Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Przekłuć ten balon

(27)
Rozmowa z prof. Leszkiem Pacholskim, byłym rektorem Uniwersytetu Wrocławskiego, o tym, jak korporacja profesorów i nauczycieli akademickich broni swojego wygodnego życia.
  • 2008-10-01 15:49 | Mila

    Re: Przekłuć ten balon

    Brawo Panie Profesorze. Zgadzam się ze wszystkim co Pan mówi. O jakości naszej nauki mówią coroczne międzynarodowe rankingi uczelni wyższych. Aby to zmienić rzeczywiście nie można uprawiać kosmetyki ale głęboko przeorać system. Etat na uczelni nie może być traktowany jako ciepła posadka do końca życia. Dla dobra nauki pracownicy powinni być jak najczęściej weryfikowani a samo środowisko należy otworzyć na międzynarodową konkurencję. Więcej powinno być ludzi z takimi poglądami jak Pan. Może wtedy coś by się zmieniło.
  • 2008-10-01 21:22 | sławomir Podlaski

    Re: Przekłuć ten balon

    Nikt niech nie ma złudzeń, ze cos zmieni sie na lepsze. "Uczeni" zainteresowani sa w trwaniu a nie zmianach. Na poczatku należałoby zlikwidować pensum, bo ono gwarantuje realizację interesu nauczycela a nie studenta. Jeżeli będzie pernsum dodatkowe pieniądze zostana przejedzone na nikomu niepotrzebne zajęcia.Nastepne to co mówi Pan Profesor oddzielenie kierownictwa naukowego od zarządzania.Władza z wyboru to władza mnijszych lub wiekszych dyletantów.Trzecia rzecz konkursy i wielkośc pensji zalezna od jakosci prac naukowych, liczby grantów, poziomu nauczania. to się na to zdecyduje. Zwiazki zawodowe, adiunkci, studenci w senatach będa przeciwniChyba jeszcze jest za dobrze aby sytuacja dojrzała do zmian. Proponuję wprowadzić europejska akredytację, która oceni cechy osobowosci kształtowane przez nasze uniwersytety a nie zasoby wiedzy w pstaci przemielonej papki oferowanej na wykładach.
    Zbysław
  • 2008-10-02 10:08 | malgorzata.academicus

    Re: Przekłuć ten balon

    Znakomita diagnoza sytuacji!!!! Moje wyrazy uznania dla prof. Pacholskiego za otwarte powiedzenie tego, co jeszcze niedawno bylo TABU na uczelniach. Informacje o dwoch sprzecznych ze soba uchwalach Senatu w czasie jednego posiedzenia, dodam jeszcze zwyczajnie czesto nieznajomosc (lub niestosowanie) prawa (nawet uchwalonego na poziomie uczelni) przez zarzadzajacych uczelnia w wyniku 'demokratycznmego' wyboru. Najwyzszy czas uporzadkowac poldkie uczelnie, bo najbardziej pokrzywdzona jest obecnie studiujaca tam mlodziez - czesto zastraszona grozba niezaliczenia przedmiotu przez, czujacego sie calkowicie bezkarnym, 'utytulowanego' wykladowce. malgorzata.academicus@gmail.com
  • 2008-10-02 10:29 | Józef Wieczorek

    Takich ludzi jest więcej np. dzialajacy od kilku lat na Niezaleznym Forum Akademickim i to pan profesor, chyba po polemikach m.in.w Nauce, przejął część poglądów tworców NFA , których wczesniej zwalczał . Ciekawa historia.
  • 2008-10-02 12:51 | Anonim

    Re: Przekłuć ten balon

    "W głosowaniu przepadł najlepszy kandydat, późniejszy laureat nagrody Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, czyli tzw. polskiego Nobla". Być może plotka była fałszywa, ale ja słyszałem, że ten kandydat przepadł ze względu na oryginalne, jak na początek lat 90., poglądy polityczne . i raczej nie jest przykładem na złego zarządzania nauką. Zresztą, potem i tak Go przyjęto, po co to tak wypominać innym chwilę słabości.
  • 2008-10-02 14:13 | Józef Wieczorek

