Wilki lub owce

(5)
Śmierć Janiny Sokołowskiej, skazanej w aferze Rywina, przeszła prawie niezauważona. Ale inni ­bohaterowie afery szykują odwet.
  • 2008-10-15 00:25 | pirs

    Re: Wilki lub owce

    Rywin miał pecha. Oto jak władze postąpiły w podobnej sprawie:
    Roman Kluska opowiada (GW 14.10.2008, dodatek Mój Biznes), że kiedy wypuszczono go za kaucją, zgłosił się do niego pewien człowiek i zaoferował zakończenie sprawy za 8 mln zł łapówki. Swoją wiarygodność udowodnił znajomością szczegółów śledztwa, znanych tylko panu Klusce i prokuratorowi. Kluska złożył na niego skargę i człowieka zatrzymała policja. Człowiek ten, w odróżnieniu od Lwa Rywina, przyznał się. Powiedział, że chciał wyłudzić 8 mln zł. Na pewno Państwo zastanawiacie się, ile przesiedział ten człowiek za swój czyn. Nic. Policja umorzyła sprawę ze względu na znikomą społeczną szkodliwość czynu.
  • 2008-10-15 03:51 | kolega

    Re: Wilki lub owce

    Wchodzimy na niewygodny temat.....
  • 2008-10-15 07:06 | frank drebin

    Re: Wilki lub owce

    bardzo bardzo ciekawe
    ciesze sie, ze tworcy, pogromcy i scigacze polegli.
    szkoda niewinnych ofiar, ich mocodawcow nie. ale jak sie chcialo pieniedzy i wladzy, to sie ma
  • 2008-10-16 01:22 | Tejrezjasz

    Re: Wilki lub owce

    Nie jest mi żal "polityków" i innych dużych graczy, którzy uczestniczyli w tych zdarzeniach. Żal tylko tych kilkorga urzędników. Każdy kto kiedykolwiek uczestniczył w procesie legislacyjnym, tych nocnych posiedzeniach w ministerstwach i Sejmie wie, że legislator jest tylko narzędziem. Może oponowac, zgłaszać propozycje, ale to kto inny decyduje o ostatecznym kształcie aktu prawnego. Poprawek dokonuje się: "na gębę", na telefon, po uwagach pisemnych. Stawianie zarzutów początkującemu prawnikowi (Łopackiemu) za to, że wykonywał polecenia przełożonych w czasach największego bezrobocia świadczy tylko o tym, że politycy na ogół rzadko parają się uczciwymi zajęciami, tracą kontakt z rzeczywistością i nie wiedzą jak wygląda jakakolwiek praca (patrz Ziobro -nigdy nie pracował). Gdyby każdy urzędnik, któremu telefonicznie zlecono zmiany w jakimś projekcie odmawiał i rzucał pracę urzędy centralne świeciłyby pustkami. Zresztą sami posłowie przodują w regularnym łamaniu procedur legislacyjnych (patrz posiedzenenia komisji zdrowia w czasach PiS-teraz na szczęscie tam nie bywam).
    Widać też podstawowowa różnicę między politykiem a człowiekiem - oszczerstwo wymierzone w człowieka boli go, niszczy. Polityka to nie dotyczy ze względu na brak sumienia.
    Szkoda tylko, że afera Rywina wydała plon w postaci PiS i przystawek.
  • 2008-10-19 19:09 | Wc

    Re: Wilki lub owce

    Słowa słowa, może ktoś przypomni co było przedmiotem zainteresowania Agory przed zadymą z p. Rywinem.