Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Drogie partie

(5)
O. Rydzyk pokazał, że bez dotacji można zbudować wpływowe politycznie medialne imperium, bazując na drobnych datkach wielosettysięcznej rzeszy zwolenników, ale nasi politycy tego pomysłu nie chcą kupić
  • 2009-02-09 15:36 | Binarek

    A dlaczego

    - A dlaczego nie zlikwidowac w ogóle subwencji.?!
    - "Bo partie będa wtedy działały na korzyść biznesu"

    Rzeczywiście straszna sprawa!
    Jakoś Stany Zjednoczone czynią tak od dawna. Subwencje prywatne są jawne, działa zalegalizowany lobbing i państwo na tym źle nie wychodzi.

    Chyba że u nas zawsze trzeba goło, wesoło ale z etosem i przytupem
  • 2009-02-10 11:14 | Teresa Stachurska

    Re: Drogie partie

    Zgadzam się, że wydawanie pieniędzy z dotacji na reklamy w telewizji, billboardy, plakaty to bezsens. Uważam że dotacje w obecnej wysokości to brak rozwagi. Uważam też że dotować powinno się również partie, które obecnie na dotacje nie mają szans, bo z braku środków nie są w stanie się "przebić" do Parlamentu lub w jego okolice (3 % w wyborach), bo dotacje sprzyjają "równiejszym".

    Może sensowniej byłoby oznaczyć wielkość maksymalnej składki i dobrowolnych wpłat obywateli na cele partyjne (obecnie ca 15 tys. zł?) i przyznawać dotacje budżetowe w wysokości np 30 % kwot zebranych przez poszczególne partie, wszystkie partie.
  • 2009-02-10 15:41 | Magdalena

    Re: Drogie partie

    Większość postrzega polityków i ich partie „jako specyficzną klasę, może niezupełnie próżniaczą, ale pasożytującą na państwie i społeczeństwie" - to może warto by właśnie dziennikarze przypominali nam, że ten cyrk jak Polacy również nazywają parlamentarzystów jednak nami rządzi, jednak jest przez nas wybierany, jednak jest nie jakimś marginesem którego nie chcemy wspomagać - lecz naszym przedstawicielstwem i odbiciem nas samych. Zastanawiam się także dlaczego tak szeptem i rzadko komentatorzy mówią o tym, że zniesienie finansowania partii z budzetu jest po prostu sytuacją korupcjogenną. Czy korupcja stała się teraz tematem niepoprawnym politycznie?
  • 2009-02-12 10:56 | emeryt

    Wszyscy się wypowiadają tylko o korupcji, o zmniejszeniu dotacji z budżetu,natomiast nikt nie pisze,że zlikwidowanie dotacji spowoduje wiekszą aktywność posłów w terenie.Druga sprawa: przytacza tutaj jeden z piszących,że w USA itd..to dlaczego u nas tego nie można zrobić??Czy dzisiaj, gdy my płacimy na partie a nie chcemy(tak wskazuje sonda80%) mamy być niewolnikami polityków??
  • 2009-02-12 10:59 | xymox

    Chyba jednak nie najlepiej wychodzi sądząc po rozpętanym kryzysie ogólnoświatowym, wojnach toczonych w prawie każdym zakątku świata i trylionowym długu publicznym, braku powszechnej opieki medycznej, braku dostępu do edukacji upadających miastach czy ostatnio wręcz stanach. To po pierwsze po drugie Stany to kraj protestancki który trochę inaczej podchodzi do oceny ludzi - robi to poprzez ocenę ich dokonań a nie poglądów (aczkolwiek ostatnio to też się zmienia). Po trzecie przeszczepianie obcych rozwiązań, które wynikają z innej tradycji i innych doświadczeń źle się zwykle kończy. Polskie rozwiązanie finansowania partii politycznych z budżetu w chwili gdy je wprowadzano było rozwiązaniem bardzo nowatorskim i zostało potraktowane jako rozwiązanie modelowe. W tej chwili wiele państw europejskich zmienia finansowanie swojego systemu politycznego właśnie na taki jak w Polsce. Szkoda że coś dobrego co się udało w Polsce zrobić w ciągu ostatnich 20 lat (a nie wiele jest takich rzeczy) rozwala niedouczony premier dla własnej popularności. 100 mln. to niewiele dla ratowania gospodarki w obliczu tego kryzysu. Należy ten wydatek traktować jako koszt funkcjonowania państwa i jedyne co powinno się zmienić to lepsza kontrola na co te pieniądze są wydawane.