Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Strzelanie do rzutków

(4)
Po Günterze Grassie pod medialnym pręgierzem znalazł się Milan Kundera. Wcześniej byli Sartre i Brecht. Czy to dociekanie prawdy, czy raczej zazdrość „pokolenia bez biografii” o dorobek i poplątane życiorysy ojców i dziadków?
  • 2008-12-09 02:55 | Janek

    Re: Na tle późnego PRL- u, to teraz nędza moralna

    Porównanie tych dwu różnych okresów, jak czasy po upadku faszyzmu do czasów obecnie nam panującej mieszczańskiej degrengolady jest ryzykowne, lub wręcz niemożliwe.
    Te porównania zmuszają jednak do przemyśleń, a w ich świetle niskie loty obecnego reżimu są bardzo przygnębiającą konstatacją. Te postawy obecnych intelektualistów, są lizusowskie aż do obrzydzenia. Nikt się nie buntuje , wieć nikt nie musi donosić. Po odmowie rządu polskiego podpisania konwencji o nieużywaniu bomb kasetowych odsłania się cała nędza konstrukcji tej quasi demokracji. Nikt nie zamierza konsultować się z narodem w sprawach istotnych dla moralności i twarzy obecnego pokolenia.
    Kreatury polityczne zmieniają zdanie szybciej niż pokolenia. Zabawa w "politykę historyczną", o której wspominają niektórzy politycy z okazji 25 lecia Nobla dla alter ego Graczyka, to nieporozumienie, albo świadoma ucieczka na manowce. Czy doczekamy się nowych donosów na intelektualistów. Bez tych donosów krajobraz polityczny pustynnieje.
  • 2008-12-09 12:00 | joanna kopytowska

    Re: Strzelanie do rzutków

    Panie Janku znowu Pan przesadza a biografie najwybitniejszych postaci życia publicznego są teraz głównie pożywką mediów, które w każdej sensacji widzą sposób na łatwy chleb a właściwie na duży zarobek , publiczność znudzona wynaturzoną kroniką kryminalną i jałowymi plotkami o pseudo gwiazdach show biznesu chce czytać o swoich wielkich , niestety wiarygodność tych medialnych analiz i ich intelektualna wartość jest równie mała jak zwykłych plotek
  • 2008-12-09 12:24 | POLONIA-SAWA

    Re: Strzelanie do rzutków

    Wspanialy artykul ! / bez ; prowokacji, emocji , zwatpienia i agitacji /
    naprawde poziom swiatowy ; mala rzecz, a cieszy .
    Salute
  • 2008-12-09 17:15 | yyc

    Re: Strzelanie do rzutków

    Zwykle poczucie sprawiedliwosci wymaga zeby szuja odpowiedziala za swoje szujostwo. Lewacy zawsze krzycza o polowaniu na czarownice kiedy oni maja odpowiedziec za swoje zbrodnie. Potwornosc tych zbrodni nie ma znaczenia. Oni zawsze sa niewinni. Byli zauroczeni, zafascynowani, buntowali sie...etc. Do tego dorzucmy jeszcze Freuda i jaki swiat sie piekny robi. Oczywiscie ta sama lewica bez zmruzenia oka morduje swoich przeciwnikow a pisarze temu przyklaskuja. A potem sie prezentuja jako autorytety moralne, awangarda. Kazdy ma prawo sam dokonac osadu o postawach naszych "wybitnych" ale zeby tego dokonac trzeba wiedziec jaka byla ich prawdziwa przeszlosc. Jesli uwazaja, ze nic zlego nie zrobili to czemu ukrywaja swoja biografie?? Nigdy nie dowiemy sie ilu nie zaistnialo bo odmowilo wszelakiej wspolpracy, ile zmarnowanych talentow literackich, naukowych, o ktorych niegdy nie bedziemy wiedzieli. Ciekwe ilu z tych wspanialych tylko chwilowo zagubionych wstawilo sie za przesladowanymi kolegami - ZADEN. Dziennikarze byli najbardziej umoczona grupa zawodowa wiec trudno sie dziwic, ze teraz chcieliby zneutralizowac szum dookola postaw w czasach PRL-u. Wiekszosc z nich byla dyspozycyjna do granic poddanstwa czy wrecz zniewolnia. Wiekszosc byla tez zwyklymi tchorzami. Wiekszosc tez do konca byla wiernopoddancza. Za zbrodnie trzeba odpowiedziec. Przyczyniajac sie do powstania i trwania tego najpotworniejszego z systemow teraz trzeba zaplacic i ja akurat w tym nie widze nic zlego. Chce wiedziec jakie postawy przyjeli i jakich czynow dokonali ci ktorych kaze nam sie wielbic. Kazdy z nas czytelnikow ma prawo to wiedzie. I kazdy wyciagnie wlasne wnioski.
    Na koniec mala uwaga. Umieszczajac w jednym zdaniu NKWD, PiS i nazistow ukazuje Pan najlepiej kim Pan jest.