Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Fiasko Gowina

(5)
Poseł Gowin Platformie widać nie zaimponował, choć na pewno starał się mocno i z przekonaniem
  • 2009-01-27 22:49 | jerzy

    Re: Fiasko Gowina

    Ja bym prosil zeby do tej sprawy nie wlaczac przykladow z USA ( zreszta nowy prezydent ma na te sprawy zupelnie inny poglad niz b. prezydent Bush i jego komisja) ani pogladow tego naszego wstecznego kosciola ( ktory nota bene na przestrzeni wiekow spelnial zawsze role hamulca rozwojowego) ale przyjac zasady zgodne ze zdrowym rozsadkiem i pogladami ludzi swiatlych i dozacych do postepu, a nie zacofania. Zreszta czy te sprawy musza byc regulowane przez panstwo? Pan Gowin powinien sie zajac sprawami dot. rozwoju panstawa i systemu nim rzadzenia, a nie wciskac narodowi dewocjonalia religijne, moze on sobie miec poglady jakie chce ale to jest jego prywatna sprawa , a nie panstwowa i tyle.
  • 2009-01-28 09:56 | Włodek

    Po tylu latach panowania ideologii nad racjonalnymi rozwiązaniami służącymi ludziom, wpadamy w sidła następnej ideologii dziś nazywanej słusznej. Wiara nie zbankrutuje, ale ile narobią szkód ludzie którzy chcą forsowania rozwiązań pod dyktando "światłych ideologów", to ich już nie obchodzi. Dziś Papież podważa nieomylność swojego poprzednika. Co jutro będzie błędem Kościoła, a raczej jego hierarchów? Przecież mało ich nie było. Pozdrawiam
  • 2009-01-28 13:17 | Artur

    Re: Fiasko Gowina

    Pan poseł Jarosław Gowin będąc posłem do Sejmu wybranym w demokratycznych wyborach jest elementem ustrojowym instytucji świeckiego państwa polskiego oddzielonego od instytucji kościołów różnych wyznań istniejących w Polsce niezależnie od państwa. W kontekście praw unormowanych w Konstytucji RP (Rozdział I Art. 25) Pan poseł Jarosław Gowin nie miał prawa uzgadniać treści opracowywanej ustawy Sejmu z biskupami Kościoła Katolickiego stanowiącymi element instytucji Kościoła, a nie państwa. Jako fundamentalista katolicki, prosty poseł wyznający proste wartości, głoszący wymyślone przez siebie tezy prostych wartości jakoby wyznawane przez wszystkich prostych Polaków, ta papla, omnibus i wszystkowiedząca telewizyjna kataryna, powinien raczej wstąpić do partii Pana Marka Jurka, która nie posiada i nie będzie posiadać swojej reprezentacji w Sejmie. Tam jest jego miejsce, nie w PO.
  • 2009-01-28 19:12 | ossa

    Dulska-Rokita-Gowin.
  • 2009-01-29 10:36 | białas

    Re: Fiasko Gowina

    W ogóle funkcjonowanie pana Gowina to straszny dla Niego problem. Jego dotychczasowe polityczne zaangażowanie wskazuje, że siedzi okrekiem. Nie może zdecydowac się jednoznacznie, na która stronę jedną nogę przełożyć. Mio9ta się pan poseł od ściany do ściany byle tylko zistnieć w mediach. Dziennikarze takich lubią. Natomiast dlaczego kierownictwo PO tak Go wystawiło? Chyba tylko po to by cały projekt wziął "w łeb". To też jest sposób na posła i na ustawę, gdy nie chce się tego problemu rozwiązać. Biskupi natomiast wcześniej czy poźniej i tak będa musieli odpuścić. Nie mają wyjścia; tylko dlaczego tak robią. Z historii Kościoła przecież wynika, że postępu nie są w stanie zahamować, a tylko szukają sposobu jak to uzsadnić. Przykład chociażby etanazji a uporczywej terapii; a wcześniej problem Ziemi i Słońca /co się kreci/ itp.