeździł po świecie – na ile sił i zdrowia starczy – jako najbardziej barwny i rozpoznawalny symbol Polski. Jednak wrócił do teraźniejszości, bo historycy z IPN tak postanowili. I odżyły pytania, kim właściwie był i jest Lech Wałęsa?
  • 2008-08-31 16:10 | arsapudamas

    Re: Tajemnice Wałęsy

    "W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. blok nr 17 D przy ul. Polanki na Zaspie ".
    Mała korekta: Wałęsa mieszkał wówczas rzeczywiście na Zaspie, jednak nie przy ulicy Polanki, gdzie mieszka obecnie. Ulica Polanki jest w Starej Oliwie. Jedyne bloki, które tam są, to akademiki Uniwersytetu Gdańskiego.
  • 2008-08-31 21:47 | kenaj

    Re: Tajemnice Wałęsy

    Ze wstydem oglądałem dzisiejsze uroczystości rocznicowe w Gdańsku.Lech Wałęsa nie był obecny! Tak sobie przypomniałem,że w 1980 roku,latem,kupiłem sobie odbiornik radiowy "Spidola" produkcji radzieckiej,który posiadał rozbudowany zakres fal krótkich.Ta radziecka konstrukcja umożliwiła mi bezproblemowe słuchanie w czasie sierpnia 1980 komentarzy rogłośni zachodnich.Było tam o "Elektryku",póżniej już o Wałęsie,Borusewiczu.Jankowskim,Kuroniu,Wyszkowskim,Geremku,Walentynowicz...i wielu innych.Nazwisko Kaczyński,w tym kontekście,poznałem znacznie póżniej.I dzisiaj L.Kaczyński gra rolę,no właśnie,jaką?
  • 2008-08-31 22:00 | Mieczysław S.Kazimierzak/Mieczsilver/

    Re: Tajemnice Wałęsy

    "...jest najbardziej znienawidzonym przez IV RP politykiem III RP."Ile w tym sformułowaniu nadużycia,które może tylko wynikać z braku zrozumienia dla tych faktów,kóre reżyserował Lech Wałęsa już jako prezydent "Bolek" po zawarciu traktatu okrągłostołowego.To co opisują autorzy to skazy drugorzędne,które opisał pod tym tytułem Norman Devis w TP.Nie podał jednak skazy pierwszorzędnej,którą w moim pojęciu jest antyobywatelska ustawa zasadnicza,która otworzyła drogę do politycznego szulerstwa i korupcji.Mówienie o nienawiści to zasłona dymna wobec racjonalnej krytyki,którą była poddawane założenia partyjniackiej demokracji.
  • 2008-09-01 09:01 | Mieczsilver

    Re: Tajemnice Wałęsy

    Nienawiść czy racjonalna krytyka.Norman Devis w Tygodniku Powszechnum opublikował swój tekst SKAZY DRUGORZĘDNE.Po nim powinien się pojawić kolejnu SKAZY PIERWSZORZĘDNE.Do nich zaliczam udział Lecha Wałęsy w traktacie okrągłostołowym i pózniej jako prezydenta "Bolka" w podpisaniu antyobywatelskiej ustawy zasadniczej.To są te właśnie skazy,które otworzyły drogę dla politycznego szulerstwa i korupcji.Tak to jest gdy małego człowieka wynosi się do załatwiania wielkich spraw.
  • 2008-09-01 09:13 | luk

    Re: Tajemnice Wałęsy

    A ja jestem dumny z LEcha.
  • 2008-09-01 16:46 | dedek

    A czego Ty dokonałeś wielki człowieku?
  • 2008-09-01 18:17 | SAI

    Symbol walki

    Lech Walesa jest dla swiata symbolem,takim jak statua wolnosci w Nowym Jorku,symbolem walki o wolnosc.I choc nie on sam tego dokonal ,symbolizuje cala grupe ludzi ktorzy tego dokonali.Podwazanie jego uczestnictwa w tej walce,nazwyanie go agentem,to proby ludzi malych i podlych,ktorzy niszczac symbol Solidarnosci,niwecza sukces Polakow jakim byla Solidarnosc.
  • 2008-09-02 08:50 | Jan Jankowski

    Re: Tajemnice Wałęsy

    Lech Walesa to,, Bochater Narodowy",niech wszyscy mowia co chca ja wiem ze tak jest..Jestem dumny ze w Polsce,,tej Polsce" pojawil sie,, Taki Czlowiek"z harakterem,prosty i zrobil to co trzeba bylo zrobic z tym systemem.Panie Prezydencie prosze sie nie obrazac na ludzi,oni bywaja niewdzieczni.
  • 2008-09-02 12:00 | Libra

    Re: Tajemnice Wałęsy

    22 grudnia 1989 r. w południe Lech Wałęsa składa wobec Zgromadzenia Narodowego przysięgę prezydenta RP.

