Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Chce się wyć

(20)
Psi smalec wcale nie jest lekarstwem. Ale może być trucizną. Tymczasem w Polsce wciąż jest wytapiany.
  • 2008-10-29 00:08 | Mortarien

    Re: Chce się wyć

    Mimo calej sympatii, jaka zywie dla psow, musze przyznac, ze autorka jest nieobiektywna. Absolutnie nie zgadzam sie z obijaniem psa kijem, "zeby smalec byl lepszy", ale tuczenie przez rzezia to zjawisko absolutnie normalne w chowie zwierzat. Jesli jest sie przeciwnikiem, wypada mowic o zwierzetach, nie tylko i wylacznie o psach. Nie wiem tez, na jakiej podstawie mialby przywedrowac do nas zwyczaj narodzony w Chinach - moze jakies fakty, cytaty? To samo ze stwierdzeniem braku leczniczej lub tez szkodliwej mocy psiego tluszczu - traktujmy sie jak ludzi, uzywajmy faktow, zamiast emocji. Przykry obraz subiektywnego dziennikarstwa.
  • 2008-10-29 03:28 | pelax

    Re: Chce się wyć

    Pani Doroto.. tak jak kot bawi się mała myszką przed jej pożarciem tak w tym samym celu człowiek kijem tłucze zwierze - tu chodzi o wytworzenie sporej ilości adrenaliny u zwierzaka którego mięso - nasycone nią - jest wtedy wyczuwalnie słodsze. Ot i cała filozofia.
  • 2008-10-29 12:08 | pan kot

    Re: Chce się wyć

    Czy to aby na pewno jest problem na tyle ważki - biorąc pod uwagę rozmiary zjawiska - by poruszać go na łamach Polityki? Jeszcze trochę, a przeczytam tu o babach z brodą.
  • 2008-10-29 14:33 | dagmara

    Re: Chce się wyć

    nie mam siły już czytać tych wszystkich rewelacji. Człowiek to brzmi dumnie... podobno...
  • 2008-10-29 17:07 | kay

    Niestety, musze sie z toba zgodzic. Jakkolwiek jedzenie psow wydaje sie drastyczne w naszej kulturze, nie rozni sie ono etycznie od jedzenia krowy. Czemu psy maja byc uprzywilejowane? Oczywiscie jestem przeciw biciu psa, natomiast wyobrazam sobie, ze w czasie kleski glodowej psie udka z mojego wlasnego psa moglyby mi smakowac. Natomiast powaznym argumentem jest ten mowiacy o tym, ze stezenie trucizn w miesie miesozercow jest duzo wyzsze niz w miesie roslinozercow.
  • 2008-10-29 17:44 | Piotr

    "Czy to aby na pewno jest problem na tyle ważki" - przecież to niewielki rozmiar zjawiska i przecież to tylko psy (konie, krowy, świnie, bezdomni, geje, Cyganie...). Poczekajmy, aż problem uzyska większą skalę, to może wtedy...
  • 2008-10-29 18:37 | pan kot

    Zgadzam sie w zupelnosci. Nienajwyzszej jakosci dziennikarstwo: jakas telewizja pokazala reportaz o jakiejs wsi... na jakichs stronach internetowych pisza, ze gdzies ktos... Po blizszym zbadaniu mogloby sie okazac, ze mowa nie o faktach, a faktoidach.
  • 2008-10-29 19:29 | Lidia van de Laak

    Re: Chce się wyć

    Wedlug Einsteina dwie rzeczy w naszym wymiarze sa nieograniczone: kosmos i ludzka glupota. Brak mis slow aby skomentowac kolejnt przypadek zneczania sie nad zwierzetami.
    Jak mozna jednemu zadawac bol i jeszcze sie tym delektowac czt leczyc. O glupoto nieograniczona zacznij sie sama okladac kijami i potem sie przetop na smalec moze wtedy znikniesz na wiecznosc.
  • 2008-10-30 11:43 | elmo

    czy na stwierdzenie, że psi tłuszcz ma właściwości cudownie lecznicze nie potrzebujesz od tych zacofańców żadnych faktów i dowodów? ma je przedstawić tylko dziennikarz na stwierdzenie ze takowych nie ma? przeczytaj książkę "wegetariańskie okruchy" a dowiesz się więcej na temat czy mięso szkodliwe jest czy nie. o smalcu z psa tam, nie piszą ale jakoś jestem dziwnie spokojna, że nie muszą.
  • 2008-10-30 13:18 | Anna

    Żeby zobaczyć jak bardzo ważki jest to problem wystarczy troszeczkę ruszyć głową i zobaczyć coś więcej niż koniec własnego nosa. Problem wytapiania smalcu z psów jest tylko jednym z wielu przejawów problemu o wiele powazniejszego - okrucieństwa wobec zwierząt, które ma miejsce w naszym kraju i którego tak naprawdę nie sankcjonuje nasze prawo. Podobno zyjemy w XXI wieku i w cywilizowanym kraju, który na dodatek mieni się katolickim. Tymczasem w stosunku do zwierząt naszych rodaków nie widać ani cywilizacji ani chrześcijańskiego miłosierdzia. Wyroki za katowanie zwierząt są śmiesznie niskie, nie ma zakazu posiadania zwierząt dla skazanych zwyrodnialców, edukacja na temat tego, że zwierzę nie jest rzeczą praktycznie nie istnieje. I ktoś jeszcze zadaje pytanie czy to tak naprawdę ważki problem. Panie kocie niech pan pojedzie na byle jaką wieś, zobaczy psy przywiązane do rozwalającej się budy kawałkiem łańcucha, bez wody w upały, bez jedzenia w zimie. Niech pan zajrzy na pierwszy z brzegu psi portal internetowy - zobaczy pan, ile niewyobrażalnego okrucieństwa jest w stanie zwierzęciu wyrządzić "człowiek". Może wtedy sam pan sobie bedzie w stanie odpowiedzieć na to pytanie.
  • 2008-10-30 13:33 | Anna

