Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Weto jak refren

(12)
Decyzja prezydenta o zawetowaniu trzech ustaw zdrowotnych to kolejna odsłona pustego politycznego sporu
  • 2008-11-27 10:32 | WriTech

    Re: Weto jak refren

    Podstawą do zawetowania nie może być to że Prezydent nie zgadza się z taką polityką zdrowotną. To nie on został wybrany do Sejmu i nie odpowiada za resorty.

    Weto może być stosowane okazjonalnie w przypadku ustaw działających na szkodę Polski.

    Prezydent nie uwiarygodnił swej decyzji w tym zakresie.

    Kolejne Weta traktuje w tym momencie jako grę na jak najgorszy wynik prac Rządu i dążenie do wywołania kryzysu w Polsce (dalsze zadłużanie Służby Zdrowia i wysoki deficyt)
  • 2008-11-27 11:13 | Kecaj

    Hamulcowy

    Prezydent utrwalil tym wetem swoj obraz jako hamulcowego polskich przemian. Smiesznie zabrzamial komentarz Jaroslawa K. zeby teraz wprowadzic plan Religi (SLD pewnie bedzie chcialo zeby wprowadzic jakis ich plan, tylko, ze oni nie maja prezydenta). Na szczescie Tusk moze robic co do niego nalezy bez tych ustaw. Bedzie trudnej, ale tym wiekszy bedzie tryumf kiedy Polacy zobacza, ze to dziala. To zreszta swietna okazja dla Tuska przed wyborami prezydenckimi - jak ukryta reforma zadziala, to bedzie tryumfowal, jak nie zadziala, to bedzie mogl spokojnie powiedziec, ze to z powodu klod rzucanych pod nogi przez Lecha K. Bracia Kaczynscy stousuja taktyka spalonej ziemi. W nowoczesnym panstwie XXI wieku to kuriozum. Ale widocznie ciagle nie jestesmy nowczesnym panstwem. Pewnie bedziemy nim, gdy skonczy sie kadencja prezydencka Lecha K.
  • 2008-11-27 14:08 | joanna kopytowska

    Re: Weto jak refren pusty spór

    Prawdziwe pytanie polega na zapytaniu ILE dopłacać z budzetu żeby zapewnić powszechną opiekę medyczną na minimalnym poziomie SKŁADKI NA TO NIE WYSTARCZĄ czy skomercjalizujemy szpitale czy nie- wystarczy rzut oka na dane w Europie i w USA, Europa wybrała system mieszany - państwo opłaca od 50 do 90 % /Wielka Brytania / kosztów POWSZECHNEJ OPIEKI MEDYCZNEJ, w USA a do takiego systemu prowadzi nas Tusk 40 % ludzi nie stać na chorowanie. Spór w Polsce jest z gruntu fałszywy przepolitykowany , Należy bowiem skomercjalizować szpitale i oszacować faktyczną lukę w budżecie służby zdrowia po to aby / jeżeli aspirujemy do powszechnej opieki medycznej / zapewnić ustawowe pokrycie tych kosztów z budżetu
  • 2008-11-27 14:14 | Kecaj

    Dla mnie jest oczywista oczywistoscia, ze bracia K. pojmuja polityka w specyficzny sposob. To co nie jest zgodne z ich wyobrazeniami nie powinno wedlug nich w ogole miec miejsca, bo z definicje jest zle dla Polski. To jest myslenie nie tylko egoistyczne, ale i jak najbardziej szkodliwe wlasnie dla Polski. Bracia K.pracuja na zla opinie od dawna. Obserwujac wszystkie ich poczynania dziekuje Bogu, ze nie doszlo do utworzenia rzadu POPiS w 2005 roku. Gdyby taki rzad wowczas powstal, to bracia K. zdusiliby PO w zarodku. Dzieki temu, ze Tusk (i Rokita) wowczas odmowili udzialu w rzadzie teraz mamy przynajmniej normalny rzad (choc ze zwiaznymi przez L. Kaczynskiego rekami). Ale to nic, wprowadza reforme tylnymi drzwiami. To bardzo wazne dla przyszlosci tego rzadu i Tuska osobiscie. Tak trzymac!
  • 2008-11-28 00:01 | IdiotenKlasse

    Chyba właśnie tak mówiła Kopacz:
    najpierw komercjalizacja a potem dopiero dorzucanie pieniędzy a nie odwrotnie jak to robiono do tej pory
  • 2008-11-28 10:52 | as

    autor artykulu nie umie liczyc

    Pan chyba jest zwolennikiem antypolskich rozwiazan i nie zna sytuacji ludzi chorujacych!
    Wez sie chlopie za siebie i najpierw zacznij logicznie a potem po polsku myslec
  • 2008-11-28 16:47 | Janek

