Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Mądra Ola, bo z przedszkola

(8)
Społeczne emocje, które towarzyszą planom posłania 6-latków do szkół – pisaliśmy o nich w dwóch ostatnich numerach POLITYKI – przypominają, jak bardzo zaniedbano w naszym kraju edukację najmłodszych. W Polsce musi być więcej przedszkoli, a przemawiają za tym nie tylko argumenty cywilizacyjne, ale również gospodarcze.
  • 2008-10-08 11:01 | Ula Sęk

    Re: Mądra Ola, bo z przedszkola

    Nareszcie jakiś artykuł o edukacji przedszkolnej! Psychologowie już od dawna mówią, jak ważna jest dla dziecka edukacja w tym wieku. Niestety w naszym kraju przedszkola się marginalizuje, powiem więcej we Wrocławiu za gminne pieniądze remontuje się budynki przedszkoli, a potem sprzedaje je w prywatne ręce, bo niby nie jest przedszkole potrzebne, a ta prywatna osoba urządza tam przedszkole, tylko, że opłata jest 3 razy wyższa, niż w przeszkolu gminnym. Kobiety, które chcą pójść do pracy po urlopie wychowawczym, nie mają szans powrotu, bo dla ich dziecka nie ma miejsca w przedszkolu, co roku jest walka o miejsce. We wrocławiu jest kilkoro dzieci na jedno miejsce, to skandal! Wiele kobiet musi przez to zostać w domu, a dziecko niestety nie uczestniczy w zajęciach, które podniosłyby nie tylko jego wiedzę i samodzielność, ale nauczyłyby życia w grupie i zachowań społecznych. Wychowawcy w przedszkolach to ludzie wykształceni, z licznymi kursami, którzy mają świetne kwalifikacje do pracy z dziećmi i większość dzieci uwielbia chodzić do przedszkola. Może wreszcie zapoczątkuje się jakiś społeczny ruch na rzecz przedszkoli, bo edukacja przedszkolna to zysk dla nas wszystkich: dla dzieci, dla matek, dla rodzin i dla społeczeństwa.
  • 2008-10-08 13:22 | sebek

    Re: Mądra Ola, bo z przedszkola

    Wspaniały artykuł i bardzo mądre wnioski tylko, jak zwykle, w praktyce się ich nie realizuje. Tu jak na dłoni widać że na wszystko w Polsce brak jest pieniędzy. Żeby inwestować trzeba mieć z czego a w naszym kraju więcej mówi się o autostradach czy stadionach niż o inwestycjach edukacyjnych. Te są stawiane na samym końcu choć woszem, dużo się o nich mówi. Mamy wiele przykładów na to że samorządy tylko czekają na to aby kolejne przedszkole zamknąć bo te "zyski społeczne" dla nich się nie liczą. Niestety w praktyce liczy się tylko to co już teraz przynosi pieniądze. Znam przykłady z Warszawy, gdzie urzędnicy najpierw z wypiekami na twarzy sprzedawali grunty deweloperom bo to przynosiło duże pieniądze a dopiero na końcu zreflektowali się że na wielkich osiedlach nie ma już miejsca na przedszkola czy szkoły i dzieci trzeba dowozić do innych placówek. Nie można było tego przewidzieć? Nasze władze na wszystkich poziomach cierpią na brak perspektywicznego myślenia prospołecznego. Już teraz ponosimy tego konsekwencje, miasta są budowane byle jak, bez przestrzeni publicznej i bez troski o mieszkańców.
    Przedszkola i szkoły jako nie przynoszące zysków finansowych traktowane są jak obciążenie dla budżetu a nie inwestycje którymi wg badań w istocie są.
  • 2008-10-09 10:13 | fume

