Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Koniec wiadomości

(10)
Już niedługo pożegnamy papierowe dzienniki, a telewizje informacyjne będziemy nosić w kieszeni. Czy to koniec słowa pisanego? I jaki świat szykują nam nowe media?
  • 2009-02-07 14:40 | mw

    Re: Koniec wiadomości

    "Jeśli czołowa telewizja informacyjna ciąży dziś ku konserwatywnej opozycji, to nie przez sympatię do Jarosława Kaczyńskiego, ale dlatego, że PiS zapewniał jej codzienną dawkę igrzysk i bitnych gladiatorów." - pisze autor.
    To prawda, ale nie jedyna.
    Bo wcale nie jest tak, że "Same telewizje, zamiast kontrolować władzę, żyją z nią w głębokiej symbiozie,"
    Stacje telewizyjne ZARÓWNO żyją z władzą w symbiozie, JAK I ją kontrolują.
    Dlatego właśnie pomogły prawicy obalić lewicę w 2005r., pomogły PO odebrać władzę PiS-owi w 2007 r., a teraz temperują przewagę Platformy i "forują" PiS.
    Bo dla mediów nie ma nic groźniejszego niż przewaga jednej opcji władzy. Media mogą funkcjonować (tzn. zarabiać pieniądze dla swych akcjonariuszy) tylko wtedy, gdy istnieje wokół nich równowaga, uniemożliwiająca jakiejkolwiek władzy zdobycie nad nimi, mediami, przewagi.
    Media stosują zasadę "dziel i rządź".
    Nie ma mediów z natury konserwatywnych czy liberalnych. Są tylko media nieznoszące żadnego dyktatu, z lewa, z prawa, góry czy z dołu.
    Media nie są "czwartą władzą". Media są PIERWSZĄ władza.
  • 2009-02-07 21:19 | fmc

    Re: Koniec wiadomości

    Brawo dla autora z świetny artykuł. Ostatnio bardzo rzadko czyta się tak dobre analizy.
  • 2009-02-07 21:31 | Autor

    Ciekawa uwaga. Dlugo zastanawialem sie nad tak radykalnym postawieniem sprawy, ale doszedlem do wniosku, ze nowe media nie sa jednak wszechwladne. Owszem, "foruja" i "temperuja" rozne opcje polityczne, ale nie rozdaja kart, nie ustalaja drogi, ktora powedruje polityka. Natomiast staraja sie ja tak rozpedzac, by brala jak najostrzejsze wiraze. Sa liberalne, gdy rzadza konserwatysci i konserwatywne, gdy u wladzy sa liberalowie.
  • 2009-02-08 02:40 | frank drebin

    swietny artykul, cenna analiza
  • 2009-02-08 02:51 | Maria

    Re: internet ...to atomizacja ludzi

    Ludzie -atomy będą manipulowani przez internet w stopniu dotychczas niewyobrażalnym. Do wymiany myśli musi być wspólna "agora", zbiorowa pamięć i podobieństwo kultury , a nie bełkot informacyjny . Internet jako uzupełnienie informacji i wymiany korespondencji, ale jako miejsce wymiany poglądów, czy poszukiwania kompromisu, to absolutne nieporozumienie. W czasach pogardy dla człowieka zwykłego, a taką formę rządów oferuje nam współczesna cywilizacja, jej elity tak szybko się alienują , że wyborca nie poznaje po miesiącu lidera na którego głosował.
    Jeżeli dołożymy do tego absolutny brak możliwości porównywania własnych emocji z emocjami współplemieńców , to otrzymujemy kociokwik internetowy , czyli zatomizowaną i nierozpoznawalną bryję. Media powinny jednak próbować wyrażać wolę narodu i jego opinię. Internet można podziwiać tak jako środek szybkiej komunikacji , ale nie miejsce subtelnych refleksji i wymiany myśli. Globaliści wreszcie osiągną to o czym marzą, naród podzielony na internetowe atomy, bez kultury , bez wiary , bez siły , bez potrzeby wspólnoty , ale z poczuciem winy.
  • 2009-02-08 11:30 | meta

    Do Autora

    Szanowny Panie,

    Już nawet przestałem szukać w medialnej sieczce wartościowych myśli, a tu proszę!
    Bardzo dobry artykuł. I to napisany przez osobę w wieku ledwie chrystusowym.
    No, no. Zapamiętam sobie nazwisko Wawrzyniec Smoczyński i z zainteresowaniem
    będę śledził Pana rozwój.

    Pana analiza mediów jest kompetentna i błyskotliwa, ale jej horyzont to zaledwie kilka,
    może kilkanaście lat. Wiem, że to też dużo. Największy kościół czy jak wolą inni bóg
    sieci: Google - istnieje zaledwie 10 lat, a kontynent WWW - kilkanaście. To cała epoka.
    Tak nam się jakoś przyśpieszyło, że ery geologiczne pokazuje dziś kalendarz, a niedługo
    może zaczną je odmierzać zegary.

    Ruch informacji w Internecie podwaja się co kilka tygodni. Daje to jakieś dziesięć
    podwojeń w roku, razem około tysiąckrotny wzrost. Milionkrotny w dwa lata, miliardkrotny
    w trzy... To przecież niemożliwe! Prawda? Z jednej strony, nawet rak tak szybko nie rośnie,
    a z drugiej - żadna eksplozja nie trwa tak długo, przynajmniej na Ziemi.

    Internet - a za nim komunikacja międzyludzka, organizacja społeczeństwa i gospodarki,
    media - wszystko to zbliża się do jakiegoś punktu nieciągłości. Współczesne i mocne dziś
    kategorie poznawcze przestaną wtedy obowiązywać przez jakiś czas. Media będą musiały
    się zorganizować na nowo, i będą to rzeczywiście całkiem nowe media. A może i nowa
    ludzkość. To wymaga raczej analizy antropologicznej niż medioznawczej. Co najserdeczniej
    chciałbym polecić Pana uwadze na przyszłość.
  • 2009-02-08 12:15 | M

    Media są drugą/trzecią co do siły władzą. Pierwszą są finanse.
    Polecam oryginalną (i polską) teorię współczesnej władzy:
    http://www.chlebus.eco.pl/POWERS/Wladze.htm
    rozdział: Wpływy. Pozdrawiam.
  • 2009-02-08 17:02 | jaszunski

    Re: Koniec wiadomości

    A gdyby tak gazety przestały się ścigać z TV na aktualność, a zajęły się problemami, które wymagają odrobiny namysłu? Kiedyś istniała w tym kraju tzw. prasa kulturalna, która prosperowała nieźle mimo utrudnień z ulicy Mysiej. Czy to niemożliwe?
  • 2009-02-09 18:25 | JSN

    wyjatkow trafny komentarz -dzięki! podpisuje sie bez uwag
  • 2009-02-10 02:03 | Nu, z Gliwic

    Re: Koniec wiadomości

    Dobry tekst. Gratulacje.