Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Szefowa

(2)
Kim jest kobieta, która stworzyła nowego prezydenta USA?
  • 2008-12-31 02:53 | Marianna

    Re: Oby takich ludzi dopuszczono w Polsce do rządu

    Polityka polska i politycy polscy weszli w erę "kombatanckiej złośliwości". Polityk musi mieć motywacje do wprowadzania zmian, a nie jak to jest w Polsce tylko zazdrość.
    Bardzo budująca lektura. Problemy jakie staną przed Obamą zabiły wcześniej JFK.
    Oligarchia bankierów i cwaniaków typu Berni Madoffa skutecznie będzie przeszkadzała Obamie. Ale próbować trzeba.
  • 2009-01-06 01:21 | jalls

    Re: Szefowa

    Kiedy w Dallas zamordowano prezydenta JFK zdawało się, że skończyła się nieodwracalnie pewna epoka, epoka tej minimalnej "przyzwoitości" w tej, skądinąd "nieprzyzwoitej" dziedzinie , jaka jest polityka. Kiedy później mordowano innych prominentnych, charyzmatycznych przywódców, byliśmy jakby "oswojeni" z tym ponurym przeświadczeniem, że światem rządzą "układy", o których istnieniu i o których zasięgu tak naprawdę nigdy nie będzie nam chyba dane się dowiedziec. Kiedy na naszych oczach, "na żywo", waliły się w tumanach pyłu dwie wieże będące symbolem dumy, siły i "wyższości" naszej cywilizacji, zdaliśmy sobie sprawę, że to koniec świata - świata, w którym istniała pewna "limes", poza którą nie byłby zdolny posunąć się nikt, kto chciałby mienić się Człowiekiem. "Ameryka", która od blisko stu lat tak naprawdę litościwie trzyma nad nami parasol, i poświęca w krytycznych momentach życie setek tysięcy swoich młodych bohaterów, zasługuje, po prostu, na nasz zwykły, ludzki szacunek.
    Tak samo zasługuje na szacunek i podziw wynik ostatnich wyborów prezydenckich, które tylko udowodniły siłę tej demokracji, tej demokracji zapoczątkowanej "Deklaracją Niepodległości" i Konstytucją, która jest tak podobna do naszej chlubnej Konstytucji 3-Maja.
    Michelle, Barak, God bless you, God bless America....