Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nocne strzały

(11)
Trudno krytykować prezydenta, że przypomina światu o problemach w Gruzji. Polityka gestów musi jednak być mądra, a nawet przebiegła
  • 2008-11-25 11:54 | Kecaj

    Na krotkiej liscie?

    Oj panie redaktorze, chyba wlasnie zalapal sie pan na krotka liste polskich zwolennikow Rosji, ktora to pan prezydent wraz z bratem teraz szybciutko tworza. Panowie bracia pisza te liste na podstawie obiektywnie rozsadnych wypowiedzi nt. nocnych wystepow prezydenta w gorach Osetii Poludniowej. Chyba glownie o to chodzilo. Pan prezydent jedzie noca w gory, jego przyjaciel Saakaszwili organizuje "strzelanine" (wystarczyl pewnie magnetofon, a niekoniecznie giwera) i w ten sposob po 3 dniach mamy kompletna liste wrogow Polski. A panowie bracia moga sie oburzac na niepolskie reakcje mediow.
    Jutro pan prezydent pojedzie do krypty gen. Sikorskiego zeby stwierdzic osobiscie czy zabili go polscy, radzieccy czy angielscy oficerowie. I zgadnij koteczku, kto okaze sie morderca Sikorskiego? A ci, ktorzy beda mowli, ze to polscy oficerowie tez trafia na krotka liste. Czym wiecej list proskrypcyjnych, tym lepiej.
  • 2008-11-25 12:57 | joanna kopytowska

    Re:czy nasza polityka to zabawa w policjanta

    Nie napiszę co myślę na prawdę ale pewnie tak myśli wielu, angażowanie się w nieodpowiedzialne wyprawy wystawia życie Prezydenta i wszystkich , którzy mu towarzyszą / nie ukrywam że tych wszystkich to znaczy dziennikarzy i ochrony byłoby mi żal o wiele bardziej niz cyrkowca w roli głównej/ na śmiertelne niebezpieczeństwo, ja bym go po prostu pociagnęła do odpowiedzialności karnej za narażanie na szwank życia ludzi i ZA OŚMIESZANIE NAS DO BÓLU NA ARENIE MIĘDZYNARODOWEJ , takie straty nadrabia się latami
  • 2008-11-26 02:07 | Halszka

    Gratuluję świetnego, przekonującego komentarza.
    I nasuwa mi się tylko jedno zastrzeżenie - nie do komentarza jednak, ale do wysłuchanego właśnie wywiadu prezydenta Kaczyńskiego dla TVN na temat tego incydentu. Otóż prezydent za każdym razem reaguje kpiącym śmiechem na wzmiankę, że może konwój napotkał nie Rosjan, a Osetyjczyków. Osetyjczyków - można odnieść wrażenie - w ogóle nie należy traktować poważnie. To widać jacyś przemalowani Rosjanie.
    Zastanawia mnie ta dziwna podwójna miara, stosowana u nas wobec narodów kaukaskich. Z Czeczenami jesteśmy solidarni, uznajemy ich bohaterstwo i słuszność ich walki. Oczywiste jest dla nas ich prawo do niepodległości od Rosji.
    Dokładnie tak samo, od setek lat, o niezawisłość walczą południowi Osetyjczycy. Tyle, że oni walczą przeciw Gruzji, kolejny raz brutalnie usiłującej narzucić im swoją władzę. Tymczasem oni, co oczywiste, czują się związani z północnymi Osetyjczykami, żyjącymi po północnej stronie gór - czyli w granicach Rosji. Nie chcą być od nich definitywnie oddzieleni, co mogłoby nastapić w przypadku przyjęcia Gruzji do NATO. Opowiedzenie się za Rosją jest w ich sytuacji wyborem mniejszego zła. Na pełną niezawisłość tak słabego, nielicznego narodu, w tak spornym regionie nie stać. Zresztą, kogo tak naprawdę stać?
    W imię czego prezydent odmawia Osetyjczykom tych samych praw, jakie z tak wielkim zaangażowaniem przyznaje Czeczenom i Gruzinom?
  • 2008-11-26 03:40 | "ty czarownico jedna..."

