Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polityczna autarkia

(25)
Dali radę. Nie pozabijali się. A nawet się nie pobili! Nie wyrywali krzesełek sobie ani spod siebie nawzajem.
  • 2008-10-16 09:47 | CORTAZAR

    Re: Polityczna autarkia

    PANIE jACKU PODZIWIAM pANA OD DAWNA. jEST pAN wIARYGODNY I NIEZALEżNY. tAK tRZYMAć! uKłONY, POZDROWIENIA
  • 2008-10-16 10:10 | to jest mój login.Piszę z innego komputera

    Re: Polityczna autarkia

    Istnieją pojęcia elementarne : przyzwoitość, lojalność, uczciwość. Praktycznie więcej od bliźnich się nie wymaga, a nawet wymagać nie należy, bo reszta już jest raczej wynikiem przypadku. Nie każdy został obdarzony przez naturę równo urodą, zdrowiem, zdolnościami. Jednak sprawy elementarne dotyczą wszystkich w jednakowym stopniu. Polscy p[olitycy o tym zapomnieli. Mało - zapomionać zaczęli bardzo wcześnie po "odzyskaniu śmietnika". Falandyzacja prawa z okresu prezydentury Wałęsy, brzydka awantura z Oleksym (któremu zresztą jego zaplecze nie zapewniło lojalnego wsparcia) śmiesznostki konwentu św. Katarzyny, piekło urządzone Cimoszewiczowi... można tak ciągnąć aż po pokazówki IPN-u.
    I niestety - nie ma w kraju siły, która by się temu spsieniu (przepraszam psy) przeciwstawiła. Jest z latami tylko gorzej i straszniej i śmieszniej. Bo nikogo nie ukarano za tamte prowokacje i rozróby, bo na nich nawet zyskiwano. To teraz nie można się dziwić ani nawet gorszyć. Latami Polacy wyrażali zgodę na psucie obyczajów. Pewnie czekamy, aż przyjdzie OBCY i zrobi porządek w tym śmietniku.
  • 2008-10-16 10:42 | PIRS

    Re: Polityczna autarkia

    W jednej sprawie zgodziłbym się z prezydentem Kaczyńskim (choć mam inne uzasadnienie): Lech Wałęsa nie nadaje się na Mędrca Europy. Doceniam rolę Wałęsy jako przywódcy Sierpnia, ale tylko tyle. Pamiętam jak gryzłem palce słuchając jego wypowiedzi, których w ogóle nie można było zrozumieć. Nie tylko kiedy był szefem Solidarności, ale gdy był już prezydentem. Od tego czasu Wałęsa uczynił wielki postęp – wymawia zdania, które mają podmiot i orzeczenie, ale w dalszym ciągu nie mają zwykle sensu, ani nie odzwierciedlają żadnego poglądu.
    Wałęsa jest najbardziej znanym Polakiem, to prawda. Może być wykorzystany jako symbol i w tej roli coś załatwić dla Polski. Ale jeśli zacznie doradzać Europie, to szybko popsuje i swój wizerunek i Polski, bo Europejczycy pomyślą: skoro jego wydelegowano do Rady Mędrców, to jaki poziom reprezentuje reszta Polaków?
    Przy okazji historyjka, którą przypomniał w TVN red. Dębski. Kiedy Wałęsa był prezydentem, miało miejsce we Francji spotkanie na szczycie. Przygotowano po trzy krzesła dla każdej strony. W ostatniej chwili strona polska zażądała dostawienia jednego krzesła. Francuzi spytali, kim jest ten czwarty pan, który będzie uczestniczył w szczycie. To był spowiednik prezydenta.
  • 2008-10-16 11:42 | _Janusz

    Jestem zdegustowany i rozczarowany

    Osobiście bardzo żałuję, że premier poprzestał na nie-drgnięciu-po-klepnięciu, choć z drugiej strony, doceniam tytaniczną siłę spokoju, jednak z trzeciej strony, byłbym niezmiernie kontent, gdyby w geście pozdrowienia potraktował kurdupla solidnym prawym prostym (oops! trafiłby w powietrze..., w takim razie prawym dolno-skośnym, lub jakoś tak).