    Re: Przekłuć ten balon

    To jest najprawdziwsza prawda" "w tej chwili system ten działa głównie po to, żeby korporacja profesorów i nauczycieli akademickich miała wygodne życie, bez wielkiego stresu i bez wielkiej odpowiedzialności. Model kariery naukowej polega na „chowie wsobnym”, uczelnie i instytuty nie szukają najlepszych uczonych, a programy nauczania nie są tworzone pod kątem potrzeb studentów, lecz ze względu na istniejącą strukturę kadrową. Mówię, oczywiście, o tendencji dominującej – są wyjątki, godne naśladowania enklawy zachowań merytorycznych, ale to jednak mniejszość."
    I to jest b.ważne ze wypowiada ją prof który był rektorem, a nie tylko ci co zostali z systemu wykluczeni aby korporacja prof miała wygodne życie. Widać, że mury pękają i bicie głową w mur swoje robi. Szkoda, ze pan prof nie przedstawił co robił a czego nie mogł robic jako rektor aby zlikwidować/ograniczyć chów wsobny, aby pociągnąć do odpowiedzialności nieodpowiedzialnych prof, czy szukał najlepszych uczonych i z jakim (nie)powodzeniem, czy probował zmienić strukture kadrową swojej uczelni.
  • 2008-10-02 14:55 | ludzik

    Interesujące, jednak moim zdaniem jest to głoszenie ogólnego postulatu, aby było lepiej. Tylko demagog lub zaślepiony rewolucjonista uwierzy, że zniesienie hab. spowoduje cudowne ozdrowienie i odświeżenie polskiej nauki. Oto bowiem młodzi doktorzy, którzy obecnie musza skupiać się na hab. a nie na rozwoju (tak, jakby to było sprzeczne) zostaną dopuszczeni do przywilejów (np. promowania młodych dr). Tylko kto da gwarancje, że będą to własnie ci najlepsi? Prędzej: ci, którzy sa bliżej... Przy obecnym poziomie doktoratu i jego dostepności utrzymanie hab. to jedyna gwarancja trzymania jako takiego poziomu. Inna sprawa, że cały ten cyrk z reformą ma na celu ratowanie szkół prywatnych (które obecnie muszą zatrudniać hab-ów żeby prowadzić studia). Jak nie będzie hab-ów, to będzie można oprzeć edukację na doktorach (nawet: wyhodowanych wsobnie, a więc najtańszych). Kolejny krok to bowiem likwidacja minimów kadrowych do prowadzenia kierunku: powiedzmy sobie szczerze: O TO KUDRYCKIEJ CHODZI.
  • 2008-10-02 15:52 | prof dr hab Józef Beton

    Re: Przekłuć ten balon

    Drodzy dyskutanci Polityki
    Z goryczą stwierdzam że, prof. Pacholski dokonał wielkiej apostazji godząc w naszą tradycję , specyfikę , autonomię oraz młodą demokrację uniwersytecką . Mimo ,że profesor Pacholski wie że jest ona oparta na 5 niewzruszonych zasadach takich jak: habilitacja, zatrudnieniowa polityka prorodzinna , rodzinne dziedziczenie katedr, wielo-etatowość samodzielnych pracowników naukowych oraz zdolność piastowania kierowniczego stanowiska przez samodzielnych pracowników naukowych do momentu dobrowolnego położenia się na katafalk oraz niezwykle uczciwy i przejrzysty system przyznawania grantów. A pośród nich najważniejsza jest habilitacja , bo ona gwarantuje istnienie i trwanie 4 pozostałych zasad. I każde, powtarzam, każde wystąpienie przeciwko tym zasadom ma charakter niepoprawnie politycznego antysocjalistyczno – seksistowsko- reakcyjnego wyskoku ściganego przez akademicką POLICJĘ MYŚLI z paragrafu dotyczącego KŁAMSTWA HABILITACYJNEGO , które polega na kwestionowaniu potrzeby posiadania habilitacji lub krytyce: opinii i dorobku naukowego osób posiadających habilitację. I Profesor Pacholski zburzył swoją wypowiedzią cała filozofię i teologię naszego niepowtarzalnego tak bogatego w Noblistów sytemu naukowego oraz jego pryncypia i dogmaty mówiące ,że to jedynie samodzielni pracownicy naukowi z tytułem doktora habilitowanego nauki polskiej są zdolni do wielkich , a ci którzy nie posiedli tego znamienitego tytułu są niczym bo nie mają habilitacji. Próbowałem odczynić , bez sukcesu, negatywne skutki działalności prof. Pacholskiego , odmawiając kilka zaklęć i egzorcyzmów zawartych w drukowanym przez Gazetę Wyborczą apelu 44 wybitnych intelektualistów, erudytów i humanistów w obronie habilitacji . Jednak to nic nie pomogło . Liczyłem również na pomoc czynników eklezjalnych w postaci biskupa Józefa z Lublina, jednak teraz biskup Józefa z Lublina, ten wybitny intelektualista i humanista zmaga się sam z wielkim problemem Oto właśnie do KUL , który był znanym ośrodkiem klerykalnego szpiegostwa na rzecz Watykanu i dopiero po egzorcyzmowaniach tego wybitnego myśliciela stał się pełnoprawnym euro- uniwersytetem, wiodą pewne wyraźne tropy kolejnego wielkiego KŁAMSTWA HABILITACYJNEGO. Otóż około 20-30 wywrotowców i wichrzycieli zrobiło habilitację na Słowacji obchodząc SYSTEM i Centralną Komisję do Spraw Stopni i Tytułów jego Ekscelencji prof. dr hab. Tadeusza Kaczorka. A miał im to umożliwić jeden z watykańskich szpiegów , pracujący uprzednio na KUL jako profesor, Niejaki Zasępa-. Obecnie rektor tej słowackiej reakcyjnej uczelni gdzie dopuszczono się do tej zbrodni obejścia naszego SYSTEMU. Co gorsza ci wywrotowcy pozostaną bezkarni. I będą bezprawnie zasiadać w radach wydziałów obok wybitnych humanistów , myślicieli intelektualistów i naszych wielu naszych noblistów .
    I każdy kto pracuje naukowo, a nawet studiuje w Polsce wie, ze trzeba przede wszystkim zachować habilitacje. Bo tylko ona warunkuje egzystencje naukową w instytutach różnego typu: starców, emerytów, rencistów . Ale także , czego dowodzą przypadki z mojego medyczno-rolnego wydziału uniwersytetu przymiotnikowego na dalekiej prowincji , warunkują również egzystencje rekonwalescentów długotrwałego leczenia w ośrodkach zamkniętych oraz innych różnego typu osobników terroryzujących skutecznie podwładnych i studentów. Ponad to habilitacja gwarantuje prace synowi Gutka , Kochance Felka, Kochankowi Gienka oraz komplom i znajomym królika. A w nauce to potrzebny jest spokój tworzenia i badania ,a tylko habilitacja jest wstanie to zapewnić, aż do śmierci, naszym rozlicznym Noblistom i laureatom Nagrody Pulitzera.


