Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Boję się ryzyka

(5)
Rozmowa z prof. Stevenem Millerem, politologiem z Uniwersytetu Harvarda, o zagrożeniu nuklearnym, tarczy antyrakietowej i stosunkach USA - Rosja.
  • 2009-01-09 02:54 | Marianna

    Re: Tarcza jest straszakiem , a nie rozwiązaniem

    Tak propagandowa lipa , jakoby Tarcza miała chronić od rakiet z Korei czy Iranu, to jest żenująca argumentacja. Jednak wasale milczą. Tarcza jest kompletną bzdurą, ponieważ jako ochrona przed rakietami z Rosji, czy zainstalowanych w Białorusi jest zupełnie kretyńska. Można strzelać z drugiej strony , ziemia jest okrągła.
    Tarcza ma upokorzyć Polaków i ustawić ich wrogo do sąsiada. Na ten lep idą ci , którzy słuchaja poleceń z jednej strony, ale co to ma wspólnego z suwerennoscią decyzji narodu polskiego. Nikt się nie pyta narodu o zdanie, ponieważ naród jest lekceważony.
    Tak wygląda demokracja w wydaniu kalekim , jakim zaczęto ją uprawiać w XXI wieku.
    Trzeba się bać , ale kogo innego. Kompleks militarny ma w nosie zasady i konwencje, oni chcą forsy i posłusznych realizatorów ich poleceń. Czas na opamiętanie ludzi co mają coś do powiedzenia w tak oczekiwanej demokracji jaka miała być w Polsce.
  • 2009-01-09 05:33 | gugu

    Ja sie boje korporacji USA

    Kiedy sobie pomysle jakiego spustoszenia dokonaly w Iraku doprowadzajac do totalnego bankructwa irackiego przemyslu i w konsekwencji do trwajacej wiele lat biedy i terroryzmu, to az mnie ciarki przechodza. Nawet nie wspomne tutaj o metodach przy pomocy ktorych CIA, WTO, BS pomogly im w innych krajach: chile, argentyna, boliwia, rosja. Kiedy pomysle jak bardzo udalo im sie zniszczyc zycie tamtych ludzi, slaba rosja nie robi na mnie wielkiego wrazenia.
  • 2009-01-09 14:53 | POLONIA-SAWA

    W zasadzie sie zgadzam ,oni boja sie przeszlosci ,nie patrza na przyszlosc .
    Nie lekcewazyc Polakow ,bo mimo bo ,mimo to madrzy ludzie 70%.
    Brawo Marianna. /w tak oczekiwanej demokracji !/
    Salute
  • 2009-01-09 18:27 | gość

    Re: Boję się ryzyka

    ten pan jest szefem amerykańskiego międzynarodowego projektu bezpieczeństwa, więc nie ma się co dziwić, że tak nakręca spiralę strachu i nienawiści wobec przyszłych "wrogów" świata, a przede wszystkim Ameryki. Od tego przecież zależy czy i ile funduszy zostanie na jego działania (w tym pensję) zostanie przeznaczone. Ogólnie wiadomo, że Pakistan jest następny na liście USA. teraz trzeba tylko zastosować takie same techniki jakie zastosowano w przypadku Afganistanu czy Iraku - ciemny i zastraszony lud to kupi.
    Kolejny przykład na to, że system kapitalistyczny się nie sprawdził.
  • 2009-01-09 19:44 | ws

    Tarcza wcale nie ma służyć do obrony przed (nieostniejącymi) rakietami Iranu, bo do tego celu zbędne są 30-metrowe silosy. Antyrakiety do zwalczania pojedynczych odległych rakiet mogą stać na powierzchni (co jest dużo tańsze).
    Faktycznie chodzi o możliwość umieszczenia broni atomowej (bez wiedzy o tym Polaków), wycelowanej na Petersburg i Moskwę. Na tak krótkim dystasie obrona jest problematyczna, a posiadanie takich wyrzutni w Polsce dawałoby Stanom dodatkowe argumenty siłowe w ich polityce osłabiania Rosji.
    Co gorsza, w takich silosach można też mieć broń gazową (paraliżującą) lub bakteryjną (wąglik). Największa pojedyncza zbrodnia Saddama - wytrucie kilkunastu tysięcu Kurdów w latach 70' w ogóle nie została poruszona w procesie przeciwko Saddamowi, bo skąd on mógł posiadać gaz paraliżujący - jak nie od swego ówczesnego nieoficjalnego sprzymierzeńca - Stanów. Skuteczności gazów nie da się testować na poligonie, jak broni wybuchowych. Konieczne są próby w skali póltechnicznej, jak właśnie w pólnocnym Iraku. Tego wątku jakoś NIKT dotąd nie poruszył. Ciekaw jestem, czy przebije się on teraz w Polityce.