    Przy okazji, wydaje mi się bardzo mało prawdopodobne, aby ten… pan, przyleciał do Brukseli, nie mając absolutnej pewności, że zasiądzie za stołem obrad, a skoro pewność miał, pozostaje zapytać, skąd? Nasuwa się wniosek, że ktoś musiał być gwarantem tego, że w razie problemu z usadowieniem siedzenia nieproszonego gościa w fotelu na sali obrad, fotel zostanie jednak pozostawiony do jego dyspozycji...
  • 2008-10-16 11:56 | lukand

    Re: Polityczna autarkia

    W drugim wierszu powinno być „walnął prezydenta” a nie „walną prezydenta” .
  • 2008-10-16 12:23 | Longin

    Re: Polityczna autarkia

    Zaczynajac artykul od szczucia na Prezydenta RP potwierdzil Pan wszystkie zarzuty pod swoim adresem. Prezydent wyszedl ze spotkania rzeczywiscie dobrze - jezeli sie zwazy iz w sklad delegacji Tuska wszedl ekspert od "dozynania watah" - nadety bufon Sikorski. Nie wiem doprawdy jakim praktykom musial poddawac sie Mr.Sikorski podczas studiów w Oxfordzie - tej kuzni kadr angielskich elit której ubocznym produktem sa tez zboczency....
    Jak tak dalej pójdzie to Prezydent na nastepne spotkanie (wzorem Putina) poleci mysliwcem
    wyprzedzajac Herr Tuska i pokazujac mu srodkowy palec - co zapewne bedzie natchnieniem dla Zakowskich, Moniki Olejnik i innych napompowanych silikonem lal z TVN24
    Tak trzymaj - do nastepnych wyborów prezydenckich !!!!
  • 2008-10-16 12:48 | dedek

    Re: Polityczna autarkia

    Nie moge zrozumiec, dlaczego wszyscy publicysci rozkladaja odpowiedzialnosc na obie strony. Czy zaden nie moze pokusic sie o przeanalizowanie faktow? Premier prowadzi polityke panstwa i kilkukrotnie zapowiadal po co jedzie na szczyt. Prezydent nie przedstawil zadnej sprawy, ktora chce zalatwic (poza rozmowami o Gruzji) i jedyne co caly czas podkreslal, to ze jest najwazniejszy w panstwie i nalezy mu sie przewodniczenie delegacji.

    Moze Szanowny Pan wie, co chce zalatwic prezydent? Bo mi sie wydaje, ze jedynym jego celem jest pokazanie komu sie klaniac i usadzenie Sikorskiego.
  • 2008-10-16 13:23 | Jason

    Re: Polityczna autarkia

    Jestem całym sercem za rządem, ale przyznaje że na tej konfrontacji prezydent wychodzi lepiej. Może to zasługa chłodnej kalkulacji przed samym szczytem ale nawet jeśli to co - wygrywa, choć ciężko mi to przyznać. Tusk przegapił moment do honorowego wycofania się i pójścia na kompromis - a był moment że robiąc to mógł wygrać. Rząd ratuje się w moich oczach tylko tym że chce skierować sprawę do TK aby to rozstrzygnąć na przyszłość - prezydent z pewnością nie byłby do tego zdolny.
  • 2008-10-16 13:29 | slepiec-widzi.blogspot.com