    Był to rok 1990
  • 2008-09-04 10:37 | Benka

    Czy się to komus podoba czy nie, Wałęsa był i będzie symbolem walki z komuną. To on siedział w pierdlu, to on tracił pracę i był iwigilowany. Co by nie mówić, jego nazwisko pozostanie w historii Polski. Szkoda tylko, że wiekszość tych, którzy go teraz opluwają nawet nie kiwnęła palcem w sytuacji, gdy był ku temu czas. Jak zwykle polskie przywary biorą górę na rozsądkiem, bo po co wspólnie budować skoro skłóceniem wszystkich można osiągnąć cele, które tylko dla niektórych (czytaj: tych wzniecajacych zamęt) będą korzystne. Nigdy jako naród nie umieliśmy budować, za to zawsze byliśmi mistrzami nieszczenia. Morał jest taki: historia lubi sie powtarzać. Oby tym razem rozum pokonał cwanictwo i krótkowzroczność.
  • 2008-09-04 17:04 | strajkujący

    Re: Tajemnice Wałęsy

    ...."SB zaczyna represje. To wtedy Wałęsa zgłasza się do garstki trójmiejskich opozycjonistów i oferuje pomoc. Jest w poglądach skrajny, wściekły na władze: proponuje metodę oko za oko – za każdego aresztowanego niszczyć budynek milicji bądź partii, obrzucając go materiałami wybuchowymi, w nocy, by nie było ofiar. Nijak się to ma do pokojowej formuły działania opozycji.".......
    ------------------------
    To bardziej pasuje do roli prowokatora, specjalnie skierowanego do pokojowo nastawionych opozycjonistów. "....Kiedy władze zgadzają się spełnić żądania płacowe i większość stoczniowców chce iść wreszcie do domów, po chwili wahania nakłania ich do kontynuowania strajku w imię solidarności z innymi zakładami....." To nieprawda i manipulacja. Wałęsa zakończył strajk a rozchodzących się strajkujących zawróciła Walenrynowicz i Pieńkowska, zmuszając Wałęsę do ponownego strajku. Piszecie "..System ten, „ze Związkiem Radzieckim na czele”, zostaje zaatakowany w najbardziej widowiskowy i bolesny sposób – przez robotników z robotnikiem na czele." To rzeczywiście był majstersztyk i wspaniałe posunięcie prawdziwych inicjatorów wydarzeń.Sam Macchiavelli lepiej by nie wymyślił.
  • 2008-09-04 17:16 | świadek tych wydarzeń

    Re: Tajemnice Wałęsy

    Jeśli Wałęsa był stale wyrzucany z pracy i aresztowany, to kiedy zdąrzył "zrobić" 5-cioro dzieci" . Z czego i dzięki czyjej pomocy utrzymywał zonę i tyle drobiazgu ? A jak to było ze Zjazdem Solidarności w 2/3 opanowanym przez TW i SB, na którym Wałęsa został przewodniczącym - to kłamstwo czy prawda??? . Piszecie " niewykluczone, że to nie Moskwa czy też tzw. układ miały wtedy, jak chcą dziś bracia Kaczyńscy, sterować Wałęsą, lecz oni sami. Jeśli doszło do takich sugestii, to – znowu na szczęście – Wałęsa na takie rozwiązanie się nie zgodził." Na szczęście ???? A możę włąśnie na nieszczęście i dzięki temu po tylu latach mamy to co mamy.
  • 2008-09-04 19:21 | jan

