Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Skąd ta dziura?

(23)
W sprawie dziury budżetowej, prezydent zamiast do NIK powinien się zwrócić do brata
  • 2009-01-22 12:54 | tes

    Re: Skąd ta dziura?

    Rozumiem że ci biedni ministrowie z PO przez cały 2008 rok nie zorientowali się że wpływy do budżetu bedą mniejsze niż zakładano. Chłopcy jakoś przeoczyli światowy kryzys, Ale skoro Donald mówił że kryzysu nie ma to nie ma :))
  • 2009-01-22 13:46 | Kecaj

    tes, czytac nie umiesz? Prezio by i tak zawetowal podwyzki podatkow. Czyzby ludzie PiS nie potrafili czytac ze zrozumieniem?
  • 2009-01-22 14:49 | Prudent

    Zorientowali się stąd deficyt 22 mld zł a nie 28 mld złotych jak zaplanowano.

    Nie przesadzajmy zmniejszyły się obciążenia podatkowe, niski jest deficyt budżetowy.
    W warunkach wojny z prezydentem udało się przemycić dużo reform

    Nie był to zły rok
  • 2009-01-22 20:39 | przytomny

    No coz, skoro biedny byly szef FED w USA do konca nie zorientowal sie ,ze rynek nieruchomosci w USA jest niewzplacalny a rzad PiS - ze mamy wejsc do strefy Schengen
    w miesiac po wyborach 2007 (i nie poczynil zadnych przygotowan), ze szpitale sa niewyplacalne a wymog redukcji czasu pracy lekarzy w UE uczyni sprawe beznadziejna,
    ze stocznie tona, ze rola rzadu nie sa w zasadzie lustracyjne polowania i rozdawanie hojna reka emerytur gorniczych ... a rola prezydenta to cos innego niz rola opozycji. Tak, ktoremu rzadowi w Europie czy USA sie nie przyjzec to jeszcze we wrzesniu 2008 NIE WIEDZIAL co sie swieci ... taka jest natura swiatowej recesji .. i tylko Opatrznosci nalezy dziekowac, za wczesniejsze wybory i za to ,ze w roku 2008 krajem nie rzadzila juz poprzednia pisowska BANDA DYLETANTOW.
  • 2009-01-22 22:25 | wladimirz

    Klasyczna manipulacja opinią-straszenie dziurą budżetową i kryzysem;-)Wladza naobiecywala,a teraz musi z tego wyjść;-))))

    I tyle!To dobrze pasuje do teorii Naomi Klejn;-)
  • 2009-01-23 07:02 | tes

    To że p. Solska tak napisała to jeszcze nie znaczy że tak by było, założenie że kazda reforma przedstawiona przez rząd jest dobra jest trochę ryzykowne. Z tego co pamiętam min Rostowski gdy wiadomo było że juz będzie gorzej nie zamierzał wprowadzac korekt do prognozowanego budzetu (swojego budzetu :)
    ps.
    czy naprawde musimy wydawać na maxa tyle ile zapisano w budzecie?
    ps2
    jestem niczyim człowiekiem, taki mały żuczek co na obnizce podatku zyskał roczn e kilkadziesiąt złotych :(
  • 2009-01-23 07:43 | Artur

    Re: Skąd ta dziura?