    Wasz prof. dr hab. Józef Beton, członek korespondent PAN
    Profesor Uniwersytetu Przymiotnikowego
    Lokalny Autorytet moralno -medialny
  • 2008-10-03 14:08 | mario

    Ludzik-u, mowa była nie tylko o habilitacjach. Poruszono wiele innych tematów ważniejszych od niej. Nikt nie mówił że to habilitacje są wsystkiemu winne i były przykłady patologii dotyczące innych rzeczy niż habilitacja. Zresztą nawet jeśli jest się za habilitacją to już niekoniecznie musi się popierać zabagnioną procedurę jej przyznawania. Habilitacja może nie jest złym rozwiązaniem ale nie może być glejtem dającym nieusuwalność bez względu na to co by się nie robiło. To jest demoralizujące i zniechęcajace do pracy nad rozwjem własnym, bo po co jak i tak nikt mi nic nie może zrobić? Wydaje mi się że o to w artykule chodziło.
  • 2008-10-03 15:08 | Andrzej

    Re: Przekłuć ten balon

    Nie dla docentow od masazu na AWF Wroclaw(z nielegalna praktyka w Denver w 2002 r jako staz zagraniczny?)
  • 2008-10-03 15:15 | MM

    Zajrzyjcie jeszcze pod podszewkę liceów, do których żadna reforma nie dotarła. Tam będzie początek przerabiania diamentów na węgiel. To co " uprawiają" profesorowie uczelni dotowanych, jest śmiechem do kwadratu. Najgorsze to fakt zamykania oczu przez minione 15 lat na ten stan rzeczy. Z uczelni pedagogicznych wyszli okaleczenie umysłowo studenci, humaniści w szczególności, bo informatycy jakoś sobie radzą.
  • 2008-10-03 18:13 | Starzec

    "Przekłuć ten balon"
    Mój Boże - jak długo będziemy się trzymać starego Humboldtowskiego systemu organizacji uniwersytetów. Już nawet pomału sami Niemcy od tego odchodzą. Znam bardzo wielu dr (durni) habilitowanych i znam bardzo wielu doktorów - z świetnymi pracami, którym szkoda czasu na habilitację, gdyż wolą uprawiać naukę.Zwłaszcza w dziedzinie nauk technicznych, lekarskich itp gdzie nie leje się tak "wody" jak w humanistyce.
  • 2008-10-04 00:23 | JAM

    Re: Przekłuć ten balon

    Nadejdzie dzień gdy znikną gimnazja, pojawią się szkołu ksztalcące murarzy, kierowców ciężarówek i pielęgniarki bez magisterium. Na uczelnie wyzsze znowu będą egzaminy- a liczbę miejsc na uczelni ustali kompetentny urzędnik (niestety). Dzieci profesorów doktoraty będą musiały robić u kolegow tatusia na innej uczelni. Studia będą płatne, a Waldemar Pawlak osiwieje. Profesura znknie jak śnieg w Tatrach w sierpniu- czego sobie i Wam życzę. Amen.
  • 2008-10-05 11:47 | spacerownik