    Re: Tajemnice Wałęsy

    Lechu jest GUT
  • 2016-02-18 15:17 | takei-butei

    Re:Tajemnice Wałęsy

    Nie wiedziałem, że pani Kiszczak jest pracownicą IPN-u, no, ale już wiem...
  • 2016-02-18 16:08 | snakeinweb

    Re:Tajemnice Wałęsy

    PiS znowu osiągnął propagandowy sukces. Rzucił po raz setny jakieś ubeckie śmiecie i zamienił całą sferę publiczną włącznie z GW i Polityką w jeden wielki pisowski rynsztok i ściek. Ludzie się rzucili na ubeckie ochłapy i fałszywki, plotą po raz tysięczny te same brednie bez materialnych podstaw i kompletnie o całkowitym braku programu PiS-u, o dzikich ustawach inwigilacyjnych i o deptaniu Konstytucji zapomnieli.

    Gratulacje dla pisowskich Goebbelsów. Puk, puk w głowę pożytecznym idiotom i liberalnym mediom. Bez was PiS by się pochlastał, o ile w ogóle by zaistniał.
  • 2016-02-18 16:44 | turkmen

    Re:Tajemnice Wałęsy

    ..pamiec pana prezesa jest nadal silna jak silna jest jego nienawisc do L.Walesy. Jednym gestem wydal polecenie i nagle stal sie ,,Cud,, dziwnym trafem nagle odnaleziono teczki na L.Walese ! Tu w Polsce za czaow IV RP dzieja sie same cuda kraj nam rozkwita ,ludzie sa szczesliwi pan prezes i jego elita politykow buduje nam RAJ !! Tylko czy my chcemy tego raju ,naglych cudow i tych gestow pana prezesa i meldunku ..ROZKAZ WYKONANO PANIE PREZESIE !!!
  • 2016-02-18 17:11 | abchaz

    Re:znani Polacy

    JPII ,Wałęsa i Lewandowski..onegdaj Boniek.
    Boniek jest już bezpieczny.
    JPII jawi się jako lis w kurniku kur filozoficznych.
    Wałęsa ...
    Strach pomyslec co z Lewandowskim.
    Nie będę ciągnął dalej..
    W nadziei ,że JK go oszczędzi.
  • 2016-02-18 18:11 | popan

    Tajemnice Wałęsy, czy Polska Rzeczywistość?

    To wszystko było już, nawet parę razy.
    Kult jednostki, okres błędów i wypaczeń, syjoniści, karnawał Solidarności, stan wojenny, układ. I tak będzie dalej. Moje dawno już temu spędzone 40 lat życia w Polsce to lawirowanie od wstydu do wstydu. Za szlachecką prywatę, sanację, Mikołajczyka itd.
    Wyszukiwanie i wytykanie niegdysiejszych potknięć (sam Pan Bóg w swej doskonałości eksperymentował najpierw z małpami zanim stworzył Kaczyńskiego) to nadrzędna cecha polskiego narodowego charakteru, niejednokrotnie opiewana przez satyryków i spędzająca sen z powiek zrozpaczonych patriotów.
    Paskudna i szkodliwa cecha, nie pozwalająca na normalne życie w realnej rzeczywistości, zmuszająca do jałowego dłubania w przeszłości, bez wyciągania z niej wniosków, rezultująca w życzeniowym planowaniu przyszłości z gwarancją na sukces.
    Sfrustowany a ogłupiały naród podnieca się, z braku lepszych możliwości, kolejną okazją do burzenia pomników a tymczasowi jego przywódcy, w swojej bezdennej głupocie dostarczają tej rozrywki. Jedynym stabilnym i efektywnym okresem w nowszej historii Polski były 123 lata zaborów, gdy o naszych losach decydowali obcy, nota bene przeważnie z korzyścią dla nas.
    Wygląda na to, że Polska stoi właśnie przed nową szansą. Szczęść Boże!
  • 2016-02-18 19:51 | azur

    Re:Tajemnice Wałęsy

    Póki przy władzy będzie Kaczyński, Wałęsa nie zazna spokoju.
  • 2016-02-18 20:10 | Jerzy zO.

