Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Bat na urzędników

(4)
Zanim wprowadzimy nowy środek urzędniczej represji, odpowiedzmy na pytanie, czy i jak są wykorzystywane już istniejące środki prawne.
  • 2009-01-11 03:05 | WHITBY

    Re: Bat na urzędników

    Ja rozumiem,iz kazda decyzja urzednika panstwowego wymaga zastanowienia i powagi w/w sprawy,czy jestem zaznajomiona z obowiazujacymi ustawami i wyrokami T-u K -go,ale ja tu jestem "panem" i moje "ALE",jest wyrocznia.Uwazam ,iz kazdy urzednik powinien ponosic konsekwencje swej decyzji przekraczajaca "LAPOWKE" tzn min. 1 000 000. zl..Ot to jest moje przemyslenie w sprawach w/w osob.
  • 2009-01-11 19:09 | białas

    Proponowane rozwiązania prawne są trudne do stosowania i podobnie jak już istniejące pozostaną tylko na papierze, a mogą wywoła bardzo dużo medialnego szumu w przypadku prowadzenia jakiegoś postępowania. Wydaje się, że biorąc pod uwagę wymagane fachowośc, rzetelnośc i obiektywnośc /polityczną neutralnośc/ wystarczyłoby obciążyc urzędnika podejmującego decyzję i utrzymującego w drodze instancji obciążyc kosztami sądowymi. Co rozstrzygałby sąd w wyroku rozpatrujący sprawę.
  • 2009-01-12 01:19 | Binarek

    40 tys kazdy przeżyje a przynajmniej nad głową urzędnika wisi 'bat', który zmusza do myślenia, pracy i podejmowania właściwych decyzji.

    Obojętne jest w tym przypadku czy urzędnik podejmuje niewłaściwą decyzję z niedbalstwa czy będąc przekupionym.
  • 2009-01-15 20:38 | Jerzy/Cyga321

    Re: Bat na urzędników

    Projekt ustawy o szczególnych zasadach odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa oceniam podobnie, jak okrzyk: "Łapać złodzieja !", wyartykułowany przez pragnącego zmylić ścigających sprawcę kradzieży.
    Zgadzam się z tezą, że w prawie polskim jest dość narzędzi cywilnych i karnych do skłonienia urzędników do właściwej pracy. Wystarczyłoby, gdyby istniał kompetentny i dostatecznie uczciwy nadzór administrowania tymi narzędziami. W 99,999 procentach wystarczające są istniejące zagrożenie karania, gdyż chodzi nie o to, aby zmaksymalizować ilość ukaranych, zrujnowanych czy osadzonych urzędników ale o to, aby zminimalizować przypadki bezprawnych lub antyspołecznych decyzji lub działań. Funkcjonariusze publiczni funkcjonują w określonych systemach podległości i nadzoru. Ich decyzje i działania nie mają i nie powinny mieć charakteru wyizolowanego i indywidualnego. Eskalowanie indywidualnej odpowiedzialności do absurdalnych wymiarów, utrudniłoby tylko, a nie ułatwiło poprawę sytuacji. W zagrożeniu drakońskimi karami całe urzędy "stałyby murem przy swoim". Skutek drakońskiego prawa jest z zasady odwrotny od zamierzonego.
    Gdyby pozostać przy proporcjach zastosowanych w przedmiotowym projekcie, należałoby zawnioskować ukaranie autorów projektu za usiłowanie wprowadzenia dysfunkcji społecznych na wielką skalę - dożywociem. Na szczęście, nikt przy zdrowych zmysłach tego nie czyni.