    Re: Polityczna autarkia

    Wyobraźmy sobie sytuację odwrotną, w której całość władzy wykonawczej należy do Lecha Kaczyńskiego, a Donald Tusk (jako prezydent) chciałby jechać na szczyt.
    Nie miałby najmniejszych szans. Dlaczego? Otóż obecnie panujący nam prezydent (wspólnie z bratem) świetnie odnajduje się w kulisowych gierkach, utrudnianiu czynności, podstolikowych rozdaniach i knowaniach. Ową sztukę uprawiał całe życie i zdaje się, niewiele więcej potrafi. On sprawiłby, że Tusk nie tylko nie usiadłby do jednego stołu z premierem, ale i nawet nie wsiadłby do samolotu. I nie usłyszelibyśmy takich skandalicznych wypowiedzi jak Radka Sikorskiego, wszystko zostałoby załatwione zgodnie z literą prawa i "nie uwłaczając" powagi roli prezydenta.

    Niezależnie, trzeba powiedzieć, że media w tej sprawie zrobiły więcej szumu niż powinny. Jasnym jest, że dwie głowy państwa nie mogą lecieć - ze względów bezpieczeństwa narodowego - tym samym samolotem. I dziennikarze poważnych gazet o tym wiedzą. Jednak artykuł śmierdzący sensacją jest ich zdaniem ciekawszy, mają konkretną ilość newsów do wstawienia codziennie, niezależnie od treści. Temat powtarzany wielokrotnie sprzeda się lepiej (kłamstwo powtarzane wielokrotnie...).

    Kiedyś był (w Niemczech wciąż istnieje) podział na media poważne i tabloidalne. Teraz niestety nie ma już czegoś takiego. Polski tabloid zniżył się do poziomu przeciętnego serwisu plotkarskiego (ludzie pracujący w tych serwisach nazywają siebie dziennikarzami), a poważne dzienniki zniżyły do poziomu tabloidu.
  • 2008-10-16 16:33 | Aładziwg W.

    Re: Polityczna autarkia w infantylnym wydaniu

    Publiczność przed telewizorami czuła się jak premierze "Operetki" w obsadzie amatorów ze środowiska kombatantów udających "Solidarność". Reżyserem był wielki Witold Gombrowicz.
    Aktorzy - amatorzy stworzyli wielki spektakl godny mistrza Witolda.
  • 2008-10-16 20:14 | polska holenderka

    Re: Polityczna autarkia

    Jako mieszkanka Holandii zupelnie nie rozumiem po co prezydent tak bardzo chcial jechac na ten szczyt. Przeciez od finansow jest premier i minister finansow, a wlasnie w chwili obecnej w kazdym normalnym kraju Europy to jest najistotniejszym problemem. Oczywiscie nie w Polsce, Ma pan zupelna racje, stwierdzajac, ze nasz kraj kompletnie uniezaleznil sie od rzeczywistosci. Dodam, ze takim bzetom jak ten w Holandii nawet nikt sie nie zajmuje. Wzmianka pod tytulem : kto komu zabral samolot zaistniala w pr 1 radia w programie "Met het oog op morgen" (czyli cos jak: co przyniesie nam jutro), program podsumowujacy wydarzenia dnia, w rubryce ...."Nonsensy dnia".
  • 2008-10-16 20:15 | Emi

    Nazwisko Wałęsa jest więcej warte dla Rady Mędrców niż sam jego nosiciel. Jest ozdobą Rady Mędrców a dla nas Polków to wielki zaszczyt, że zasiada tam nasz Wałęsa.
  • 2008-10-17 02:04 | WYBORCA

    PREZYDENT TO PREZYDENT, NAJWAŻNIEJSZA OSOBA W PAŃSTWIE I PREMIER ,
    NIE POWINIEN DYKTOWAĆ CO MA ROBIĆ PREZYDENT.
    (NIE TYLKO KOPIE PREZY...ALE GO GRYZIE)
  • 2008-10-17 11:08 | H2O

    Prawda nie zawsze leży po środku...