    Re:Tajemnice Wałęsy

    Najpiękniejszą cechą Lecha jest ta jego umiejętność lawirowania, w której jego intuicja jest nie do przecenienia. To się okazało tak dalece skuteczne,że w 10 lat przyniosło Polsce niepodległość. Wolno nawet sądzić, że to Wałęsa skaptował do swojej sprawy wielu sukinsynów z tamtej strony. Dzisiejsze Riepiny i Sieversy nie ustają jednak w wysiłkach, gołym okiem widać, że sporo już osiągneli.
  • 2016-02-18 21:54 | modest

    Re:Tajemnice Wałęsy

    Panie Wałęsa, przeżyliśmy komunę z podniesionym czołem. Jestem z Panem. Mój Ojciec śp. to końca szanował Pana za wyprowadzenie ruskich bez jednego strzału. Wiedział, co mówi. Był więźniem sowieckich łagrów. Kto z Was, rzucających kamieniem, pamięta o Jałcie?
  • 2016-02-19 00:31 | snakeinweb

    Re:Tajemnice Wałęsy

    W komunie niemal każdy wiedział jak traktować takie wrzuty i podsuwających je ubeckich prowokatorów. A było tego sporo. Podrzuty o agentach w kierownictwie Solidarności, listy żydów i masonów w episkopacie i w opozycji, bezczeszczenie radzieckich grobów, wezwania do siłowego obalenia reżimu i rozstrzeliwania komunistów.

    Wszystkie te ubeckie prowokacje traktowano nieprzyjmowaniem do wiadomości i możliwie wyraźnym ostracyzmem wobec ubeckich prowokatorów.

    Myślę, że dzisiaj należy się nadal trzymać tej metody tym bardziej, że pobratyńcy ubecji doszli dzisiaj do władzy.. Pełna izolacja, ostracyzm i nieprzemakalność na jakąkolwiek sylabę tego pisowskiego bełkotu kontynuującego misję ubeckich prowokatorów.

    Sam się tego trzymam i innym to zalecam. Nie wdawać się z pisowskim motłochem w jakiekolwiek dyskusje. O czymkolwiek.
  • 2016-02-21 05:12 | panjanek

    Re:Tajemnice Wałęsy

    Ok, to wszystko juz wiemy. Dyskusje sa niepotrzebne z 'pisowskim motlochem' jak pisze snakeweb czy z ucylizowanym polskojezycznym ludem europejskim, ktorego przedstawiciele ubogacaja to forum. Pozostaje tylko pytanie, ktore wymaga jednoznacznej odpowiedzi to czy LW byl czy nie byl agentem UB? Odpowiedz musi by byc zero-jedynkowa tzn 1 = byl, 0= nie byl. Podobnie jak nie mozna tylko troche spasc ze schodow czy byc 50% w ciazy. 'Once a whore always a whore'.
  • 2016-02-21 08:43 | Kaszuba

    Re:Tajemnice Wałęsy

    Jednak dziś Wałęsa zachowuje się kompletnie bez klasy. Nigdy zresztą w sprawie swojej słabości w latach 1970 - 1976 nie wypowiedział się jednoznacznie. I to go dziś gubi. Każdy rozsądnie myślący człowiek rozumie, że w życiu realnym nie ma herosów, tymczasem Wałęsa naiwnie chce uczynić z siebie człowieka bez skazy. To jest niemożliwe! Lech Bądkowski, pierwszy rzecznik prasowy Wałęsy w 1980 r., powiedział o nim, że cechuje go niska kultura wewnętrzna. I to było głównym powodem rezygnacji z funkcji rzecznika. Minęło od tego czasu prawie 36 lat i Wałęsa tej cech się nie pozbył. Niestety.
  • 2016-02-21 22:32 | gramin

