Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Widziałem

(3)
Nie trzeba być ofiarą wypadku. Czasem wystarczy go tylko zobaczyć, by prześladował on człowieka przez całe życie. Jak się uwolnić z tego koszmaru?
  • 2008-11-25 09:59 | annamaria123

    Re: Widziałem, przeżyłam

    A co z tak liczną obecnie grupą ludzi, którzy podobnie silnego urazu doznają po pobycie w szpitalu, ja o swioch przeżyciach napisałam reportaż pt ''Europejka ? " i przesłałam go na konkurs bo przez przypadek jestem także dziennikarką ale wielu w milczeniu i przerażeniu przeżywa długotrwały koszmar po powrocie'' z placówki leczniczej '' czasem nikomu nic nie mówiąc bo podobno byli leczeni i wyleczeni , jak cierpi sam personel medyczny pracujący w warunkach pełnej dehumanizacji cierpienia.
  • 2009-05-06 15:53 | Arek

    Re: Widziałem

    a ja smigam autem od 15 lat, po calej europie.... tysiace kilometrow i mimo ze nie jestem idealnym kierowcom staram sie nim byc, nie szaleje, staram sie jezdzic przepisowo.... 7 lat temu przezylem dachowanie jako pasazer i od tamtej pory mam problem z jazda w innym miejscu niz za kierownica.... jade w ciaglym napieciu a jak tylko przysne to kazdy ruch kierownica czy hamulca, inny dzwiek silnika stawia mnie na rowne nogi.... czesciowo nauczylem sie z tym zyc.... ale czuje sie jak inwalida.....
    w wypadku ucierpialy dwie osoby, stluczenia, obicia, zlamania, a mi nic... i tylko ja mam takie objawy stresu powypadkowego i jako jedyny pamietam co sie stalo... i kto jest bardziej poszkodowany?
  • 2009-10-05 10:42 | Cardozo

    Re: Widziałem

    jak ktoś ma takie fazy po wypadku w ktorym nie odniosł obrażeń tak jak ta dziewczyna na poczatku artykułu to niech nie jeździ samochodem, przecież nie ma przymusu. Są tramwaje i autobusy... :)) beznadziejny artykuł.