    Re: Przekłuć ten balon

    Mam ogromny szacunek dla prof. Pacholskiego. Faktem jest, że parę rzeczy w trakcie swojej kadencji mógł zrobić lepiej - głównie w kwestii promocji, reformy administracji (wiem, wiem, to nie takie proste) i odpowiedniego głaskania personelu technicznego typu bibliotekarze.
    Jednak majstersztykiem był nowy system grantów, wymagający od profesorów, żeby występowali o granty zewnętrzne, zanim poproszą o środki uczelniane (efekt: 1/3 środków z grantów zewnętrznych więcej). Wysoka pozycja UWr w rankingach jest zasługą prof. Pacholskiego po części dlatego, że jako pierwszy dopilnował, żeby panie z kilku działów porządnie wypełniły ankietę (takie sukcesy, które zaważyły na miejscu UWr w rankingu, się wypracowuje w dłużej, niż 3 lata). Moim skromnym zdaniem bardzo tez dobrze zrobił rozbijając klikę Centrum Willy Brandta i likwidując pracownię badań śląskoznawczych.
    Już ze względu na te parę posunięć można uznać kadencję prof. Pacholskiego za udaną.
  • 2008-10-06 18:40 | obserwator

    Migawki z ostatnich wyborow na JM rektora U. Wr. (za GoniecUniwersytecki)

    16 kwietnia, odbyły się wybory indykacyjne. Przeszły one oczekiwania wszystkich zebranych. Zwycięzcą został prawnik, dziekan Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii, prof. Marek Bojarski (42 głosy). Drugie miejsce zajął obecny rektor, prof. Leszek Pacholski (39 głosów). Na trzecim miejcu uplasowała się dyrektor Instytutu Filologii Romańskiej, prof. Krystyna Gabryjelska (33 głosy). Dalsze miejsca zajęli prof. prof. Andrzej Witkowski i Romuald Gelles.

    6 maja

    Mamy nowego Rektora! Ale od początku. O godz. 14.00 w Auli rozpoczęło się posiedzenie Kolegium Elektorów, na które przybyło 189 spośród 198 uprawnionych do głosowania. Zebraniu przewodniczył germanista, prof. Eugeniusz Tomiczek, który w roli tej zastąpił zmarłego nagle przed kilkoma dniami prof. W. Sitka. Wynik pierwszego głosowania przyniósł ogromne zaskoczenie, gdyż ta tura okazała się być rozstrzygająca. Wygrał ją bowiem prof. M. Bojarski, zdobywając poparcie aż 112 elektorów. Na drugim miejscu uplasował się obecny rektor, prof. L. Pacholski z 60 głosami. Trzecie miejsce zajęła prof. K. Gabryjelska. Redakcja „Gońca” składa zwycięzcy gratulacje, życząc realizacji przynajmniej kilku najważniejszych punktów programu. I tak zakończyła się kampania wyborcza AD 2008, chyba jedna z najbardziej gorących i aktywizujących nasze środowisko

    6 maja

    Dodatek Dolnośląski „Gazety Wyborczej”, zgłaszający pretensje do bycia regionalnym dziennikiem, znów zajął się naszymi wyborami http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5182331.html . Jak zwykle w sposób dla siebie charakterystyczny. Już wiemy, że dla p. Sawki i jego współpracowników rektorem na miarę przyszłości jest obecny rektor. W porywających słowach „komentarza” p. Sawka kreśli obraz rewolucjonisty, który prowadzi nas na barykady naszej gnuśności, ogólnego niewydarzenia, miernych efektów i zagrzewa do ich rozbicia w pył. Absolwent U. Wr., tak doskonale wykształcony, że zdobył nawet posadę naczelnego gazetowego dodatku, z góry patrzy na rywalizujących w wyborach, ba! z góry mierzy cały świat uniwersytecki. Wszak dostrzega w nim tylko koterie, wydziałowe interesiki, właściwie kontrrewolucję, kładącą kłody pod nogi reformatorowi w osobie prof. Pacholskiego. Red. Sawka pisze o nim z takim zapałem, jak gdyby był to całkiem nowy kandydat a nie osoba rządząca uniwersytetem od trzech lat. Czy wokół widać jakieś Wielkie Reformy? Czy olśniła nas już Wizja, której nosicielem jest prof. Pacholski? Oj, Panie Redaktorze, chyba nie liczy Pan na doktorat honoris causa już podczas nadchodzącej kadencji rektorskiej? Jutro zapewne wybory skomentuje równie bezstronnie inny wybitny publicysta tegoż dodatku, człowiek będący takim małym powiewem zagranicznej egzotyki, który właśnie znów przyjął się na nasz prowincjonalny uniwersytet. Zapewne by wesprzeć Wielkiego Reformatora. A co, jak wygra ktoś inny? Wtedy dodatek dolnośląski nam tego nie wybaczy (Sławek Myślący ze zdenerwoania nieobiektywnie).

