Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kredyt w głębokim kryzysie

(2)
Raty kredytowe rosną, kurs franków szwajcarskich mocno faluje, a banki coraz ostrożniej udzielają nowych pożyczek. Dla kupujących mieszkania i domy na kredyt nadeszły ciężkie czasy, a wraz z nimi pytanie: pożyczać czy jednak nie?
  • 2008-10-29 02:44 | Janina

    Re: Banki pod kontrolą obcego kapitału, to powód

    Jeżeli 80 procent banków jest pod kontrolą obcego kapitału , to nie ma co się dziwić.
    Oni myślą tylko o zysku . Problemy Polaków mają swój początek w polityce, która umożliwiła taką sytuację. Jeżeli właściciel kapitału nie jest związany emocjonalnie z krajem , to na efekty nie potrzeba długo czekać.
  • 2008-10-30 09:40 | Jogi

    Gdyby nie zagraniczny kapitał w bankach, nie mielibyśmy darmowych kont osobistych, kredytów udzielanych w 15 minut, wysoko oprocentowanych lokat itp. Mielibyśmy za to standard PKOBP lub Poczty Polskiej - kilometrowe kolejki i opryskliwe baby w okienkach.