Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Fragment książki "Homobiografie"

(5)
Maria i Anna przeżyły razem ponad 20 lat. Z wiekiem Dąbrowska, coraz więcej chorując i mając problemy z niemocą twórczą, staje się rozgoryczona, drażliwa, niechętna wszystkim i wszystkiemu.
  • 2008-09-07 19:14 | js

    Re: Fragment książki "Homobiografie"

    Żałość! To się nazywa historia kreatywna! Manipulowanie faktami, wypowiedziami według potrzeb autora. W ten sposób można udowodnić wszystko - nawet to, że Dąbrowska była ufoludkiem. Próbka ? Pośród mieszkańców ziemi czuła się, jak napisze w swoich Dziennikach: "samotna i nieszczęśliwa". "Z wielkim zmartwieniem widzę, że nie jestem zdolna do życia rodzinnego" (sic!), napisze Dąbrowska u kresu ziemskiego życia, dostrzegając walory społecznej natury człowieka, sama świadoma tego, jak bardzo jej konstytucja różni się od konstytucji rasy ludzkiej, a także tego, że jej UFO wkrótce po nią przyleci "Jestem zupełnie zdruzgotana i ani na chwilę z myśli i z oczu nie schodzi mi" [ten fakt].
  • 2008-11-03 10:08 | jm

    Analiza przez domniemanie, ale gdzie jest prawda?
  • 2009-08-24 02:19 | x

    Re: Fragment książki "Homobiografie"

    Rzeczywiście wyciągnięte z kontekstu zdania to trochę oszczerstwo dla pisarki. Wmawia się jej homoerotyzm (młody autor może nie kojarzyć, że ludzie zwracali się do siebie w owym czasie bardzo czule, niekoniecznie śpiąc ze sobą, tak było), antysemityzm (bzdura, Dąbrowska pisze to, co widzi, nie można jej zabronić subiektywizmu, zwłaszcza w dziennikach:).
  • 2009-09-26 23:39 | kar

    O tych uczuciach dzielono się kiedyś w bardzo delikatny sposób. Dąbrowska przecież bardzo długo zwlekała z publikacją Dzienników (czasowy zakaz publikacji, wiele innych zapisków, listów było niepublikowanych). To dzisiaj w bardzo tabloidowy sposób wyrzuca się, w zasadzie chlusta brudami na prawo i lewo w każdym możliwym medium. Właśnie zgadzam się z tym komentarzem. Czas (ludzie) zepsuł język uczuć. Język pisarski jest u niej delikatny, zmysłowość ukrywana.
  • 2012-11-23 01:12 | luxdefensor

    Re:Fragment książki

    Co za bzdury i kompletne idiotyzmy ! Autora tych tanich sensacji mogę tylko porównać do profesorka, który twierdził, że komory gazowe służyły hitlerowcom do utrzymania higieny w obozach koncentracyjnych. Demagog dowodzi, że Maria Dąbrowska była w związku lesbijskim z Anną Kowalską i wydedukował to rzekomo z "Dzienników" Dąbrowskiej. Wyczytałem gdzieś, że jacyś naukowcy figlarze dowiedli, iż Adam Mickiewicz był schizofrenikiem paranoidalnym. A ja postaram się przeprowadzić dowód, że poeta Kazimierz Przerwa-Tetmajer był kosmonautą z Podhala. I co na to łowcy zabawnych sensacyjek ? Nasuwa mi się tylko jeden wniosek-autorzy tych bujd na resorach nigdy nie przeczytali w całości ani jednego dzieła twórców, o których wypisują głupstwa na podstawie wyrwanych z kontekstu zdań i myśli. Mam kolegów w Wielkiej Brytanii, pracują tam kilka lat i wspólnie wynajmują mieszkanie-i co ? Są homoseksualistami ? Mnie natomiast podoba się sylwetka legendy kulturystyki Franka Zane, mam żonę i dzieci, jesteśmy szczęśliwa rodziną, ale figlarz, który ochrzcił Konopnicką lesbijką mnie ochrzciłby od razu homoniewiadomo, bo zachwycam się jako facet ciałem faceta kulturysty. Naprawdę, przepraszam, ale bądźmy rozsądni i starajmy się tępić głupotę w zarodku.