Problem polega na tym, ze ludzie boja sie tego czegonie nie znaja. Szczegolnie na polskiej wsi. A Panstwa pomysl jest dosc nietypowy.
Zycze jednak powodzenia rodzinie Adamsow :)
Wyszukaj na forum
Forum
Rodzina Addamsów.pl
(5)
Życiową pasją Sybilli i Konrada jest śmierć. Poznali się na portalu moritur&nekrofilia. Właśnie otwierają zakład pogrzebowy, o czym marzyli od zawsze.
-
-
Re: Rodzina Addamsów.pl
Czy tylko dla mnie tytul porownujacy Rafalskich do Adamsow jest nieodpowiedni?? Tak moga ich okreslac wlasnie Ci zniewoleni przez przesady i indokrynacje miejscowego ksiedza mieszkancy Koszecina. Adamsowie to pozory, wlasnie opisane Halloween, podswietlone steropianowe nagrobki. Chyba Oni maja cos wiecej do powiedzenia, widac ze sa osobami z ogromna wiedza z zakresu obrzedow, zwyczajow wynikajaca z pasji. Z artykulu dowiaduje sie o ciekawostkach, zeby nie napisac sensacyjkach z zycia i o nietolerancji. Czy taki byk cel artykulu? Ja czekam na wiecej. -
"A jak mówią o nich rodzina Addamsów, to ich nawet bawi. " - a skoro tak jest, to dlaczego tak nie zatytułować artykułu?
-
wpis został usunięty
......... -
Halloween w Polsce to zbyteczna "atrakcja"
Emocjonalne przeżywanie śmierci to część naszej kultury i dobrze się jest trzymać tego, co w Polsce było odrębne i bardzo wzruszające. To wiara katolicka narzuciła taką formę obrzędu , który musi towarzyszyć naszemu zejściu z tego świata . Sam pogrzeb, jego forma i towarzyszące temu czynności są w polskiej kulturze godne szacunku. Inowacje jakie proponuje ten pan i "śmichy chichy" halloweenowe zupełnie nie pasują do polskiego obyczaju. Miejmy nadzieję że to zostanie odrzucone przez lokalną społeczność, bo miejsca na "inicjatywy twórcze" są w innych dziedzinach naszego życia. -
Kultura nie jest czymś na stałe danym, ona tworzy się i zmienia nieustannie, toteż mówienie, że dobrze się jest trzymać tego, co jest, jest pobożnym życzeniem.
Państwo Rafalscy nikomu siłą swoich przekonań nie narzucają i zapewne oczekują tego samego od innych. Oni nie głoszą na kazaniach, że katolickie podejście do śmierci im się nie podoba i jest niezgodne z ich przekonaniami, ale kościelni urzędnicy tak bardzo boją się, żeby ktoś im duszyczek nie podkradł (no i poza tym mają ambony), że powstrzymać się nie mogą.
Nie mam nic przeciw odrzuceniu przez lokalna społeczność czyichkolwiek poglądów czy postaw, pod warunkiem, że ta społeczność nie będzie chciała na siłę 'odmieńców' nawracać na jedynie słuszną, polsko-katolicka drogę.
