Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Minister na debecie

(246)
'Polityka' dowiedziała się, że za ministrem sprawiedliwości Andrzejem Czumą ciągną się długi, w które popadł mieszkając w USA
  • 2009-02-10 15:19 | robert

    Re: Minister na debecie

    i szlag trafił etos solidarościowca, i szlag trafił etos wiezionego przez komunistów, szlag trafił cały honor, wstyd panie debet ministrze
  • 2009-02-10 15:30 | katon

    Re: Minister na debecie

    co za elita , ten ktory tak krzyczy o moralności tylko jakiej i kogo miałaby dotyczyć , przeciez nie tego pana.Toz to komoromitacja urzędu i prawicowego radykalnego skrzydła fomacji PO>Skończ Waść wstydu oszczędż- a co na to prezydent który cała celebrę wraz z słońcem Peru przeprowadził w pałacu ,Co na to Korwin Mikke?
  • 2009-02-10 15:36 | helena

    Re: Minister na debecie

    boże ,jeżeli to prawda,to mamy za ministra sprawiedliwości krętacz finansowego /delikatnie mówiąc/ ,czy ci ludzie wstydu nie mają pchać się na stanowiska z takimi obciążeniami moralnymi?, gdyby to był człowiek pisu to krzyk byłby na całą polskę! to wielki wstyd i hańba dla mojego kraju!!! co na to premier??????
  • 2009-02-10 15:42 | Alan

    Re: Minister na debecie

    Jeżeli jest to prawda, to oczekujemy dymisji Panie Ministrze, pytam dlaczego TVN24 na swojej stronie www. nic na ten temat nie pisze? O co chodzi z niezależnością mediów? Wszystkie dzienniki poświęcają tej haniebnej sprawie swoje nagłówki za wyjątkiem TVN24. Co się dzieje z tym krajem? Quo Vadis Panie Premierze TUSK?
  • 2009-02-10 15:52 | m.m5

    Re: Minister na debecie

    Oprócz długów wątpliwą zasługą" pana Czumy jest zatrudnienie w swoim biurze poselskim syna. No, ale to panu Tuskowi i całej PO nie przeszkadza.
  • 2009-02-10 15:56 | Andrzej

    Oto link do strony rejestru sadowego hrabstwa Cook (Chicago), ukazujacej wszystkie sprawy wytoczone przeciwko "Czuma Andrzej":

    https://w3.courtlink.lexisnexis.com/cookcounty/FindDock.asp?NCase=&SearchType=2&Database=1&case_no=&Year=&div=&caseno=&PLtype=2&sname=czuma+andrzej&CDate=
  • 2009-02-10 16:17 | Marcin

    Re: Minister na debecie

    To, co zostało opisane w artykule, to są prywatne, cywilnoprawne sprawy pomiędzy panem Czumą a jego kontrahentami. Nie rozumiem więc, dlaczego te informacje są podawane do publicznej wiadomości. Czy chodzi o skompromitowanie PO i Tuska i ułatwienie w ten sposób PiS-owi powrotu do władzy ?
  • 2009-02-10 16:18 | Ursynow33

    Re: Minister na debecie

    Ludzie nie oskarzajcie zbyt wczesnie,widac ze nie mieszkaliscie w USA i nie znacie realiow ktore towarzysza kazdemy Polkowi ktory startuje i w dodatku nie ma szczescia i odpowiedniego wyksztalcenia na ten "skrecony kraj".Zaczekajcie na wyjasnienia?
  • 2009-02-10 16:36 | M

    Prywatne ale wyroki sądów są szczęśliwie jawne... i wybacz ale nie ma tu nic do rzeczy skąd jest ten Pan. Czy z PO czy PiS - pytanie czy powinien on być Ministrem Sprawiedliwości? Śmiem wątpić.
  • 2009-02-10 16:37 | Jerry

    To faktycznie duzy wstyd... ktos kto wyludza od innych pieniadze nigdy nie powinien zostac ministrem sprawiedliwosci!
  • 2009-02-10 16:39 | Kowalski

    Przyznam ze najbardziej zbulwersowała mnie sprawa sadowa p.Czumy o przyznanie 700 tys odszkodowania za krzywdy w PRL ! Pomyslalem ze ten człowiek naprawde stara sie o pieniądze i bardzo ich pragnie -poza tym nic więcej !
  • 2009-02-10 16:48 | ggg

    Faktycznie gdyby gościu był z pisu to sruuu, ale jak nasz to ......
  • 2009-02-10 17:02 | vitae

    Czy to dziwi?

    Dlaczego wszystkich to dziwi. Przeciez wicepremierem już był Pan o podobnych problemach, ni wspominając o kilku ministrach.

    Gratuluję Tuskowi trafionej nominacji. Tusk zachował sie w taki sposób, jakby w Polsce nie było wybitnych prawników!
  • 2009-02-10 17:05 | Abonament

    Ic bracie nie rozumiesz. "Żona cesarza musi być poza wszelkimi podejrzeniami" Ot, co.
    By by by baby!
  • 2009-02-10 17:08 | szweda

    Re: Minister na debecie

    Hieny Pisowskie.! z Chicago Nadają już na Kłamliwej Fali.Prawda czy Fałsz.?
  • 2009-02-10 17:09 | naive

    To byłaby prywatna sprawa Czumy gdyby nie był ministrem sprawiedliwości. To co robił ma cechy oszustwa, a to jest przestepstwo także w Polsce.
  • 2009-02-10 17:14 | rita

    Prywatne sprawy, to były wtedy, gdy pan Czuma przebywał w USA i gdyby - po powrocie do Polski - nie ubiegał się o żadną funkcję publiczną. W momencie wyboru na posła przestał być osobą prywatną. Tym bardziej teraz, kiedy został ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym. Jak można pełnić takie funkcje mając na koncie wyroki skazujące? I na dodatek robić za autorytet moralny? Co innego walczyć z komuną , a co innego spłacać swoje długi? Teraz wiadomo dlaczego wrócił do kraju. Po prostu uciekł przed wierzycielami. Szczyt bezczelności - schronić się przed wyrokami sądowymi za immunitet poselski.
  • 2009-02-10 17:15 | jan

    Re: Minister na debecie

    Specjalista od naciagania i przekretow, nareszcie znalazl sie na odpowiednim miejscu.
    Teraz dopiero bedzie mial pole do popisu. A moze tez oglosi amnestie dla oszustow pozyczkowych i w ten sposob sam bedzie uwazal sie za niewinnego
  • 2009-02-10 17:20 | andrzej_J

    Jedyne wyjście -DYMISJA, dość wstydu!
  • 2009-02-10 17:26 | JSN

    a jak bylo ze sprawa min.Drzewieckiego?
  • 2009-02-10 17:30 | Slawio_69

    Znowu jakieś tłuste, paskudne plamy na nieskazitelny życiorysie - ci paskudni dziennikarze
  • 2009-02-10 17:33 | wojk

    Re: Minister na debecie

    POpaprańcy to lodziarze,w tej partii nie ma uczciwego człowieka.
  • 2009-02-10 17:37 | Slawio_69

    Premier właśnie skomentował, że minister jest kryształowy a wszystko to pomówienia i obecnie nie ma żadnych długów. Nareszcie "normalnie".
  • 2009-02-10 17:37 | Szakal

    Re: Minister na debecie

    Taka mala uwaga, panie redaktorze. Jak Pan zapewne doskonale wie, Czuma oskarzyl Jarmakowskiego o wspolprace z SB, zatem sprawa w pewnym sensie ma podloze personalne. Poza tym sprawy przeciwko ministrowie Czumie to sprawy CYWILNE!!! Uzywanie w tym przypadku okreslenia "oskarzony" jest zupelnie bezzasadne!!! Moznaby mowic co najwyzej o "pozwanym" ministrze, w zadnym przypadku "pskarzonym". W amerykanskim systemie prawnym prawo karne nie sciga dluznikow, sciaganie dlugow odbywac sie moze tylko i wylacznie na drodze procesu cywilnego!!!
  • 2009-02-10 17:49 | krebs06

    Re: Minister na debecie

    zakładam, że polityka, ktora czytam od lat, ma silne przeslanki, co do trafności tych zarzutów! Jesli tak to skandal, sprowadza sie do tego ze głowna zaleta p. Czumy to kombatancka przeszlość, a i to dyskusyjna, bo cale szczście, że droga przemocy przez niego wybrana, byla nietypowa jak na opozycje
  • 2009-02-10 18:00 | krawiec

    "żaba w bajorku nie wie o wielkim oceanie"/japońskie/
  • 2009-02-10 18:01 | ELA z Austrii

    Re: Minister na debecie,a mimo wszystko, jestem powsciagliwa, bo czekam, az

    sprawe wyjasni sie do konca. Trzeba wiedziec, ze Stany, naleza do PIS, ludzie sa tam zazdrosni, lubia Polakow topic i gnoic, zwlaszcza tych, kt. wyjechali i w kraju im sie powiodlo.O takich i innych bardziej slonych, na temat naprawde super osob, slyszalam niestworzone rzeczy. Dziwie sie, ze juz ''POLITYKA'', ZMIENIA SIE W BULWAROWE TYPU ''SE'',CZY ''FAKT''.
  • 2009-02-10 18:08 | Slawio_69

    Re: Minister na debecie

    Co pan tak duma panie Czuma??
    uchodzi duma...
    zostaje guma
  • 2009-02-10 18:10 | Artur

    Re: Minister na debecie

    Dla mnie Pan Andrzej Czuma, jaki to człowiek, jasne było od momentu, gdy natychmiast po przyjeździe z Chicago do Polski wycenił swoją dawną "opozycyjność" na 700 tys. złotych i zaskarżył wolną Polskę w Sądzie o odszkodowanie za doznane w PRL krzywdy z czasów, gdy byliśmy pod dominacją i okupacją sowiecką. Prawdziwi patrioci kochający Polskę nie wyceniają swojej walki o wolność Ojczyzny i nie domagają się pieniędzy nazywając swoje żądania w Sądzie odszkodowaniem za doznane krzywdy. Za Ojczyznę czasami trzeba oddać i życie. Za darmo. Podobno Pan Andrzej Czuma już otrzymał część tych pieniędzy, więc stracił swoje kryształowe dziewictwo. Zamiast kryształowej przeszłości ma pieniądze.
  • 2009-02-10 18:20 | belouga

    Dlaczego tylko pan Boni miał odwagę uprzedzić o grzechach przeszłości,a pan Czuma nie miał tej odwagi?Tylko dymisja ratuje honor pana Czumy i szybka spłata długów.
  • 2009-02-10 18:26 | juras

    [cytat]
    Hieny Pisowskie.! z Chicago Nadają już na Kłamliwej Fali.Prawda czy Fałsz.?
    skomentuj zgłoś do usunięcia
    [/cytat]
    I oto jest pytanie?
  • 2009-02-10 18:28 | Slawio_69

    Re: Minister na debecie

    Jakie mamy regały
    Takie na nich kryształy
    Donald - trzeba poodkurzać
  • 2009-02-10 18:28 | Marcus

    Re: Jego kolega z radia Stasiu K. miał delirium

    To z powodu przepicia jego kolega Stasiu się powiesił we własnym domu. Ta część ekscesów jest również prywatną sprawą każdego człowieka , jeżeli nie jest ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym RP.
    Ta nominacja to kpina z Rzeczpospolitej .
  • 2009-02-10 18:29 | Anro

    Re: Minister na debecie

    Jeśli te doniesienia są prawdziwe, to premierowi nie pozostaje nic innego jak nastepna zmiana ministra. Myślę, że pan Czuma zechce wyjaśnić te sensacje.
  • 2009-02-10 18:39 | Janek wedrowniczek

    To jest wydruk ze strony Clerk of Circuit Court czyli sadu w Powiecie Cook (Chicago lezy w powiecie Cook). Sa to sprawy wytoczone A. Czumie. Szczegoly na stronie:

    http://198.173.15.34/?section=CASEINFOPage&CASEINFOPage=2400 i wpisac nazwisko defendant "czuma"

    Case Number Plaintiff Defendant Date Filed
    2005-M1-113079 COLONIAL CREDIT CZUMA ANDRZEJ 03/04/2005
    2004-M2-000045 JONIK ALICJA CZUMA ANDRZEJ 01/07/2004
    2003-M1-110629 CHASE MANHATTAN BA CZUMA ANDRZEJ 02/19/2003
    2002-M1-165138 CAPITAL ONE BANK CZUMA ANDRZEJ 10/24/2002
    2001-M1-116790 OUR LADY RESURRECT CZUMA ANDRZEJ 04/05/2001
    2001-M1-010699 LE GRAMENZ DAVID CZUMA ANDRZEJ 01/22/2001
    2000-M1-020822 SCHMITZ H MARIA CZUMA ANDRZEJ 09/20/2000
    1999-M1-106283 RESURRECTION MEDIC CZUMA ANDRZEJ 02/08/1999
    1995-M1-140100 RESURRECTION M C CZUMA ANDRZEJ 07/14/1995
    1988-L-005598 RAC M CHRISTOPHER CZUMA ANDRZEJ 03/25/1988
  • 2009-02-10 18:39 | b.g

    Czuję jakiegoś prawnika. Skoro ktoś pożycza i nie oddaje to w języku polskim nazywamy go złodziejem bez wzgledu na to czy jest bezdomnym czy ministrem i bez wzgledu na to czy jest oskarzonym czy pozwanym.
  • 2009-02-10 18:43 | erzac

    Re: Minister na debecie

    ONET bardzo szybko skasował artykuł o Czumie, pojawił się na godzinę. Nawet nie ma go teraz w archiwum:) Ot, demokracja.
  • 2009-02-10 18:48 | and

    Re: Minister na debecie

    Niech nie rezygnuje z kasy za kombatanctwo i spłaci długi.
  • 2009-02-10 18:54 | Radek

    Re: jest dwóch Andrzejów Czuma jako oskarżonych

    Jest dwóch Andrzejów Czuma. Ale krętectwa i prywatna przeszłość tego jednego kombatanta zupełnie wystarczy ...
    aby mógł zostać poproszony o opuszczenie stanowisak prokuratora generalnego.
    Chyba że standard jaki obowiązuje w Platformie jest na tak niskim poziomie
    jaki widzimy.
  • 2009-02-10 19:21 | Ireneusz

    Moja Rodzina straciła po powstaniu listopadowym wszystko co miała w zaborze rosyjskim Iwieś rodową, szlachectwo). Po ucieczce na Pomorze do zaboru pruskiego walczyła o niepodległość Polski, za co spotkały ją ogromne represje ze strony zaborcy. W czasie II wojny światowej Niemcy z zemsty zabili 5 mężczyzn z mojej rodziny w tytm 2 w Stutthofie. Mój ojciec był wywieziony do niewoli na 5 lat (za co po 55 latach otrzymał od Niemców 4000 zł). Ja sam walczyłem o dzisiejszą wolną Polskę w podziemiu w latach 1981-1989. Nikt z mojej Rodziny nigdy nie domagał sie od Polski wynagrodzenia za walkę o jej wolność. To było poświęcenie dla ukochanej Ojczyzny.
  • 2009-02-10 19:24 | Slawio_69

