Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Trudno przestać

(8)
Nawet jeśli przepis zakazujący fizycznego karcenia dzieci wejdzie w życie, może być pusty i szkodliwy. Ale wcale nie dlatego, że dzieci należy bić.
  • 2009-02-05 13:22 | Teresa Stachurska

    Re: Trudno przestać

    Ktoś kto był bitym dzieckiem i sam bił/bije dzieci nie będzie chciał zmian w prawie. Chyba, że się na tyle wyedukował, by uznać swój błąd. Nasze środowiska opiniotwórcze w znacznej części nie miały czasu na edukację, bo goniły za karierą. Politycy - również. Szkoda, że nie wiedzą jak się ośmieszają, jak wystawiają na widok publiczny swoje aberracje sado - masochistyczne.
  • 2009-02-05 16:07 | taktak

    Re: Trudno przestać

    Zastanawiam się, z czym jako dziecko mniej dawałem sobie radę: klapsem czy przemocą psychiczną? Zastanawiam się, skąd się biorą wśród dorosłych mobbing i molestowanie psychiczne: czy z prymitywnych klapsów czy doskonalszej metody: przemocy psychicznej jaką stosują rodzice wobec dzieci - "jeżeli nie zrobisz tego i tego, to..."
  • 2009-02-05 19:47 | kenaj

    Re: Trudno przestać

    Poprawność publicznej dyskusji na temat bicia dzieci powoduje,że mój głos będzie niepoprawny.Czy jednak jest to wystarczający powód by milczeć?Jestem przeciwnikiem bicia dzieci i dorosłych ludzi.Jednak uważam,że są sytuacje kontratypowe.Boję się,że postulowane prawo wyleje przysłowiowe dziecko wraz z kąpielą.W innych dziedzinach poprawność dyskursu doprowadziła do idiotycznych rozwiązań.Na przykład prywatyzacje za wszelką,czyt.bylejaką cenę.Argument,że skarcone cieleśnie dziecko będzie bało się rodziców jest płytki,ponieważ istnieją setki sytuacji taką bojażń mogące wywołać.To co mnie niepokoi,to włożenie patologii i epizodycznych skarceń do jednego wora.Służby socjalne też nie są zdolne do ocen,ponieważ liczy się wynik ich pracy do sprawozdań.Takie wyniki bardzo łatwo uzyskać poza sferą patologii.Oby nie było tak,że to dzieci "wybiją"dorosłym z głowy ich oderwanie od realiów.Czyż lepsze od solidnego,nawet rygorystycznego wychowania jest postulowanie więzień dla dwunastolatków?
  • 2009-02-05 23:02 | marcin_

    Re: Trudno przestać

    z drugiej strony zobaczymy jak sobie bedziemy radzic z naginaniem tego w druga strone, matka da klapsa rozkapryszonemu bachorowi na ulicy, bo inaczej nie odpusci kolejnej zabawki i za miesiac pojdzie do wiezienia siedziec
  • 2009-02-06 09:28 | derek

    Re: Trudno przestać

    Chyba mylimy pojęcie karcenia i znecania się. Jestem za penalizacja znecania ale karcenie jest pewnym elementem wychowania. A jak bedziemy sadzić za "znęcanie się psychiczne" ? Czy system nakazów i zakazów w stosunku do dziecka potraktujemy jako przestepstwo ? jakie metody wychowawcze nam pozostaną ? Przypominam, że w KK jest jeszcze kilka art. oprócz 217 czy 216 , które skutecznie moga chronic dziecko przed znecaniem się. Nie popadajmy w paranoję i skońcmy z bezkrytycznym nasladownistwem innych krajów. Na czym opieramy pewność, że ich metody są lepsze - bo to jest popularne?
  • 2009-02-06 16:33 | Teresa Stachurska