    Myślę, że żadnego myślącego człowieka nie trzeba przekonywać do konieczności edukacji przedszkolnej. Już kilka lat temu raporty OECD informowały, że to nie gimnazja są receptą na wyrównywanie szans w Polsce, a właśnie powszechna edukacja przedszkolna. Szczerze mówiąc pisałam nawet na ten temat pracę magisterską. Interesuje mnie jednak obecnie inna sprawa. Mianowicie nie mogę pojąć co się stało z zerówkami, które w Polsce były jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych (te szkolne zerówki). W jednej z takich zerówek uczyła moja mama. Pamiętam, że szkoła, w której pracowała nie miała odpowiednich warunków lokalowych, więc zerówkę zorganizowano na parterze jednego z prywatnych domów. Były tak dwa duże pokoje, kuchnia i łazienka. Liczne kontrole kuratoryjne i z Sanepidu potwierdzały doskonałe warunku panujące w tej zerówce. Pamiętam masę zabawek i pomocy naukowych, z którym korzystały dzieci. W latach dziewięćdziesiątych zerówki poznikały, jako byty niepotrzebne. Przedszkola (znam sytuację jedynie w Łodzi) zamykano niemal masowo, zamiast tworzyć mniejsze grupy dzieci (wiadomo: koszty). Zawsze liczy się interes ekonomiczny, ale jedynie ten bardzo doraźny, krótkowzroczny. Jest to przykre. Uważam jednak, że my, jako obywatele tego kraju, jako rodzice, możemy walczyć o coraz lepsze warunki edukacyjne naszych dzieci. Szczególnie, że pieniądze na wiele miękkich inwestycji mogą płynąć szerokim strumieniem z funduszy unijnych (Kapitał Ludzki), trzeba tylko chcieć po nie sięgnąć (napisać porządne projekty, stanąć do konkursu). Natomiast nie demonizowałabym problemu posyłania sześciolatków do szkół. Raczej należy wymóc na samorządach, aby doinwestowała placówki szkolne. A dzieci sobie poradzą, są mądrzejsze i bardziej zaradne niż nam się wydaje.
  • 2008-10-09 17:27 | wladimirz

    Szanowna Pani!Czemu to my mamy coś wymuszać na samorządach i jak?Dlatego,że p.Hall ma nasze dzieci za zakladników???Jak rząd chce robić tą reformę to powinien przekazać samorządom odpowiednie środki. Tymczasem on (p.Hall)apeluje do rodziców żeby naciskali na samorządy;-))))) Jak na razie nie przekazano żadnych przekonujących argumentów za tą reformą, robioną na dodatek w szaleńczym, gwarantującym liczne grube blędy.Za blędy te zaplacą Bogu ducha winne dzieci!Nasze dzieci.
  • 2008-10-10 21:16 | Klerk

    A mnie sie wydaje, że przedszkole jest potrzebne jak psu schronisko dla zwierząt. Jak pies bezdomny i glodny to mu tam lepiej, ale jak ma przytulny dom to w nim mu lepiej Wiele dzieci ma wyksztalconych rodzicow i dziadków, ktorzy poświęcaja im wiele czasu i uwagi i edukacji im nie brakuje.Jesli dom jest normalny, nie patologiczny to najlepiej wychowuje dziecko. Mój syn nie chodził do przedszkola. Zasad etycznych, stosunku do ludzi, zwierząt i przyrody nauczył sie od rodzicow i dziadków. Ukonczył dwa fakultety na UW. Jest porzadnym czlowiekiem. A więc mozna i bez przedszkola.Wyrównujmy szanse dzieciom zaniedbanym a nie na siłe wszystkim.
  • 2008-10-12 19:12 | Ati

    Trudno "wymóc" na samorządach doinwestowanie placówek szkolnych, gdy same mają niskie budżety. Rzeczą państwa wykształecenie obywateli (Konstytucja), a i reforma jest autorstwa państwa, więc państwo powinno dać środki, a nie tylko wymagać od samorządów.
  • 2008-10-14 10:36 | TADEUSZ STOKLOSA

    OD 5-GO ROKU ZYCIA POSŁAC DO SZKOL. W INDIACH IDA OD 5-GO ROKU ZYC
    INTELIGENCJA ROZWOJA SIE 90% DO 4-GO ROKU ZYCIA. POZNIEJ TYLKO DOCHODZI
    DOSWIADCZENIE.
  • 2008-11-07 11:07 | troj

    Porównanie przedszkola do schroniska?!Moje dzieci też mają przytulny dom i kochających rodziców i dziadków(nadal pracujących!). Nie są zaniedbane!Posyłam dzieci do przedszkola i uważam, że to niezbędne dla ich prawidłowego rozwoju.
    Poza tym jeden syn to nie to samo co troje dzieci w podobnym wieku.