    Dziennikarze - w tym jak się wydaje także Pan - usiłują przedstawić spór Kaczyński-Tusk jako walkę dwóch równych sobie adwersarzy. Jeżeli to prawda proszę przedstawić powód eskapady prezydenta na "szczyt". Czy zapłacił ośmieszeniem Polski i 40.000 Euro za 15 minut siedzenia na krzesełku? A może wygłosił jakieś ważne oświadczenie na temat Gruzji? Czy tez wpłyną na postanowienia "szczytu"?
  • 2008-10-17 11:12 | H2O

    Prezydent jest reprezentantem państwa. Państwo jako twór bezosobowy nie może nic podpisać, wręczyć orderu, przyjąć listów uwierzytelniających itp. Miejsce prezydenta jest pomiędzy flagą i godłem a hymnem narodowym.
  • 2008-10-17 12:58 | wiedenka

    mieszkam w Wiedniu i u nas tez ani slowa o polskich awanturach, natomiast wiele o strategii finansowej UE. Austriacki prezydent jest wyjatkowo taktowna osoba i zawsze, ale to zawsze znajduje wlasciwe slowa. Oczywiscie, ze tylko i wylacznie rzad odpowiada za finanse i polityke na szczycie UE. Jeszcze nigdy nie slyszalam aby Dr. Fischer jechal do Brukseli, to domena rzadu.
  • 2008-10-17 13:14 | scoolony

    Szanowny Panie Jacku!

    Niech Pan pozwoli, obrazek chciałem przesłać...
  • 2008-10-17 16:23 | Turuś

    Re: Polityczna autarkia

    Wielką mam prośbę do górnej półki znakomitych dziennikarzy polskich, aby byli tak uprzejmi i stosowali w swych dalekosiężnych publikatorach zgodne z normami obyczajowymi oraz obowiązującym prawem konstytucyjnym określenia tytularne w stosunku do swych rozmówców i gości. Nieprawidłowości w tym względzie niosą bowiem ogromne niebezpieczeństwo powstania zamętu prawnego we wszystkich 38 milionach głów państwa polskiego, a także w głowie prezydenckiej. Dobrze mamy się wszyscy teraz, gdy prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej jest profesor prawa i stojący na straży Konstytucji RP strażnik jej nadrzędnych unormowań prezydent Lech Kaczyński. Załóżmy bowiem teoretycznie, że Polacy w bliskiej lub jeszcze bliższej przyszłości wybiorą na swojego prezydenta osobę mniej rozgarniętą i mniej odpowiednią, która słysząc ze wszystkich stron dziennikarstwa polskiego, iż jego kanceliści to ministrowie, a on sam jest Głową Państwa Polskiego uwierzy w to rzeczywiście, choć nie ma to żadnego odzwierciedlenia w Konstytucji RP ani żadnych innych normach prawnych. Ubzdura sobie na przykład, że skoro zespół kancelistów Kancelarii jest jego własną Radą Ministrów, a on sam jakąś wielką Głową Państwa Polskiego, to może jeździć gdzie zechce i prowadzić konkurencyjną wobec Rady Ministrów Pana premiera politykę wewnętrzną i zewnętrzną państwa polskiego. Stanie się wówczas tragedia, bowiem i do psychiatry nie zechce taka Głowa pójść, a i że jest Napoleonem wyglądającym przez okno nadejścia swej armii zacznie się mu marzyć. Piszę to braci mojej polskiej jako głowa państwa polskiego, którymi i 38 milionów Polaków, głów państwa polskiego, są. I Pan Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej też jest jedną z tych 38 milionów głów państwa polskiego, ale jego kanceliści nie są jednak ministrami. Tak w ogóle to Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej na ogół nic nie wolno. Wolno mu się zachowywać przyzwoicie i z zachowaniem nabytych w dzieciństwie dżentelmeńskich manier widocznych także w codziennych odruchach bezwarunkowych. Trzeba je wszakże mieć, by być prezydentem. Widać, gdy rodzice dziecię swoje ćwiczyli na siedząco wkładając mu surowe jajeczko do trzymania między kolanami, tak by go nie zgniotło i nie upóściło, ćwicząc tym sposobem postawę godną dżentelmena, tak by gdy dorośnie, siedząc, nie szczerzył się rozporkiem do rozmówcy swego. Dobrze więc, że Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej jest profesor prawa i stojący na straży zapisów Konstytucji znakomity jej znawca, bowiem póki co, to jeszcze nie mamy się czego obawiać. Ale strzeżonego Pan Bóg strzeże, więc uczcie się polscy dziennikarze znakomici naszych norm obyczajowych, praw konstytucyjnych i zgodnych z rzeczywistością określeń tytularnych. Bo wpuścicie nas na stałe w maliny.
  • 2008-10-17 16:48 | zorro_blues

