Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Słaba płeć

(18)
Kobiety coraz częściej rzucają mężczyzn. Ba, dzisiaj to one głównie rzucają. A mężczyźni są w takich sytuacjach coraz bardziej bezradni.
  • 2009-01-28 15:32 | -m

    Re: Słaba płeć

    dyrdymały.
    Odkąd pamiętam, to meżczyźni w tym kraju sa w depresji bo komuna, bo szef, bo bezrobocie - a kobiety sa twarde i radzą sobie.
    Milska-Wrzosińska to naczelna mizoginka Polska. Kobiety nie rzucają dlatego, że moga - ale wreszcie nie zostają, bo nie muszą.
  • 2009-02-01 01:54 | Kamykiewicz

    Pani/Panie -m, Pani/Panski komentarz jest slaby. Dyrdymaly, zaiste!
  • 2009-02-03 14:19 | mimi

    Re: Słaba płeć

    Jakoś tak to wszystko łatwo i pięknie zostało opisane. Rozwodzą się bo mogą, jak alpiniści którzy wspinają się na górę bo ona jest, źle im to zabierają zabawki i idą sobię tak bez głębszej refleksji, nie mówiąc już o próbie ratowania czegokolwiek. Bo po co?
    Rozumię że ludzie mogą się niedopasować, że zdarza się przemoc fizyczna i psychiczna itd., wtedy jak najbardziej można się rozejść bo małżeństwo nie może być salą tortur. Ale staranie się o to aby związek był ciągle atrakcyjny musi wychodzić z obu stron. Dla mnie karygodnym przypadkiem jest opisany w artykule, gdzie mąż pomógł żonie skończyć studia, znależć dobrą pracę a ona, jak już się ustawiła, zabrała dzieci i się wyniosła. Jak można ocenić takie postępowanie? Daleka jestem od zachęcania kogokolwiek do niesienia krzyża ale z drugiej strony, żeby coś mocnego zbudować to potrzeba trochę wysiłku. Seriale "Seks w welkim mieście" czy "Szminka w wielkim mieście" owszem propagują wolność która się kobietom należy ale czy tak powinno wyglądać prawdziwe życie? W kolejnych odcinkach oglądamy skakanie z kwiatka na kwiatek i tak naprawdę wielką tęsknotę za partnerem idealnym który nie istnieje. To jest dobry temat na komedię, bo takie podejście do życia jest niepoważne.
    Czasami jak słyszę o wymaganiach niektórych kobiet w stosunku do mężczyzn to wydaje mi się że na dobrą sprawę każda kobieta powina mieć trzech mężów. Jeden byłby rycerzem na białym koniu, drugi rodzinnym domatorem umiejącym wszystko naprawić a trzeci prezesem banku z grubym potrfelem. Problem polega tylko na tym że niestety tak się nie da i trzeba się w końcu na coś zdecydować.
  • 2009-02-04 12:59 | maddie

    I zazwyczaj decydujemy sie na osobę, której z miłości i euforii przypisujemy wszystkie te cechy. Niestety wkrótce okazuje się, że romantyk z rycerskich przymiotów ma tylko...zakutą pałę, domator rozgrzebuje domowe prace i raczy się piwkiem na kanapie, patrząc tępo w ekran, a prezes banku swoją nieobecność w domu rekompensuje kasą i przymykaniem oka na zakupoholizm żony. W najlepszym razie.
    A tak naprawdę trzeba tak niewiele, a zarazem tak dużo: zrozumieć partnera i okazywać mu szczere zainteresowanie. Jako człowiekiem.Nie tylko jako kobietą czy mężczyzną.
    Wyrażenie oświadczenia woli w USC, złożenie przysięgi małżeńskiej, założenie obrączek to nie koniec drogi, tylko początek WSPÓLNEJ. Kiedy nie pielęgnuje się wspólnie tej więzi, nagle okazuje się, że rozmijają się priorytety, zaczyna się cicha lub głośna walka o przywództwo, znikają tematy do rozmowy, pojawia się obcość. Po przekroczeniu tej granicy już tylko krok do pójścia własną drogą. Krok niełatwy i dramatyczny, zwlaszcza jeśli para ma dzieci,ale często dla zdrowia psychicznego wszystkich konieczny.
    Najgorzej znoszą rozstania ci, którzy myślą, że człowieka można mieć na własność i na zawsze, awansem. Obrączka to nie kajdanki. Bez obopólnego starania nie ma nic. Kiedy stale się rozmijamy i nie możemy spotkać i pogodzić, lepiej zaakceptować ten fakt, przepracować swoją lekcję, a nie daremną szarpaniną krzywdzić się nawzajem. W imię "wiecznej" miłości, świętości małżeństwa i "dopóki nas śmierć nie rozłączy".
  • 2009-02-15 17:18 | ccc

    Re: Słaba płeć

    szczegolnie panie ok 50 szaleją.
    Sa pelne energi, inny zestaw hormonow pozwala im spojrzec na zycie podobnie jak mezczyzni. Natomiat faceci kolo 50 robia sie nieprawdopodobnie cipowaci.

