Myśliwce na sprzedaż

(4)
Dziś samoloty dla polskiej armii kupujemy za granicą. Przed wojną sami je produkowaliśmy i z zyskiem sprzedawaliśmy. Tyle tylko, że rodzime wojsko pozostało przy starych modelach.
  • 2009-02-09 08:13 | Cegorach

    Re: Myśliwce na sprzedaż

    Przepraszam, ale dlaczego ani słowa nie napisano o NIESAMOWICIE ważnym projekcie wielozadaniowego myśliwca PZL 38 Wilk ?

    W końcu fiasko tego projektu i opóźnienia z PZL 50 Jastrząb zadecydowały o takim, a nie innym stanie polskiego lotnictwa w 1939 !

    Autorowi najwyraźniej nie chciało się poczytać niczego na ten temat, bo nie jest to nowa tematyka - wprost przeciwnie. Dodaję to z przykrością, ale i z wyraźnym zaskoczeniem, ponieważ informacje o fiasku Wilka i problemach z Jastrzębiem są powszechnie dostępne od ładnych już paru lat...

    Chciałbym dodać, że Polski nie było stać na wymianę samolotów na przestarzałe myśliwce (jak PZL P 24), nowoczesnych i gotowych do sprzedaży produktów na świecie po prostu nie było, a polski przemysł lotniczy rozbudowywano bynajmniej nie po to aby strugać latawce...

    Kolejny artykuł gdzie umacnia się obraz doktrynerów rozwoju polskiego lotnictwa jako pozbawionych wyobraźni kretynów wcale nie służy rzeczowej dyskusji, a w dodatku jest w swoich końcowych wnioskach koszmarnie wprost archaiczny.

    Pozdrawiam i życzę przyjemnej lektury licznych, łatwo dostępnych opracowań na temat polskiego lotnictwa.

    Przydadzą się.
  • 2009-02-09 19:22 | Wojciech Mazur

    Autorowi "chciało się" poczytać, ale jak już wyżej napisano - "Wilk" na eksport nigdy nie był oferowany, zaś "Jastrząb" - i owszem, ale krótko i bez jakichkolwiek efektów (o czym autor zresztą napisał w innym artykule ze trzy lata temu).
    Natomiast o "Wilku" - a raczej o "Foce" autor pisał całkiem niedawno - w numerze 1/2009 "Lotnictwa". Naprawdę nie wszystko da się zawrzeć w tekście liczącym raptem parę stron maszynopisu. ;-)

    Pozdrawiam,

    Woj Mazur
  • 2010-10-15 13:54 | Czytelnik

    Re:Myśliwce na sprzedaż

    Polski myśliwiec P-24 z mocnym silnikiem wcale nie był konstrukcja całkiem przestarzałą w 1939 roku.
    Tylko zmieniło się jego kwalifikacja.
    Z pościgowca stawał się powoli doskonałą maszyną szturmową.
    Mocny silnik,bardzo mocna konstrukcja,silne uzbrojenie,możliwość podwieszania bomb,bardzo dobra zwrotność na niskich pułapach i opancerzona kabina pilota.
    Czy to nie są cechy prawdziwego szturmowca.
    Do 1939 prowadziliśmy prace nad projektami 11 myśliwców.W końcu nie mieliśmy ani jednego.
    Rumuni razem z Polakami opracowali samolot o walorach równoważnych z BF-109 był to IAR-80.
    Amerykanie stworzyli F4U z kadłubem żywcem ściągniętym z P-24.
    Szkoda ale to jest tylko SF.
    Mieliśmy konstrukcje która mogła w 1939 roku służyć jako myśliwiec i jako szturmowiec .Więcej by zrobił niż wszystkie Karasie i Łosie razem wzięte.
    Nie mówiąc już o Jastrzębiach,Kaniach,Wilkach,Lampartach i innych Rysiach.
    Najpierw tłucz to co masz.
    Jeszcze jedno.Gdyby nie eksport to P-24 wcale by nie powstał.
    To odpwiedż na zarzuty że przed wojną był prowadzony eksport polskiego sprzętu wojskowego.
    To powodowało że konstruktorzy musieli się wysilać aby tworzyć na najwyższym poziomie.
  • 2009-02-09 12:39 | jasiuu

    Re: Myśliwce na sprzedaż

    Może Wilk nie pojawił się w artykule z powodu tytułu "Myśliwce na sprzedaż" - co jasno określa, o czym ten artykuł jest. A w prototypie Wilka najbardziej niesamowite było to, że nie bardzo chciał latać. Okazało się zresztą w czasie wojny, że idea ciężkiego myśliwca wielozadaniowego słabo się sprawdziła, więc nie bardzo rozumiem, dlaczego Wilk był NIESAMOWICIE ważny?

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną