Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wędrowcy prawdy

(7)
Budda i Jezus stworzyli ruchy, które mogłyby być duchowym filarem XXI w., gdyby dostrzegły, jak wiele je łączy.
  • 2008-12-24 13:38 | Jacek68

    Re: Wędrowcy prawdy

    Szanowny Panie Szostkiewicz robi Pan z buddyzmu kogiel-mogiel.
    W Pana tekście pełno błędów i przeinaczeń związanych z Dharmą Buddy.
    A ta legenda o Barlaamie i Jozafacie to czysty wymysł, ma Pan jakieś dowody?
    Bodisattwa nie oznacza Buddy.
    Bodhisattwa (skt. बोधिसत्त्व dosł. oświecona istota, tyb. ciangciub sempa – bohater umysłu oświecenia, jap. bosatsu) - w buddyzmie tradycji Mahāyāna istota, która przez systematyczne ćwiczenie wyzwalających działań (skt. paramita) dąży do stanu buddy, kierując się altruistyczną motywacją przynoszenia pożytku innym.
    Polecam Panu abu przeczytał dobrą książkę o buddyzmie:
    Nauka Buddy, Kraków 2004
    http://www.medicon.pl/2695.html
    Ponieważ dzisiaj Wigilia życzę Panu i rodzinie wszelkiej pomyślności!
  • 2008-12-24 19:50 | Jonek

    Cóz, Pan Szostkiewicz to etatowy ekspert Polityki od spraw chrześcijaństwa - i jak widac religii w ogóle. Tylko o chrześcijanstwie ma mniej więcej takie pojecie, jak o buddyźmie. Najsmieszniej się robi gdy wypowiada się o amerykańskich protestantach.
  • 2008-12-24 23:02 | malgo

    Re: Wędrowcy prawdy

    ciekawy artykul, zlawszcza ze ukazal sie w naszej krajowej prasie i to tak katolickim dniu!
    fkat jest kilka bledow, ale sa one dla oka znawcow.. malo istotne, ale musze podkreslic , ze Dalajlama nie jest przestawicielem czy hierarchia jak papiez w chrzescijanizmie, Dalajlama jest tylko reprezentantem buddyzmu tybentanskiego jak mongolskiego. natomiast nie jest dla buddystow czy to z Chin, z Japoni, Korei etc.
    a jesli chodzi o kontakty chrzescijanskie z buddyzmem to przede wszytkim misionarze, jezuici byli mozna powiedziec pierwsi , ktrorzy przetlumaczyli liczne z sutry, Matteo Ricci w chinach i Francisco de Jaso w Japoni.
    wesolych swiat.
  • 2008-12-25 01:54 | z daleka

    Re: Wędrowcy prawdy

    Bardzo mily , pozytywny i potrzebny artykul szczegolnie w Polsce kiedy czesto wszystko inne od katolicyzmu uznaje sie za podejrzane, trefne, wrecz niebezpieczne. Niestety pare komentarzy bardzo polskich, nie buddyjskich starajacych sie gdzies jakos przylozyc autorowi i okazac swoja wyzszosc w znajomosci buddyzmu!
  • 2008-12-25 17:24 | Amadeus

    Re: Wędrowcy prawdy

    "Oby wszystkie istoty zyly w pokoju i harmonii,
    Oby wszytkie istoty zyly bez bolu i cierpienia,
    Oby wszystkie istoty zyle w zrozumieniu,
    Oby wszystkie istoty byly szczesliwe"

    Ciekawy artykul.

    Wesolych Swiat!!!!
  • 2008-12-26 08:18 | Mieczsilver

    Re: Wędrowcy prawdy

    Oczekiwanie na MESJASZA.