    Szkoda tylko ze zadna ze stron nie mysli o niedalekiej juz przyszlosci, w wieku 60 - 70 czlowiek staje sie w niedoleznym stworzeniem, potrzebuje opieki a samotnosc bedzie silniejsza niz kiedykolwiek.
  • 2009-02-15 18:15 | anime

    Re: Słaba płeć

    Ciekawy tok myślenia, kiedy facet odchodzi to jest podłym draniem, jak kobieta odchodzi to dlatego, że facet jest podłym draniem.
  • 2009-02-15 19:36 | Martinsen

    Kobiety po raz pierwszy w histori moga robic co cha, problem tylko w tym ze one nie wiedza co robic. Caly pomysl to zmienic. Zmiany, zmiany oto caly pomysl, i zadna z nich nie wie ze problemy pozostaja te same. Szukaj dziury w calym i najczesciej koncza tak samo.
    I niech kozystaja z tej wolnosci w ten glupi sposob dalej. Jak tak dalej pojdzie to oglupiale tabuny samotnych czterdziestek i piedziesiatek beda biegaly po ulicach. Potencjalni kandydaci nie beda mieli ochoty na jakiekolwiek zwiazek z takimi niezrownowaznymi stworami. Wniosek: wolnosc kobieta nie sluzy, nie umieja z niej kozystac.
    AS
  • 2009-02-15 19:53 | Jerzy

    Re: Słaba płeć

    Prawo do wolnosci, kariery, wolna milosc bez przymusu i jakichkolwiek zobowiazan no i dzieci wychowywane nie w hermetycznie zamknietej komorce rodziny ale w wysoko specjalizowanych instytucjach... to chyba wizja z Manifestu komunistyczneho Marksa i Engelsa, prada? Wizja, ktora stala sie rzeczywistoscia. Tylko troche mnie dziwi, ze to nie komuna zaprowadzila te moresy, ale spolecznosc oparta na na etosie Jezusa z Nazaretu. A poniewaz w niedzele cale prawie miasto (i wies tym bardziej) wali do kosciola... no wlasnie, czy z tego cos wynika?
  • 2009-02-15 20:42 | boena

    Re: Słaba płeć

    A ja się cieszę. Coraz więcej snuje się wokół nas- kobiet wyzwolonych - panów samotnych, bezradnych, szukających przystani, więc można wybierać, przebierać. To chichot historii. Całe wieki nasze przodkinie cierpiały, niech teraz potomkowie ich opraców za to zapłacą.
    Tak poważnie, to tylko dzieci bardzo żal. Z czasem odpłacą mamusiom.
  • 2009-02-15 23:03 | Karol

    Re: Słaba płeć

    Ciekawi mnie, co ma zmienić ten artykuł? Nic nie zmienia. Spojrzeliśmy na podtatusiałego karmiciela rodziny znudzonego życiem, zawiedzionego oraz uwiązaną do kuchni kobietę, która chce coś w życiu zmienić, bo ma dosyć wiecznego użerania się z gromadką dzieci i równie jak one zdziecinniałym mężem, ale ma mimo wszystko jeszcze wątpliwości, bo dzieci, bo kościół.. Serial coś zmienia? A może popadamy w kolejny schemat? Wydaje mi się, że wina jest po obydwu stronach. To młodzi ludzie powinni na nowo spojrzeć na samych siebie, ponieważ mam dziwne wrażenie iż starszym coraz bardziej brak energii na zmiany, na pracę nad sobą i nad związkiem. Mówię o prawdziwej chęci pracy i zrozumienia drugiej strony. . bo TEGO właśnie w naszym społeczeństwie brak. Brak zrozumienia potrzeb drugiej strony, zrozumienia tego iż należy od siebie i od naszej połowicy zacząć wreszcie wymagać więcej niż "wykonywania obowiązków". Czy do tego właśnie sprowadza się małżeństwo? Do wykonywania obowiązków? Mam szczęście, bo trafiłem na kobietę, która nie popada w takie schematy, sam również wymagam tak od siebie jak i od niej.. i momentami zastanawiam się czy jest możliwe takie szczęście jakiego doświadczam? Może mam błędne przekonanie, skrzywione nieco, ale wydaje mi się, że każdy kto ma problem musi zrozumieć, że należy WYMAGAĆ od drugiej strony i od siebie. Kobiety tak samo muszą na nowo rozbudzać zainteresowanie mężczyzn (tak tak!) jak i mężczyźni muszą inspirować kobiety..

