Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Żenujący spór policji ze strażą miejską

(2)
2008-12-11 01:01 | vova
Po roku rządów PO przywykłem już do niemal jej codziennych sporów z PiS-em. Martwi mnie jednak, że maniery polityków przejmują służby zobowiązane konstytucyjnie do egzekwowania prawa. Egzekwowania go od obywateli, a nie wzajemnie od siebie. O co chodzi ? Od kilku dni obserwuję w mediach żenującą przepychankę policji z warszawską strażą miejską o malowanie samochodów. Jak podała ostatnio (6XII br.) jedna z gazet codziennych policjanci będą wręczali strażnikom mandaty ze użycie samochodów pomalowanych na kolor srebrny i z granatowym paskiem na boku. Ta decyzja jest o tyle nie zrozumiała, że to właśnie policja domagała się swego czasu powołania służby, która odciąży ją w najprostszych obowiązkach związanych z egzekwowaniem prawa administracyjnego. Kilka lat później policja wywalczyła sobie ułatwienie polegające na jedynie statystycznym odnotowywaniu łagodniejszych przestępstw. To niejako zwalnia ją z ich wykrywania, o czym przekonałem się osobiście zgłaszając na Pradze Południe kilka uszkodzeń samochodu, kradzieże reflektorów, kołpaków etc. Umorzenia postępowań otrzymywałem już po 2-3 tygodniach. Mam więc podstawy by sądzić, że sprowadzenie tych spraw jedynie do wydarzeń statystycznych zwolniło w praktyce policję z pracy detektywistycznej na tym poziomie. Przestępczość na danym terenie spadła, bo drobne przestępstwa nie są istotnym punktem satystyki. Niestety wykrywalność poważniejszych przestępstw za tym nie idzie.Skąd wiem ? Bo w ciągu ostatnich kilku lat ukradziono mi dwa samochody, a ich sprawców także nie ujęto. Kilka miesięcy temu ukradziono mi tablice rejestracyjne z kolejnego auta. By otrzymać nowe znów odsiedziałem kilka godzin na komendzie i znów po 2 tygodniach otrzymałem list z informacją o umorzeniu postępowania. W tym kontekście rozumiem dlaczego policja chce karać strazników miejskich. Sprawca będzie znany, bo przecież nie będzie uciekał, a wynik podniesie wykrywalność policji. Z tym, że mnie jako obywatela to nie zadowala, bo wolałbym aby policja współdziałała ze strażą miejską zamiast ją karać mandatami. W końcu obie służby mają strzec mnie, a nie siebie na wzajem. Ktoś kto wywołał tę żenującą wojnę między służbami powinien stracić stanowisko, bo najwyraźniej do niego nie dorósł. I pan minister Schetyna powinien tego dopilnować jeśli chce udowodnić, że nie jest ministrem w stylu PiS-owskim czyli rządzącym poprzez dzielenie.