    Re:Tajemnice Wałęsy

    @ panjanek
    Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz. Biorąc pod uwagę wymiar czasu nic nie jest tak jednoznaczne, jak to przedstawiłeś. Świat realny prawie nigdy nie jest zero-jedynkowy.
    Czy taki św. Augustyn dajmy na to, to zwykły utracjusz i "kurwiarz" (chyba lubisz to słowo), czy też święty chrześcijański i jeden z Ojców Kościoła. Otóż jeden i drugi, zależy który okres jego życia weźmiemy pod uwagę.
    Podobnie Maksymilian Kolbe. Był małym nienawistnym antysemitą, czy wielkim człowiekiem poświęcającym się dla innego? Podobnie jak Augustyn, jednym i drugim.
    Nawet jeżeli okazałoby się, że Wałęsa jako młody niedoświadczony człowiek (na dodatek przerażony reakcją komunistycznej władzy w 1970 roku) podpisał jakieś dokumenty i współpracował z bezpieką na początku lat 70-tych, to nijak to nie umniejsza jego zasług w 1980. W moich oczach nawet by w ten sposób zyskał, bo jedynie osoby wielkie potrafią przezwyciężyć własne słabości i podnieść się z upodlenia.
    Wałęsa w latach 80-tych udowodnił, że jest wielkim człowiekiem. Mojej oceny nie zmieniło nawet to, że uważałem go za okropnego prezydenta, głosowałem na Kwaśniewskiego i ucieszyła mnie przegrana Wałęsy.
    Jego roli z lat 80-tych nikt mu nie odbierze. Tutaj w pełni zgadzam się z snakeinweb. Z PiSowskim "motłochem" rzeczywiście nie warto prowadzić dyskusji, bo on żadnej dyskusji nie oczekuje. Jemu zależy wyłącznie na "leczeniu" własnych fobii i frustracji, a że jest "motłochem" to jedyny sposób aby to osiągnąć widzi wyłacznie w niszczeniu i poniżaniu ludzi większych od niego. "Motłoch" po prostu myśli, że nie warto samemu piąć się w górę, przecież dużo łatwiej ściągnąć z góry w dół tych, którzy ponad "motłoch" wyrastają. Niestety ta zawiść i małostkowość jest dość typowo polska.
    Dlatego cieszę się, że jestem przedstawicielem "polskojęzycznego ludu europejskiego", a jednym z tych "prawdziwych", pełnych kompleksów i zawiści, Polaków.
  • 2016-02-22 10:52 | panjanek

    Re:Tajemnice Wałęsy

    @gramin

    Wydaje mi sie, ze niezupelnie poprawnie odczytales moj wpis. Ja nie odbieram LW jego zaslug. Rozumiem i szanuje fakt, ze mogl sie bac. Kto sie wtedy nie bal? Chcialbym tylko wiedziec, czy byl TW czy nie i jesli tak to czy mialo to wplyw na to co stalo sie z Polska w i po 1989 roku? Mysle, ze juz wkrotce bedziemy wiedziec i nie bedziesz zmuszony(a) dyskutowac z 'motlochem'. Mysle, ze mam prawo znac prawde, czyz nie? Chyba nie boisz sie prawdy?

    Zdanie po angielsku to ulamek z cytatu G. Orwella. Warto czasem wiedziec co kiedys powiedzieli inni o niemoralnym zachowaniu tzw demokracji zachodnich dotyczacym Polski. Zachecam do przeczytania calego (z pewnoscia jest przetlumaczony, znajdziesz go np w Muzeum Powstania Warszawskiego) . Acha, i jeszcze jedno, nie lubie slow ktorych ty uzywasz. Twoj komentarz nie byl potrzebny bo nic nie wnosil do dyskusji.

    Mysle, ze probujac porownywania LW ze swietymi, to moze troche przesadziles? Ale bylo ciekawe.
  • 2016-02-22 11:30 | ecres

    Re:Tajemnice Wałęsy

    A dziś młodzi oglądają i przekażą potomnym ,jak współczuli zatroskaniu i wręcz fizycznym męczarniom nad losem Wałęsy,kikugodzinnego marszalka sejmu, seniora pana Morawickiego,Jak on przy stole w studio cierpi.JAk błaga, Lechu przyznaj się.Jak ze spuszczoną głową, burczy na oponentów.Nie przyzna się ,że miał za granicą dostęp do bananów ,koniaku ,pomarańczy ,w czasie gdy żona Wałęśy widziała w oczach swoich 8 dzieci głód i rozpacz .Ba ,senior ma teczkę i co chwila wyjmuje kwity.Te cierpienie seniora ma posmak sensacji.Otóż z jego slow wynika ,że dalsze losy kraju i jego pomyślność zależą od przyznania się Wałesy.?Czyżby nie rozumiał ,że to syn ,junior, krajowi da dobrobyt i dogonienie zachodu.?Pod jednym warunkiem -premier Kaczyński w tajnych rozmowach z Merkel i innymi szefami rządów ustali ,że oni od jutra nie będą się rozwijać ,czekaąc na naród wybrany
  • 2016-02-22 13:38 | Withold