    A jak się okaże, że nie był kombatantem, albo że donosił na kumpli to będzie oddawał kasę???
  • 2009-02-10 19:44 | byl i mieszkal

    Mieszkaliscie, mieszkaliscie i znacie "realia". Szczescie jest wazne, to fakt. Wyksztalcenie Pan Minister ma wyzsze, choc moze bylo ono nieodpowiednie na "skrecony kraj", to fakt. Dlugi "sie miewa", to tez fakt. Ale zeby dac sie zawlec do sadu przez jakies glupie karty kredytowe czy prywatne zobowiazania w takich smiesznych kwotach?
    Pan Redaktor (dzisiejszy minister) chyba jednak za madry nie byl...
  • 2009-02-10 19:54 | Darek

    Obojetnie jaki powod zlodziej jest zawzse zlodziejem nawet jesli kiedys byl innym czlowiekiem ,ale na pewno taki czlowiek niepowinien byc ministrem i to sprawiedliwosci .Do skompromitowania Tuska nie potrzeba kompromitacji Czumy Tusk i jego ekipa i tak bez tego dostatecznie sie skompromitowala. Mysle ze najwieksza chec skompromoitowania Czumy i Tuska maja korporacje prawnicze ktorym Czuma nie "lezy" bo nie jest od nich. Gdy sie jest ministrem nie ma Panie kochany prywatnych spraw wstyd jest wstydem , a przekret przekretem.
  • 2009-02-10 20:23 | Krakowiaczek Mały

    Re: Minister na debecie

    Jakoś nie podoba mi się że moja POLITYKA zniża sie do poziomu Faktu czy dziennika. oczekiwałbym raczej komentarzy z możliwościa zapytania obu stron , a nie sensacyjnych doniesień.
    Pozdrawiam
    Krakowiaczek Mały
  • 2009-02-10 20:26 | prawnik

    Re: Minister na debecie

    Myślę,że tygodnik Polityka jest zbyt poważnym pismem aby opierać ten artykuł na nieprawdziwych lub budzących wątpliwości źródłach.Jeśli jest rzeczywiście tak jak to przedstawił autor to jako pracownik Wymiaru Sprawiedliwości mogę stwierdzić,że nie mamy szczęścia do ministrów tego resortu.Poza ministrem Bentkowskim,który był fachowcem pozostali to albo politycy albo naukowcy a w końcu adwokaci.Czy nie ma już sędziów lub prokuratorów,którzy mogliby objąć to stanowisko.Miesiąc temu "popisał się"kiełbasą Stokłosy minister Ćwiąkalski a teraz Czuma...Mój Boże może już nadszedł czas na rozum u rządzących...?
  • 2009-02-10 20:35 | malgo

    spryciarz

    a teraz rozumiem dlaczego pan Czuma jest za legalizacja broni, aby mogl odstrzeliwac swych komornikow.
  • 2009-02-10 20:39 | Pemal

    Re: Minister na debecie

    Na miły Bóg dlaczego "Polityka" uległa "wprostfobicznym" nawykom. Nie podkradajcie tematów w których specjalizuje się "Wprost". Jest to Wam zupełnie nie potrzebne. Trochę mnie to zirytowało.
  • 2009-02-10 20:48 | Wroclawiak

    Re: Minister na debecie

    Domniemanie niewinnosci obowiazuje w Polsce i prosze redaktorow "Polityki" o postepowanie zgodne z ta zasada. Musze z przykroscia powiedziec, ze takie insynuacje to moze uprawiac Fakt ale nie Polityka. Mysle ze podziekuje Panstwu za Panstwa wysilek i raczej pojde na inne strony inny ch czasopism. Bardzo mnie Panstwo rozczerowali, zajmowac sie plotkami zawistnej polskiej emigracji z USA.
  • 2009-02-10 20:50 | pmk

    Jeżeli to prawda, to p.Czuma musi podać sie do dymisji. Intryguje wysokość pożyczek i debetu na karcie. Człowiek, który nie osiągnął w czasie długiego życia przyzwoitego statusu finanasowego nie wzbudza zaufania, szczególnie w państwach protestanckich. Tacy ludzie nie mogą zrobić tam żadnej kariery, nawet w hrabstwie.
  • 2009-02-10 20:59 | Bubu

    Re: Minister na debecie

    Zmieńcie format i szatę graficzną - odpowiednią dla tabloidu.
    Tej gazety już nie kupię.
  • 2009-02-10 21:06 | POrażka

    prawda irytuje?
  • 2009-02-10 21:08 | obserwator

    Re: Minister na debecie

    co się dzieje!? co który "opozycjonista" "solidarnościowiec" wejdzie na piedestał - KOMPROMITACJA!!!! Dokąd nie zostali prezydentami, posłami, premierami miałem dobre zdanie. Ale oszustwo!
  • 2009-02-10 21:08 | Barb

    Te komentarze o tym, jak to bardzo zbędne było ujawnienie fatalnej przypadłości "kryształowego " ministra - to zapewne autorstwa asystenta /społecznego/ p.ministra.....
  • 2009-02-10 21:08 | boena

    Re: Minister na debecie

    Wybaczcie Państwo, ale Minister Andrzej Czuma jest bardzo starym człowiekiem i z uwagi na swoje podeszłe lata może zapominać o zwrocie długów. Wybaczalna jest również z tych samych względów niepamięć tych faktów w czasie obejmowania urzędu. Natomiast zupełnie nie rozumiem dlaczego wicepremier Grzegorz Schetyna w pełnym rozkwicie sił fizycznych i psychicznych -w stanie akme jak mawiali starożytni Grecy - opowiadał prawdziwe dyrdymały w audycji "Kropka nad i" . Pytany przez Panią Olejnik o wyroki cywilne w sprawie długów A.Czumy odpowiedział, że nie są to zobowiązania zapłaty, a jedynie potwierdzenie istnienia długów. (Matko kochana!, toż to prawdziwe herezje). Podkreślił także z naciskiem, że wyroki nie są "przeciwko". Pomylił procedury: karną z cywilną. Tak się nie godzi Panie Wicepremierze.
  • 2009-02-10 21:11 | warszawiak

    Re: Minister na debecie

    Jeżeli artykuł jest prawdziwy w swojej treści to pan Czuma nie powinien być ministrem.Czyste serce i czyste ręce. Każdy ma prawo wpaść w długi nieoczekiwane, ale zawsze trzeba zachować twarz POkazac klasę, honor i ambicje.
  • 2009-02-10 21:21 | Tomasz Dworczak

    Zupełnie niedawno pojawił się termin "pomroczność jasna". Okoliczności dotyczyły kogoś innego, ale były podobnie smierdzące...
  • 2009-02-10 21:22 | Picolo

    Kochsiu, cywilne nie cywilne. Jak teraz mozna uwazac, ze bedzie dopilnowywal swojej funkcji panstwowej nalezycie. Mogl nie startowac na sprawiedliwego. Zreszta nie on jeden za granica wytykal innym wspolprace samemu mieszajac w Polonii. No i Andrzejek opozycjonista sie doczekal. Myslal ze ujdzie mu to jak napasc na "socjalistyczna" kasjerke.
    I tak do zaslug rodziny Czymow dopisal swoje pan Andrzej.
    Teraz czekamy na to co powiedza inni politycy rzadzacej parti.
  • 2009-02-10 21:23 | sprawiedliwy

    Tak, mogl zapomniec, ale wezwanie sadowe pewnie mu przypomnialo, tym bardziej, ze poprzedzane bylo wezwaniami do zaplaty.
  • 2009-02-10 21:26 | Tomasz Dworczak

    Głęboka wolność, między innymi polega na możliwości wyboru...
  • 2009-02-10 21:26 | boena

    Czy mogę zapytać jaką instytucję w naszym porządku prawnym miał Pan na myśli. Domniemanie niewinności to zasada naczelna w prawie karnym. W sprawie długów Pana Ministra Czumy nikt nie pisze i nie mówi o popełnieniu przestępstwa, czy wykroczenia.
    Uważam, że broniąc Ministra poszło się za daleko. Prawie tak daleko jak Pana krajan w "Kropce nad i', emitowanej dziś w TVN24. Interlokutor Pani Olejnik przedstawiał karkołomne konstrukcje prawne,. Byłoby to doprawdy zabawne, gdyby takie herezje opowiadał nieprzygotowany student prawa na egzaminie z tzw. cywila na II roku studiów. Żeby jednak Wicepremier .........
  • 2009-02-10 21:27 | sprawiedliwy

    Oto przyklad kultu jednostki. "Nieprawdziwe zrodla" to zapisy sadowe. Prosze zobaczyc ot tu: https://w3.courtlink.lexisnexis.com/cookcounty/Finddock.asp?DocketKey=CAAB0MB0BBGHJA0MD
  • 2009-02-10 21:34 | POrażka

    to się nadaje do komisji ws nacisków...
  • 2009-02-10 21:39 | POrażka

    Stany należą do PIS, a Islandia do PO
  • 2009-02-10 21:47 | POrażka

    broń nas przed nimi Panie Boże. Ziobro wróć.
  • 2009-02-10 21:49 | POrażka

    i nie zmądrzał, wprost przeciwnie...
  • 2009-02-10 21:57 | boena

    Myślę, że w tym przypadku i sto wezwań nie przwróciłoby pamięci. Zapomnial i już. Za chwilę zapomni czym i kim zarządza. Trudno, taki wiek i związana z tym przypadłość. Trzeba wybaczyć, przeczekać. Dziwię się jednak właściwym służbom z otoczenia Premiera. Też zapomniały na śmierć sprawdzić przeszłość kandydata na ministra. Tego wybaczyć nie można.
  • 2009-02-10 22:13 | Karolina

    Elu z Austrii - to nie prawda, że USA to bastion PiS. Mam dużo znajomych i mają poglądy raczej liberalne. Pisowskie poglądy maja ludzie prości - którym nie za bardzo wiedzie się w USA, tak jak i w Polsce. Ale wydaje mi się, że coś jest na rzeczy - bo można by się dziwić, jakby to była jedna sprawa nie oddania pieniędzy - ale z artykułu wynika, że to po prostu jakiś naciągacz (Czuma) na gotówkę. Jeżeli to jest prawda - to nie powinien piastować nawet jednego dnia tego stanowiska. To, że mianował go prezydent to też uderza w prezydenta - też się chełpił jego kryształową przeszłością.
  • 2009-02-10 22:18 | tadeusz

    Re: Minister na debecie

    Jak ktoś taki mógł przyjąć tekę ministra sprawiedliwości.Ten człowiek kompromituje ten urząd i rząd RP.A Tusk się uśmiecha i nie widzi problemu.Ćwiąkalskiego odwołał bez powodu.Tutaj powód jest.I to poważny.Czuma jako człowiek był po prostu nieuczciwy!.
  • 2009-02-10 22:24 | PJZ

    Z artykułu nie wiadomo czy chodzi o wyroki cywilne, czy karne.
    Autor pisze o jakichś "oskarżeniach" więc zdawałoby się, że chodzi o wyroki karne. Ale z kontekstu wynika, że chodzi o wyroki cywilne zasądzające jakies kwoty na rzecz wierzycieli.
    Wydaje się zatem, że Autor artykułu kompletnie nie wie o czym pisze, a co za tym idzie artykuł jest dość mierny i nie widomo czego dotyczy.
  • 2009-02-10 22:28 | Bubu

    I należy z tej możliwości korzystać.
    Uważam, i dałem temu wyraz swoim komentarzem, że Polityka - niektórymi publikacjami z ostatniego okresu - stacza się (niestety) na pozycję właśnie tabloidu, by nie powiedzieć brukowca.
  • 2009-02-10 22:29 | Bubu

    a dlaczego "społecznego" - biorę za to dużo kasy (na miodzik)
  • 2009-02-10 22:30 | Polprosty

    Rozbawila mnie Karolina.Prosty umysl wyraza proste prawdy.
  • 2009-02-10 22:45 | cris12

    Re: Minister na debecie

    Cezary Łazarewicz napisał tekst na podstawie plotek. Jeśli nie ma nic innego poza tym, ze jakiś pan coś mówi o długach A. Czumy, to tekst ten jest nie na miejscu. Autor albo powinien sprawdzić wiadomości "u źródeł", albo poczekać na pewne informacje z Polski o windykacji długów. Na razie jest to tekst godny pana A. Mularczyka.
  • 2009-02-10 22:56 | xenofon

    Re: dostał pieniądze od RP to może odda długi.

    Jakim trzeba być cynikiem by domagać od wolnej ojczyzny się odszkodowania za socjalizm.Taka "kryształowa" persona decyduje pośrednio o winie i karze. To jak wygląda reszta autorytetów
  • 2009-02-10 23:01 | J

    Polityka - kolejny szmatławiec

    co tu więcej dodać. jesteście takim samym szmatławcem jak inne brukowce.
  • 2009-02-10 23:06 | tuerg

    Re: Minister na debecie

    To ze mamy dziecinnego premiera było wiadomo od exspose,ale ze równie infantylna (okazuje sie to krok po kroku,)jest prawie cała ekipa która ma nas wyprowadzic z kryzysu ,jest niewiarygodne.To straszne i upokarzajace dla mnie ze probuje sie z nami rozmawiac w taki sposob jak w sprawach porwania a teraz na dodatek ,Czumy .Skandal!!! Mysle ze wielkimi krokami nadchodza wybory.
  • 2009-02-10 23:17 | koszyczek

    no to Polityka dała ciała

    w "artykule" jest mowa o oskarżeniach.
    Tymczasem oskarża prokurator a nie wierzyciel. Wierzyciel pozywa. Tym samym bohater byłby pozwanym, a nie oskarżonym.
    Co to za rzetelność, kiedy leży znajomość podstawowej terminologii?
    Chyba nie chciałbym być w skórze autora.
  • 2009-02-10 23:20 | imperatyw

    Re: Minister na debecie

    Ministerem Sprawiedliwości powinien być legalista znający się na prawie i zarządzaniu dużymi zespołami ludzkimi. Czuma jest wywrotowcem z czasów komuny i jak się okazuje nawet szantażystą, używając tego ochydnego procederu w stosunku do swoich wierzycieli. Za okres swojej walki z komunizmem pewnie należy mu się uznanie ale na Boga nie stanowisko Ministra Sprawiedliwości. Mam nadzieję, że ta nominacja zaskakująca dla wszystkich uświadomi Premierowi, że przed powołaniem na stanowisko ministerialne należy sprawdzić i POMYŚLEĆ p. Donaldzie!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • 2009-02-10 23:29 | boena

    Komentarz porównywalny z wystąpieniem posła Pana Niesiołowskiego w magazynie 24 godziny (TVN 24). Krzyczal on i nic poza tym. Lubiłam wystąpienia tego posła, a teraz jestem zawiedziona. Gdy w grę wchodzą uczucia rozsądek zawodzi. Panowie, obrona to nie wrzaski i kalumnie, ale rzeczowa dyskusja i punktowanie przeciwnika argumentami, a nie wywalaniem jęzora.
  • 2009-02-10 23:35 | Janusz26b14