    Re: Trudno przestać

    No to po bandzie. Niechby ci rodzice to karcenie zaczęli od siebie, jako że najczęściej dają dziecku zły przykład, a ono na nich, swoich bogach, się wzorując osiąga... karę wymierzoną ich ręką. Przykład? Proszę bardzo. Mówi matka 3-letniej dziewczynki, że potrafi być nieznośna: bije, nawet mnie potrafi uderzyć. Na pytanie, od kogo się nauczyła, matka przyznaje, że... od niej. Drugi. Pan zarzuca fatalny brak wychowania u 2,5 letniej kuzynki, która z łatwością rzuca wokół propozycjami typu "ty mnie nie denerwuj" i dopiero po pomocniczym pytaniu przyznaje, że w domu dziecka ten zwrot jest używany na porządku dziennym, jak też inne o które mają pretensje do dziecka. Póki dorośli chcą żyć (nadużyję sobie) bezstresowo (nie zważać na swoje ekscesy) , póty niech nie plotą o wychowywaniu i jego trudach, tej bezradności jaka im się ostanie po zabraniu możliwości spuszczenia lania słabszemu. Klaps? Jaki klaps? Z sąsiadem klapsami się porozumiewamy?
  • 2009-02-06 16:56 | xymox

    Re: Trudno przestać

    Problem z wychowaniem dzieci (w tym z daniem mu klapsa a może nawet lania) polega na niespójności w przyzwoleniu jaki ma dziecko w domu i poza nim. W jaki sposób można wychowywać dziecko przemawiając do niego i posługując się przykładami jeśli to dziecko widzi na ulicy w szkole w telewizji zachowania zupełnie inne od tych propagowanych przez rodziców. Z drugiej strony jeżeli dziecko zachowuje się niezgodnie z powszechnie przyjętymi standardami dobrego wychowania nikt na ulicy w szkole czy innym miejscu publicznym nie zwróci mu uwagi bo albo ma to gdzieś albo boi się dziecka lub jego rodziców. Najpierw trzeba wychować społeczeństwo aby ono mogło wychowywać swoje dzieci. Nie zapominajmy że te państwa które podaje się nam jako przykłady przez setki lat miały tak drakońskie kary że ówczesna Polska mogła się wydawać rajem. Niestety każde społeczeństwo musi przejść swoją gehennę w drodze bycia cywilizowanym. We mnie też się gotuje jak widzę te małe dzieciaczki pobite przez jakichś socjopatów, ale z drugiej strony pytam się gdzie jest państwo i jego służby: policja, kuratorzy sądowi, opieka społeczna etc. Niestety zmiana prawa niczego nie zmieni bo państwo Polskie od wielu lat zachowuje się jak mały żulik na ulicy boi się silnych i pogardza słabymi. Nie ma pewności że zmiana przepisów coś zmieni i nie będzie jak dzisiaj; psychopaci i socjopaci są bezkarni aż się nie wydarzy nieszczęście bo urzędnicy się boją, więc się "czepiają" zwykłych ludzi żeby uzasadnić swoje istnienie. Tak jest i tak będzie dopóki my jako społeczeństwo będziemy na to patrzyli obojętnie. Zmiana postawy mogłaby być dobrym początkiem naszej resocjalizacji. A uwieńczeniem tej drogi mogłoby być całkowite zakazanie bicia dzieci - wszystkich nawet tych co zasługują na klapsa.

    PS. Wciąż słyszę argument Szwecji jako kraju odniesienia. Ciekawe jest to w kontekście np. zakazu bicia dzieci i sprzedaży im alkoholu i papierosów. Wg. ostatnich doniesień plagą jest prostytucja młodych Skandynawów aby zdobyć tenże alkohol i papierosy, a nie mogących być ukaranymi przez rodziców. Vide prostytucja nieletnich jest mniejszym złem niż zlanie smarkaczowi tyłka.
  • 2009-02-06 20:03 | Teresa Stachurska

    Jestem z wizytą. Jestem w pokoju z ich dziećmi, znajomi chwilowo w kuchni i "warczący" do siebie bez oglądania się na sąsiedztwo tak moje jak i ich dzieci. Po chwili najmłodsze, czteroletnie mówi "Ja już nie mogę tego słuchać".Sporo starsze milczy, ale też już potrafi "warczeć" na co czasem uskarżają się rodzice. Po kilku dniach udaję się na spotkanie ze znajomą prosić by oszczędziła dzieciom bólu. Ona uważa, że "różni ludzie żyją różnie" co mam zrozumieć że nie moja sprawa. Jednak jestem pewna, że gdyby krzywdził je ktoś trzeci i próbowałabym to zmienić, to znajoma byłaby zadowolona z mego zaangażowania. Co to jest?