Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Trudna sztuka motywowania

(2)
Czy da się kupić lojalność i wydajność pracownika
  • 2008-12-22 16:32 | Greg10805

    Re: Trudna sztuka motywowania

    Takich parę uwag do tekstu powyżej:
    1) Opisany na początku tekstu test tajemniczego klienta, został praktycznie wykorzystany jako test negatywny (Podpadłeś? Nie dostaniesz premii! Będziesz na czarnej liście!) To poważny błąd zleceniodawców. Testy negatywne budzą niesmak i wrogość, więc efekt był jaki był. I nie rozumiem, skąd poczucie zaskoczenia u zleceniodawcy, negatywna reakcja na wysoce negatywny bodziec jest pewna i głupotą było oczekiwać innej.
    2) Istniejące systemy motywowania pracowników są tak naprawdę wielce prostackie. Zakładają, nie wiadomo dlaczego, że za podwyżkę (choćby w formie jednorazowej nagrody) rzędu 10% w skali roku, pracownik zwiększy wydajność o 100%. Skutki jak w tekście.
    3) W podtytule jest o lojalności pracownika. Oczywistą odpowiedzią pracowników na kretyńskie systemy motywacyjne jest nielojalne traktowanie firmy. Oni ze mną grają, to ja z nimi też będę grał. Na codzień włażący bez wazeliny we wiadome otworki uczestnicy wielkiego wyścigu szczurów mają równolegle teczki we wszystki firmach head-hunterskich i skrupulatnie przeglądają ogłoszenia o pracy w Wyborczej. Ich lojalność jest ZEROWA. Z godziny na godzinę przeniosą tubę z wazeliną w stronę innego pracodawcy za 10%podwyżkię i będą robili dalej swoje. Silną motywacją do pozostania w firmie jest natomiast przyjazna atmosfera w miejscu pracy, a niestety, w tzw. ładzie korporacyjnym, nie ma nią przeważnie miejsca.
    4) Ale musi być też być równowaga. Przykład Bliklego pachnie dawną peerelowską maksymą, czy się stoi, czy się leży.... Wniosek: zarządzanie personelem to trudna sprawa, wymagająca od menedżera intelektu i umiejętności, a z tym trudno, oj trudno...
  • 2009-03-31 17:16 | Comaltae

    Ernst&Young, nie Ernest...