Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Do skarbonki i na konto

(1)
Dawać dzieciom kieszonkowe czy nie? Jeśli dawać, to ile i za co? Płacić za prace domowe, dobre stopnie czy stałą tygodniówkę? I jeszcze jeden dylemat wielu rodziców: jak długo wspomagać finansowo dzieci?
  • 2008-12-08 15:35 | Mama

    Re: Do skarbonki i na konto

    Moj syn ma 26,jest po studiach.Kieszonkowe dostawal od 3-go roku zycia,co na owe czasy bylo ewenementem.Doskonale nauczyl sie gospodarowac pieniedzmi.Nie przelewalo nam sie,ale kieszonkowe bylo zawsze i punktualnie.Umial zarzadzac "kasa" i tak jest do dzis.Na slodycze/komorek nie bylo/ i na jakis "ciuch" dostawal osobno,bo kieszonkowe odkladal i kupil komputer,zegarek,kalkulator.Uwazam,ze kieszonkowe to dobra rzecz.