    Dziura budżetowa? Widać "politycy" PiS, ani naczelni, ani ich pospolici żołnierze, nigdy nie prowadzili samodzielnie przedsiębiorstwa, ani żadnej innej działalności gospodarczej. Całe życie żyją i tyją na garnuszku podatników, i to tyją w oczach. Nie sieją, nie orzą, nie budują, nie tworzą, a żyją i tyją. Jak czegoś nie zburzą, nie zniszczą, nie podepczą, to nie zaistnieją i wówczas jak gdyby ich wcale nie było, ale żyją i tyją. U mnie na wsi szewc, który w swoim warsztacie naprawia buty, wie, że Skarb Państwa na przełomie roku jest na ogół pusty. Bo szewc nie płaci w grudniu podatku. Nie płacą go firmy małe i duże. Podatek VAT za grudzień płaci się do 21 stycznia, podatek dochodowy za grudzień firmy duże płacą do końca lutego, a małe do końca kwietnia, wraz z rozliczeniem rocznym tego podatku. I wszyscy płacą te podatki w możliwie ostatnim dozwolonym prawem terminie, by jak najdłużej móc obracać swoimi przecież pieniędzmi. Każdy rozsądny człowiek wie, że są to środki Skarbu Państwa zaliczane do przychodu roku ubiegłego, a więc budżetu ubiegłorocznego. Tak więc faktury z grudnia płacone z tych przychodów są regulowane prawidłowo ze środków budżetu ubiegłego roku, a wpływających do Skarbu Państwa dopiero 21 stycznia, z końcem lutego lub z końcem kwietnia. Wie o tym szewc i straganiarz na moim ryneczku, ale nie wie prezydent mojego państwa i jego brat, prezes wielkiej partii, która znów chciałaby rządzić moją Ojczyzną. Nie potrafią nic takiego stworzyć, za co ktoś chciałby im zapłacić, nic nie potrafią, nie mają praw jazdy, kont w banku, nie mieli swoich firm, na niczym się nie znają, nawet na swoich wyuczonych niby zawodach, a chcą rządzić krajem. A prezydent śle kontrolę NIK do Ministerstwa Finansów, co już nawet nie śmieszy ani znajomego szewca, ani straganiarza. Mnie też nie śmieszy. Bo takie dziury powinny być zasypywane rzetelną i gruntowną wiedzą, a nie sieczką. Niestety tam tylko sieczka.
  • 2009-01-23 08:49 | adamo33

    Re: Skąd ta dziura?

    Nie jest wykluczone, że PiS-owi o to chodzi, by zaczęło się dziać gorzej. Bo wtedy jest szansa, że w najbliższych wyborach ludzie ponownie ich wybiorą. Jest oczywistą oczywistością, że w kampanii wyborczej PiS będzie opowiadał, że jak oni rządzili to w gospodarce było OK, a jak przyszło PO z PSL to mamy kryzys. Nieważne, że stan gospodarki (bardzo dobry) w latach 2006-2007 wynikał z cyklu koniuktury. I z reform, które zostały przeprowadzone wcześniej. Te fakty będzie się przemilczać. Tak jak destrukcyjną działalność prezydenta, wobec prób pewnych reform czynionych przez obecny rząd.
    Prawdopodobnie częśc społeczeństwa "łyknie" te "prawdy".
    Ja jednak wierzę w rozsądek większości Polaków i w to, że powtórki z 2005 roku nie będzie.
  • 2009-01-23 10:58 | tokaj

    Re: Skąd ta dziura?

    Przypominam niektóre z wyborczych obietnic PO
    1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost
    gospodarczy
    2. Radykalnie podniesiemy płace dla
    budżetówki,
    zwiększymy emerytury i renty
    3. Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad,
    dróg ekspresowych,

    mostów i obwodnic
    4. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do
    opieki medycznej i
    zlikwidujemy NFZ
    5. Uprościmy podatki – wprowadzimy
    podatek liniowy z ulgą
    prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200
    opłat urzędowych
    6. Przyspieszymy budowę stadionów na
    Euro 2012
    7. Szybko wypełnimy naszą misję w Iraku
    8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą
    chcieli wracać do domu i inwestować
    w Polsce
    9. Podniesiemy poziom edukacji i
    upowszechnimy Internet
    10. Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją.

    A dziura budżetowa stąd, że po 1990 roku wszystkie kolejne rządy robiły co w ludzkiej mocy, aby zadusić przedsiębiorczośc i mobilność w narodzie. Ci z rodaków, którym się jeszcze chce, są albo w szarej sferze, albo za granicą.
  • 2009-01-23 22:36 | Emzet

    Re: Skąd ta dziura?