    Źródło: http://www.goniecuniwersytecki.home.pl
  • 2008-10-08 00:40 | ego

    właśnie tak ! chodzi o to by po PO posłów z doktoratami zrobić natychmiastowo profesorami z prawem promocji. Czy to nie jest jasne ?
  • 2008-10-08 17:38 | Pracownik UWr

    Niestety nowy rektor jest zakładnikiem a może zwolennikiem a może jedno i drugie poprzednich układów korporacji profesorskich. To już nie chodzi tylko o samych profesorów, którzy nie prowadzą badań, nie zmieniają wykładów, rzadko korzystają z europejskich i amerykańskich grantów i stypendiów, publikują kolejny raz swoje dzieła pod zmienionym tytułem, lub ich przeredagowane fragmenty, chodzi jeszcze o ich dzieci. Przecież one powinny kontynuować karierę tatusia lub mamusi; trzeba je zatrudnić na uczelni. Proszę zobaczyć, listy pracowników instytutów lub wydziałów UWr są jawne, ilu pracowników ma to samo nazwisko i to nie z przypadku a rodowe.
    Niestety to co Pan uznał za sukces, nowy rektor wręcz przeciwnie podważył i przywócił do dawnej postaci. Z powrotem pan Gładkiewicz ma swoją pracownię ślaskoznawczą a pan Ruchniewicz, mimo że nie było jeszcze konkursu, a rozpisany przez prof. Pacholskiego nowy został przez rektora unieważniony, pełni funkcję dyrektora. Czy jesteśmy z tymi układami w stanie walczyć i pokonać? Coraz częściej myślę, że może po odejściu PRL -owskich profesorów, ale będą ich dzieci! Pracownik UWr
  • 2008-10-08 20:14 | Jeden z wielu pracowników UWr

    Re: Przekłuć ten balon

    Pan prof. Pacholski rzeczywiście podczas swojej kadencji podjął się trudnego zadania, tzn. próby częściowego uzdrowienia chorej, czasami wręcz patologicznej sytuacji na uniwersytecie wrocławskim. Niestety korporacja profesorska z nielicznymi odstępstwami, z niechęcią do zmian, wymagań, twórczej pracy naukowej a nie tylko przeredagowywaniu jeszcze raz swoich poprzednich publikacji, układy typu coś ktoś komuś zawdzięcza, zatrudnianie własnych dzieci (listy pracowników instytutów czy wydziałów są ogólnie dostępne i łatwo to sprawdzić, wzięła górę i mamy nowego rektora jak z czasów PRL. Dodatkowo rektor - prof. prawa, w jego majestacie podważa każde decyzje swojego poprzednika, jak choćby wspaniałe powroty Pana Gładkiewicza z rozwiązanej pracowni śląskoznawczej (znów istnieje?) czy Pana Ruchniewicza z Centrum Willego Branta, unieważnienie rozpisanego na to stanowisko konkursu (chyba tylko dlatego, że nie zgłosił się do niego jedyny słuszny kandydat -Ruchniewicz) i powołanie obu Panów na poprzednie funkcje!!! Jak tu mówić o zmianach czy reformach, jeżeli decyzje ma podjąć właśnie ta grupa której na tym absolutnie nie zależy, zdecydowana większość tylko by na tym straciła, widać to na naszej uczelni po ostatnich wyborach władz. Przeciętność, miernota, poddaństwo i zwykłe lenistwo a przy tym ma się za to zaszczyty, cóż dodać?!
  • 2008-10-09 10:52 | Krzysztof Ruchniewicz

    Re: Przekłuć ten balon

    Uprzejmie informuję autora postu i jego czytelników, że jak dotąd nie wróciłem na poprzednie stanowisko. Nie jestem też członkiem tak sympatycznie opisanej korporacji profesorskiej, nie jestem nawet o zgrozo! dzieckiem profesora. Splendory, którymi się niesłusznie cieszyłem, i które odebrał mi jak najbardziej słusznie prof. Pacholski, wynikały zatem tylko z cech podanych na koncu postu, tj. przeciętności, miernoty, poddaństwa (komu? już nie pamiętam) i zwykłego lenistwa. Będę im nadal hołdował w nadziei, że przyniosą mi kolejne synekury. Autorowi postu życzę tego samego. Sądzę jednak, że woli on pozostać "jednym z wielu pracowników UWr", na którego anonimowo i bez konselwensji nikt kubła kłamstw i bzdur, podlanych zawiścią nie wylewa. Za to samemu można kopać i kąsać przez internet do woli. Wszystkiego dobrego kolego/lub koleżanko! Dr hab. Krzysztof Ruchniewicz
  • 2008-10-10 20:06 | Jeden z wielu pracowników UWr