    Re: Minister na debecie

    To jest po prostu nieudacznik.Nawet był nieudacznikiem terrorystą.Nie potrafił spalić muzeum Lenina w Poroninie.Nic jemu nie wychodziło.A za spartaczenie zamachu terrorystycznego dostał nawet wyrok.Dzisiaj nawet zna kumpli z Pakistanu po nazwiskach.A nawet najbliższą rodzinę kumpli .Powiązania z rządem również.Megaloman !!!!!!
  • 2009-02-10 23:36 | boena

    Komentarz poniżej krytyki. Rzucanie obraźliwych epitetów zawsze doprowadzi autora na manowce, pogłębi frustrację. Współczuję głęboko, bo gdy bliscy ( krewni.przyjaciele, idole polityczni) zawodzą, to ból jest dotkliwy i reakcja z reguły spontaniczna, często nasycona agresją.
  • 2009-02-10 23:39 | Lech Lkawa

    To nie gazeta , a tygodnik :)
  • 2009-02-11 00:02 | BT

    Re: Minister na debecie

    Czy sprawdziliście, może chodzi o kogoś innego o tymm samym imieniu i nazwisku
  • 2009-02-11 00:26 | Polak

    Re: Minister na debecie

    Stare ramole i nieudacznicy do muzeum
  • 2009-02-11 00:28 | boena

    Szanowny Koszyczku, proszę nie pozować na purystę i znawcę procedur . W artykule autor używa potocznego sformułowania. Oskarżają Pana A. Czumę o niesumienność w spłacie długów jego wierzyciele. Ja natomiast OS K A R Ż A M Szanownego Koszyczka o czepianie się . I tylko tyle.
  • 2009-02-11 00:30 | emerytka

    Za walkę z komunizmem zazyczył sobie 700.000,00. widocznie było mu za malo uznania albo za mało pieniędzy. dla mnie Czuma jest tylko mizernym hochsztaplerem, kombinującym jak wyrwać od kogoś trochę gotówki. Każda jego publiczna wypowiedź jest po prostu żenująca. Gdzie Tusk miał oczy zamieniając Ćwiąkalskiego na Czumę?
  • 2009-02-11 00:41 | boena

    Wicepremier Schetyna w czasie spotania w cafe POD BIAŁĄ MAMBĄ ( TVN 24 "Kropka nad i" wczoraj wieczorem potwierdził informacje o wyrokach sądowych . Mówił mętnie, że nie są to wyroki - przeciwko i tym podobne herezje. Próbował wybielać kolegę, moim zdaniem raczej nieudolnie . Niemniej przekazywał wiadomości uzyskane od samego zainteresowanego. Widocznie go maglowali razem z premierem i w końcu zeznał jakąś półprawdę.
  • 2009-02-11 01:09 | Lu

    Re: Minister na debecie

    ta cala afera smierdzi Pisem. jak wszystko co dzialo sie przez ostatnie lata przeciwko Najjasniejszej Rzeczypospolitej.
  • 2009-02-11 01:40 | jaro chicago

    widziałem, faktycznie gościu jest dobry
  • 2009-02-11 01:47 | uważny czytelnik wokand

    Re: Minister na debecie

    10 PROCESÓW CYWILNYCH
    1 O USTALENIE DZIECKA I ŚWIADCZENIA
    2 ROZWODOWO RODZINNE
    1 UPOMINAWCZY
    TAKIEGO MINISTRA JESZCZE NIE BYŁO A WSZYSTKO DO SPRAWDZENIA NA PUBLICZNYM SERWERZE SĄDU OKRĘGU CLERC W STANIE ILLINOIS pod adresem :
    http://198.173.15.34/?section=CASEINFOPage&CASEINFOPage=2400
    wystarczy wybrać typ sprawy civil/ chancery/ domestic relations i wpisać imię i nazwisko ministra oraz zaznaczyć defendant - pozwany
    FAKT NIE BYŁ SKAZANY BO NIE MA TAKIEJ INFORMACJI W TYM SĄDZIE ALE TO I TAK
    COŚ NIEPRAWDOPODOBNEGO , TEN FACET PRAKTYCZNIE NIE WYCHODZIŁ Z SĄDU A DŁUG GONIŁ DŁUG
  • 2009-02-11 02:31 | JARO CHICAGO

    Re: Minister na debecie

    ZOBACZCIE JESZCZE TO https://w3.courtlink.lexisnexis.com/cookcounty/Finddock.asp?DocketKey=CAAI0MB0BHEHIA0MD
  • 2009-02-11 03:23 | Sopot

    Re: Minister na debecie

    Rosna nam szeregi "solidaruchow",krysztalowo czystych>
  • 2009-02-11 03:32 | INTJ

    Re: Minister na debecie

    Tia... kolejny genetycznie ukształtowany polski patriota.
  • 2009-02-11 03:48 | byczkowski

    Re: Minister na debecie

    Pan Czuma nie szczyci sie dobra opinia (no moze poza kolegami w rzadzie) jest to czlowiek arogancki o niezbyt szerokich horyzontach i wiedzy. Polacy w Chicago nawet nie oddawali na niego glosow bo nie byl tam popularny. Polityka pisze o amerykanskiej zonie Joannie a co z zona w Polsce moze watki damsko meskie warto sprawdzic u pana ministra ... najsmieszniejsze ze sprawiedliwosci - bo gdyby to byl minister rolnictwa.... ale sprawiedliwosci ... 14 procesow o niesplacanie dlugow w Chicago w ciagu 20 lat - troche duzo jak na straznika sprawiedliwosci.
  • 2009-02-11 03:55 | dr.Skalpel

    znam takich nieudacznikow,ktorzy wyjechali za granice i nie mogli sobie poradzic.niestety dlugi za czlowiekiem sie ciagna,nawet splacone pozostawiaja skaze.W ciezkich czasach gdy czekalem na 100 baniek od Wałesy pan minister zyl wygodnie w Ameryce na czyjs koszt.Teraz przybył i zada grubej kasy z moich podatkow.Ja w stanie wojennym pracowalem wjednostce zmilitaryzowanej,hulałem po barykadach i kareta pogotowia przewoziłem "bibułe",czy mam teraz skarzyc Panstwo i zadac za to kasy? Smieszne ! Skompromitowanym nieudacznikom STANOWCZO MOWIMY NIE !!!
  • 2009-02-11 04:00 | dr.Skalpel

    I teraz widac kto kieruje naszym krajem,zgraja niedouczonych nieudacznikow,lawirantow krecacych lody.jakos ta krysztalowa czystosc blado wyglada w tle ostatnich doniesien.
  • 2009-02-11 05:09 | Peter

    Re: Minister na debecie

    Jak to mozliwe, ze taki czlowiek zostaje ministerm sprawiedliwosci w moim kraju????
    Nawet jezeli splacil te swoje dlugi, to fakt, ze mial rozprawy sadowe, bo wierzyciele nie mogli inaczej dojsc swoich roszczen tylko sadownie....jest kompromitujace i zenujace...przeciez niezaplacenie rachunkow w szpitalu, czy na karcie kredytowej i ucieczka do Poski bylaby rowna z kradzieza.
    Czy z takich wlasnie osobnikow sklada sie ta kompetentna ekipa rzadzaca p. Tuska?..
  • 2009-02-11 05:16 | duzo szuma

    Minister sprawiedliwości skazany przez polityke i krtyna Andrzeja Jarmakowskego za długi

    “Minister sprawiedliwości skazany za długi”
    Co za IDIOTA napisal te prowokacyjne bzdury?

    Czuma NIGDY nie byl scigany przez nikogo.

    To jakas prowokacja ESbecka przez czlowieka ktory boi sie aby Czuma go nie skazal !

    Sprawy Czumy to sa normalne typowe sprawy wynikajace z roznych niezgodnosci w codziennym biznesie amerykanskim, jakich jest miliony w USA, i nie ma czego sie wstydzic.

    Czuma powinien bez zadnych klopotow wygrac odszkodowanie od IDIOTY ktory dopuscil sie tej bydlecej prowokacji i publicznie go zniewazyli oszkalowal! !


    Tu sa twarde fakty, ktorych nie da sie obalic, wszystkie nakorzysc Andrzeja Czumy!


    NIKT GO NIGDY NIE SCIGAL!

    To normalne typowe sprawy w biznesie amerykanskim.

    Nie ma zadnej BOMBY!

    W zwiazku z tym PROKURATURA powinnawszczac sledztwo za celowe oszkalowanie ministra sprawiedliwosci.

    Kto sie naprawde jego boi?

    Andrzej Czuma jest czysty!

    Please note:
    "Neither the Circuit Court of Cook County nor the Clerk of the
    Circuit Court of Cook County warrants the accuracy, completeness, or the currency of this data.
    This data is not an official record of the Court or the Clerk and may not be represented as an official court record.
    If data does not appear in a specific field, we likely do not have the responsive data in our master database."


    Case Number Plaintiff Defendant Date Filed

    2005-M1-113079 COLONIAL CREDIT CZUMA ANDRZEJ, CZUMA RADIO 03/04/2005
    CONTRACT COMPLAINT FILED
    Amount: $5998.30 GARNISHEE DEFENDANT DISMISSED
    Decyzja sadu sprawa zakonczona.
  • 2009-02-11 05:43 | chicagowianin

    Albo na podstawie faktów. Amerykański system sprawiedliwości ma to do siebie że wystarczy wpisać w google nazwisko osoby pozwanej i informacje o sprawie można sobie przeczytać na stronach sądu. Sprawa z Chase Manhatan ma numer 2003-M1-110629, i zostala złożona 19 lutego 2003 roku i opiewała na sume 6292.30 dolarów.
    A może pan Andrzej z takim doświadczeniem w amerykańskim sądownictwie wprowadziłby taki system w Polsce.
  • 2009-02-11 05:52 | boena

    Komentarza nie widzę, a jedynie obelgi. Tak sie nie godzi. Obrażać się , bo mój idol, krewny, kochanek, kochanka* zawiódł i ktoś go (ją) skrytykował. Czekam na argumenty. Jeśli czytamy ten sam dziennik, to liczę na rzeczowość.
    * niewłaściwe skreślić
  • 2009-02-11 05:57 | boena

    Jeżeli faktycznie" biorę kasę", to idzie ona w błoto. Współczuję pryncypałom, cóż nieudany wybór.
  • 2009-02-11 06:02 | boena

    Sądzę, że najbardziej irytujący dla zakochanych jest brak argumentów do obrony idola.
  • 2009-02-11 06:13 | boena

    Nie rozumiem dowcipu Pani Karoliny, gdzie zabawna pointa, która tak Pana Polprostego rozbawiła. Jeżeli coś jest śmieszne, irytujące, z kimś się nie zgadzam to precyzuję, a nie kpię na tzw. ogólnych zasadch i nie poniżam. Pokazywaniem języka załatwialiśmy spory w przedszkolu. Tu nie wypada.
  • 2009-02-11 06:17 | chicagowianin

    Wystarczy wygooglować nazwisko CZUMA i wszystkie sprawy pana ANDRZEJA można obejrzeć na stronach sądu powiatowego Cook. Sprawy sądowe nie były zakładane przez zawistną emigracje ale przez instytucje, i kilka pokrzywdzonych osób. Jak już siedzisz na internecie to skorzystaj z niego.
    Numery spraw cywilnych:
    2005-M1-113079, 2004-M2-000045, 2003-M1-110629, 2002-M1-165138, 2001-M1-116790, 2001-M1-010699, 2000-M1-020822, 1999-M1-106283, 1995-M1-140100, 1988-L-005598.
    A może to jest właśnie wymarzony minister sprawiedliwości dla rządu PO.
  • 2009-02-11 06:21 | boena

    Głos Pan Jarmakowskiego nie był pierwszy w tej sprawie. Proszę wrócić do artykułu "Czuma na szeryfa" i do komentarzy nie tylko na forum Polityki. Poza tym są dowody obiektywne w postaci dokumentów sądowych. Sprawy mają faktycznie charakter cywilny. Nie można jednak zakazać wierzycielom używania słowa oskarżam, gdy mówią o niesumiennym dłużniku.
  • 2009-02-11 06:24 | boena

    Bardzo dziękuję. Byłam tam , sprawdziłam. Cóż czarno na białym.
  • 2009-02-11 06:36 | Piotr

    PO śladem SLD

    Jak widać PO tak jak i SLD broni skompromitowanych ludzi ze swojej organizacji do końca nie patrząc na konsekwencje. Karnowski a teraz Czuma , człowiek skorumpowany i hochsztapler to wizerunek PO
  • 2009-02-11 06:46 | emigrantka z USA

    Jak widac Karolino ty jestes wieksza prostaczka niz Polacy zamieszkujacy w USA,
    wychodzi wychowanie w rodzinie czlonkow PZPR.
  • 2009-02-11 07:30 | boena

    Pytania już padły i cóż usłyszeliśmy. Obelgi pana posła Stefana Niesiołowskiego pod adresem całej Polonii amerykańskiej, pokrętne wywody wicepremiera i nic konkretnego poza tym. Naprawde współczuję panu ministrowi, bo każdy może na zakręcie życia znależć się "pod kreską". Sądzę jednak, że wszyscy wyborcy PO chcieliby przedstawicieli bez skazy, zwłaszcza tych na kluczowych, prestiżowych stanowiskach. Jak nas będą postrzegać w USA? A że nas obserwują także w Białym Domu, to fakt, vide wpadka pana min. Kownackiego i natychmiastowa reakcja am.służb dyplomatycznych.
  • 2009-02-11 07:32 | zielony

    Jarmakowski! sprawdzcie jego konto!
  • 2009-02-11 08:50 | normalny

    Umiesz czytać? To przeczytaj jeszcze raz. Zreszta od wczoraj wałkują, żę była zbieżność, ale akurat zostało to wyjaśnione, a reszta jest streszczeniem sparw, które są muż zamkniete. Czuma myyśli w katyegoriach człowieka PRL. Skoro jest minstrem, to powienien być chroniony - taka jest mentalność Czumy, który w zaszdzie pkazła, że nie różni sie niczym od Ziobry.
    Raczej trudno jest wygrać sprawę, w której zapadły prawomocne wyroki. Trudno jest je podważyć - szczególnie w USA

    https://w3.courtlink.lexisnexis.com/cookcounty/FindDock.asp?NCase=&SearchType=2&Database=1&case_no=&Year=&div=&caseno=&PLtype=2&sname=czuma+andrzej&CDate=
  • 2009-02-11 08:52 | kurp ze wsi

    Re: Minister na debecie

    Dżuma polskiego wymiaru sprawiedliwości, wszystko chore, skorumpowane, złodziejskie. Jaki premier tacy ministrowie taki rząd.
  • 2009-02-11 08:52 | normalny

    To nie tekst wyroku sadwoego, tylko artykuł. Jest różnica gatunkowa i stylistyczna. Nie ma wymogu ścislego stosowania terminów prawniczych, bo to nie ta broszka. ratuluję cierpliowści w studiach prawniczych, ale Twój post jest absurdalny
  • 2009-02-11 08:54 | normalny