    Zmiany warto zacząć od siebie.
  • 2009-02-17 00:36 | MARPA

    Re: Słaba płeć

    Za dużo seriali i babom się w .............a sami sobie dokończcie bo mnie muli
  • 2009-02-17 00:44 | MARPA

    Odkąd pamiętam, to meżczyźni w tym kraju sa w depresji bo komuna, bo szef, bo bezrobocie - a kobiety sa
    twarde i radzą sobie.
    [/cytat]

    Ja jestem w depresji bo mnie bolą współczesne kobiety
  • 2009-02-17 18:49 | Kicia88

    Re: Słaba płeć

    "Jest jak tysiące kobiet – ładna, zadbana, wykształcona. Takie są nawet 40-letnie i w górę. A typowy czterdziestolatek? Łysy, brzuchaty wór, który musi brać viagrę"- autor tej wypowiedzi czterdziestoletnich mężczyzn i kobiety zna chyba tylko z opowiadań, bo przeciętna 40letnia też do zadbanych i powabnych nie należy...
  • 2009-02-17 21:51 | skoool

    Ja mam 50, lekką nadwagę ale do pracy popylam na rowerze nawet w zimie, dbam o zęby i staram się nie mieć włosow tam gdzie są one niefajne.
    Niestety, tam gdzie mogły by byc fajne nie mam, bo wyplenił mi je już dawno testosteron.
    Niełatwo mi znaleźć zadbaną jak w felietonie rowieśniczkę ponieważ wszelkie zadbane i znane mi biznesłomeny są zwykle o piętnaście lat młodsze a kobiety w moim wieku, cóż życie to nir Hollywood...
    Hmmmm... Lepiej się zamknę bo wyjdę na seksistę.
  • 2010-01-06 18:25 | bizneslomen, lat 30 pare

    Re:Słaba płeć

    Skool, czlowieku, 50-tki sa najseksowniejszymi ciachami. Wysokie czolo lepsze niz wlochate, i inteligentniej wyglada. Teraz zyje sie 90 - 100pare lat. W takiej przestrzeni czasowej roznica wieku nawet o 20 lat, nie ma znaczenia.
    Powodzenia zycze:)))
  • 2010-01-06 18:37 | mezatka

    Re:Słaba płeć

    Kobieta, mimo ze mamy dwudziesty pierwszy wiek, wciaz wychowywana, jest na bajkach o ksieciach, co to z inicjatywa walcza o jej wzgledy. Mezczyzna rzeczywisty, jak juz zlowi sobie ksiezniczke, to zasiada wygodnie przed telewizorem i oczekuje, ze partnerka poda mu piwko i podnieci sie razem z nim krwawym boksem lum pilka nozna. Bardzo dobrze, ze kobiety przynajmniej nie daja za wygrana, probuja zmienic zycie i meza. W pracy, przekonalysmy sie, ze warto podejmowac wyzwania, czemu nie w zyciu prywatnym? Nawet jesli nie znajdzie sie lepszego partnea to przynajmniej zdobedzie sie wolnosc od leniwego nudziaza i jego jazgoczacego telewizora.
    Nudziaze przestana sie rozmnazac, nastanie poligamia. Lepiej fajnego mezczyzne podzielic z inna kobieta(kobietami)niz miec na wlasnosc drania, maminsynka, lenia itp.
  • 2011-02-03 08:34 | reza

    Re:Słaba płeć

    Slaba pleć?Rozpuszczona pleć, albo i czasem rozwydrzona przez przeświadczenie o przyslugującym z racji plci uprzywilejowanym miejscu.A to powoduje brak motywacji do rozwoju / Polki są o wiele lepiej wykształcone/, brak dbałosci o siebie, rozbuchany egocentryzm, postawę roszczeniową wobec świata i kobiet , brak oporów przed zyciem na koszt kobiety co wynika z tego, ze jest ona postrzegana często jako czlowiek z racji płci ulomny,niepelnowartościowy, jakiś półczłek.Tę niedojrzalośc znaczna część Polaków rekompensuje przybierając postawe macho i zaciskając grożnie pięść w kazdym przypadku utraty nie budzącego wątpliwości autorytetu.Ciężko jest sprostać wymogom pana świata stąd częste wrazenie, że panowie odgrywają przed soba i otoczeniem role, ktore kończą sie nieuchronnie bolesną demistyfikacją.Kiedy Polak jest sobą?Przed Polakami stoi rozrachunkowe wyzwanie , poszukiwanie tozsamosci jak być sobą.
  • 2011-02-11 13:49 | ania

    Re:Słaba płeć

    seiwte slowa - brawo kochana