Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Konstytucja a kindersztuba

(7)
Obecnie nie ma żadnej politycznej możliwości dokonania zmian w Konstytucji RP, choć pomysły sypią się jak z rękawa.
  • 2008-09-11 15:04 | hematemesis

    Re: Konstytucja a kindersztuba

    i znow pojawia sie pytanie Dlaczego premier Tusk tak bardzo chce byc prezydentem zamiast byc dobrym premierem? Przeciez teraz ma wiecej wladzy i mozliwosci zmieniania kraju niz bedac prezydentem. Dlaczego posiweca szanse dobrego rzadzenia dla mirazy prezydentury, ktora na dodatek chcialby juz teraz ograniczyc. POstepowanie premiera Tuska wobec polakow i opozycji z prezydentem na czele nie jest logiczne. Wszak chyba lepiej zostac pierwszym premierem ktory skutecznie zmieni kraj i wprowadzi swoja formacje zwyciezko do drugiej kadencji nisz spartaczyc 3 lata premierostwa aby zostac lub nie prezydentem. Czy miala Pani moze okazje zadac takie pytanie Premierowi? Czy ktos wogole dostrzega ten paradoks w jego postepowaniu.?? Czy tej pisanie ze rozpaczela sie rzadowa (czytaj premiera) kampania prezydencka zamyka cala sprawe. ? Przegladajac polska prase wydaje sie ze fakt ze premier Tusk postanowil poswiecic swoje premierostwo na rzecz przyszlej prezydentury wydaje sie "oczywista oczywistoscia". A ja sie pytam dlaczego??
  • 2008-09-11 18:04 | art *(tor)

    Re: Konstytucja a kindersztuba

    Przychodzi mi na mysl konstytucja USA, ktora jest najstarsza istniejaca konstytucja w swiecie. Co prawda system Amerykanski rozni sie od Polskiego, przede wszystkim we funkcjach jakie pelni prezydent, Nawet jest wielu zwolennikow zmian konstytucji, zmian dokonanych w USA jest jak na lekarstwo. Moze 20 poprawek do konstytucji, ktore na celu maja usprawnienie dzialajacego systemu. Konstytucja oczywiscie milczala wczasie tej calej zadymy w 2000 roku z podliczaniem glosow. Jeszcze nie wiadomo co bedzie w tym roku, czyzby 2000 bis? Konstytucja w Polsce jest dokumentem ktory moze byc tylko zmieniony jesli jest wola polityczna wszystkich sil politycznych, jak narazie tej woli nie ma i nie bedzie, poniewaz zadna partia nie osiagnie takiej wiekszosci parlamentarnej. A dogadac sie jest wogule nie mozliwe przynajmniej na dzien dzisiejszy.
  • 2008-09-11 18:19 | mikaflora

    Re: Konstytucja a kindersztuba

    Skąd

















    Skąd u Polaków takie niedopasowanie do zbioru zasadniczych kwestii, bo nie zwykłych ustaleń praw, choć są uściślone w tak fascynujący sposób, gdzie fikcja miesza się z prawdą zupełnie jak podczas teoretycznych dywagacji na temat podziału ziemi między córki? To ma miejsce w kraju, jaki nie posiadł ostatecznej wiedzy na temat samego siebie?
  • 2008-09-11 18:41 | deimos

    Re: Konstytucja a kindersztuba

    Najgorsze w tym wszystkim jest to że Tusk to pierdoła a nie premier.
    Jak on ma wyperswadować swoje uprawnienia jak nie potrafił pogonić Kamińskiego z CBA a zbędną i szkodliwą organizację rozwiązać.Zostawił radio i telewizję w rękach Urbańskiego i szemranej spółki.Czy ten człowiek myśli czy obstawił się wybitnymi fachowcami ma mohera Gowina o umyśle narcyza i księdza nawet tak śpiewająca jest jego mowa dążącego do Rydzyka. Dążą do tego aby PO za kilka miesięcy była tak popularna jak LPR przed wyborami.
    Przyzwolenie PSL owi na zagrywki KRUS em czysta głupota.Ludzi to obserwują.
  • 2008-09-11 23:44 | Łukasz2

    Inna analiza innego nieprawnika

    Podoba mi się bardzo fachowość tej analizy. Jako również nieprawnik zapytam, czy to że jest napisane "Rada Ministrów prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną Rzeczypospolitej Polskiej." znaczy automatycznie, że nikt inny nie może prowadzić tej polityki, zwłaszcza jeśli napisane jest że "Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem."? Ja jako nieprawnik nie wiem a Pani jako nieprawnik wie. Myślę, że to daleko posunięta odwaga w interpretacji. Mało tego nawet bym to nazwał forsowaniem swojej tezy, i to nieuprawnionej. No ale jestem nieprawnikiem. No bo współpraca znaczy co? Że im kawe w samolocie robi jak lecą za granicę? No chyba nie. Współpraca to wspólne działanie. A nawet jak nie to nie wątpię że niejeden przewodniczący obecny lub były byłby w stanie to wykazać. Bo na tym polega właśnie prawo, a zwłaszcza konstytucyjne.
    Ciekawe czy taką samą analizę spreparowałaby Pani w stosunku do bohatera pomarańczowej rewolucji Pana Aleksandra Kwaśniewskiego, który będąc prezydentem jakoś politykę zagraniczną prowadził. Oj chyba Olek konstytucję złamał. Ciekawe czy o tym się felietoniku doczekamy. Ja czekam cierpliwie, acz bez nadziei.
    Ciekawe jak punkt widzenia (a właściwie kierunek pisania) zależy od punktu siedzenia (czy też bliskości pałacu). No bo jak się Olek na wiecach udzielał to było ok ale jak się drugi Olek udziela to już wbrew konstytucji. Ciekawa sprawa.

    Pozdrawiam
    Łukasz
  • 2008-09-12 13:31 | ewka

    Re: Konstytucja a kindersztuba

    Ależ wybitne grono do analizy i poprawnej interpretacji konstytucji Pani wynalazła! Autorytety które tę właśnie konstytucję wysmażyło? Byli prezesi? Kogo mają oceniać rzetelnie i sprawiedliwie ? Siebie???!!! Dobre sobie. Ależ Pani wymyśliła. żal.
  • 2008-11-19 22:03 | Stefania

    Ryba psuje się od głowy. Jak można wymagać od całego narodu przstrzegania prawa jak nasze najwyższe władze go nie przstrzegają, ba nawet nie rozumieją zawartych w nim treści. To paranoja.