    Tęsknisz za Trybuną Ludu i centaralnie sterowanym systemme gazeta, gdzie umieszczłao się tylko prawomyśklne wiadomości.
  • 2009-02-11 08:57 | normalny

    https://w3.courtlink.lexisnexis.com/cookcounty/FindDock.asp?NCase=&SearchType=2&Database=1&case_no=&Year=&div=&caseno=&PLtype=2&sname=czuma+andrzej&CDate=

    Pod tym linkiem znajdziesz wykaz spraw sądowych z Gwiazdą Tygodnia. Ten Twój Łazarewicz zapomniłą, że żyjemy w innym świeicie. a w USA akurat wykaz tych sparw jest jawny.
    Czuma jako minster sparweidliowści to jak porno-gwiazda jako przewodniczącza STowrzyszenia Niepokalnych Dziewic
  • 2009-02-11 09:05 | normalny

    Słyszałem, przed chwilą Komorowskieg! Nawet nie załapał, żeto a zamkniete sparwy sądwe, bo w radio twierdzi, że nadal trwają. Biedactwo, nie zdążyło przed pzryjściem an audycję poczytać gazetki. Donald tez się z opuszcza, al;bo okulary za słabe ma, bo niezążył oprzecztąć artykułu i już wiedziłą żę Czuma jest najuczciwszy...
    Kogo tu bronić, brał apieniądze Pan Czuma nie chciała oddawać, sparwy skonczyły sie w sądzie. Jak można podważąc prawomocne wyroki - akurat wyroki sądwe sąwownictwa ameryakńskiego są tyridne do podważenia. Ale Czuma może zawsze odwoać sie do Sadu Najwyższego W Usa ( mam nadzijeę, że nie pomylłem nazwy)
  • 2009-02-11 09:08 | radiluk

    Faktycznie, rzetelność artykułu i jego autora podważa terminologia. Pozwany , a nie oskarżony. Pytanie czy autor robi to nieświadomie (co i tak nie usprawiedliwia ignorancji) czy świadomie używa terminu "oskarżeni", dla wzmocnienia wymowy artykułu, a tu zlekka zalatuje manipulacją. Autor sam w ten sposób podważa wiarygodność przytoczonych przykładów "nałogu" niespłacania długów, nawet jeżeli wszytsko jest prawdą.
    Przykro trochę, ten artykuł pachnie tabloidem, a nie szacownym tygodnikiem.
    Przy czym sam uważam, że p. Czuma jako min. sprawiedliowści to duży błąd premiera, niezależnie od tego czy spłacał długi czy nie.
  • 2009-02-11 09:10 | normalny

    https://w3.courtlink.lexisnexis.com/cookcounty/FindDock.asp?NCase=&SearchType=2&Database=1&case_no=&Year=&div=&caseno=&PLtype=2&sname=czuma+andrzej&CDate=

    Poczytaj sobie to wykaz zamknieytch sparw sądowych Czumy o długi, tam w Usa jest to jawne
  • 2009-02-11 09:12 | normalny

    Ale to jest detal, bo to tekst prawsowy, a nie prawniczy. Więc nie obowiżuje aż tak sćisłe przesztreganie terminologii prawniczej. Pioza tym to dysuksja akdemiacka, ale nie zmienia to wydzwięku zdarzenia
  • 2009-02-11 09:13 | obserwator

    Zwróciłem uwagę na wykształcenie naszego proffesjonalnego rządu:
    - Donald T. - historyk
    - Bronisław K. - Historyk
    - Bogdan K. - historyk sztuki, lekarz
    - Andrzej Cz. - historyk i prawnik bez przynależności korporacyjnej
    Ergo - by być w tym rządzie ministrem trzeba znać się na historii albo na piłce nożnej - w końcu o czymś trzeba pogadać z Donkiem.

    PS. Polecam wpis na wykopedi dotycząca min. finansóww 1995 został profesorem mianowanym prywatnej uczelni (nie posiada tytułu naukowego ani stopnia naukowego doktora) i dziekanem Wydziału Ekonomii na Central European University w Budapeszcie.
    [żrodło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Vincent-Rostowski]
  • 2009-02-11 09:15 | normalny

    W stanach wykaz zamkniętych sparw sądowych jest jawny - to nauka dla Polski. Wtedy byśmy wiedzieli na kogo głosujemy. Tak w USA wyglada demokracja. Chcesz być politykiem, ujawnij kim jesateś, proste i logiczne
  • 2009-02-11 09:22 | Artur

    Re: Minister na debecie

    A mnie najbardziej ubodło co innego. Nie to, że krętaczył, pożyczał i uporczywie nie oddawał, że uciekał przed wierzycielami i kłamał, że okazał się człowiekiem ze wszech miar niesolidnym i małym.
    Mówi się: Pan Andrzej Czuma to człowiek z krystalicznie czystą przeszłością opozycyjnego kombatanta. A Polska, to w ogóle kraj kombatantów, tak, czy inaczej, ludzi dotkniętych przez los. W każdej rodzinie istnieją historie ucieczek przed obozem, prześladowaniami, przed krzywdą, przed śmiercią, przed rzezią rezunów, historie utraty majątku i bliskich. Przed Niemcami, przed Sowietami, przed Ukraińcami, przed esbecją, milicją …
    Jakoś nikt się z tym na co dzień nie obnosi, i dobrze, bo nie dało by się tu żyć. A Pan Andrzej Czuma przyjechał po 15 latach istnienia wolnej Polski z Chicago i oskarżył tą Polskę w Sądzie o odszkodowanie za krzywdy i prześladowania, jakich doznał w PRL za czasów sowieckiej okupacji i dominacji. Swoją cierpiętniczo - opozycyjną martyrologię wycenił na 700 tysięcy złotych i dochodził roszczeń w Sądzie. Nie w rosyjskim Sądzie za szkody, jakich doznał od sowieckiej władzy w PRL, a w polskim. Nie od Putina, a od wolnej Polski.
    Podobno Pan Andrzej Czuma otrzymał już część pieniędzy za swoje kombatanckie cierpiętnictwo, więc je sprzedał i nie jest już dziewicą. Zapowiada dalsze roszczenia, bo otrzymał mniej, niż chciał. Nasze postępowo – europejskie prawo na to pozwala. Ale tak to jest, że nie wszystko, co prawem dozwolone, jest moralnie usprawiedliwione. Nie w tak skrzywdzonym i upokorzonym kraju, jak Polska. Tu są inne obyczaje i inne normy moralne. Nie takie jak w Ameryce.
    Podobny przypadek opisywano niedawno. Podobno jakaś dziewczyna, dziewica z krystalicznie czystą przeszłością, wystawiła swoje dziewictwo na sprzedaż w aukcjii internetowej. Ja uważam, że skoro ktoś je kupił i skonsumował, to ona już nie jest dziewicą. Jest prostytutką.
    Zupełnie jak Pan Andrzej Czuma.
    A przy okazji, jeszcze na zakończenie. Bardzo mnie ciekawi, czy Pan poseł Stefan Niesiołowski, którego bardzo lubię i cenię (głosuję i wspieram PO), a który tak zajadle, zaciekle i wydaje się bezrozumnie broni swojego kolegi w telewizorze, także sprzedał w Sądzie swoją opozycyjną kombatanckość za pieniądze? Jeżeli zrobił tak, jak Pan Andrzej Czuma, inaczej na niego będę spoglądał.
  • 2009-02-11 09:36 | Buśka

    Może styl artykułu bardziej pasuje do Wprost, jednak wg mnie jest wiarygodny a to najważniejsze. Świadczy o tym, że nie ma świetych krów, kryształowych postaci, bohaterów na całe życie, niezłomnych kowbojów. Takie postaci można spotkać w wirtualnym świecie. Niestety w realu o to trudniej. Pan Czuma po prostu w jesieni życia postanowił stanąć na nogi i co przyszlo mu do głowy? A czemu nie zdyskontować kombatanckiej przeszłości z wczesnej młodości ? Odszkodowanie za cierpienia, kariera polityczna. Nikt nie mógł zabronić takich pragnień, jak przeciętnemu Kowalskiemu pragnienia wygrania w totolotka. Ale na miły Bóg, przecież nie jesteśmy jakąś pipidówką ale 40 milionowym krajem w sercu Europy i taki człowiek nie powinien być posłem, przewodniczącym komisji sejmowei i w końcu o zgrozo ministrem sprawiedliwości. Jedno jest pewne on nie poda się do dymisji bo jest bankrutem z całą swoją liczną rodzina, a landrynkowy premier popełni kolejny wielki błąd jeśli go nie zdymisjonuje. Jakie to żenujące i żałosne.
  • 2009-02-11 09:42 | marija

    on naciągał na pożyczki,nie chchciał spłacać dopiero jak go przyparli,natychmias do dymisji łącznie z resztą rządu,nowe wybory,
  • 2009-02-11 09:43 | keyek

    widać,że ludzie władzy są umoczeni w różne nieuczciwe interesy i mają takie same kłopoty w życiu jak wielu z którymi nie potrafią sobie poradzić. Najlepszym rozwiązaniem dla takich osób jest dotarcie do szczytów władzy gdzie jak sądzą skończą się ich kłopoty. Potencjalni kandydaci na lekki chleb i duże pieniądze niech wiedzą,że przeszłości nie da się wymazać, żyć kryształowo i uczciwie udaje się nie tak licznym jak by się to zdawało.
  • 2009-02-11 09:44 | ewaryst

    Cóż jaki minister taki premier.Ten rząd jest bardzo słaby ale jak się okazuje funkcję nadzorcy Temidy sprawuje osoba wyłudzająca pożyczki.Jest to dramat klasy politycznej i nieudacznika Tuska,który nie nadaje się do niczego.
  • 2009-02-11 09:48 | anty

    Re: Minister na debecie

    Wg. Tuska wybrał Go bo był najuczciwszy. To co można pomyśleć o innych, których nie wybrał. Komorowskiemu to też nie przeszkadza, chyba wie więcej o pozostałych. Ochlokracja jest zawsze ta sama - czytajmy nieustannie Lisa Witalisa.
  • 2009-02-11 09:55 | Radek

    List do odczytania wszystkim "opzycjonistom" głównie zasiadającym w ławach sejmowych i "na urzędach". Może zrozumieją znaczenie słów honor i Ojczyzna.
  • 2009-02-11 10:15 | picuś

    No i mamy "nieskazitelny.,kryształowo czysty" jak zapewniał Pan prof. od much plujek z Łodzi kolega ,którego sypał w śledztwach.
  • 2009-02-11 10:38 | Artur

    Jaki PREMIER taki MINISTER.!!!!!!
  • 2009-02-11 10:39 | Zatroskany XXL

    Na miłość boską-co się dzieje! Nie do uwierzenia, że zarzuty przedstawione w tygodniku " Polityka" mogą dotyczyć dopiero co mianowanego ministra i to jeszcze jakiego resortu. Jeżeli jest to prawdą to gdzie są Ci co dają asygnatę gwarancji uczciwości, czy o takich sprawach nikt nie wiedział, a może w ten sposób chce się podcinać działania Pana Premiera a może ławka jest bardzo krótka i nie ma sprawdzonych kandydatów na stanowiska . Być może ,że stosuje się zasadę ,że prawo nie działa wstecz i w ten sposób wiele ludzi odetchnie z ulgą i otrzyma satysfakcjonujące postanowienia i decyzje administracyjne a może prawo jest tylko dla bogatych lub przebiegłych.
    I komu tu wierzyć, niebawem wybory i na kogo jak głosować.
  • 2009-02-11 10:41 | Pokorny słuchacz

    Re: Minister na debecie

    Zajrzałem do oświadczeń majątkowych Pana Ministra i Posła z 2.11.2007 r. i 29.04.2008 r. Autor oświadczenia nie ujął tam zadłużenia wobec podmiotów - osób fizycznych i prawnych - zagranicznych. Czyżby skłamał??? /Sic !!!/. Poza tym ciekawe, czy Pan Minister nadal zasiada w Radzie Nadzorczej ELEKTRON Sp. z o.o. Jeżeli tak, to czy pozwala na to piastowanie urzędu Ministra Sprawiedliwości?
  • 2009-02-11 11:03 | Mallina

    Re: Minister na debecie

    No w każdym razie dobrze ze Polityka w ogóle zechciała o tym napisać. Bo w numerze co mamy? Krytyke PISu ustami Sierakowskiego, krytykę kongresu PIsu, sylwetkę Natalli Swiat. O rządzie dobrze albo nic. O problemach tylko Manewry budżetowe czyli miły, wyważony i uspokajający tekst o cięciach w MON. Nie warto kupować, bo i tak wiadomo jak zagra trąbka. Coś niesamowitego. Czy to jest objaw oderwania od rzeczywistości czy wytrwałości w złudzeniach? Czy po prostu antypatii zaciemniającej zdrowy rozsądek?
  • 2009-02-11 11:07 | Dudek9

    Re: Minister na d.... pozuje!?

    Pomijajac dlugi Pana Ministra ,czytalam tez wiele przykrych rzeczy o jego postepowaniu
    w stosunku do Polakow na emigracji.
    Oskarzanie ich o zwiazki z komuna SB, itp.
    Biorac pod uwage nastepujaca informacje ; Amerykanie w latach 80-90 nie dawali
    wiz Polakom ,ktory byli czlonkami parti ,lub posiadal w rodzinie "dzialaczy".
    /pozniej to zniesiono/.
    Na jakiej wiec zasadzie oskarzal ich ,Pan Minister ,albo po prostu i to jest o wiele
    bardziej prawdopodobne jest to typowy "ROZRABIACZ".
    .... zdarza sie nawet w rodzinie rosyjskich "szujskich " .......
  • 2009-02-11 11:42 | lekko zażenowany

    Jaka dymisja, taka nominacja. Och ciągnie się to za Donkiem, jak smród za wojskiem. Nieprzewidziane skutki nieprzemyślanej decyzji, niczym niespodzianka z jajka. I cio ? Żałujemy populistycznego wyskoku ? Proszę o wyciągnięcie wniosków i poprawę na przyszłość - w perspektywie dłuższej niż przewidywania najbliższych notowań sondażowych.
  • 2009-02-11 11:46 | Albin

    Re: Minister na debecie

    W moim środowisku człowiek ,który pożycza i nie oddaje nazywany jest oszustem, kombinatorem i krętaczem. W przypadku potwierdzenia takich informacji POwinien zrezygnować z mandatu posła, a tym bardziej z Ministra sprawiedliwości.
  • 2009-02-11 11:56 | Mieczsilver

    Re: Minister na debecie

    To kolejne objawienie politycznego szulera,za którym murem stoją jego partyjni towarzysze.Kolejny człowiek honoru.
  • 2009-02-11 11:57 | gosc

    Obrzydliwy arytuł!

