Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nie ma Krzyżaków w Krzyżowej

(9)
Czy można napisać wspólny podręcznik historii Europy? Albo historii polsko-niemieckiej? I czy w ogóle warto?
  • 2008-12-29 11:33 | smb

    Re: Polskie kompleksy

    Szanowny panie redaktorze,

    dziekuje za ciekawy artykul i europejskie spojrzenie na historie. Jako Slazaczka spedzilam czasy szkolne i studenckie w Polsce. Jako uczennica i studentka musialam codziennie walczyc z uprzedzeniami ludzi glupich (tak ich nazywam dzisiaj). Spotkalam tez w tamtych czasach ludzi madrych, jak moja wychowawczynie i nauczycielke historii i jezyka polskiego, ktora w tamtych czasach prowadzila rozmowy z moja mama : mama gwara slaska, nauczycielka poprawna polszczyzna (obie panie sie bardzo respektowaly i lubily !).Takich ludzi bylo malo, takich ludzi jest tez w dzisiejszej Polsce niewiele. Z przykroscia stwierdzam, ze wlasnie w ostatnich latach w polskich miediach jak i w zyciu codziennym powstaly , albo i powstaja nowe uprzedzenia. Mnie nie zaszkodzila gwara slaska, jezyk niemiecki (tajnie nauczany i mowiony w domu) , filologia polska jak i (jak sie w praktyce okazalo) jezyk rosyjski i francuski. Szkoda tylko, ze nadal trzeba sie wstydzic za niektorych Polakow...
    Pozdrawiam z Hamburga
  • 2008-12-29 12:18 | dziecko_bessy

    Jak świat światem nigdy Niemiec...

    Może zamiast wspólnego z Niemcami podręcznika historii - co jest pomysłem samym w sobie utopijnym - zaczniemy od napisania i zawarcia traktatu pokojowego po II WŚ? Po co nam konsultacje na temat treści wspólnego podręcznika, skoro oficjalnie nie ustaliliśmy jeszcze przebiegu polskiej granicy zachodniej. Albo inaczej, wygląd tej granicy jest dla polskiej strony oczywisty, ale jakoś nie wiedzieć czemu, RFN nie chce jej w takim kształcie zaakceptować. I tutaj pojawia się naturalne pytanie, dlaczego zachodni sąsiad Polski, deklaratywnie Polsce jakoby sprzyjający, mimo, że przez całe wieki kształtujący swą wschodnią politykę na zasadzie 'Drang nach Osten', nie chce oficjalnie zaakceptować przebiegu granicy?
  • 2008-12-29 13:38 | anga

    Drogi Panie/i!
    Zanim wyleje sie troche pomyj na sasiada,trzeba znac fakty.Ktos ,kto probuje komentowac historie i polityke powinnien wiedziec,ze strona niemiecka(tut.sejm i rzad) dawno i oficjalnie uznala polska granice zachodnia.Zwracam uwage na postanowienia "2+4" z okresu zjednoczenia z NRD!Z niewiedzy i powtarzania przestarzalych hasel powstaje polska ksenofobia!
  • 2008-12-29 15:10 | dziecko_bessy

    Po pierwsze jakie pomyje? Może jakieś przykłady z mojego wpisu? W Twoim owszem, takowe można znaleźć. Tak przy okazji, proponuję zapoznać się z tzw. netykietą, gdyż wygląda to zabawnie, jak ludzie pod nickami piszą 'per pan/i'.
    Po drugie powoływanie się na traktat 2+4 jest śmieszne w sytuacji, gdy 2 z 6 sygnatariuszy tego traktatu już nie istnieje, a RP nigdy nie była żadnym z nich! Po trzecie skoro powołujesz się na ten traktat, to jest w nim również zapis, że na terenie d.NRD nie będą stacjonować żadne wojska NATO. Z tego wniosek, że albo Bundeswehra nie jest częścią sił NATO, albo należy mieć nadzieję, że zapis o granicy na Odrze i Nysie władze RFN traktują bardziej serio. Kończąc, to nadal nie wiem, co stoi na przeszkodzie w popisaniu traktatu pokojowego z RFN? Czyżby traktaty pokojowe to był przejaw 'ksenofobii' (polskiej rzecz jasna, a mojej w szczególności)? I oczywiście żadne państwa europejskie po II WŚ takowych z RFN nie zawarły, tylko ja sobie coś ubzdurałem i pokoju mi się zachciewa.
  • 2008-12-31 09:42 | kresowiak