    Re:Tajemnice Wałęsy

    Jedna sprawa jest naprawdę dziwna. Trudno mi sobie wyobrazić, aby TW wybrał, bądź zgodził sie tak jak w przypadku Wałęsy na pseudonim, który jest imieniem własnego ojca.
  • 2016-02-22 20:46 | jakowalski

    Re:Tajemnice Wałęsy

    Withold (2016-02-22 13:38)
    Szeregowy TW nie wybierał sobie pseudonimu, a ojciec Lecha Wałęsy miał na imię Bolesław.
  • 2016-02-22 21:45 | poznan56

    Re:Tajemnice Wałęsy

    To nie Walesa "rozwalil" komunizm lecz Reagan i Gorbaczow .... zupelnie z roznych powodow.
  • 2016-02-23 01:14 | gramin

    Re:Tajemnice Wałęsy

    @ panjanek
    Na początek, rzeczywiście nie skojarzyłem, że zakończyłeś post cytatem z Orwella. Pewnie dlatego, że Orwell użył go w zupełnie innym kontekście. Czym innym było świadome, lub wynikające z ignorancji bronienie zbrodniczego systemu sowieckiego przez Zachodnich dziennikarzy, a czy innym wymuszone podpisanie lojalki przez TW Bolka.
    W przypadku Bolka opinia dotycząca "whore" nie ma zupełnie zastosowania, bo jak wynika chociażby z udostępnionych materiałów w 1976 roku został wykreślony z rejestru TW jako osoba zupełnie nieprzydatna, bo sabotująca pracę SB.

    Zakładając teraz, że rzeczywiście Lech Wałęsa był owym Bolkiem, to niby jaki wpływ "na to co stalo sie z Polska w i po 1989 roku" miałaby mieć owa wymuszona i następnie świadomie zakończona współpraca sprzed 15 lat?
    Jeżeli komuniści mieli na Wałęsę tak mocne "papiery", że był ich marionetką, to dlaczego nie udało im się go namówić w czasie stanu wojennego do współpracy? Dlaczego nie udało się zablokować przyznania Pokojowej Nagrody Nobla (a był to przecież siarczysty policzek wymierzony ówczesnym władzom Polski)? Sugerowanie, że osoba, która nie dała się zastraszyć i złamać w latach osiemdziesiątych, była marionetką komunistów w latach dziewięćdziesiątych jest czystą niedorzecznością, a myślenie tego typu cechuje zupełny brak logiki.
    Podobnie niedorzeczne jest sugerowanie, że Lech Wałęsa na rok zostawił żonę i dzieci, i wyjechał na wczasy jedynie dla zmyłki zwane internowaniem.

    Piszesz, że zależy ci wyłącznie na poznaniu prawdy. Otóż prawdy nie poznaje się w taki sposób, jak to odbywa się w tej chwili w Polsce. Historycy powinni pracować w zaciszu, a nie w świetle jupiterów. Opinia publiczna powinna być zapoznana z wynikami badań w momencie, gdy już nie będzie żadnych wątpliwości, że Lech Wałęsa i TW Bolek z szafy Kiszczaka to ta sama osoba. Epizod w lat 1970-76 powinien być też pokazany na tle całej działalności Lecha Wałęsy. To co w tej chwili się odbywa, to nie jest żadne poszukiwanie prawdy. To zwykłe polowanie na czarownice w wykonaniu tzw. "historyków" z IPN.
    Jeżeli okaże się, że dokumenty są spreparowane, to jak zadośćuczynić Wałęsie tego zmieszania z błotem, które w tej chwili się odbywa? Nie da się, bo Kaczyński właśnie znalazł swojego "świętego Graala" i dla niego nie jest ważne, czy jest on prawdziwy, czy nie. Liczy się wyłącznie poniżenie jego osobistego wroga, który kiedyś miał czelność wyrzucić go z grona doradców.