    Splendory, którymi się Pan cieszył wynikały niestety z układów, bo jak inaczej tłumaczyć fakt pełnienia funkcji dyrektora bez konkursu, bez habilitacji - czyli nie będąc samodzielnym pracownikiem nauk (zrobionej rzutem na taśmę dzięki uprzejmości prof. Wrzesińskiego - poddaństwo, tylko czy aby nie dwustronne!, w momencie rozpoczęcia prób naprawy sytuacji w centrum) . Co zaś tyczy się Pańskiego powrotu, to z jakich powodów usunął Pan rzeczy mianowanego przez rektora p.o. dyrektora na korytarz jeśli nie ma Pana w centrum? I z jakich to powodów nie zgłosił się Pan w rozpisanym przez prof. Pacholskiego konkursie?! Niestety muszę pozostać osobą anonimową i to nie z powodu zawiści, bo to chyba jest Pana atut (proszę sobie przypomnieć stek bzdur wypisywanych na prof. Pacholskiego, m.in. likwidatora centrum, które działa do dziś; chodziło o Pana posadę jako dyrektora a centrum było kartą ), tylko że mamy takie władze, które wróciły do starych metod. Zobaczymy czy w nowym konkursie znowu Pan nie będzie dziwnym zbiegiem okoliczności najlepszy!. Jeden z wielu pracowników UWr
  • 2008-10-11 17:03 | Normal Distribution

    Re: Przekłuć ten balon - i to szybko!

    Feudalowie nauki polskiej czesto uzywaja argumentu, iz habilitacja broni "poziomu" nauki.
    A to kolejny argument za zniesieniem habiltacji! Moze dopiero wowczas owi feudalowie cos uczynia by zasadniczo podniesc poziom prac mgr i doktorskich w Polsce!!!

    P.S. Minelo 20 lat i w kulejacym, nieudolnym i niewydolnym systemie funkcjonowania nauki polskiej praktycznie NIC (poza kilkoma czysto "kosmetycznymi" poprawkami) sie nie zmienilo... Czy trzeba czekac do czasu, az "pacjent zejdzie"?
  • 2008-10-11 17:08 | Normal Distribution

    "ego"... czyli kolejne bzdury na forum i (polityczne) klapki na oczach. Niestety!
  • 2008-10-13 12:43 | K. R.

    Drogi Panie, jesli wypisywalem na kogos kiedys stek bzdur to pod nazwiskiem wlasnym i odpowiadalem za to. Tej odpowiedzialnosci woli Pan uniknac, prawda? Nie zna Pan okolicznosci mojej nominacji ani mej pracy, posuwa sie do obrazy owczesnego rektora i wielu innych osob. Jak nie mialem habilitacji, to bylo zle, jak ja mam, to nic nie warta. Niech Pan sie nie zaslania wszechwladnym ukladem, bo to smieszne. Prof. Wrzesinski jest moim nauczycielem, promotorem i jednym z recenzentow (Pan nikogo nie zna i Pana nie znaja? To prosze sie wziac do roboty), ale nie jest bogiem. Cos tam musialem wiec zrobic, by habilitacje otrzymac i to stosunkowo szybko po doktoracie. Zapytam p.o. dyrektora Centrum, co z jego rzeczami, bo w internecie pisza o ich poniewieraniu a on o tym nic nie wie. Oj, chyba informacje niescisle, i co do faktow, i co do nazwisk. Co do konkursu, mial byc tajny, sprawiedliwy, bez ukladow, i co... Skad Pan wie, kto startowal? Ja tego nie wiem i nie informowano o tym, jak mi sie zdaje. No tak, reprezentuje Pan po prostu drugi uklad, tylko ze ten sluszny..., jemu zas wszystko wolno, zwlaszcza to, co innym nie. Przeciez to dla dobra Uczelni! A moze Pan startowal i nic z tego nie wyszlo? Prof. L. Pacholski mial ponad rok, by zalatwic bez mej obecnosci sprawy Centrum. A co z tego wyszlo? Co Centrum robilo w ostatnim roku? Czy ktos w owych reformach przeszkadzal? Ja nie jestem taki wszechmocny (oj, jak zaluje!), choc Pan nie wierzy w to. Moj e-mal jest ogolnie znany, moze Pan anonimowo oswiecac mnie dalej co do mego prawdziwego oblicza. Czytelnikom forum chyba juz wystarczy tych rewelacji. K. R.
    PS
    Prof. Wrzesinski bedzie zachwycony potega swej uprzejmosci
  • 2008-10-14 11:20 | Jeden z wielu pracowników UWr