    Re: Weto w tym wypadku absolutnie słuszne

    Pomysł Platformy , który skończy się prywatyzacją szpitali jest sprzeczny z Etosem Solidarnosci i oczekiwaną przez Polaków wizją państwa jako obrońcy praw obywateli.
    Prywatne szpitale , obok prywatnych firm famaceutycznych i prywatnych ubezpieczeń to wizja pętli która zaciśnie się na biednym Polaku. Ta wizja zrealizowana w Stanach jest codziennym problemem milionów obywateli. Teraz nikt nie może rozwiązać tego dramatu. Obecny laureat nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii jest wręcz za upaństwowieniem szpitali. Lekarstwa w Stanach są bezsensownie drogie w porównaniu z Kanadą. Premier Tusk pozbywa się kłopotu , ale zostawia ten problem nierozwiązany.
  • 2008-11-29 12:09 | STRASS

    Re: Weto jak refren

    Ta ustawa sprowadzała się tylko do tego kto w przyszłości będzie pokrywał długi szpitali,a nie do ich prywatyzacji.
    Komu opłaca się dzisiaj/i w przyszłości/prywatyzować szpitale? Tylko głupcom!!
    Prawie wszystkie szpitale to stare obiekty,w najlepszym przypadku "póżny Gierek",bliskie śmierci technicznej,wysokoenergetyczne,wymagające niekończących się remontów.

    Od 2000 r lody w służbie zdrowia kręci się łatwiej,prościej poprzez RESTRUKTURYZACJĘ !!
    Likwiduje się nierentowne oddziały /np.dermatologię/i na to miejsce wprowadza się podmiot prywatny,tworząc oddział który przynosi krociowe zyski.
    Np.na terenie Sląska spółka Polsko-Amerykańska-od paru lat- tworzy sieć oddziałów kardiologii interwencyjnej na terenie publicznych szpitali.Leczą zawały opłacalne finansowo,te które nie spełniają tych kryteriów kierują do szpitali publicznych.A ze w obu tych podmiotach pracują ci sami lekarze to interes się kręci.
    Przecież już nikt nie pamięta że w służbie zdrowia też obowiązuje ustawa o zakazie konkurencji!!
    Inne przykłady to wprowadzanie do publicznych szpitali prywatnych stacji dializ,okulistyki itp.
    Najpierw lobby z tych dziedzin medycyny doprowadziło do wysokich wycen poszczególnych procedur,a pózniej otwierało oddziały w publicznych szpitalach.

    Po co kupować browar.....?i w dodatku stary?
  • 2008-12-02 18:48 | Andrzej5566

    Re: Weto jak refren

    Myślę, że autor artykułu WETO JAK REFREN, Pan Pawe; Walewski, nie przeczytał ustawy Sejmowej z dnia 6 listopada tego roku o akredytacji w ochronie zdrowia. Gdyby tą ustawę przeczytał do by się dowiedział, że głównym celem tej ustawy było rozdanie majątku społecznego (szpitali) spółkom prywatnym. Ta ustawa nie gwarantuje przeciętnemu pacjętowi nic.

    Ja tą ustawę przeczytałem i teraz rozumiem dlaczego PO i Premier tak się wściekają. Oczekiwali, że będą mogli oni i ludzie z nimi powiązani, zrobić kasę na prezentach ze społecznego majątku, i nic a nic nie gwarantując ya to chorym. Dobrze, że Prezydent Kaczyński taką ustawę zawetował.

    P.S.
    Tą i inne ustawy można znaleźć na tej stronie Internetowej Polskiego Sejmu:
    http://www.sejm.gov.pl/prace/prace.html
  • 2008-12-02 18:59 | Andrzej5566

    Ustawa Sejmowa z dnia 6 listopada tego roku o akredytacji w ochronie zdrowia przewiduje praktyczne rozdanie szpitali. Nie ma w niej mowie o jakiejkowiek ich wycenie przed przekazanie w ręce spółek i odliczeniu zadłużenia. Na dokładkę ta ustawa przewiduje, że spółki mogą otrzymać pieniędze na sprzęt, remonty, itd. W skrócie, społeczeństwo by spłaciło długi, as spółki by tylko wyrabiały zyski. Chory nie dostaje żadnych gwarancji w tej ustawie.
  • 2008-12-03 17:09 | Andrzej5566

    Całkowicie się zgadzam ze „STRASS”, że prywatyzacja zakładów medycznych to w dużym stopniu chęć podniesienia cen za usługi medyczne. Jeżeli jednak chodzi o tych głupców, którym by się opłaciło prywatyzować szpitale, to ustawa Sejmowa z dnia 6 listopada tego roku o akredytacji w ochronie zdrowia Sejmowej wskazuje tych głupców.

    Przejrzałem te trzy zawetowane ustawy Sejmowe, i jena z nich zatytułowana USTAWA A DNIA 6 LISTOPADA, 2008 ROKU, O ZAKŁADACH OPIEKI SPOŁECZNEJ budzi najwięcej zastrzeżeń.

    01. Ustawa mówi o przekazaniu szpitali dla spółek, ale na 35 stronach tej ustawy nie znalazłem żadnej wzmianki na temat, kto i jak będzie wyceniał obecne szpitale (minus zadłużenie) przed przekazaniem ich do tych spółek.

    02. Nie znalazłem też żadnej informacji czy spółka będzie cokolwiek płaciła za przejęte szpitale, zakładając, że te szpitale są cokolwiek warte po odliczeniu zadłużenia.