    Przywołałem przykłady chrześcijańskich świętych nie dlatego, że chciałem zasugerować jakąś świętość Wałęsy. Miały one jedynie ilustrować skomplikowane ludzkie losy. Jako ateista nie uznaję żadnych świętości. Tym bardziej, że nie ma ludzi jednoznacznie "dobrych i czystych". Każdy z nas ma jakieś, mniejsze czy większe, wady. O tym, czy ktoś okaże się bohaterem, czy kanalią w dużej mierze decyduje kontekst w jakim dana osoba się znajdzie. Gdyby nie II WŚ Kolbe zapewne dalej wydawałby swoją antysemicką gazetkę i do historii przeszedł jako mało znaczący ksiądz-antysemita. Wojna i okropieństwo obozu koncentracyjnego wyzwoliło w nim jednak bohatera. Gdyby człowiek o osobowości Wałęsy zaczął działalność polityczną na początku la 90-tych XX w. zapewne byłby warchołem pokroju A. Leppera, w dzisiejszych czasach pewnie w ogóle nie miałby szans na zaistnienie w polityce. Trafił jednak na swój czas i stał się bohaterem i symbolem pewnej epoki.
    Dzisiejsze próby umniejszania jego zasług są zwyczajnie podłe i małe. Natomiast nagonka prowadzona przez pseudo-historyków z IPN jest na żenującym poziomie.

    P.S. Gdyby rzeczywiście zależało ci jedynie na odkryciu prawdy, a nie przyłączeniu się do motłochu polującego na czarownice, to uważnie przeczytałbyś chociażby mój post. Znalazłbyś tam np. zdanie w którym piszę, że "uważałem go [Wałęsę] za okropnego prezydenta" (a nie "uważałam") oraz odpowiedź na twoje późniejsze pytanie, czy boję się prawdy? Nie, nie boję się prawdy. Mierzi mnie jedynie to, że ludzie pod płaszczykiem poszukiwania prawdy z sposób świadomy i zaplanowany niszczą symbol walki z komunizmem. Niszczą człowieka, który poświęcił kilka lat swojego życia, swoje relacje z rodziną na walkę komuną. Zwyczajnie nie zgadzam się na małostkowość i podłość ubraną w szaty obiektywizmu.
  • 2016-02-23 12:35 | Andrzej Falicz

    Wersja dla malych dzieci

    Niby powazne pismo POLITYKA pisze:
    "Znamy go już prawie 30 lat. Polak, o którym słyszał cały świat, robotnik, który rozwalił komunizm..."

    Nie Gorbaczow nie poglebiajaca sie zapasc niewydolnej gospodarki, nie narzucony przez Reagan wyscig zbrojen, nie ogolne zniechecenie aparatu partyjnego, ktorego ideowosc byla finkcja.
    Ale Walesa...

    Gdyby aparatowi partyjnemu zalezalo tak na komunizmie to Walese by zgnieciono jak muche.

    Ale sami beneficjenci PRL-u zamyslali jakby z pacholkow Moskwy wskoczyc pod parasol Waszyngtonu.
    Bycie kapitalista bylo znacznie bardziej atrakcyjne niz partyjnym bonza.

    Walesa idealnie sie nadawal do legendy iprzeprowadzenia trasformacji tak aby aparatspokojmie przeszedl cudowna transformacje.

    Nikomu z przeciwnikow komunistow, ktorych Walesa sam podobno "pokona"l wlos z glowy nie spadl.
    Dozyli jako ludzie honoru pdeszlego wieku w eleganckich willach z wysokimi emeryturami otoczeni sluzba... siedzac na teczkach, ktorych mimo, ze trzymali je nielegalnie nikt nie smail im spod doop wyciagnac.

    A jak ktos probowal naprawde przeprowadzic dekomunizacje I lustracje jak Olszewski nastepowala nocna zmiana I z pomoca Walesy z zmieniano rzad Olszewskiego na...Pawlaka.

    Tej jego wielki wyczyn do fikcja dla malych dzieci.
    On w nia uwierzyl
  • 2016-02-24 13:22 | azur

    Re:Tajemnice Wałęsy

    Gdyby Wałęsa nie wykiwał bezpieki, nie byłoby Okrągłego Stołu i całej reszty.
  • 2016-02-24 17:31 | jakowalski

    Re:Tajemnice Wałęsy

    Andrzej Falicz (2016-02-23 12:35)
    Tak było i dlatego teraz jest tak jest...