    Stąd ta dziura, bo pod rządami PO od roku gospodarka leci na łeb na szyję, a od września dołączył się kryzys zewnętrzny. Pani Solska pisze tak jak żołnierzyki Szetyny na forach internetowych. Ona nie nadaje się do "Polityki".
  • 2009-01-24 11:49 | Z Grodu

    Re: Skąd ta dziura?

    Pani Solska- nie pisz pani takich bzdur.Niedługo to że śnieg pada to będzie wina Pis-u.Mamy 2009 rok i przyjmij to Pani do wiadomości.Inaczej takie artykuiły doprowadzą Politykę do roli szmatławca-a tego ani ja , ani Pani nie zycze.
  • 2009-01-24 20:51 | WyPiS

    Z Grodu?Owszem...ciemnawego...
  • 2009-01-24 21:12 | białas

    Re: Skąd ta dziura?

    Pani redaktor dośc jednostronnie wslazała przyczyny - sprawców. Tylko dlaczego tak późno. Przecież już co najmniej w listopadzie ub. roku było wiadomo, że budżet nie będzie wykonany. Współodpowiedzialnośc aktualnie rządzących sprowadza się także do braku poinformowania społeczeństwa o tak trudnej sytuacji. Zresztą śledząc chronologię wypowiedzi przedstawicieli MON i Min. Fin. można odnieśc wrażenie, że było brak komunikacji między tymi resortami w ostatnim kwartale 2008 r., a to świadczy także o publicznym odpychaniu winy od siebie oraz o tarciach w rządzie. Ci wiceministrowie powinni by przywołani do porządku bo to powiedzieli nie jest istotą sporu. Przerzucanie zapłaty rachunków z poprzedniego roku na bieżący jest powiększaniem dziury przy zmniejszających się wpływach do budżetu. Zaciemnianie sprawy nie ma sensu i "na siłę" nie można chroni rządu którego zwolennikiem jest redaktor/ka. W takiej sytuacji, biorąc pod uwagę przeszłośc, można również postawi tezę, że znowu wyciąganie gospodarki na wierzch pozostawi się lewicy, która przez większośc redakcji czasopism nie jest zbyt mile widziana?????
  • 2009-01-24 21:32 | Binarek

    Oczywiście
    Ja także uważam że Obama jest winny najgorszego kryzysu w USA

    A poważnie czy wiesz po jakim czasie widać w pełni skutki wprowadzanych reform?
    Na przykład w edukacji, systemi emerytalnym?

    Mi wystarczy, że Polska obecnie dzięki obniżeniu podatków zajmuje 2 miejsce pod względem wzrostu PKB w EU
  • 2009-01-25 21:50 | Maciejka-Maciejka

    Szanowna pani redaktor felietonu "Skąd ta dziura".

    Z treści pani felietonu aż bije po umyśle niezdolność do myślenia?, zła wola?, czy kpina z czytelnika? Z uczuciem zażenowania zastanawiam się, kto dopuścił do publikacji tak nieporadnego intelektualnie tekstu.

    1. Stwierdza pani, że to poprzedni rząd "konstruował budżet na 2008 rok". To prawda. Poprzedni rząd, zgodnie z zasadami uczciwej pracy, przygotował PROJEKT proszę pani, PROJEKT budżetu, a nie "konstrukcję budżetu". Nowy rząd, który przejął stery bodajże w listopadzie 2007 roku, miał do wyboru różne możliwości: przygotować własny projekt (dlaczego tego nie uczynił?), dokonać zmian w przygotowanym projekcie zgodnie z lepszą polityczną koncepcją budżetu (wybory zostały wygrane pod hasłami niemal olimpijskimi: zrobimy to lepiej, szybciej ,dalej - we wszystkich dziedzinach!), albo też zaakceptować PROJEKT wrażego rządu jako SWóJ WŁASNY. PO wybrało ten trzeci wariant. I uchwaliło ten wariant, jako SWóJ WŁASNY!