    Albo jest Pan tak wyrachowany albo uważa innych za skończonych głupców, albo tak pewien swoich mocodawców, że wypisuje te bzdury i myśli że inni w to uwierzą. Za długo pracuję na uczelni żeby nie widzieć i nie wiedzieć o tych wszystkich zależnościach. Czy teraz Pan startuje? i czy złożył Pan w poprzednim konkursie swoją kandydaturę? te pytania w dalszym ciągu pozostały bez odpowiedzi!!!
  • 2008-11-28 19:15 | yyc

    Re: Przekłuć ten balon

    I tu przydaloby sie wlasnie "przekluc ten balon...." Panowie, studenci patrza. Jeszcze troche to z lapanki beda brac na stanowiska bo innej procedury nie da sie przeprowadzic. Kiedy wy znajdujecie czas na prace naukowa?
    Pozdrawiam moja alma mater i zycze osigniec naukowych za to mniej blogowania, panowie naukowcy. (dziwic sie ze Noblow nie mamy, z drugiej strony po tym jak Al Gore dostal to moze i dobrze).
  • 2010-09-27 17:13 | kagan

    Re:Przekłuć ten balon

    Moim skromnym zdaniem obecne status quo na polskich wyzszych uczelniach oznacza:
    - zwykle kumoterstwo, tzw. prorodzinna polityke zatrudniania na wyzszych uczelniach (czytaj: polityke zatrudniania potomstwa profesorow),
    - wsobny wychow pracownikow naukowych (od magistra do rektora na tej samej uczelni) oraz
    - zamkniecie sie na swiat, w tym nieuznawanie w Polsce dyplomow z najlepszych swiatowych wyzszych uczelni (jak w moim przypadku).

    Stad wiec jedyna rada jest pozbycie sie tego balastu w postaci PRLowskich profesorow poprzez nastepujace reformy:
    1. Zlikwidować wreszcie te dożywotnie, belwederskie profesury (przeżytek feudalno-PRLowski, który powoduje, iż nie można się pozbyć profesora, którego wiedza dawno temu się zdeaktualizowała).
    2. Zlikwidować habilitacje, jako kolejny feudalno-PRLowski przeżytek, uniemożliwiający awans prawdziwym naukowcom, a jednocześnie zweryfikować doktoraty i podwyższyć wymogi ich uzyskiwania.
    3. Nie uznawać dyplomów z podejrzanych uczelni (np. ze Słowacji), choćby były one unijne, a natomiast uznawać dyplomy czołowych uczelni świata, niezależnie od kraju, w którym zostały one uzyskane.
    4. Wprowadzić uczciwe, otwarte konkursy na stanowiska od asystenta do profesora, w których jury składało by się z cudzoziemców, wylosowanych przez komputer z puli ekspertów (na to musza się znaleźć fundusze).
    5. Wprowadzić w Polsce, jako obowiazujace prawo, Europejska Kartę Naukowca oraz Kodeks Postępowania przy Rekrutacji Pracowników Naukowych:
    http://64.233.183.132/search?q=cache:lXz9qRRQ4OUJ:europa.eu/eracareers/pdf/kina21620b8c_pl.pdf+karta+naukowca&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl
    6. Zlikwidować autonomie uczelni państwowych - są one finansowane przez podatników, i przed podatnikami muszą wiec one odpowiadać.
    7. Wprowadzić wreszcie ograniczenia w wieloetatowości pracownikow naukowych.
    8. Zlikwidować PAN (dyrekcję, nie instytuty, które powinny być połączone z uczelniami wyższymi).
    9. Zamiast rozpraszać fundusze na finansowanie małych laboratoriów, nalezy przeznaczyć je na udział Polski w takich instytucjach międzynarodowych jak CERN czy ESA.
    10. Przestać gadać o reformie, a zacząć ją wreszcie wdrażać! W przeciwnym wypadku, takie uczelnie jak PWr, UWr, UPWr nadal pętać sie będą na koncu tabeli, gdzies w piątym tysiącu rankingu światowych uczelni.

