Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Uciekający świat

(10)
Polskę czeka poważny kryzys. To jednak nie ceny ropy naftowej, odradzający się rosyjski imperializm i rosnące w potęgę Chiny są największym zagrożeniem. Najwięcej kłopotów będziemy mieli sami ze sobą.
  • 2008-09-08 15:34 | Mgr inż.

    Re: Uciekający świat

    Kolejny artykuł z cyklu, jak humanista wyobraża sobie świat technologii i biznesu. ja bym wolał, aby zamiast tych wszystkich "technologii tele-informatycznych", ktoś w Polsce robił wysokiej jakosci noże, koszule, buty i skarpety. I żeby to wszystko produkowano przy minimalnych stratach w środowisku. A te wszystkie trele morele o mitologicznych technologiach informatycznych nie dają nam ani jeść, ani pić, ani w co sie ubrać, co najwyżej trochę się zabawić.
  • 2008-09-08 17:38 | Polonia-Sawa

    Re: Uciekający świat

    ktore informacje przekazujemy ?
    te ktore nas i najblizszych interesuja,sa to informacje indywidualne ,tak tez /na marginesie/
    ktore dotycza spraw ogolnych ,nas wszystkich.
    To jest tylko nowy swiat ,natychmiastowej informacji ,co z nia zrobiby zalezy dalej od nas.
  • 2008-09-08 21:11 | hlmi

    Re: Uciekający świat

    Mam pytanie dot. naukowych podstaw metody Delphi. Po poprzednich jej opisach na blogach Pana Redaktora odnosiłem raczej wrażenie, że takowych brak. W szczególności intrygowało mnie w jaki sposób dokonuje się agregacji odpowiedzi od poszczególnych ekspertów. Udział w tym projekcie prof. Koronackiego, który o ile mi wiadomo zajmuje się właśnie metodami statystycznymi, w tym właśnie tworzeniem dobrych klasyfikatorów w oparciu o dużą liczbę klasyfikatorów przeciętnych, daje jednak do myślenia. A jednak mimo to nadal mam wątpliwości czy całe to przedsięwzięcie nie daje większej wiedzy o naszych ekspertach niż o przyszłości, tym bardziej, że nie bardzo widzę jakie są konkretne wnioski z takich badań (poza tym, że jakiś procent ekspertów zmienia zdanie pod wpływem interakcji) i dlaczego kierując się ich wynikami mielibyśmy osiągnąć lepsze efekty niż je ignorując. Niby to bardziej przekonujące niż wróżenie z fusów, ale chciałoby się chyba widzieć jakieś tego uzasadnienie, bo końcu wróżenie z fusów wymaga mniejszych nakładów finansowych...
  • 2008-09-09 08:41 | kris

    Re: Uciekający świat

    Dobra pointa, my się zajmujemy międleniem jęzorem a inny (w tym Chiny) nowoczesne technologie wprowadzają w życie. Świetny tekst i temat, który i tak przejdzie bez echa....
  • 2008-09-09 09:32 | kris

    kilka wniosków podanych jest na początku tekstu i wyglądają one na w miare sensowne:)
  • 2008-09-09 20:07 | kowal.woj

    Trochę zgadzam się z Pana /i komentarzem. Ale to nijak się ma do dzisiejszej rzeczywistości. Dzisiaj nie jest ważne czy "noże, koszule,buty i skarpety" są dobrej jakości, ważne jest aby się SPRZEDAWAŁY. Kierunek i tempo wyznaczają elity. A tak właściwie to odpowiadało by mi żyć w takim skansenie jak ten na fotografii dołączonej do tego artykułu nie wnoszącego nic odkrywczego.
  • 2008-09-09 20:15 | hlmi

    No właśnie, wyglądają, tyle, że można by je sformułować i bez metody Delphi, można też sformułować tezy przeciwne. Pytanie, dlaczego mamy wierzyć akurat w te i jak to wynika z danych statystycznych, czy też na ile metoda Delphi daje podstawy, żeby daną hipotezę przyjąć, albo odrzucić. O to z grubsza chodziło w moim pytaniu.
  • 2008-09-09 23:15 | Długo myślałem nad nickiem

    Panie Magistrze Inżynierze.

    W Polsce produkuje się wysokiej jakości noże, koszule, buty i skarpety. Wiem z autopsji. Straty dla środowiska nie są przy tym szczególnie wielkie, zwłaszcza w porównaniu z Chinami i Indiami. A co do trele-morele o mitologicznych technologiach informatycznych, to odczuwam swego rodzaju niepokój, czy znajdę w sobie tyle mądrości, bym zdołał Panu uświadomić, że to właśnie dzięki tym "mitycznym trelom-morelom" czyta Pan ten artykuł i ma możliwość jego komentowania na forum szerszym, niż znajomi. Za złośliwość przepraszam, ale takiego podejścia do zagadnień technologicznych jeszcze nie spotkałem, a do tego jeszcze u mgr inż.

    Pozdrawiam. Humanista, niedoszły informatyk.
  • 2008-09-10 12:19 | kris

    Niekoniecznie te tezy muszą być prawidłowe, autor artykułu nawet formułuje takie zdanie: "Mniej istotne jest z jaką dokładnością sprawdza się ich (ekspertów) wizja przyszłości, ważniejsze, aby mieli poczucie, że jest to wizja dzielona przez szerokie grono ludzi mających na przyszłość wpływ" Clou programu polega na tym, że ankieta jest przeprowadzana właśnie wśród tych ekspertów. Czyli nie przeprowadzamy badania na całęj populacji (jakie my mamy zdanie), jak będzie wygłądał rozwój w przyszłości, tylko na osobach które mają największe prawdopodobieństwo wśród populacji tworzyć nowe kierunki rozwoju.
    Kolejne iteracje pozwalają wykluczyć tezy absolutnie bzdurne, które też są de facto tworzone przez ekspertów
  • 2008-09-14 18:38 | tsubaki

    protestuje

    Protestuje przeciwko komponowaniu piekna polskiej wsi (tej z fotografii do powyzszego artykulu) z kasandrycznym artykulem o polskim niby to zacofaniu. Jak sie ma takie pejzarze to znaczy, ze przynajmniej z ekologia nie jestesmy na bakier;)
    Ciekawostka: japonski koncern alkoholowy reklamowal jakies 2 lata temu jeden ze swoich produktow (nie pamietam jaki ale bynajmniej nie byla to wodka) na tle polskiej przyrody z bocianami (ktore w Japonii wyginely, symbolizuja wiec czystosc powietrza wody itd). Wyrazny napis informowal, ze to Polska.