    Doprawdy zazdroszczę panu takiej cudownej naiwności. Mozna rzec naiwności dziecka, które chowa głowę pod poduszkę i udaje, że go nie ma. Do tej pory zapewne pan kot myślał, że w naszym kraju ludzie, psy i inne zwierzęta żyją w cudownej symbiozie i wzajemnej przyjaźni. I nagle "Polityka" przywołuje jakieś straszne faktoidy i burzy taki sielankowy obraz świata. Polecam to bliższe zbadanie, o którym pan pisze. Nie trzeba wiele - wystarczy pojechać do najbliższego schroniska, zobaczyć w jakim stanie trafiają tam niektóre psy. Wystarczy skontaktować się z najbliższym oddziałem TOZ, zobaczyć materiały z ich interwencji, może nawet zechce pan zostać inspektorem - ciągle poszukują ludzi chętnych do tej pracy. Uprzedzam - to będzie straszne doświadczenie i może zburzyć pana wiarę w ludzi i ich humanitaryzm. Ale powtarzam - wystarczy okazać trochę zainteresowania a nie osądzać, że artykuł jest nieobiektywny na podstawie własnej naiwności i niedoinformowania. Ja jestem "psiarzem" od wielu lat, od kilku lat interesuje się losem tych najbiednieszych psów, bezdomnych i skrzywdzonych przez człowieka. I proszę mi wierzyć obraz polskiej mentalności i stosunku do zwierząt, jaki wyrobiłam sobie po tych kilku latach jest przerażający. Polecam więcej rozwagi w formowaniu sądów na temat czyjegoś obiektywizmu, zwłaszcza w sytuacji kiedy samemu się jest od tego dalekim.
  • 2008-10-30 20:41 | Mortarien

    Elmo: "...moze jakies fakty, cytaty? To samo ze stwierdzeniem braku leczniczej lub tez szkodliwej mocy..." - tak, tutaj pytam o dowody. Zas wegetarianizm jest wyborem umyslu, nie ciala, gdyz czlowiek moze jesc wszystko - wynika to ze zroznicowania uzebienia oraz zdolnosci ukladu trawiennego. Wybory osobiste szanuje i tak samo oczekuje poszanowania mojego.
  • 2008-10-31 10:21 | elmo

    Ponawiam pytanie: czy dowodów na właściwości lecznicze smalcu z psa nie potrzebujesz? A może już takie masz? Może Ciebie z czegoś taki smalec wyleczył?

    Książkę "wegetariańskie okruchy" zaproponowałam nie aby kogoś do wegetarianizmu przekonywać, tylko by ktoś kto ma na to ochotę zapoznał sie z innym punktem widzenia. Lektura nie jest obowiązkowa.

    pozdrawiam
  • 2008-10-31 10:59 | misio

    jasne kay, zacznij od swojego psa a zakoncz na wlasnych dzieciach (lub rodzicach, zalezy kto bardziej "dostepny"). Litosciwie nie musisz obic ich wczesniej kijem. W koncu kleska glodu i instynkt samozachowawczy wszystko usprawiedliwia...
  • 2008-10-31 11:23 | elmo

    Anno, dziękuję Ci za ten komentarz.
  • 2008-10-31 12:02 | psi obrońca

    Re: Chce się wyć

    moim zdaniem jest po prostu obrzydliwe i po prostu okropne, tak samo jakby ludzi bili i zabijali dla tłuszczu . Pies też czuje ;((
  • 2008-11-01 00:05 | Antoni

    1.Naukowcy udowodnili juz dawno, ze nawet placebo ma wlasnosci lecznicze, jesli pacjent w to uwierzy.
    Jesli ktos jest przekonany, ze psi smalec mu pomoze to nich go sobie wcina, w czym problem?
    2.Nawet gdyby psi smalec mial mniejsze wlasciwosc lecznicze niz placebo, jesli ktos ma na niego apetyt,
    w czym problem? Jemy swinie, krowy, kroliki,renifery, kury, strusie, krokodyle, kangury, nutrie.
    Dlaczego mielibysmy robic dla psow wyjatek? Czy psy nie jedza zwlok ludzkich, jesli sie ich nie pogrzebie?
    Traktujac zwierzeta na zasadzie wzajemnosci powinnismy raczej zrezygnowac z jedzenia owiec i bydla.
    3.Tluczenie psa kijem jest bezsensowna okrucienstwem, zbyt poblazliwie traktowanym przez prawo,
    natomiast wytapianie smalcu, przyzadzanie gulaszu po uprzednim cywilizowanym uboju jest zupelnie ok!
  • 2008-11-01 11:17 | Antoni

    Odpowiadam: Od osmiu lat nie choruje i jestem przekonany, ze to za sprawa psiego smalcu ktory nie tylko leczy ale i zapobiega.
  • 2008-11-01 15:58 | dag

    jak dojdziesz do wniosku że smalec z Twoich dzieci/rodzeństwa/przyjaciół (niepotrzebne skreślić) wyleczy Cię z głupoty to szczerze życze smacznego!
  • 2009-08-07 08:26 | Macius

    A krowka to nie czuje? A swinka? Tylko piesek czuje? A karpik nie czuje bo nie krzyczy?

    Smieszne to jest po prostu. Albo jjemy zwierzatka, albo zwierzatek nie jjemy. Jadlem kiedys pieska w restauracji koreanskiej w Kirgizji, i bylo calkiem niezle. Smak taki jak cielecinka slodka.