    Poza tym, to mamy po prostu za duzo uczelni wyzszych, za duzo naukowcow i za duzo studentow. Przykladowo: w roku akademickim 1937-1938 studiowalo w calej Polsce 48 tysiecy studentow i nadawano wowczas niewiele ponad 200 doktoratow na rok. Habilitacje mozna bylo wtedy policzyc na palcach jednej, gora dwoch rak. Zas w roku akademickim 2008-2009 studiowalo zas w calej Polsce prawie dwa miliony (dokladnie 1,928 tysiecy) studentow, w tym ponad 32 tysiace na studiach doktoranckich i nadano wtedy w ciagu jednego jedynego roku 2008 ponad 5 tysiecy doktoratow i prawie tysiac habilitacji. Biorac wiec pod uwage, ze w roku 1938 bylo nas 35 milionow a w roku 2008 tylko o 3 miliony wiecej (38 mln), nalezy stwierdzic ogromna INFLACJE wyzszego wyksztalcenia, szczegolnie iz gospodarka RP jest dzis tak samo zacofana w stosunku do czolowki swiatowej jak w roku 1938, a wiec nie potrzebujemy wcale az tylu wysokiej klasy specjalistow. Po prostu studia wyzsze, w tym tez i doktoranckie, sa dzis w Polsce (i nie tylko) glownie sposobem na opoznienie wejscia mlodych ludzi na mocno niezrownowazony rynek pracy. Chodzi wiec nie o wiedze, a o zmniejszenie oficjalnej stopy bezrobocia.

    Prawdziwa rola tzw. uniwerstytetow w polskim spoleczenstwie to dzis niestety, ale nie dzialalnosc naukowa i naukowo-dydaktyczna, ale:
    1. dla mlodych ludzi;
    - "dorosle" wakacje na koszt panstwa oraz
    - rynek matrymonialny.
    2. Dla wladzy:
    - sposob na walke z bezrobociem, szczegolnie wsrod mlodziezy,
    - sposob na walke z bezrobociem wsrod fizykow i archeologow,
    - dyspozycyjny "autorytet" polityczny; na skinienie palcem,
    - przechowalnia dla politykow chwilowo na bocznym torze,
    - podkladka i przykrywka pod przekrety (...naukowo udowodniono...).
    4. Dla gospodarki:
    - nakrecanie rynku wynajmujacym mieszkania i firmie Durex.
    3. Dla pracownikow owych “wyzszych” uczelni:
    - platnik ZUSu dla urodzonych w niedziele,
    - biuro podrozy (tzw. konferencje),
    - pretekst do towarzyskiej afirmacji (...jak wykladalem/bylem na Oxfordzie...).
    (http://forum.gazeta.pl/forum/w,245,102112498,102176585,W_wiezy_z_kosci_slonioniowej.html).

    Tyle, ze w krajach z realna stopa bezrobocia dobrze ponad 10%, a wiec w dzisiejszej Polsce, to jednak jest to glownie sposob na walke z bezrobociem, szczegolnie wsrod mlodziezy.

    Tak sobie pisze ten list, zdajac sobie sprawe, ze to nic nie zmieni, gdyz jakakolwiek zmiana w systemie polskiej nauki i wyzszej edukacji musiala by sie zaczac od usuniecia wplywu na nia obecnej polskiej profesury, wyksztalconej i uformowanej w PRLu i przez ludzi wyksztalconych i uformowanych w PRLu. A do tego, to potrzebna jest rewolucja, zgodnie z tym, co glosil V. Pareto. Polska profesura, a za nia docenci, adiunkci, asystenci, doktoranci i studenci glosza wiec potrzebe zwiekszenia nakladow na polska nauke i polskie szkolnictwo wyzsze, choc w obecnej sytuacji praktycznie kompletnej zapasci owej nauki i owego szkolnictwa, nalezalo by, z punktu widzenia intersesow gospodarstwa narodowego, zmniejszyc owe wydatki do zera, gdyz w obecnej sytuacji to kazdy grosz wydany na polska nuke i polskie szkolnictwo wyzsze jest groszem straconym.

    I tym optymistycznym akcentem koncze moj, nieco przydlugi, elaborat, przeppraszajac jednoczesnie za bledy w pisowni (tu, na zachodnim na krancu Europy, nie mam polskiej ortografii na Wordzie).

    Serdecznie pozdrawiam!

    Lech Keller-Krawczyk , PhD (Monash)
    Researcher, Centro de Estudos Transdisciplinares para o Desenvolvimento (CETRAD), Universidade de Trás-os-Montes e Alto Douro (UTAD), Portugal
    Email: lech.keller@gmail.com
  • 2010-09-27 17:53 | kagan

    Re:Przekłuć ten balon

    Panie Doktorze Wieczorek. Panskie mocno cenzurowane forum NFA stalo sie trybuna, z ktorej Pan glosi swe skrajnie prawicowo-klerykalne poglady, z nauka niewiele majace wspolnego...