    Obrzydliwy artykuł , same insynuacje, brak ustosunkowania się zainteresowanego całą sprawą, danie wiary tylko i wyłącznie jednej ( wątpliwej ) stronie. Panie Baczyński idziesz pan na dno.
  • 2009-02-11 12:00 | Ziutabak

    Re: Minister na debecie

    Ciekawe, gdzie jest druga strona - jakos nie zauwazylam, co o tym wszystkim mowi Czuma? Nie mozna bylo prosic go o wypowiedz?
  • 2009-02-11 12:01 | pamietliwy

    Re: Minister na debecie

    czy Mieczyslaw Klasa to ten sam "aparatczyk partyjny" z okolic krakowa--i dyplomata?????
  • 2009-02-11 12:18 | JUs

    Zapędy terrorystyczne p. Czumy Andrzeja sięgają drugiej połowy lat 60-ych ub. wieku. Jako założyciel organizacji "RUCH" zalecał napadanie na starsze kobiety wychpodzące z banku i wyrywanie im torebek z pieniędzmi. Po pierwszej takiej, nieudanej zresztą próbie, jaka miała miejsce w Łodzi Czuma wycofał się z tego pomysłu przestępczego.
    Jego skłonności do zdobywania pieniędzy w sposób nieuczciwy, a nawet przestępczy ujawniły się także w czasie kiedy był członkiem Zespołu Wykonawczego ROPCiO. Z tego też powodu Rada Sygnatariuszy ROPCiO postanowiła usunąć go z ROPCiO - o czym można się dowiedzieć z dokumentalnej książki pt. "ROPCiO" wydanej przez IPN w 2006 roku. Tam na stronie 205 fakt ten jest opisany. Czuma wykazywał skłonności terrorystyczne już od lat studenckich. Dlatego jego powołanie na Ministra Sprawiedliwości jest szydzeniem z prawa.
  • 2009-02-11 12:21 | Nie Kryształ

    W starym i nowym ustroju przeżyłem równo dorosłego życia - po 20 lat. Pamiętam jak kryształowa "Solidarność" gnoiła ówczesną władzę za nieuczciwość i prywatę. Jednym ze sztandarowych złodziei był wojewódzki sekretarz, zdaje się z Olsztyna. Zbudował sobie daczę. Podobną, jeśli już nie do psiej budy, to do kiosku. Pamiętam dużo więcej. Od dawna o tym mówić nie wypada. Po co przywileje socjalne, jakieś wczasy pracownicze?! Przecież Polak bedzie zarabiał tyle, że sam będzie decydował kiedy i gdzie zechce wypoczywać. I mnóstwo innych dyrdymałów. Byle ogłupić naród, przejąć siermiężną komunistyczną miseczkę i uczynić z niej wypasione, bezdenne KORYTO. Resztę widać. Kryształowy Czuma ubabrany w gównie. Ale co tam on... Prawdziwe kryształy od lat nami rządzą. Stale ci sami, we władzy, albo w opozycji. Dzięki tym kryształom nie można rozwikłać żadnej z afer: paliwowej, węglowej i dziesiątek innych. Dzięki tym kryształom nie udaje się od lat nic zreformować. I nie uda się, dopóki tego kryształowego towarzystwa nie chwycimy za mordę i nie poślemy tam gdzie ich miejsce. Tylko kiedy i kto?! Jak dotąd to oni nas nieźle za pyski trzymają. Więc zamiast skakać sobie do oczu, bo ja kocham PO, a ja PiS, to lepiej przez chwilę pomyśleć i uświadomić sobie, że wszyscy jesteśmy dla tych kryształów ciemną masą do łupienia. Zrobią wszystko, abyśmy i w przyszłości zachowywali się nie mniej głupio. PS. No chyba, że czytającemu te słowa udało się załapałć do tych 30%, którym pozwalają żyć, a nie wegetować. Ba, i jeszcze każą mieć wyrzuty sumienia, że tak bardzo obciążamy wciąż biedny budżet.
  • 2009-02-11 12:28 | maruti

    w artykule są trzy osoby wypowiadajace się: p. Jarmakowski, p. Klasa, p. Jonik... czyli jeśli już TRZY wątpliwe strony.

    Do tego dochodzi jeszcze czwarta strona: STRONA WWW SĄDU COOK COUNTY.
  • 2009-02-11 12:38 | jpla

    Re: Minister na debecie

    minister sprawiedliwości z takim zyciorysem ................ brz komentarza
    zobaczymy co zrobi PO ........a wyborcy to ocenią
  • 2009-02-11 12:44 | kk

    POLITYKA upodabnia się do WPROST wstyd
  • 2009-02-11 12:52 | Cogito

    Re: Minister na debecie

    Widać jak prawnicza mafia się obawia Czumy, a Polityka wisi na ich pasku. Ćwiąkalski - koleś, ktory udawał, że coś robi był nie groźny, bo popierał ten syf i udawał, że nie rozumie o co chodzi np. w sprawie zamordowania Olewnika.
  • 2009-02-11 12:58 | dosad

    Re: Minister na debecie

    Jestem niemile zaskoczona najnowszymi wieściami o min. Czumie. Razi mnie sprzeczność między tym, co mówił o nim Premier a tym, co publikuje "Polityka". Mam duże zaufanie do "Polityki" i stad mój problem bo chciałabym tez wierzyc p. Premierowi Najlepiej by było, zeby p. Czuma podał sie do dymisji bo na ministrze sprawiedliwości nie powinien byc ani cień podejrzeń. Co tu dużo mówic, to WPADA. Jeszcze jeden ostry kamien w ogródku PO. PIS zaciera ręce. Szybka dymisja-to najlepsze, co mógłby Premier zrobic, żeby przeciąć natychmiast wrzód, który może rosnąć. Mało ten Rząd ma problemów. To prawdziwie zła passa!
  • 2009-02-11 13:07 | M

    Re: Minister na debecie

    To są te nasze autorytety o chlubnych życiorysach. Żenujące, czyżby w Polsce nie było już uczciwego człowieka aby go zrobić ministrem.
  • 2009-02-11 13:09 | m-la

    Re: Minister na debecie

    Tylko bogaci albo Ci którzy uwłaszczyli sie w okresie przemian mają pieniądze - a Pan Czuma jako opozycjonista i emigrant z okresu jedynie słusznej polityki pzpr - nie miał łatwego startu w USA. Czy tam czy tutaj - wielu z nas ma - miało i będzie miało długi- ważne żeby je spłacać. Gorszym przewinieniem było powołanie na ministra pana Kryże - który sądził opozycję. Nikt nie krzyczał i opluwał PiS-u za tę nominację. Tylko pracownicy Polityki mieli sęe dobrze za PZPR to myślą, że wszyscy jak oni nie borykali się z brakiem pieniędzy. Pan Czuma mówi , że spłacił to spłacił. Przestanie już szukać tych haków z przeszłosci - zajmijcie się tym co tu i teraz w polityce a nie życiu prywatnym ludzi -jeżeli nie popełnili czynów karalnych. W USA wszystkie sprawy rozpatrują sądy. Nawet przy wypadku samochodowym czy pogryzieniu przez psa-albo sprzeczki sąsiadów. Trochę dystansu i powagi.
  • 2009-02-11 13:11 | Marek 23

    To nie kwestia PiS czy rządu ,tym bardziej ,że sam Czuma miał propozycję staru w wyborach zarówno ze strony PO jak i PiS. To kwestia bylejakości naszej klasy politycznej.
    Przecież dr Lepper był członkiem rządu stworzonego przez J. Kaczyńskiego. Tak jak zgodnie z teorią Kopernka dobra moneta wypierana jest przez słabą tak dobrzy politycy ustępują pola przed miernotami. Właśnie za czasów PiS zjawisko to rozkwitło. Teraz już każdy może zostać członkiem rządu czy też innych , ważnych instytucji państwa.
  • 2009-02-11 13:18 | romano

    Re: Minister na debecie

    No, Cezary, gratuluję wysadzenia (prawdopodobnego) z siodła pana ministra! Dobrze, że nie zagrzał w nim miejsca zbyt długo. Gratuluję też czujności rewolucyjnej. Pozdrawiam. Roman D.
  • 2009-02-11 13:22 | andrzej

    tygodnik jest gazetą lub bardziej elegancko czasopismem, dziennik tyż :)
  • 2009-02-11 13:34 | koszyczek

    a ja cie oskarżam o nieoczytanie boena, o robienie z ludzi idiotow, autor mial wiele slow dla wzmiocnienia tekstu, nie musi tego robic kosztem wprowadzania w blad
  • 2009-02-11 13:40 | skoool

    [cytat]
    2009-02-11 13:07:37 | M
    Re: Minister na debecie [0]
    To są te nasze autorytety o chlubnych życiorysach. Żenujące, czyżby w Polsce nie było już uczciwego
    człowieka aby go zrobić ministrem.
    [/cytat]
    "I to by było na tyle"
    Popierałem do tej pory PO z braku alternatywy.
    Wiem, że nie powinno się generalizować ale...
    Alternatywa zniknęłą.
    "To już jest koniec, pora by iść... Nie ma już nic"
    Czy jakoś tak.
    W wywiadzie z Panem Andrzejem Wajdą przeczytałem anegdotę opisującą komunę.
    W przedziale pociągu siedzi ojciec z synem.
    Syn: Tato chce mi się żygać.
    Ojciec: Franuś, mówi się jest mi niedobrze, a nie che mi się żygać.
    Syn: Tato ale mi jest bardzo dobrze, tylko żygać mi się chce!!!
    Komuna padła dwadzieścia lat temu anegdota aktualna nadal.
    I tym mało optymistycznym akcentem...
    Skoool,
    Berlin, Nysa i Kraków.
  • 2009-02-11 13:42 | b17r3

    Brak informacji w oświadczeniach majątkowych o zadłużeniu.

    W oświadczeniach ministra Czumy w sejmie poprzedniej i obecnej kadencji brak jest jakiejkolwiek informacji o zadłużeniu przekraczającym kwotę 10 000 złotych.
  • 2009-02-11 13:51 | grace

    Re: Minister na debecie

    polskim władzom brakuje profesjonalizmu przy powoływaniu urzędników na najwyższe stanowiska w państwie. Brak merytorycznego przygotowania i .przedstawione opinie dyskwalifikują obecnego ministra. Sadziłam, że amatorszczyzna skończy się po odsunięciu PiSu.
  • 2009-02-11 13:52 | kasandra

    Re: Minister na debecie

    Na czyje zlecenie Łazarkiewicz to robi?Czyżby pracodawca miał takie powiazania jak szef WPROST?Nie sądziłem,że nawet to pismo okaże sie tabloidem!
  • 2009-02-11 13:58 | Peter

    Mieskam na kontynencie amerykanskim od 30 lat, jezeli ktos pisze, ze wyludzanie pieniedzy, nieplacenie kart kredytowych i rachunkow, co powoduje otwarcie procesow sadowych w tym kraju......to normalna procedura biznesowa, to chyba sam jest zlodziejem i oszustem finansowym, bo ja majac tu biznes nigdy nie mialem zadnej sprawy w sadzie.... a kryteria uczciwosci widac tutaj sa wyzsze niz w Polsce , bo w Polsce tacy ludzie moga nawet zostac ministrem......i to sprawiedliwosci.....no commnets.
  • 2009-02-11 14:06 | obserwator

    Re: Minister na debecie

    Myślę,że ta cała "afera" z min.Czumą wywołana jest
    przez MOHEROWE BERETY z Chicago inspirowane
    przez pana Kobylańskiego.
    Gratuluję Polityce,że się w to wplątała.
  • 2009-02-11 14:25 | Artur

    Ciekawostka - wspominka: Pan premier Donald Tusk, kiedy jeszcze nie był Panem premierem, wyrzucił z PO Panią Zytę Gilowską za to, że zatrudniała syna w swoim biurze poselskim. Pan minister Andrzej Czuma też zatrudnia swojego syna Krzysztofa Czumę, i to nie w biurze poselskim, a w rządzie i nie wylatuje. Dwie miary do dwojga ludzi i podobnych zdarzeń.
  • 2009-02-11 15:11 | Sławek

    Re: Minister na debecie

    miał być "kryształowo uczciwy bohater" a się okazało, ze zwykły oszust, rzezimieszek i uzurpator. "Bohaterowi" Niesiołowskiemu, który milczał jak grób podczas pierwszego przesłuchania gratulujemy przyjaciół, a Platformie Autorytetów Moralnych.
  • 2009-02-11 15:12 | AlicjaC

    Ktoś kto pożycza a następnie nie oddaje w terminie zmuszając wierzycieli do występowania do sądu jest człowiekiem nieuczciwym i niewiarygodnym bez względu na to czy obecnie ma długi czy nie.
  • 2009-02-11 15:20 | Adalbert

    Re: marszałek Niesiołowski obraża ludzi ciężkiej pracy

    Ta awantura jaką rozpętał premier Tusk nie sprawdzając życiorysu emigracyjnego obecnego ministra Sprawiedliwości pogrąża Platformę w oczach ludzi patrzących trzeźwo na niczym nieusprawiedliwione kariery "kombatantów" .
    Nazywanie Polaków -"małpiarnią z Chicago" jest tak głupie , że aż przerażające.
    Osoby prywatne i instytucje pozywające pana Czumę do sądu nie mają nic wspólnego ze "spiskiem" małpiarni. Te sprawy sądowe wytoczono panu Czumie wcześniej , jeszcze przed powołaniem pana Czumy jako posła RP.
  • 2009-02-11 15:29 | boena

    Pisze takie krótkie niby komentarze ciągle ten sam gość. Styl poprawny, brak błędów, czuć psychiatrę. Węszę, że pan lekarz Krzysztof broni usilnie tatusia. Bardzo współczuję, ale będzie lepiej zniknąć po angielsku. Za oceanem co prawda nie czekaja z otwartymi rękami, ale Stany duże mozna się schować.
  • 2009-02-11 15:35 | boena

    I co nie mam racji. Znowu jakiś dziwny obrońca, niby inny, a ciągle ten sam. Tak zupełnie poważnie, to spraw było dużo więcej, w sumie 10 .
  • 2009-02-11 15:40 | boena

    Cieszę sie bardzo Szanowny Koszyczku, że coś jednak dotarło. Obrona dała ciała.
  • 2009-02-11 15:44 | xymox

    Tutaj nie chodzi o długi i sprawy przed sądem tylko o wyroki i egzekucje. O sędziego Kryże była wrzawa ale nie we wszystkich mediach część z nich była przychylna PiSowi lub się go bała. Argumenty o czujności rewolucyjnej i przytyki do PZPR świadczą o braku argumentów i bezkrytycznej postawie wobec PO. Błędy i głupota PiS nie mogą usprawiedliwiać obecnych działań PO.
  • 2009-02-11 15:48 | xymox

    Nie do końca tak. Zyta Gilowska płaciła synowi i synowej (lub przyszłej synowej) bajońskie sumy za nic nie warte opracowania. Tusk swoim zwyczajem sprawę by pewnie zbagatelizował, ale "dym" zaczęły struktury lokalne z którymi Zyta Gilowska miała na pieńku, stąd sprawy nie dało się zamieść pod dywan.
  • 2009-02-11 15:52 | xymox

    A o co chodzi? Tysiące ludzi w Polsce są w Polsce krzywdzone prze policję, prokuraturę i sądy. Ale tylko pieniądze i koneksje powoduję że Olewnik obnosi się po wszystkich mediach ze swoją krzywdą i stara się wywołąć kryzys zaufania (jeżeli jeszcze jakieś jest) do wymiaru sprawiedliwości. Nie wiem czy to wyrzuty sumienia czy co ale przecież był skłócony z synem i z nim nie rozmawiał i to był prawdopodobnie powód że syn robił różne ciemne interesy któe doprowadziły do tragedii. Jakoś wszyscy zapomnieli o tym wątku sprawy.
  • 2009-02-11 15:54 | skoool

