Przepraszam, ale dlaczego ani słowa nie napisano o NIESAMOWICIE ważnym projekcie wielozadaniowego myśliwca PZL 38 Wilk ?
W końcu fiasko tego projektu i opóźnienia z PZL 50 Jastrząb zadecydowały o takim, a nie innym stanie polskiego lotnictwa w 1939 !
Autorowi najwyraźniej nie chciało się poczytać niczego na ten temat, bo nie jest to nowa tematyka - wprost przeciwnie. Dodaję to z przykrością, ale i z wyraźnym zaskoczeniem, ponieważ informacje o fiasku Wilka i problemach z Jastrzębiem są powszechnie dostępne od ładnych już paru lat...
Chciałbym dodać, że Polski nie było stać na wymianę samolotów na przestarzałe myśliwce (jak PZL P 24), nowoczesnych i gotowych do sprzedaży produktów na świecie po prostu nie było, a polski przemysł lotniczy rozbudowywano bynajmniej nie po to aby strugać latawce...
Kolejny artykuł gdzie umacnia się obraz doktrynerów rozwoju polskiego lotnictwa jako pozbawionych wyobraźni kretynów wcale nie służy rzeczowej dyskusji, a w dodatku jest w swoich końcowych wnioskach koszmarnie wprost archaiczny.
Pozdrawiam i życzę przyjemnej lektury licznych, łatwo dostępnych opracowań na temat polskiego lotnictwa.
Przydadzą się.
Wyszukaj na forum
Forum
Myśliwce na sprzedaż
(4)
Dziś samoloty dla polskiej armii kupujemy za granicą. Przed wojną sami je produkowaliśmy i z zyskiem sprzedawaliśmy. Tyle tylko, że rodzime wojsko pozostało przy starych modelach.
-
-
Autorowi "chciało się" poczytać, ale jak już wyżej napisano - "Wilk" na eksport nigdy nie był oferowany, zaś "Jastrząb" - i owszem, ale krótko i bez jakichkolwiek efektów (o czym autor zresztą napisał w innym artykule ze trzy lata temu).
Natomiast o "Wilku" - a raczej o "Foce" autor pisał całkiem niedawno - w numerze 1/2009 "Lotnictwa". Naprawdę nie wszystko da się zawrzeć w tekście liczącym raptem parę stron maszynopisu. ;-)
Pozdrawiam,
Woj Mazur -
Re:Myśliwce na sprzedaż
Polski myśliwiec P-24 z mocnym silnikiem wcale nie był konstrukcja całkiem przestarzałą w 1939 roku.
Tylko zmieniło się jego kwalifikacja.
Z pościgowca stawał się powoli doskonałą maszyną szturmową.
Mocny silnik,bardzo mocna konstrukcja,silne uzbrojenie,możliwość podwieszania bomb,bardzo dobra zwrotność na niskich pułapach i opancerzona kabina pilota.
Czy to nie są cechy prawdziwego szturmowca.
Do 1939 prowadziliśmy prace nad projektami 11 myśliwców.W końcu nie mieliśmy ani jednego.
Rumuni razem z Polakami opracowali samolot o walorach równoważnych z BF-109 był to IAR-80.
Amerykanie stworzyli F4U z kadłubem żywcem ściągniętym z P-24.
Szkoda ale to jest tylko SF.
Mieliśmy konstrukcje która mogła w 1939 roku służyć jako myśliwiec i jako szturmowiec .Więcej by zrobił niż wszystkie Karasie i Łosie razem wzięte.
Nie mówiąc już o Jastrzębiach,Kaniach,Wilkach,Lampartach i innych Rysiach.
Najpierw tłucz to co masz.
Jeszcze jedno.Gdyby nie eksport to P-24 wcale by nie powstał.
To odpwiedż na zarzuty że przed wojną był prowadzony eksport polskiego sprzętu wojskowego.
To powodowało że konstruktorzy musieli się wysilać aby tworzyć na najwyższym poziomie. -
Re: Myśliwce na sprzedaż
Może Wilk nie pojawił się w artykule z powodu tytułu "Myśliwce na sprzedaż" - co jasno określa, o czym ten artykuł jest. A w prototypie Wilka najbardziej niesamowite było to, że nie bardzo chciał latać. Okazało się zresztą w czasie wojny, że idea ciężkiego myśliwca wielozadaniowego słabo się sprawdziła, więc nie bardzo rozumiem, dlaczego Wilk był NIESAMOWICIE ważny?
