Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Doktor filozofii

(9)
Doktor House, bohater emitowanego również w Polsce serialu, to największa osobowość telewizyjna ostatnich lat. Na jego temat pisze się już prace naukowe.
  • 2008-10-15 17:42 | Z.

    Re: Doktor filozofii

    @Uwolnić House’a!

    A Boże broń...
  • 2008-10-16 00:50 | Nika

    Re: Doktor filozofii

    Świetny artykuł, dawno nie czytałam czegoś tak dobrego w czasopiśmie.
  • 2008-10-16 08:52 | pl

    Re: Doktor filozofii

    po polsku pisać proszę
  • 2008-10-17 14:25 | kazelot

    Re: Doktor filozofii

    teraz możecie sobie go uwalniać i podziwiać, ale w naszej "rzeczywistości" chłopaka zniszczyliby jeszcze w podstawówce...
  • 2008-10-18 12:01 | Anne Calin Scarlet

    Re: Doktor filozofii

    nie mogę się powstrzymać ;
    "To prawdopodobnie dlatego wkłada w usta Jacka Moriarty’ego (to nieprzypadkowo także nazwisko śmiertelnego wroga Sherlocka Holmesa), bohatera ostatniego odcinka pierwszej serii serialu, następujące umoralniające banały: „Wydaje ci się House, że liczy się tylko ta prawda, którą można zmierzyć. Dobre intencje się nie liczą. To, co nosisz w sercu, się nie liczy. Ale wartość ludzkiego życia może być mierzona liczbą łez wypłakanych po czyjejś śmierci. A nawet jeśli się mylę, to wciąż jesteś żałosny. Naprawdę sądziłeś, że celem twojego życia jest poświęcić się innym i nie otrzymać nic w zamian? Nie... Ty wierzysz, że nic nie ma celu, zapominasz nawet o tych istnieniach, które ratujesz. Obedrzesz ze znaczenia nawet tę jedyną przyzwoitą rzecz w twoim życiu. Jesteś żałosny bez powodu... Nie wiem, dlaczego chcesz żyć”."

    to było w ostatnim odcinku DRUGIEJ serii - epizod 'No Reason' .

    a tak ogólnie artykuł całkiem, całkiem :)
  • 2008-10-19 15:56 | chase

    Artykuł z tezą, ciekawy, ale niesprawiedliwe jest wytykanie twórcom, że nie wiedzą kim House miałby być. Wzorem wielokrotnie i aluzyjnie sugerowanym jest oczywiście Sherlock Holmes. Sama formuła serialu, stawiania diagnozy jako "śledztwa w którym podejrzanym są zarazki" odwołuje do tego kryminału. Stosowanie najnowszej techniki, całkowite poleganie na rozumie, w tym intuicji potrzebnej w metodzie dedukcyjno-hipotetycznej, to kolejna wskazówka. Poza tym duet Gregory House - dr Wilson przypomina parę Holmes - dr Watson. W końcu narkotykowe uzależnienie, działanie na granicy prawa, włamania, niezależność sądów i bezgraniczna wiara w przyjętą metodę. Numer domu głównego bohatera jest identyczny z tym Sherlocka, książkowy prezent: książka Conana Doyle'a na gwiazdkę, przymierzanie się do fajki w jakimś oldschoolowym sklepie i temu podobne szczegóły wskazują niedwuznacznie na kim wzorowana była postać.
  • 2008-10-20 08:20 | timur

    licencjat z dziennikarstwa?

    "House jest zanadto przystojny, by zajmować się papierkową robotą, i nazbyt zajęty ratowaniem ludzkich istnień, by wyprasować koszulę."

    Bezdennie głupie zdanie - brakuje w nim jeszcze na przykład "jest zbyt elokwentny, by myć rano zęby" albo chociaż "erudycja powstrzymuje go przed zmienianiem skarpet".

    tyle.
  • 2008-10-27 14:04 | agnieszka

    Re: Doktor filozofii

    cztałam też Idiotów z przyszłości. Od dawna szukałam tego stylu pisania. Drogi autorze, przywracasz mi wiarę w polskie dziennikarstwo pozapolityczne, dziękuję :)
  • 2009-07-10 00:30 | Tolgar

    Tak się składa, że zdanie które uznałeś/aś za "bezdennie głupie" jest jedynie parafrazą wypowiedzi z serialu. House sam o sobie mówi : "I'm too handsome to do paperwork."

    tyle.