    [cytat]
    2009-02-11 14:06:46 | obserwator
    Re: Minister na debecie [0]
    Myślę,że ta cała "afera" z min.Czumą wywołana jest
    przez MOHEROWE BERETY z Chicago inspirowane
    przez pana Kobylańskiego.
    Gratuluję Polityce,że się w to wplątała.
    [/cytat]
    A może przestalibyśmy ciągle wietrzyc jakiąś prowokację.
    Niestety te zarzuty poparte są dość mocnymi faktami a nad tymi się raczej nie dyskutuje.
    Nikt przecież nie zmanipulował akt w amerykańskich sądach, nawet "berety" tego nie mogły zrobić, tak więc Twoje teorię spisku można niestety potłuc...
  • 2009-02-11 16:07 | stan

    Re: Minister na debecie

    czy miał trudności na emigracji czy nieto długi się oddaje albo nie pcha się na ministerialny stołek. Chyba niewiele się zmieniło mimo upływu 20 lat jeżeli nadal bardziej liczy się to czy to "kombatant" - swój człowiek" czy uczciwy i merytorycznie przygotowany fachowiec. Wraca KOMUNA?!!!!!!!!!!!!!!!!
  • 2009-02-11 16:10 | kokinaki

    Re: Minister na debecie

    Dziennikarze z "Bożej łaski" - bo tak można nazwać ludzi zajmujących się trudną sytuacją Pana Czumy w Ameryce. Uciekł z Polski w której był szykanowany za swoje poglądy i postawę, a polonia amerykańska widać jak podała mu rękę - przecież Pan Niesiołowski ma rację że tak może zachować się tylko "małpiarnia".
    Niech dziennikarze zajmą się sprawami, które poprawią naszą egzystencję.
  • 2009-02-11 16:37 | Maria Szpetmańska

    Znam od lat rodzinę Andrzeja Czumy, jego brat był naszym duszpasdterzem akademickim. Trudno uwierzyć w to co ludzie z Poloni o nim mówią i pisza. Myślę, że te 20 lat przeżyte w Stanach ni było usłane różami, miał tam wiele wrogów i to na pewno z obozu rydzykowego. Prawda miesza sie z nieprawdą. Jego kłopoty finansowe wykorzystano nieuczciwie do walki z nim.
  • 2009-02-11 16:39 | semeon

    Nawet lubiłem tego pana Czumę, ale po jego występie w TVN dotyczacym kościelnej komisji majątkowej, której działania bezkrytycznie popiera, odezwał się u mnie mały dzwonek, niestety teraz ten dzwonek zamienił się na większy, a pewnie kościelny dzwon przed nami. Szkoda.
  • 2009-02-11 16:41 | Maria

    Re: Uciekaj skoro świt bo potem będzie wstyd ...

    Była taka piosenka pani Osieckiej , " uciekaj skoro świt bo potem będzie wstyd..."
    Jeżeli sprawy zajdą za daleko , to wyjdą takie z tego takie dziwactwa , że plama nie zostanie nigdy zmyta z garniturków urzędników "sprawiedliwości" , a wielu ludzi miało nadzieję , że Platforma jest inna ?
  • 2009-02-11 16:45 | xymox

    Wiadomo czego dotyczy niespłaconych długów.

    PS. Śledzenie dyskusji fantastycznie pokazuje jak głęboko w Polakach tkwi mentalność Kalego :-). Jeszcze niedawno ci którzy bronią dzisiaj Czumy atakowali PiS za obsadzanie stanowisk ludźmi z jakąś przeszłością. Dzisiaj już zapomnieli o tym i vice versa PiSowcy którzy bronili się że trzeba poczekać i nie osądzać pochopnie dzisiaj walą w Czumę jak w bęben. Całę szczęście że ten cały bardak robią politycy nie z mojej bajki :-)
  • 2009-02-11 17:00 | sarap

    Czuma tak jak wiele ludzi w biusnessie szukalo pieniedzy lub sposobu zarobienia ich szczegolnie po 9/11/2001, ja stracilem swoj biusness w 2003 i tez musialem sie utrzymac w jakis sposob i pracowalem przez pewien okres czasu w American Taxi z Mount Prospect i tam natknolem sie na aplikacje Czumy o przyjecie do pracy jako taksowkarz. Ciesze sie ze Czuma jest teraz na takim stanowisku, wspolpracowalismy razem ponad 5 lat w Chicago i bardzo go szanuje jako profesjonaliste i prawego czlowieka
  • 2009-02-11 17:09 | Piotr

    Re: Minister na debecie

    Przecież ten Klasa oszukał ministra Czumę. Sprzedał mu dom, w którym nie było pieców tylko atrapy. Też bym takiemu oszustowi spłacał dług jak najdłużej. Pan Czuma musiał przecież wydac najpierw pieniądze na te piece, a nie na prowizję dla oszusta Klasy.
    Polskie piekło po prostu.
    Żenujące i smutne, że Polityka się tym zjmuje.
  • 2009-02-11 17:24 | kresowiak

    Obejrzałem tego pana dziennikarza w TV. Jeśli jest prawdą, że był kierowcą w ambasadzie (bodajże w Berlinie) - to musiał być agentem. Generalnie, wszyscy pracownicy placówek, a zwłaszcza kierowcy - współpracowali ze służbami. No i jeszcze ten brak siekaczy w dolnej szczęce....!!! Zaufania to ten pan nie budzi. Dziwię się POLITYCE - pismu wyważonemu, że bez sprawdzania daje wiarę takiemu osobnikowi. Każdy może być przez pewien czas czyimś dłużnikiem. Ważne, ażeby długi oddał. Zamiast się zadłużać, można na przykład kraść, lub robić przekręty. Zadłużyć się i oddać długi - to żaden wstyd
  • 2009-02-11 17:29 | nieministersprawiedliwosci

    "Jego kłopoty finansowe wykorzystano nieuczciwie do walki z nim. "
    Ze co? Przepraszam, ale pan Czuma przez sam fakt przyjecia nominacji na stanowisko ministra sprawiedliwosci osmiesza Polske i Polakow. Produkuje material do nastepnych "polish jokes". To nie jest problem posiadania albo nie posiadania DLUGOW ale problem wynikajacy z faktu bycia PRZYMUSZONYM PRZEZ SAD DO ZAPLACENIA SWOICH dlugow. MinistrowI SPRAWIEDLIWOSCI nie trzeba POSTANOWIEN SADU, aby wiedzial, ze SPRAWIEDLIWIE JEST ODDAWAC POZYCZONE PIENIADZE.
  • 2009-02-11 17:37 | skoool

    Re: Minister na debecie

    Jeżeli Pan Czuma, jak twierdzi spłacił już dawno swoje długi sprzedając dom, to niestety dziennikarze wiarygodnej dla mnie do tej pory "Polityki", mocno ta wirygodnością zachwiali.
    Jesli spłacił, to informacja ta była zwykłą podłością i próbą manipulacji w stylu najbardziej prymitywnych tabloidów.
    Ps.
    Fajnie, że "Polityka" dorobiła się wreszcie Forum i mam nadzieję, że nie będzie to kolejne medialne forrumowisko.
    Pozdrawiam wszystkich,
    skoool.
  • 2009-02-11 17:45 | janek

    Re: Minister na debecie

    wydaje się ,że artykół był pisany na zamówienie,wyszło kiepsko,minister pracuje,kogo chroni Polityka,ciekawe.
  • 2009-02-11 17:45 | boena

    Większość z nas odczuwa przykrość, że starszy człowiek został narażony na taką sromotę. Niemniej lekkomyślnie zgodził się na objęcie tak ważnego urzędu mimo szeregu przeciwwskazań. Myślę, że kierowała nim pycha i brak krytycyzmu, autoironii. Do sprawowania funkcji Ministra Sprawiedliwości i Generalnego Prokuratora potrzebne jest nie tylko wykształcenie, ale wiedza praktyczna zdobyta w czasie kilkuletnich aplikacji oraz pracy na tzw. niwie prawniczej. Dotychczas urząd ten z reguły sprawował wybitny autorytet prawniczy( nie licząc dziwnego okresu pis-owskiego). Celowo nie wspomniałam o podstawowym walorze to jest nieskazitelnej opinii, bo posiadanie jej przez kandydata na ministra to sprawa oczywista. Nie oceniam pana ministra z tej strony, ale nie uważam, by człowiek o takiej skomplikowanej przeszłości, z brakiem doświadczenia zawodowego oraz brakiem wiedzy o realiach kraju po 1989 roku mógł obiektywnie zarządzać potężnym aparatem III władzy publicznej.
  • 2009-02-11 17:52 | myzzia

    To ze "nie miales zadnej sprawy" nie znaczy ze jutro nie bedziesz jej mial. Kazdy moze w cywilnym sadzie (a i kryminalnym) oskarzyc kazdego o cokolwiek.
    Np. ja moge ciebie podac dzis do sadu o 100 milionow. I co, baranku ? "Sprawa" zostanie zarejestrowana, a jakze, w systemie i choc skonczy sie na niczym (zreszta, kto wie ?), bedzie w nim" do odnalezienia" do konca swiata.
    Za pare lat ktos napisze ze z rejestru wynika ze "Peter" byl "scigany przez sady za milionowe sumy".
    Pomysl troche zanim cos znowu chlapniesz...
  • 2009-02-11 17:52 | boena

    Dziwne, ale takie niby komentarze pisane chyba jedną ręką wciąż przewijają się w tej dyskusji. Czyżby Pan Antoni Macierewicz się uzłośliwił. Obrońco, proszę napisz wreszcie coś konkretnego.
  • 2009-02-11 17:59 | boena

    Jakie tam wyrzuty sumienia. Węszy kasę i stąd ten ciągły wrzask niby żałobny. Chce nas wszystkich oskubać, sięgając do kasy skarbu państwa. Zamierza doprowadzić do skazania funkcjonariuszy, a za ich zaniedbania płacą niestety podatnicy, bo pokrzydzony może wystąpić z roszczeniem odszkodowawczym. Niech doprowadza do tego skazania, ale normalną drogą, a nie naciskami na premiera, ministrów i cały sejm z senatem na dodatek.
  • 2009-02-11 18:02 | myzzia

    Ten artykul i reakcje na niego doskonale ozwierciedlaja poziom umyslowy Polakow...

    .. czytajac ponizsze wpisy (katorga za ktora sam chyba pozwe 'Polityke') , okolo 95 % potepia p. Czume za sam fakt bycia strona w procedurach cywilnych w Illinois.
    Jak w dowcipie, niewazne czy ukradl, czy jemu ukradli : ZAMIESZANY W KRADZIEZ ZEGARKA !
    Szkoda nawet czasu na tlumaczenie, na czym polegaja procedury cywilne w sporach biznesowych czy kredytowych w USA, lub tego ze sad tam nikogo nie "sciga", jest tylko arbitrem w sporach.
    Mam nadzieje ze p. Czuma unaoczni to autorom tego zalosnego artykuliku wytaczajac im proces o bardzo wysokie odszkodowanie. Wtedy o 'Polityce' bedzie mozna napisac : "uwiklana w niesplacane zobowiazania i scigana przez sady".
    Nb. nie jestem zwolenniczka p. Czumy na stanowisku ministra sprawiedliwosci, ale z zupelnie innych powodow (merytorycznych).
  • 2009-02-11 18:04 | boena

    Re: Minister na debecie

    Teraz powoli się wyjaśnia, dlaczego PIS tak ochoczo złożył rączki do klaskania, gdy nominowano naszego bohatera. To jednak są szachiści. Premier przegrywa tę rundę. Powinien trochę tupnąć na posła pana Niesiołowskiego, bo to zdaje sie on wpakował szefa na minę, kierując się nieprzemijającym uczuciem do kolegi z dawnych lat.
  • 2009-02-11 18:17 | patriota

    Z ameryki uciekł bo miał długi z Polski uciekł ? przestancie w końcu być gnębionymi bohaterami i dajcie rządzić młodym którzy są ponadpartyjni a ich celem jest naprawdę przyszłość młodego pokolenia
  • 2009-02-11 18:41 | boena

    Re: Minister na debecie

    Z zażenowaniem i niedowierzaniem przyjęłam wypowiedzi Ministra Pana Andrzeja Czumy na konferencji prasowej. Kłopoty finansowe natury biznesowej miały miejsce 18 lat temu, a sprawy sądowe datowane są na lata 1999-2005. Szkoda, że żaden z dziennikarz y nie zapytał o wynik sprawy o ustalenie ojcostwa, która też figuruje w przedmiotowym spisie sądowym w powiecie Cook. Pan Minister chyba się zapierał, oj zapierał. Co więc będzie się działo w naszym kodeksie rodzinnym i jakie zmiany mogą zaistnieć tego nikt nie wie. Tatusiowie idący w zaparte już się mogą cieszyć.
  • 2009-02-11 18:48 | xxx

    Wstyd!!!. Panie Prezydencie i na co Pan czeka?
  • 2009-02-11 19:12 | Petr

    Czlowieku jakie trzeba miec morale, zeby nie widziec prostoty i zepsucia w tej sytuacji. Ktos pozycza pieniadze i nie chce oddac....dopiero jak sprawa trafia do sadu... reguluje swoje dlugi. ( czy to wiadomo czy wszystkie?) sprawy rozwiazuja sie na podstawie polubownej ugody albo nakazu splaty dlugu...... to znaczy gdyby tych rozpraw nie bylo wierzyciele niigdy nie ujrzeliby swoich pieniedzy ....to jest hochsztaplerstwo.i proba oszustwa......gdzie tu zemsta, gdzie malpiarnia, gdzie pomowienia......czy naprawde niektorzy Polacy sa tak zdegenerowani, ze nie widza kompromitacji w tej sytuacji......to nasze spoleczenstwo jest przyzwyczajone do politykow z po wyrokach, do rozpraw sadowych do skandali.... w normalnych spoleczenstwach tacy ludzie nie maj szans nawet na prace..... a co dopiero sprawowanie funkcji publicznych albo rzadowych......skandal i tyle.....
  • 2009-02-11 19:39 | boena

    Nie przesadzajmy. Polacy do strachliwych nie należą. Pana duzo szuma bohater na herosa nie wygląda, na tytana intelektualnego też nie bardzo.
  • 2009-02-11 19:51 | zadymausa

    Re: Minister na debecie

    Nie mam pojecia o prywatnych dlugach pana Czumy(na ile sa wiarygodne??) Dlugi kredytowe zostaly przez banki spisane na straty i odpisane od podatkow bankowych!!Ta cala euforia oparta jest w gruncie na niewiedzy i rozdmuchana dla taniej snesacji!!! Pozdrowienia z Kaliforni!!Slonecznosci!!
  • 2009-02-11 20:12 | boena