    Już od czasów Sumerów świątynie na Bliskim Wschodzie zwane są zikkuratami. Mają schodkową budowę przypominającą piramidy, jednak zamiast ostro zakończonego szczytu jest taras, z którego łatwo śledzić ruch Słońca, Księżyca i planet. Od tysięcy lat wtajemniczeni kapłani wiedzą, że wspomniane obiekty wędrują w stosunkowo wąskim pasie gwiaździstego nieba – Zodiaku. Składa się nań 12 konstelacji, a skoro wyznaczające rytm życia Słońce i Księżyc ukazują się wyłącznie na ich tle, Zodiak musi mieć magiczne znaczenie. Podobnie zachowują się „błądzące gwiazdy”, czyli planety.Dla Babilończyków Wenus była uosobieniem bogini płodności Isztar, Jowisz symbolizował króla bogów Marduka, a Lew był znakiem triumfu dobra nad złem.Merkury był postrzegany jako bóg zwiastun ważnych wydarzeń.
    Zauważono dziwny taniec Jowisza z Regulusem najjaśniejsą gwiazdą w konstelacji Lwa.Mędrców w osłupienie wprawiło,że nad zachodnim horyzontem zamiast dwóch planet świeci jeden obiekt.To Jowisz i Wenus,do których dołączył póżniej Merkury.Uczeni ruszają na zachód w kierunku tajemniczej gwiazdy.
    Dziś wiemy,że była to opisana przez św.Mateusza Gwiazda Betlejemska astrologiczny symbol,że "Bób się rodzi...",wyreżyserowany przez Najwyższego dzięki jego prawom stworzenia i natury.
    Uczeni kapłani byli wyznawcami zoroastryzmu,monoteistycznej religii,w której to tradycji było oczekiwanie na MESJASZA.
    A SŁOWO CIAŁEM SIĘ STAŁO.
    Zbliżyć wiarę do rozumu to cel jaki wynika z odwiecznego i nadal trwającego procesu rozumienia wiary światopoglądowej,że Bóg jest.Do Boga,który jest Prawdą prowadzi drogowskaz kierujący myślenie na Boga filozoficznego.
    Zatem trzeba zaprzestać mówić o judeo-chrześcijaństwie,a wrócić na drogą trzech sumeryjskich magów,którzy skierowali swoje kroki w poszukiwaniu mesjasza i znależli go.Fundamentem dla chrześcijaństwa nie mogą być zawarte w biblii pobożne kłamstwa /budujące podstawy rasizmu/,lecz osiągnięcia ewolucji ludzkiego myślenia,które bazują na antycznej greckiej kulturze.Zatem jeżeli ma być mowa o monoteiżmie z Bogiem,który jest Prawdą to trzeba sięgnąć do korzeni wiary Sumerów i judeo-cheścijaństwu przeciwstawić zoroastryzmo-cheścijaństwo.Z pewnością bliżej będzie do tworzenia wspólnego mianownika ze wszystkimi tradycjami wiary bazującymi na najwaniejszym ze wszystkich stworzonych światów jakim prawdziwie jest świat postulatów etycznych.
  • 2017-07-15 00:47 | vedarn

    Re:Wędrowcy prawdy

    W poszukiwaniu potwierdzenia moich idei filozoficznych natrafiłem na Pana artykół.
    Do pewnego czasu byłem wyłączne katolikiem. Obecnie interesuje mnie buddyzm ale jednocześnie nie opuszczam wiary w Jezusa i Boga.
    Jezus miał pełną świadomość istnenia Ojca, rozmawiał znim. Natomiast Budda ukazywał potęgę umysłu i udowodnił swoim życiem że świadomość to najważniejszy element człowieczej układanki metodę zgłębiania, ćwiczenia umysłu. To bardzo widoczne że oboje posiadali potężne świadomości. To trafne porównanie z połówkami jednego okna. Jezus i Budda wspólnie ukazali pełny obraz. W mojej filozofii te osobowości nakładją się na siebie tworząc mozaikę ukazującą Absolut.
    Ja czuję przez skurę że nowa religia pełnego obrazu Absolutu powstanie . To przecierz trzecie tysiąclecie coś przełomowego na pewno wytryśnie w niedługim czasie .
    gajahoff@interia.pl.
    Temat-Absolut