Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ciągle w zasięgu

(3)
Rozmowa z dr Małgorzatą Bogunią-Borowską, socjolożką, znawczynią mediów o nowych formach kontaktów międzyludzkich.
  • 2008-09-07 00:03 | miss_red_line

    Ciekawe, ile osób przeczytało wywiad do końca?

    Ciekawe, ile osób przeczytało wywiad do końca? To taki test.. Nauczyliśmy się w internecie przeglądania a nie wnikania.
  • 2008-09-07 20:37 | hematemesis

    Re: Ciągle w zasięgu

    Nadad najwazniejsza cecha kntaktu w spoleczenstwie polskim jest mieszkanie na tym samym kilometrze kwadratowym. Zjawisko to obserwuje na wlasnym przykladzie. PO studiach jakeis 4 lata temu wyjechalem do USA i od tego czasu bywam w pOlsce raz, dwa razy do roku. Otoz pomimo ze moi wszyscy znajomi maja w domu stale lacza, skypa, facebooka, nk itd w momencie gdy wsiadam do samolotu poczucie jakiejkolwiek wiezi w nich zanika. Nie ma w polsce wyrobionej kultury indywidualnego odpowiadania na zbiorowy mail w temacie"co u mnie slycha" bo jka mawia moja siostra mail adresowany do wszystkich nie jest mailem do mnie. POdczas gdy w stanach mail "do wszystkich" jest norma zarowno w pracy jaki i w prywatnych kontaktach. Przesiadywanie na skypie tez nie jest najmocniejsza strona wielu Polakow i po pierwszym zauroczeniu technologia entuziazm osiada. Co ciekawe w momencie gdy postawie stope na ziemi polskiej moja polska komorka nie przestaje dzwonic, choc wczesniej moje "zbiorcze" e-maile pozostawaly przez miesiace bez odpowiedzi. Jest to niesamowicie ciekawy dualizm podejscia do przyjazni. Zaczynam zauwazac ze znikniecie z tego samego kilometra kwadratowego poweirzchni zawiesza mnie jakby w prozni bytu, po czaym gdy wracam okazuje sie ze mozna podjac rozmwe tam gdzie ja przerwalismy pol roku temu. Ciekawe ale i irytujace zjawisko.
  • 2008-12-01 01:59 | Fin

    Bardzo ciekawa obserwacja. Mam podobne doświadczenia, dlatego maila o tej samej treści wysyłam do znajomych w pewnych sytuacjach w oddzielnych mailach, chociaż to i tak niewiele zmienia. To chyba raczej jest związane z niską kultura dotyczącą słowa pisanego, skreśleni kilku słów na pocztówce, albo wklepanie kilkudziesięciu zdań w mailu jest problematyczne dla ludzi, którzy na co dzień nie piszą i nie komunikuja się z innymi w ten sposob. Zauważyłem, że odpowiadają częściej Ci, którzy i tak mnóstwo czasu poświęcają na ślęczenie przed monitorem i prowadzenie także służbowej korespondencji. A gros ludzi nawet kończących studia jest upośledzonych pod tym względem. Nawet w naukach społecznych odchodzi się od pisania prac, esejów na rzecz testów i pierwszą poważną wypowiedzię pisaną jest magisterka, której poziom jest często dramatyczny. A komunikacja majlowo-skajpowo-gadugadowa oparta o skróty i emotikony to nie to czego byśmy oczekiwali korespondując z przyjaciółmi i myśląc o mailach jako formie poważnej komunikacji podtrzymującej więzy