    Z tą napaścią na "socjalistyczną " kasjerkę stykam sie w komentarzach na forum już po raz kolejny. To bardzo smakowity kąsek., szkoda, że czyn przedawniony i wszystko pogrzebane. Ma chłop szczęście w życiu.
  • 2009-02-11 20:21 | Jerry1

    Od dawna mieszkam w USA i takze miewalem problemy finansowe ale... w przeciwienstwie do pana A. Czumy nie nacigalem nikogo i nie mialem nigdy (jak on) TYSIECY dolarow "zlych dlugow" na kartach kredytowych. Pan (kombinator) Czuma powinien sie wstydzic!
  • 2009-02-11 20:56 | marian38-09@tlen.pl

    Kokinaki tak samo jak Niesiołowski na każdy zarzut ma jedyną odpowiedz " to ohydne kłamstwo". Poczekajmy, zobaczymy. nunek
  • 2009-02-11 21:02 | boena

    Re: Minister na debecie

    Ma racje Pani Maria dedykując min. Czumie refren piosenki ze słowami Agnieszki Osieckiej. Wyjaśnienia złożone na konferencji prasowej to prawdziwa żenada. Ma nas Minister za głupków?, lekceważy? Dlaczego premier dopuścił do takiej kompromitacji, nie sprawdził choćby z grubsza treści wyjaśnienia, nie skonsultował ze specjalistami. Wódz wszystkich prawników składa konkretne oświadczenia i okazuje dokument -koronny dowód prawdziwości swoich słów. A tak komentują to szeregowi internauci na forum TVN24:
    "JESZCZE JEDEN MANEWR MINISTRA ,MAJACY NA CELU OSZUKANIE SLUCHACZY !!!!!!!!!!!!
    11.02.2009 18:01~A.Kr.
    Pan minister jest prawnikiem i doskonale wie ,ze sprzedaz domu w USA , jeszcze przed wciagnieciem dlugow jego wlasciciela na liste tzw dlugow koniecznych do splacenia (luzne tlumaczenie) ,jest jedna z form uzyskania ze sprzedazy calej sumy (a nie pomniejszonej o gwarantowane splaty zadluzenia). Jezeli osoby bedace wierzycielami nie postaraly sie o tzw "JUDGMENT" przed sprzedaza majatku przez dluznika .To nieruchomosc wystawiona na sprzedaz ,nie posiada zadnych znamion zadluzenia.
    Dzisiejsza wypowiedz pana Czumy jest zwyklym mataczeniem. Bowiem ,brak obciazenia nieruchomosci nie swiadczy wcale o calkowitym braku zadluzenia."
    '11.02.2009 19:39~Justa
    AKR ma racje .Mac to ty nie masz zielonego pojecia o czym piszesz.Przy splacie tzw minimum zaden bank nawet nie mysli wystapic o jugment.Potem dlugie negocjacje i sprawa w sadzie .W tym czasie kwota ze sprzedazy domu juz dawno jest poza zasiegiem egzekutora.'
    I co Pan na to Panie Premierze. Poza tym dlaczego nie zapyta Pan swojego podwładnego -wodza jak wyżej o wynik sprawy o ustalenie ojcostwa i świadczenia. Taka sprawa też wisi w rejestrze znanego nam sądu amerykańskiego. Przywódca polskich prawników nie chciał być ojcem, szedł w zaparte. Nagłówki tej treści mogą pojawić się wkrótce w prasie amerykańskiej. A co będzie, jeżeli fobie szefa się ujawnią i światło dzienne ujrzy rządowy projekt zmiany kodeksu rodzinnego i opiekuńczego poprzez skreslenie przepisów dotyczących ustalenia ojcostwa. Może też zdarzyć się próba zmiany kodeksu cywilnego poprzez skreślenie całego działu dotyczacego zobowiązań.
  • 2009-02-11 21:15 | Krakowiaczek Mały

    Re: Minister na debecie

    A ja jestem zniesmaczony, że moja POLITYKA drukuje sensacje które bardziej pasuja do Faktu czy Super ekspresu. Oczekiwałbym raczej poważnych komentarzy z uwzglednieniem racji dwóch stron .
    Nie podoba mi się ten styl dziennikarstwa.
    Pozdrawiam
    Krakowiaczek Mały
  • 2009-02-11 21:16 | szro

    ploty, ploty, pomówienia

    polityka zeszła na psy
  • 2009-02-11 21:19 | EP, Houston, Texas

    Kto to jest Czuma?

    Ktos, kto ma taka niechlubna karte w swoim zyciorysie jak pan Czuma w zadnym wypadku nie moze pelnic funkcji w jakiekiejkolwiek organizacji spolecznej a juz NA PEWNO nie moze byc ministrem SPRAWIEDLIWOSCI!! Co on wie o uczciwosci i sprawiedliwosci?? Swoja sprawa premier Tusk zawalil na calego ta nominacja, tez nie swiadczy to dobrze o nim.
  • 2009-02-11 21:36 | marian38-09@tlen.pl

    najlepiej wróć do Gazety Wyborczej, tam jest sam miódm jak najbardziej odpowiedni dla Ciebie
  • 2009-02-12 00:22 | boena

    Dobrze Panu Zadymusowi pozdrawiać z Kaliforni, z daleka od naszych spraw- pozostając w pełnej niewiedzy o wymogach polskich ustaw normujacych poszczególne zawody prawnicze. W każdej ustawie, a jest ich kilka ( o: sądownictwie, prokuraturze, adwokatach, radcach prawnych, notariuszach , komornikach) zawarty jest warunek podstawowy : kandydat musi dawać rękojmię należytego wykonywania zawodu zaufania publicznego. Nie zdarzyło się dotychczas, by osoba aspirująca , obciążona wieloma wyrokami cywilnymi , w tym zwłaszcza wyrokami uwzględniajacymi roszczenia instytucji finansowych ( w naszym systemie figurująca na liście nierzetelnych dłużników) uzyskała akceptację właściwego organu oceniającego i została mianowana sędzią, prokuratorem, czy wpisana na listy prowadzone przez pozostałe korporacje prawnicze. Wystarczy sprawdzić listy adwokatów z poszczególnych Okręgowych Izb i porównac z danymi czarnej listy dłużników. Jakie więc mamy zastosować kryteria oceny wobec naczelnego prawnika Rzeczypospolitej Polskiej. Inne, łagodniejsze , a dlaczego nie surowsze, bo przecież królowe nie mają nóg.
  • 2009-02-12 00:53 | boena

    Żałosne są wywody Pana myzzia. Sądzę po stylu tej wyjątkowo arbitralnej wypowiedzi, że autor to bardzo młody i stąd bezzasadnie pewny siebie absolwent wydziału prawa. Proszę nie straszyć autora artykułu procesem odszkodowawczym, a nas odmową tłumaczenia tajników procedury cywilnej, bo żeby nauczać trzeba mieć wiedzę. Już użyta w komentarzu nomenklatura wskazuje na amatora. Co to za język " spór biznesowy, kredytowy." Masakra , czyżby niedokończony administratywista? niedowartościowany protokólant sądowy?
  • 2009-02-12 01:01 | boena

    Przecież Pan Krakowiaczku Mały pisze już któryś raz to samo . Czyżby coś się zacięło. Oj ruszyli do ataku obrońcy, ale zapału jakoś mało i para uszła.
  • 2009-02-12 02:00 | PIRS

    Re: Minister na debecie

    Ciekawą propozycję zgłosił red. Sianecki w Szkle Kontaktowym. Zaproponował , aby pan Czuma, skoro ma takie doświadczenie w kontaktach z zagranicznymi instytucjami finansowymi, zastąpił min. Rostowskiego, który ostatnio jest krytykowany.
  • 2009-02-12 02:05 | nowojorczyk1

    Re: Minister na debecie

    zanim zaczniecie oceniac Czume , warto by napisac obszerny artykul na temat chicagowskiej tzw. "Polonii".
    Jest to w wiekszosci srodowisko ludzi prymitywnych , czsem bardzo bogatych, zaszczutych jak przystalo na Polakow.
    Czuma byl po jednej stronie a ci ktorzy go teraz chca degradowac byli po stronie przeciwnej.
    Polityka i inne gazetki zanim napisza artykul powinne poinformowac sie na jakich zasadach w USA odzyskiwane sa dlugi osob prywatnych oraz dlugi zaciagane pod biznes. ........Quo vadis Polonio?
  • 2009-02-12 02:46 | Mariusz

    Re: Jeżeli bohater miał 80 głosów w Chicago

    Jeżeli bohater mieszkał 20 lat na emigracji, z tego 15 lat w czasie kiedy Polska była wolna, ale on nie wracał z powodu kłopotów finansowych i zdobył 80 głosów wyborców w miejscu gdzie żył , to jest to powód do zastanowienia. Ludzie go tam widocznie poznali.
    Mitologia medialna i głosy w Warszawie zapewniły mu dzięki zbiegowi okolicznosci miejsce w Sejmie. Czy w Polsce brak ludzi wykształconych , prawych i bez nałogów ?
    Miało być inaczej niż w latach PRL-owskich, ale ci polityczni następcy są bardziej aroganccy i bardziej bezczelni niż PRL-owscy kombatanci. To budzi uzasadnione obawy i złe skojarzenia z czasami kiedy "panowie szlachta" kazała sobie pelisę sądowymi wyzwaniami podbijać. Ot i mamy ich replikę "obywatelską". Czy premier zapomniał jak się nazywa jego partia?
  • 2009-02-12 03:33 | Halina Brozek

    Re: Minister na debecie

    Mieszkajac od 28 lat w USA jestem w stanie spojrzec na oskarzenia w innym swietle anizeli intencje piszacego. Otoz to co ma zaswiadczyc o nieuczciwosci Pana Czumy stawia autora oskarzenia w bardzo podejrzanym swietle. Osoba na ktorej koncie ciazy zadluzenie za uslugi medyczne jest ofiara tutejszego systemu opieki zdrowotnej, noszacej w sobie znamiona cywilizowanego barbarzynstwa. Dlug wielotysieczny jest informacja ze osoba zadluzona nie posiadala ubezpieczenia lekarskiego (ktore jest tylko dla wybranych) i jest skazana wylacznie na siebie w sytuacji gdzie ceny sa niewybrazalnie wysokie, niemozliwe do zaplacenia przez kogokolwiek. W przypadku choroby i losowego nieszczesia, system niszczy kazdego bezlitosnie, uragajac zdobyczom cywilizajii i godnosci czlowieka. Karty kredytowe mozna nazwac wielkim usankcjonowanym zlodziejstwem. Czlowiek bez pracy, bez ubezpieczenia ma dwa wyjscia albo sie powiesic albo korzystac z "dobrodzjestw kart kredytowych", ktorych procenty zamieniaja sie w haracze do pozniejszego splacenia. Zycze tym ktorzy kopia te ohydne doly pod uczciwym czlowiekiem azeby w nich sie sami znalezli.
    Halina
  • 2009-02-12 05:28 | myzzia

    O tym wlasnie mowa, wyzwiska i inwektywy zamiast merytorycznej dyskusji. Ot, jeszcze jeden polaczek...
  • 2009-02-12 08:16 | eeee

    Re: Minister na debecie

    Pan Czuma,zyjac ponad 20 lat w USA chyba otrzymuje od Social Security emeryture ktora wynosi srednio ponad 1000$ miesiecznie.,W Stanach emerytury przekazywane sa na konoto w banku W kazdym roku trzeba zrobic rozliczenie podatkowe z dochodow .Rozliczjac sie w UsA nalezy takze podac dochody uzyskane w innm kraju.Jak jest w Polsce nie wiem.Mam pytanie,czy ktos sprawdzil rozliczenia podatkowe pana Czumy.Bo skoro by nie podal swoich dochodow z Polski a je ma bo otrzymuje o dluzszego czasu pensje posla,to to jest wieksze przestepstwo niz glupie dlugi..
  • 2009-02-12 08:30 | bos

    Kto to jest Klasa?Znam to nazwisko - imienia nie pamiętam - pierwszy sekretarz KW PZPR w Krakowie!!! Wiem też,że wielu bonzów partyjnych znalazło azyl w Stanach - przybywali tam z pokażnym kapitałem dolarowym,stać ich było na kupno domu, posiadali też niemałą gotówkę i nie mieli najmniejszych problemów z uzyskaniem prawa pobytu.
    Czy ktoś weryfikuje "polonusów" kim byli w Polsce?
  • 2009-02-12 08:30 | boena

    Kiedy oddał, gdy wierzyciele poprosili o pomoc sąd. Proszę nie przesadzać z tą pobłażliwością wobec osób piastujących stanowiska publiczne. Przecież oni nas reprezentują na zewnątrz.
  • 2009-02-12 08:46 | igraj

    Re: Minister na debecie

    ja rozumiem, ze mozna wpasc w klopoty finansowe i nie moc splacic zaciagnietych pozyczek, ale nie rozumiem zrobienia z pozyczania pieniedzy, ktorych wiesz, ze nie jestes w stanie oddac, sposobu na zycie. Czy on nie pracowal, ze ciagle tam byl bez srodkow do zycia? Zanim nie przeczytalam szczegolow, bylam zniesmaczona wyciaganiem takich tematow przez media, ale skala zjawiska, i widoczne zalozenie z gory, ze sie wydebionych pieniedzy nie odda, stopien nieuczciwosci i kretactwa, jest wysoce "deskredytujacy" (sic!).
  • 2009-02-12 08:47 | rycho

    W dobie spadającej sprzedaży Polityka przechodzi na formę tabloidu. Nie sprawdzone wiadomości, przekazane przez znanego ogólnie oszołoma. Gratuluję odwagi! Ja dziękuję za taki format i rezygnuję z tegoż tygodnika
  • 2009-02-12 10:10 | nikos

    bos w bankach amerykańskich też siedzą dawni pezetpeerowcy? Myśl trochę, to nie boli
  • 2009-02-12 10:18 | BogdanNv

    Re: Minister na debecie

    Czuję się dotknięty tym , że Polityka - pismo które szanowałem i czytuję od wielu lat postepuje jak brukowiec. Dodatkowo jak już teraz widać dziłając nieobiektywnie i bez sprawdzenia ujawnianych rewelacji. Zdążyłem się już przywyczaić, że poza bulwarówkami czyni tak Wprost i niestety zbyt często także Newsweek. Ale to jest sposób na dobieranie sobie czytelników. Ale w wydaniu Polityki to dla mnie szok. Mam nadzieję, ze nastapoi refleksja.
  • 2009-02-12 10:21 | Artur

    Brawo boena. Masz rację.
  • 2009-02-12 10:27 | Artur

    I PiS i PO mają tą samą Mamusię: AWS. Obie te partie, to betonowa prawica.
  • 2009-02-12 10:53 | Artur

    Tygodnik Polityka stoi na straży mojej godności. By moja Polska nie ośmieszała się więcej przed światem. Jestem za to właśnie wdzięczny Polityce. By nigdy więcej Kaczyńskich, Leppera, Giertycha, Orzechowskiego, Gowina i im podobnych. Czumy też.
  • 2009-02-12 11:04 | Artur