    2. "Wtedy jeszcze nikt nie przewidywał kryzysu". Zdanie to prezentuje podstawowy brak wiedzy na tematy polityczne. Tu nie chodzi przecież o piaskownicę, w której schodzą się różne dzieci, i nikt nie jest zorientowany w tym, czy Jasiu kopnie Kasię, albo Stasiu wyrżnie łopatką Zdzisia. Ekipa polityczna, która zapewnia społeczeństwo, że potrafi rządzć, a zwłaszcza, że potrafi rządzić znacznie efektywniej niż dotychczasowy rząd, MUISI być przygotowana na to, że kryzys może wstrząsnąć gospodarką w każdej chwili i mieć koncepcję natychmiastowych działać antykryzysowych.

    3. "Rząd PO mógł tylko podnieść podatki, ale tego nie zrobił, bo prezydent i tak by zawetował". Argument gdybania nie usprawiedliwia bezczynności żadnego rządu, zwłaszcza gdy wiadomo, że ta bezczynność prowadzi prostą drogą do szkody w gospodarce narodowej. I nie wydaje mi się słuszny argument, że niby rząd PO miał tylko jeden manewr: podnieść podatki. Pani wykazuje wyraźne luki w wiedzy, albo też z premedytacją wprowadza czytelników w błąd. Rząd PO mógł PiSowski PROJEKT budżetu przewrócić do góry nogami. I go zniszczyć. Albo przyjąć, jako swój własny.

    4.Prezydent państwa "każdą próbę reform blokuje". Każdą??? W tym argumencie mija się pani z prawdą w sposób wykazujący absolutną pogardę dla czytelnika. To jest bowiem wierutne kłamstwo.

    5. "Im nam gorzej, tym dla nich lepiej". Dziwny to sposób myślenia. Możnaby go zastosować w myśleniu narodu znajdującego się pod obcym panowaniem. Mam wrażenie, że pani ma wyraźne trudności z dostrzeżeniem faktu, że i MY, i ONI, stanowimy jeden naród, żyjemy w państwie demokratycznym, a zarówno MY, jak i ONI, mamy ten sam cel: dobro wspólne narodu.

    6. Zapoznałem się przy okazji z warunkami, jakie Redakcja stawia komentatorom/komentarzom, ażeby mogły być one opublikowane. Redakcja zastrzega sobie możliwość skracania komenatrza.

    Niech mi będzie wolni podnieść tu mój cichy protest: Albo całość, albo nic! Nie wyrażam zgody na recenzowanie mojego komentarza!

    Po drugie, komentarz nie może zawierać treści obrażających imię osób, grup, narodu, wyznania. Bardzo ładnie. Tylko że, moim zdaniem, pani obraża w niewyszukany sposób dobe imię PiSu (grupa społeczna? - jak najbardziej!) oraz Prezydenta państwa (osoba i najwyższy organ państwowy!), zarzucając im PiSowi i Prezydentowi) złą wolę, przewidując decyzje, które by Prezydent podjął, gdyby..., oraz zarzucając Prezydentowi dezorganizację prac rządu oraz sabotowanie KAżDEJ PRóBY REFORM. Czy zarzuty te nie idą zbyt daleko?

    I ostania sprawa: Także komentarzy nawołujących do zachowań niezgodnych z prawem Redakcja nie będzie publikować. Bardzo słusznie. Konstytucja RP, expresis verbis!, nakazuje - wszystkim - okazywanie szacunku Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej. Pani złośliwie i prostacko postponuje DOMNIEMANE i rzeczywiste działania Prezydenta. I to, ta sama Redakcja, puszcza. Cui bono?
  • 2009-01-26 10:54 | Artur

    Po przeczytaniu tego tekstu odnoszę niczym nieodparte wrażenie, że Pani Maciejka - Maciejka jest szczególną miłośniczką PiS - u, co Pan poseł Janusz Palikot nazywa najdosadniej i najtrafniej, lecz powtórzyć tu nie mam odwagi. Całe szczęście, że Pani Maciejka - Maciejka należy już do zanikającej mniejszości.
  • 2009-01-26 11:50 | Anro

    Re: Skąd ta dziura?