    03. Art. 57 mówi, że przekształcanie szpitali w spółki może się odbywać na podstawie Zarządzeń Urzędów, ale ani słowa o procedurze przekazywania, and też ani słowa o wkładzie spółki.

    04. Art. 71 mówi, że spółki mogą otrzymać wkład Państwa na zakup aparatury, remonty, itd. Ale nie ma tam ani słowa czy to jest darowizna, czy pożyczka.

    05. Art. 30 mówi, że spółka może zaprzestać działalności poprzez złożenie prośby do odpowiednich władz, i jeżeli takie pozwolenie dostanie, to będzie musiała sprzedać majątek szpitala na publicznej licytacji. Ale nie ma tam ani słowa na temat kiedy spółka będzie mogła zaprzestać swojej działalności. Inaczej mówiąc, czy spółka będzie musiała w jakiś sposób odpracować wkład Państwa zanim będzie mogła sprzedać szpital? Nie ma tam też ani słowa na temat czy spółka musi zwrócić jakiekolwiek wkłady poniesione przez Państwo.

    Z pewnym uproszczeniem mogę powiedzieć, że Państwo nie tylko oddłuży szpitale przed oddaniem ich do spółek, a spółki nie będą musiały zapłacić nic za te przejmowane szpitale. Na dokładkę Państwo może dać spółce fundusze na zakup sprzętu, na remonty, i temu podobne. W zamian, spółka nie jest zobowiązana do niczego. Mimo tego spółka może wystąpić o pozwolenie zaprzestania działalności, i jeżeli takie pozwolenie dostanie, sprzedać majątek szpitala na publicznej aukcji. Wygląda na to, że spółka będzie mogła trzymać uzyskane w ten sposób pieniądze.

    Ta cała ustawa nie ma żadnego sensuł żadnego sensu przynajmniej dla społeczeństwa.
  • 2008-12-03 17:54 | Andrzej5566

    Popieram zdanie „AS.” Ustawa z dnia 6 Listopada, 2008 roku, o ZAKŁADACH OPIEKI SPOŁECZNEJ nie daje żadnych gwarancji, że chory mający tylko ubezpieczenie ZUSu będzie mógł się leczyć. W poprzednim komentarzu wspomniałem jak ustawa będzie przekazywała szpitale spółkom, a teraz wspomnę o gwarancjach dla chorego.

    Art. 19 wspomnianej wyżej ustawy pozwala spółkom ustalać stawki za usługi zdrowotne, inne niż finansowane ze środków publicznych. Nie tam jednak nie ani słowa na temat czy spółka musi przyjąć wszystkich chorych, którzy mają tylko ubezpieczenie ZUSu. Pytaniem jest czy spółka może ograniczyć ilość pacjętów ZUSu? Nie tam też żadnej wzmianki czy spółka musi akceptować stawki Narodowego Funduszu Zdrowia, jako pełne pokrycie kosztów leczenia i bez żądania dodatkowych opłat. Inaczej mówiąc, czy spółka może powiedzieć pacjętowi, że NFZ płaci za mało i trzeba do tej usługi zdrowotnej dopłacić bezpośrednio z własnej kieszeni, albo zapłacić pośrednio przez wykupienie dodatkowych prywatnych ubezpieczeń. A jeżeli chory nie ma tych dodatkowych pieniędzy, to czy spółka może odmówić leczenia takiej osoby?

    W posumowaniu mogę powiedzieć, że USTAWA A DNIA 6 LISTOPADA, 2008 ROKU, O ZAKŁADACH OPIEKI SPOŁECZNEJ daje spółkom wszystko, ale nie żąda żadnych gwarancji, że te spółki będą musiały leczyć wszystkich chorych za których płaci tylko Narodowy Fundusz Zdrowia.

    Czy spółki muszą zaakceptować stawki NFZ jako pełną zapłatę za leczenie? Przypuszczam, że spółki będą ustalały swoje stawki, które będą wyższe niż NFZ, i dlatego będą się starały ograniczać ilość pacjętów mających tylko ubezpieczenie ZUSu. Na dłużą metę doprowadzi to do sytuacji, że koszty leczenia gwałtownie wzrosną i pacjęt będzie zmuszony dopłacać do usług medycznych bezpośrednio z własnej kieszeni, albo pośrednio przez wykupywanie dodatkowych ubezpieczeń prywatnych. Rząd zepchnąłby wzrosty kosztów leczenia bezpośrednio na chorych, bardzo często emerytów.

    W rezultacie, sytuacja wiele by się nie tylko nie poprawiła, a nawet by się pogorszyła. Teraz istnieją prywatne ośrodki. Jak ktoś ma pieniądze i nie chce czekać miesiącami na specjalistę, to albo płaci z własnej kieszeni za każdy zabieg i operację, albo płaci za dodatkowe ubezpieczenie. To, co tak pięknie wygląda w wypowiedziach Platformy Obywatelskiej, Premiera Tuska i części prasy nie jest dobrym rozwiązaniem dla przeciętnego obywatela. Obecnie ten obywatel boryka się z wieloma kłopotami finansowymi i nie potrzebuje gwałtownych wzrostów kosztów lecznictwa.