    Cortazar, przekroczyles granice smiesznosci.
  • 2008-10-17 20:40 | MILA

    POLSKA ,JEST OŚMIESZANA GŁÓWNIE PRZEZ ŻĄD OBECNIE NAM PANUJĄCY .
    KIEDY , PRZEGRALI BYLI W OPOZYCJI BUDZĄCEJ GROZĘ. ATAKOWALI , PIS,BEZ SKRUPUŁÓW...
    GDY WYGRALI WYBORY , NIE ZADOWOLILI SIĘ WYGRANĄ...
    OD POCZĄTKU SWOICH "SZANOWNYCH" RZĄDÓW PROWADZĄ WALKĘ O WYGRANIE NASTĘPNYCH WYBORÓW...WALCZĄ Z PIS NA WSZYSTKIE SPOSOBY,BO WYGRANIE NASTĘPNYCH WYBORÓW , JEST DLA TUSKA I JEGO RZĄDU NAJWAŻNIEJSZE.
    NA PRZESZKODZIE STOI , GŁÓWNIE PREZYDENT , WIĘC NAJLEPIEJ GO POPROSTU OŚMIESZYĆ.
  • 2008-10-17 22:15 | mariuszet

    Powinien wtedy, gdy Prezydent przeszkadza mu rządzić i wybiera się na szczyt, typowo techniczny, na którym muszą występować kompetentni urzędnicy. Prezydent nie może robić co mu się podoba, bo nie jest władcą absolutnym. [cytat]

    2008-10-17 02:04:23 | WYBORCA
    PREZYDENT TO PREZYDENT, NAJWAŻNIEJSZA OSOBA W PAŃSTWIE I PREMIER ,
    NIE POWINIEN DYKTOWAĆ CO MA ROBIĆ PREZYDENT.
    (NIE TYLKO KOPIE PREZY...ALE GO GRYZIE)
    skomentujzgłoś do usunięcia
    [/cytat]
  • 2008-10-17 22:51 | WYBORCA

    PREZYDENT JEST NAJWYŻSZĄ GŁOWĄ PAŃSTWA I NIE PODLEGA PREMIEROWI !!!
    U NAS NIESTETY ( W PRZECIWIEŃSTWIE DO INNYCH PAŃSTW )
    PREMIER JEST WAŻNIEJSZY NA SZCZĘŚCIE , DLA NIEKTÓRYCH TYLKO....
  • 2008-10-18 18:30 | KAROLA

    Ludzie ,jeśli ,nie otworzycie oczu,to w przyszłości możemy być ,
    zniewoleni , jak Białoruś przez Łukaszenke.
    Kto walczy z kim ????,kto nie dochował obietnic .
    Może ta cała nienawiść z.... miłości he , he,... wynika :):):)
  • 2008-10-18 18:44 | NAZIEJA

    A może Polska , to nie jest wolne państwo he ,he,he według jakiegoś "TURUSIA"
    skoro prezydentowi nie wolno....
    Premierowi wolno prawda ?(...)
    Boże mój co to za DEMOKRACJA ?//)...=
  • 2008-10-20 11:41 | rs_

    Stosowanie poprawnego nazewnictwa? W dobie powszechnego stosowania do wyborów politycznych terminologii sportowej? Zapomnij.