    Nic dodać, nic ujać. Tylko zaślepieni zwolennicy PiS i geniuszu Kaczyńskich, mogą nie dostrzegać destrukcyjnej roli prezydenta w naprawianiu państwa oraz zapominać o autorach budżetu na 2008r. Błędem rzadu jest słaba komunikacja ze społeczeństwem.
  • 2009-01-26 13:11 | Tomasz Steifer, Gdańsk

    Re: Skąd ta dziura?

    Spóźniłem się ze skomentowaniem poprzedniego artukułu pani Solskiej - "Odprawy prezesów", więc trochę nie na temat, choć w pewnym stopniu i to wiąże się z dziurą budżetową.
    Gratuluję Pani Redaktor odwagi poruszenia tematu tabu, bowiem jego podnoszenie jest często traktowane jako populizm.
    Może kwoty ukradzione (sic!, nie mam na to innego określenia) przez efemerycznych prezesów z budżetu to tylko niewielki procent dziury budżetowej, ale - licząc "na rybkę" według Pani artykułu - ok.miliarda złotych samych odpraw, plus zapewne równie horrendalne pensje to jednak nie tak mało.
    W artykule wypomina Pani te złodziejskie praktyki prezesom z nominacji PiSu, LPR, Samoobrony, jednego z SLD ale przypuszczam, że praktykę obsadzania takich intratbnych stanowisk swoimi według partyjnego klucza stosują prawie wszystkie partie. Moim zdaniem tak wysokie pensje i odprawy mogą w nielicznych wypadkach przysługiwać wyjątkowej klasy menadżerom, którzy faktycznie wykażą się niezwykłymi osiągnięciami na stanowiskach. Pobieranie takich kwot przez ludzi przypadkowych, odchodzących ze stanowisk po kliku tygodniach czy miesiącach a także zatwierdzanie takich płac jest wyjątkowo podłym złodziejstwem, wyjątkowo odrażającym, bo dokonywanym na szkodę ojczyzny i społeczeństwa. Nazywam to po imieniu, z pełną odpowiedzialnością, licząc naiwnie, że kiedyś odpowiwedzialni zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Ponieważ duża część polskiej klasy politycznej nie zna pojęcia honoru, nie liczę na proces o zniezławienie ze strony któregoś z wymienionych w Pani artykule złodziei, ale na wszelki wypadek podpisuję się soim imieniem i nazwiskiem, pozdrawiam,
  • 2009-01-26 13:51 | ak

    Re: Skąd ta dziura?

    Wnioski z artykułu są tak proste, jak prosta jest inteligencje piszącej. Oczywiście rząd Platformy za nic nie odpowiada, nawet za swoje kilkanaście miesięcy rządzenia. Nawet za kłamstwa o braku kryzysu i za brak decyzji o przeciwdziałaniu.
  • 2009-01-26 15:55 | m

    Re: Skąd ta dziura?

    solska musi odejść! hehe
  • 2009-01-26 20:15 | Maciejka-Maciejka

    Wywołana do tablicy chciałabym choć trochę wytłumaczyć się.

    Nie jestem zwolenniczką żadnej partii, a już na pewno nie jestem miłośniczką jakiejkolwiek pojedyńczej partii.