    Re: Nie ma Krzyżaków w Krzyżowej

    Nigdy nie zrobimy kroku dalej we wzajemnym, lepszym zrozumieniu się ze sąsiadami (w tym z Niemcami), jeśli nadal przeważać będą głosy ludzi uprzedzonych do naszej wspólnej historii. W historii, podobnie jak w destruktywnej polityce, najłatwiej posługiwać się "imponderabiliami", najlepiej o martyrologicznym zabarwieniu. W okresie PRL, temat "źli Niemcy", został wyeksploatowany maksymalnie. To odbija się jeszcze dzisiaj, zwłaszcza u ludzi młodych, którzy rośli razem z "Czterema pancernymi" i "Klossem". Gorzej jeśli politycy i publicyście posługują się takimi samymi "kalkami". Posługiwanie się hasłem z okresu, kiedy Polska nie istniała na mapie politycznej: "Jak świat światem nie będzie Niemiec itd...", jest dzisiaj w zjednoczonej Europie bez sensu, lub jak mawiał pewien profesor: "Naukowo niesłuszne, a politycznie wrogie".
    Istnieje w społeczeństwie pewien odłam (nie wiem jak liczny), stanowiący bazę społeczną dla kierunków politycznych umownie nazywanych "bogoojczyźnianymi" - do których stale będą się odwoływać skrajnie prawicowi politycy. Bo niby do kogo mają się odwoływać...
    Ale to nie jest przyszłość Polski w coraz bardziej jednoczącej się Europie.
  • 2009-01-01 15:27 | Gość

    Re: Nie ma Krzyżaków w Krzyżowej

    Kto to jest "profesor historii w liceum"?
  • 2009-01-01 21:54 | jalls

    Re: Nie ma Krzyżaków w Krzyżowej

    Spośród obu naszych ostatnich zaborców (IV rozbiór) tylko Niemcy oficjalnie przyznali się i "przeprosili" za koszmar, który dane nam było przeżyć w następstwie rozpętanej przez nich wojny. Tylko Niemcy ukształtowali swój kraj na jedna z największych demokracji współczesnego świata. Tylko oni są jednym z głównych gwarantów stabilizacji w naszym rejonie. Nie mówiąc już o tym, że dzięki swojej potędze gospodarczej są głównym "płatnikiem" tak chętnie konsumowanych przez nas dotacji unijnych. Są także głównym odbiorcą naszego eksportu do UE, a więc to dzięki nim pośrednio ma swoje miejsce pracy wielu z nas. Są wreszcie jednym z naszych głównych (i geograficznie najbliższym) sojuszników...militarnych.
    Jeśli czegoś mogli sobie nie wyśnić nasi przodkowie przez pokolenia marzący o odzyskanie niepodległości, zagwarantowaniu Polsce bezpieczeństwa i włączeniu jej do rodziny cywilizowanego świata, to chyba właśnie tego, że , po pierwsze, wszystko to kiedyś osiągniemy, i to w oszołamiającym (jak na procesy historyczne) tempie, i że wszystko to będzie się odbywało przy jakimś udziale (mniejszym, czy większym, bardziej lub mniej bezpośrednim, widocznym) naszego silnego sąsiada z zachodu.
    Na szczęście życie, to coraz bardziej "żarłoczne" życie wymusi na nas wszystkich konieczność przezwyciężenia narosłych przez lata stereotypów i uprzedze...ale też zabliźni rany.
    Próby wspólnego spojrzenia na naszą wspólna historię, tak koszmarnie zniekształconą przez traumę Września '39, muszą być konsekwentnie kontynuowane, ale przecież biegnący czas, jakkolwiek brutalnie by to zabrzmiało, wyznacza nam, tu w Polsce, i tu w Europie, i w ogóle na świecie, znacznie trudniejsze wyzwania.
  • 2009-01-02 20:09 | magaw

    Niemcy i Polska podpisały 14. listopada 1990 roku układ, w którym polska granica zachodnia została przez NRF zaakceptowana jako ostateczna granica. Zamiast bzdury pisać, trzeba tylko raz w google albo wikipedia fakty poszukać...

    Tutaj można to poczytać: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ziemie_Odzyskane

    Ale może to propaganda niemieckiego wywiadu. ;-)
  • 2009-01-04 02:01 | J.C.

    Bardzo było mi miło przeczytać, ze w dalekiej Polsce ktoś
    myśli podobnie jak ja. Podobnie (!), być może nie tak samo - ale chodzi o idee. ( Piszę to z USA - 20-ścia lat poza Polska ...).
    To przyjemność, że można przeczytać taki tekst i że "będąc Made in Poland" niekoniecznie
    wypada mieć poglady podobne do dziś "kwitnącego polskiego nacjonalizmu", braci Kaczyńskich, czy restauracji teorii R. Dmowskiego...
    Życze powodzenia w Nowym Roku - ... i powodzenia na ZAWSZE.
    J.C.