    Re: Nocne strzały

    Nie bylo zadnych strzalow, pewna stara Gruzinka klepala kose, bo chciala nakosic pokrzyw prosiakom, a te glosy po rosyjsku to wolanie na krowe, co poszla w szkode. Kupila ja na targu od Rosjan, stad nasze Sloneczko uslyszalo glosy po rosyjsku. Ot i cala strzelanina... A tak naprawde, to juz nie wiem czy smiac sie czy plakac. Biedny ten nasz kraj.
  • 2008-11-26 09:25 | Mateja

    Incydent w Gruzji = ujawnienie się lobby prorosyjskiego w P. = wpisanie lobbystów na listę (krótką?} !!!!!
  • 2008-11-26 10:21 | H2O

    Mit o "przebiegłosci" Braci K.

    Jarosław "Prezes" K. był opisywany tak przez swoich zwolenników jak i wrogów jako mistrz przebiegłości, knujący na 5 posunięć do przodu. Lech Aleksander "Prezydent" K. jako bardziej wykształcony nie mógł być tak przebiegły - dlatego po za łącznością telepatyczną, częsta wymiana poglądów przez telefon.
    "Upadek" rządu "Prezesa" możne sugerować iż przewidział on "Nowy Wielki Kryzys".
    Wmieszanie się "Prezydenta" w marny teatrzyk o znikomym stopniu prawdopodobieństwa sugeruje brak telefonu w pobliżu "Prezydenta" lub (co mniej prawdopodobne) pewne jego usamodzielnienie od Brata.
  • 2008-11-26 10:27 | H2O

    Myślę, że większość "przywódców świata" zauważyła, że "Prezydent" K. prowadzi niezależną od rzeczywistości politykę zagraniczną i nie utożsamia jednego (niepoważnego i pozbawionego realnej władzy) urzędnika z całym państwem - szczególnie, że upoważniony od prowadzenia polityki zagranicznej rząd ma na ogół zdanie diametralnie różne od K.
  • 2008-11-26 12:54 | romek

    Re: Nocne strzały

    Panie Redaktorze Prezydentowi nie chodzi o Gruzję Jemu każda okazja do
    dowalenia ruskim jest dobra żadna logika tu nie jest potrzebna.
  • 2008-11-28 00:15 | torba

    Re: Nocne strzały

    Po pierwsze/nie lubię wyliczania/ale pytania czy prezydent to ja,czy prezydent to mój kraj,czy utożsamiam się w związku z tym-z samą sobą,ze swoim krajem,z samą sobą.- nie ma pierwszego,drugiego... wiem jedno, pragnę poważnych zachowań ludzi,którym w swoim mniemaniu zaufałam/nie głosowałam na obecnego "prezydenta"/,wstydzę się jako Polka,żal mi kolejnego czasu straconego,i nastającego czasu,który /2 lata/ będzie stracony. Dlaczego nie cenimy czasu! Ciągły motyw czasu w moim zapisie-ale czyż można liczyć na rozważne działania osoby nierozważnej,która tkwi w myśleniu w latach 70-80-tych i która nie rozumie na czym polega zmiana-przemiana czasu. Nie lubię siebie w tym czasie,bo nie lubię czasu, w którym żyję/choć o wolność myślenia,mówienia,bycia/walczyłam. Po, co to "udawanie" bohaterstwa ze strony prezydenta,po co to ciągłe "udowadnianie" swojej siły. Ważne są nasze państwowe stosunki ze Wschodem,ale czy aż tak "wybrykujące"-bo tak zachowanie prezydenta mojego kraju nazywam. żal mi czasu,który ucieka ..bo niewiele już go przede mną. Żal mi uśmiechu zwykłego i żal mi Gruzji-ludzi znękanych. torba
  • 2008-11-28 12:49 | jalls

    Re: Nocne strzały

    IMPEACHMENT - subito!!!
  • 2008-11-28 13:35 | natalia22

    Ach tam od razu nie bylo strzalow! A pewnie, ze byly! Dzieci doswiadczone wojna postanowily sie przeszkolic w dzialaniach wojennych i skrzykuja sie wieczorami cala wioska... I strzelaja z proc do obory. I nagle budzi sie czlowiek z rana zazenowany bo przypominaja mu sie wiadomosci z nia poprzedniego. Ale ale, nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo. Copywriter medialidera postanowil wykorzystac wiekopomny cytac Pana Szanownego w swojej reklamie. Rzecz jasna zakazanej. Liberalnie, liberalnie...kiedys bedzie.