    Na szczęście, Polska jest krajem o demokratycznym ustroju. Oznacza to, że działalność państwowa realizowana jest poprzez partie polityczne. Rządy sprawuje (na czas konstytucyjnie określonej kadencji) partia obdarzona mandatem społeczeństwa. Społeczeństwo wyraża swe poparcie dla programów partii, w drodze demokratycznych wyborów. Każdy obywatel ma konstytucyjny obowiązek poszanowania zasad demokratycznych, opisanych w Konstytucji, a w zarysie przytoczonych powyżej. Oznacza to, że obywatele szanują jednakowo wszystkie partie polityczne, opierające swą działalność na zasadach konstytucyjnego porządku.

    W tym też sensie wypowiedziałem się w moim komentarzu do felietonu "Skąd ta dziura?". (Znalazły tam miejsce stwierdzenia powstałe w chorej albo niedouczonej wyobraźni). Jeśli więc, Kolego Forumowiczu, uważnie przeczytasz jeszcze raz mój komentarz, może sam dojdziesz do wniosku, że ja się nie opowiadam za żadną partią. To, co może mnie ekscytować, to jest jedynie poszanowanie konstytucyjnych zasad ustroju oraz programy partii.

    Programy ulegają zmianie wraz z upływem czasu i okoliczności. Tak więc, każda partia może proponować narodowi raz program mądrzejszy, innym razem mniej mądry. Od mądrości narodu i sensowności programu zależy to, która partia otrzyma mandat na następną kadencję. Z tego punktu widzenia, nie ma partii najlepszej, albo dobrej czy zawsze złej. Dla obywatela, nie będącego działaczem partyjnym, wszystkie partie są jednakowe. I wszystkie stanowią element demokratycznego sytemu państwowego. Wszystkie też, bez wyjątku, mają obowiązek kierowania się dobrem wspólnym narodu, a nie dobrem partii. Wartościowaniu, w drodze wyborów, nie podlegają partie, tylko ich programy i rezultaty w zakresie realizacji tych programów.

    Przypisywanie mnie do kręgu zwolenników jakiejś jednej partii jest pozbawione sensu. Ja wiem, na czym polega ustrój demokratyczny i jakie są jego cele. I tą moją wiedzą staram się kierować w praktyce. Między innym - czasami - biorę udział w dyskusji, ale wtedy staram się przytaczać rzeczowe argumenty, oparte nie na emocjach i preferencjach - dajmy na to - personalnych, lecz na wiedzy. I unikam raczej wypowiedzi ocennych, charakterystycznych dla osób niedouczonych, które potrafią jedynie wyjawić, co im się podoba, albo nie podoba, ale nie potrafią przytoczyć żadnego uzasadnienia merytorycznego swych ocen.

    Czasy jedynej, tylko słusznej i zawsze słusznej partii - na szczęście - minęły. Jeśli się ostały, to tylko w umysłach tych osób, które zmiany ustroju w Polsce dotychczas nie dostrzegły, albo jej nie rozumieją, i nadal kombinują sobie - bo stać ich tylko na kombinowanie - że słuszna może być tylko jedna partia i jej program, a kto myśli inaczej, ten jest podejrzewany o odstępstwo od normalności, o zwykłe pomyleństwo, albo nawet o to, że jest "szczególnym miłośnikiem" niewłaściwej partii.
  • 2009-01-27 18:13 | Iwona Konst.

    Re: Skąd ta dziura?

    Madre słowa. Popieram. Kazdy potrafi jęzorem chlapać i nic nie robić.
  • 2009-02-01 18:44 | pxl666

    jaja sobie robisz...pis - bo to tak naprawde o pis chodzi...przez caly czas lapalo fantomy i duchy...kpilo i ponizalo...wywolywalo odruch wymiotny...NIC nie wiedza o gospodarce a biora sie do rzadzenia...wpuszczaja na salony takie indywidua jak giertych czy leper...nie maja kont bankowych i pewnie nigdy sami nie zarobili grosza...nawet jesli ludzie nie glosowali za po to glosowali PRZECIW pis - i to daje najbardziej do myslenia - nie ma argumentow do obrony tej partii i obu kaczynskich...nie ma