    Może by tak posłać mailową informację do Social Security w USA o wynagrodzeniach Pana Andrzeja Czumy w Polsce? W końcu przestępców trzeba łapać nawet wówczas, gdy piastują oni wysokie stanowiska, a może przede wszystkim wówczas właśnie. A z USA wiążą nas przyjacielskie stosunki.
  • 2009-02-12 11:31 | Krakowiaczek Mały

    Nie idzie mi o obronę min. Czumy tylko o rzetelnośc dziennikarską, to po primo . A po drugie primo - Polityka to poważne pismo, a nie goniący za sensacją tabloid. Autor powinien skontaktować się i z min Czumą i poprosic o jego komentarz na ten temat. Pozdrawiam
  • 2009-02-12 11:32 | Frasier

    Dymisja jest konieczna

    Nie chodzi o sam fakt posiadania długów - nie są one niczym złym, o ile chociaż stara się regulować je w terminie. Unikanie płacenia, nie pozostawanie w kontakcie z wierzycielami jest skandaliczne - cytując Jaka Kaczyńskiego, gdybyśmy mieli standardy moralne, do niczego byśmy nie doszli... Pan Czuma od kilku lat jest posłem, zarabia całkiem nieźle i gdyby tylko miał wolę, mógłby załatwić sprawę swoich długów bardzo szybko - tym bardziej, jezeli chciał być w rządzie. Nie musiałby nawet spłacać wsyztskiego od razu - z kim jak z kim, ale z bankami to się można doskonale ukłądać, rozłozenie płat nosci na raty to nie problem. Ale druga strona musi widzieć WOLĘ spłaty. Co do napaści cielesnych i strasznia bandziorami - środowsiko polonijne jest psecyficzne i nie wierzyłbym ślepo w takie oskarżenia. Raczej trzymałbym się wyroków sądowych i dokumentów - no, ale tutaj sam PAn Czuma mówił, że rejestr dłużników jest iewiarygidby,,, Żenada. Ktoś tu pisał o barbarzyńskim systemie opieki medycznej w stanach. Cóż misiaczki, będac w ueseju akceptujecie cały pakiet, oraz zasady panujące w kraju w którym mieszkacie. Nike nie każe wam miekszać w USA i korzyztać z 'barbarzyńskiego' systemu medycznego - blisko macie Kanadę, czy 'sojlaistyczną' Europę... Wolny wybór.
  • 2009-02-12 12:16 | kokinaki

    czy w mojej wypowiedzi było coś o zemście?. Ja tylko stwierdzam, że Polak Polakowi ręki nie poda. Z obserwacji i poznanych losach innych widać zupełnie inne zachowania. Żydzi rozsiani na całym świecie potrafią wesprzeć jeden drugiego. Chodzi mi nie o dawanie, fundowanie itp. Wielkość pożyczek i przyczyna dla której zapożyczał się p.A Czuma jest istotna. U nas jest kiepska służba zdrowia, ale nikt nikogo nie rozlicza z metrów zużytej gazy, ilości plastrów, strzykawek i igieł. A w USA tak. Trochę rozsądku i wyrozumiałości katolicki Narodzie. Niech wszystko zostanie dokładnie sprawdzone, niech wypowiedzą się wszystkie strony i dopiero "rzucajmy szakalom na pożarcie" . Dziennikarze w pogoni za sensacją gotowi są na wszystko. A dlaczego, bo ludziom takim jak TY to się podoba.
  • 2009-02-12 12:22 | kokinaki

    Młody Człowieku, życzę Ci abyś nigdy nie musiał kontrolować każdego wypowiadanego słowa. Kiedyś za naprawdę niewinny żart można było wylądować w Pałacu Mostowskich. Ale nie to jest istotą rzeczy. Istotą rzeczy jest to, że osoby, które nie mają bladego pojęcia o sytuacji drugiej osoby, wydają opinie potępiające, dyskwalifikujące i obrażające. Trochę zdrowego rozsądku i szacunku dla innej osoby - to chyba każdemu się należy.
  • 2009-02-12 13:21 | Jagoda

    Re: Minister na debecie

    Komuchy chcą wystawić panu Czumie świadectwo moralności.
  • 2009-02-12 16:08 | boena

    Ależ ja nie mam pretensji i zastrzeżeń do treści komentarza. Dziwię się tylko, że jest powielany( kopiuj-wklej) co drugi dzień w tym samym wątku.
  • 2009-02-12 16:12 | jpet1

    Re: Minister na debecie

    Osłupiałam znajdujac ten tekst w "Polityce" i ufam, ze jest rzetelny...
    Prowadzenie dzialalnosci gospodarczej jest zawsze obarczone ryzykiem. Jednym z jego elementów jest brak pewnosci, czy zaciagniete pozyczki obrócą sie na dobro przedsiebiorstwa. Kredyt bankowy to umowa miedzy dwoma podmiotami, obwarowana różnymi klauzulami. Zawarcie takiej umowy oznacza , że w wypadku jej nie dotrzymania zostana zastosowane rózne sankcje. Nie gorszy mnie kredytobiorca, wobec którego umówione sankcje bank stosuje. Zawarł umowę, której nie dotrzymał wiąc dopadaja go z góry znane konsekwencje.
    Inaczej jednak wyglada sprawa w wypadku pozyczki prywatnej. Uchylanie sie od terminowego zwrotu długu prywatnego jest skrajnym nadużyciem cudzego zaufania. I to by było na tyle.
    PS Prawdopodobnie co najmniej raz w zyciu kazdy z obywateli naszego kraju doświadczyl goryczy i straty z powodu nie oddania mu prywatnej pozyczki.
    Prawdopodobnie nie wiecej niz 1/3 obywateli zaciagała kredyty w bankach...
    Sadzę, że własnie pamiec osobistego doświadczenia powoduje, że 71 % ankietowanych pana Czumy jako ministra sprawiedliwosci nie jest sklona zaakceptowac.
  • 2009-02-12 16:28 | apon

    Re: Minister na debecie

    Pan Czuma to po prostu mały człowieczek. Pomijając sprawę Jego zobowiązań, których charakter Go kompromituje, to mając najlepsze chęci, trudno doszukać się cech kwalifikujących Go na stanowisko ministra sprawiedliwości. Ani to fachowiec ani polityk o pewnych osiągnięciach, które dają nadzieje na wyniki w tak ważnym resorcie. Minister Ćwiąkalski po numerze jaki zrobił Premierowi (czyt. 3 ostatnie nr NIE) musiał odejść, ale to był niewątpliwy fachowiec. Rozumiem dylematy Premiera, ale robiąc taką gafę tą nominacją, powinien natychmiast się tego człowieka pozbyć z tak kluczowego resortu. Każdy następny dzień jego działalności będzie Polsce, Rządowi i Premierowi szkodził.
  • 2009-02-12 16:29 | boena

    Nic pan myzzia jednak nie zrozumiał. Jaką merytoryczną dyskusję można z Panem toczyć, gdy nie wykazuje Pan znajmości podstawowych pojęć( vide 'PROCEDURY CYWILNE a sprawach biznesowych....."). Chciał Pan dopiec adwersarzom i wystawił jęzor. Ot co.
  • 2009-02-12 18:07 | ZK

    Poziom "tabloidów .Proponuję wszystkim NIE KUPUJCIE tabloidu "Polityka"

    Ps.Panowie dziennikarze "polityki"/mała litera nie jest pomyłką"/Super temat Czy minister Czuma Myje zęy i nogi i czy mył je będąc w USA.
  • 2009-02-12 18:44 | Jerry

    Re: Minister na debecie

    Mam trzy dodatkowe pytania, tzn.
    a) czy pan Czuma otrzymuje obecnie swiadczenia
    z amerykanskiego systemu "Social Security"?
    b) czy pan Czuma posiada obywatelstwo USA?
    c) Jezeli tak, to czy pan Czuma rozlicza sie ze
    swoich dochodow w USA (to jest obowiazek
    kazdego obywatela tego kraju, niezaleznie
    gdzie zamieszkuje)?

    Sadze, iz wladze polskie swietnie znaja
    odpowiedzi na owe pytania...
  • 2009-02-12 19:25 | myzzia

    No dobrze, buena, oto merytoryka :
    Zacznijmy od Panskiego (lub Pani) postu. Cytuje 1sza wypowiedz :
    "Żałosne /inwektywa/ są wywody /charakteryzacja/ Pana myzzia. Sądzę po stylu tej wyjątkowo arbitralnej /opinia/ wypowiedzi, że autor to bardzo
    młody i stąd bezzasadnie /opinia/ pewny siebie absolwent wydziału prawa. Proszę nie straszyć /charakteryzacja/ autora artykułu
    procesem odszkodowawczym, a nas /jakich "nas" ? Kto wy ? / odmową /??? kto tu komu czegokolwiek odmówił ? / tłumaczenia /?/ tajników /?/ procedury cywilnej, bo żeby nauczać /????/ trzeba
    mieć wiedzę. Już użyta w komentarzu nomenklatura /?/ wskazuje na amatora /opinia/. Co to za język " spór biznesowy,
    kredytowy." /język polski/ Masakra /opinia/ , czyżby niedokończony administratywista ? /inwektywa to chyba miała być/ niedowartościowany /charakteryzacja/ protokólant /chyba inwektywa, choć protokolant nie pisze się przez 'ó'/ sądowy ?

    Jak na krótką wypowiedź, całkiem nieźle. Przypomina to wrzaski /charakteryzacja/ moherowych staruszek /inwektywa w zamierzeniu/ podpuszczonych / charakteryzacja/ przez oszołoma /inwektywa/ Rydzola /przezwisko z nazwiska/.

    Pan pewnie z Białegostoku / inwektywa w zamierzeniu/
  • 2009-02-12 19:57 | jozef

    minister Czuma nie dobrowolnie płacił bo są takie struktóry w usa że w momencie sprzedaży domu sprzedający jest sprawdzany pod wzglendem zadłużej i bank bez zgody
    sprzedającego blokuje kwotę zadłużen i zwraca zadłużenia wierzycielom a resztę
    pieniędzy wypłaca sprzedającemu taki jest prawo w USA
  • 2009-02-12 20:22 | Ala,Miemcy

    Bo w Polsce kazdy sobie gaze, strzykawki i plastry musi do szpitala sam przyniesc!
    Nie masz?To ci przylepia ten wczorajszy.
    Kolega mial zlamana reke w nadgarstku.Dostal zalozony gips za lokiec.Chodzil z tym kilka tygodni.Potem obcieto mu tensam gips do nadgarstka.To sie juz ani kupy,ani d...nie trzymalo,ale chodzil z takim obszarpanym kikutem i naturalnie mu sie zle zroslo.
    Takich przykladow moglabym podac jeszcze tuzin.Szkoda gadac,szkoda pisac.
  • 2009-02-12 22:43 | boena

    Propozycja skierowana do wszystkim swoich, czyli ZKpodobnych , ale próżne wołanie , przecież oni i tak tego dziennika nie kupują.
  • 2009-02-12 22:52 | boena

    Matko kochana, co ja mam za piekielne szczęście do pieniaczy- grafomanów. No trudno, taka uroda. Nie doczytałam do końca, bo nudne, bez polotu, Proszę popracować nad stylem, a i z logiką zdaje się lekko na bakier. Pozdrawiam
  • 2009-02-13 05:30 | mundziu z chicago

    [cytat]
    Tygodnik Polityka stoi na straży mojej godności
    [/cytat]
    troche glupia wypowiedz,ale takie sa teraz ludzie w Polsce,i nic niepomoze,tusek jest nagi, ale gora, kwach pijany ale lubiany, walesa szpicel , czeresniak, ale powazany i zapraszany, pamietamy z literatury,Polska cyrkiem stala i stoi.
  • 2009-02-13 05:44 | mundziu z chicago

    [cytat]
    nim zaczniecie oceniac Czume , warto by napisac obszerny artykul na temat chicagowskiej tzw. "Polonii".
    Jest to w wiekszosci srodowisko ludzi prymitywnych
    [/cytat]
    zlosliwe twierdzenie i idiotyczne, albo ta osobka byla w Chicago i jej nie wyszlo, bo nie udaczne, albo nasluchalo sie bredni od innych palantow i madruje, a tak naprawde nic nierozumuje.
  • 2009-02-13 06:31 | mundziu z chicago

    [cytat]
    Dziennikarze z "Bożej łaski" - bo tak można nazwać ludzi zajmujących się trudną sytuacją Pana Czumy w
    Ameryce. Uciekł z Polski w której był szykanowany za swoje poglądy i postawę, a polonia amerykańska
    [/cytat]
    kompletny brak orientacji w temacie, az ciarki przechodza, gdy sie czyta takie durne wywody,ta osoba ma cos wspolnego z tym nieszczesnym niesiolowskim, ktory chyba powinien byc raczej w Straszecinie a nie w sejmie, ale niestety, takie sa realia wspolczesnej Polski,potwierdza sie powiedzenie, ze glupich nie sieja, sami sie rodza, oj biedna bedzie ta nasza Polska, mysle sobie czasem, ze Boga niema, bo przeciez to niemozliwe , zeby taki tusek byl premierem i taki rzad byl w Polsce katolickiej, chyba niema Boga, obym sie mylil.
  • 2009-02-13 21:26 | jan alunowski

    Re: Minister na debecie

    jesli minister ma jakikolwiek dlugi w stanach szczegolnie instytucjom gospodarczym- napewno sady beda rozstrzygac sprawy przeciwko Republice Polskiej i nawety jesli on zrezygnuje z posady, dalej spraawa bedzie przeciwko Polsce- kto zaplaci naleznosci ktore beda sie powiekszac lawinowo lacznie z odsetkami i honoriariami biur adwokackich? Ano Herr tusk i jego kompany z PO, patrz podatnik polski- na ktorego nadciagaja juz czarne chmury zwiazane z kryzysem.
  • 2009-02-14 14:55 | Jacek A

    Re: Minister na debecie

    A jednak Malpiarnia - dzieki Panie Niesiolowski, wyjales mi to z ust.
    Jedyny wniosek jaki nasuwa sie po przeczytaniu wielu wypowiedzi.Jacek A
  • 2009-02-17 05:08 | jawo62

    Re: Minister na debecie

    a to jest email wyslany do posla Niesiolowskiego nawiazujac do malpiarni:
    Witam
    Panie Posle, jako czlowiek wyksztalcony i zajmujacy tak zaszczytne stanowiska uwazam ze powinien Pan sprostowac swoja wypowiedz o porownaniu mieszkancow Chicago do malpiarni. Faktem jest ze Polacy na emigracji nie tylko w usa ale i na calym swiecie nie zawsze reprezentuja klase wyzsza a czesto sa to ludzie prosci ,ciezko pracujacy a takze uczciwi. Niestety ich wybor drogi zyciowej i wybranie emigracji niebylo pokierowane jakims tam widzimisie ale ostatnia szansa zeby zyc godnie i z dala od tego bagna w Polsce ktorego kreatorami sa ludzie i politycy panskiego pokroju ,ktorzy dumy polsce nie przynosza . Przypominam tu jeden ze skandali z panskim udzialem w aferze obyczajowej u Pani Anastazji P. i wypowiedzi tej Pani o Panu jak Panu jechalo z geby podczas schadzek. Uwazam ze tylko w Polsce tacy pseudo politycy jak Pan nie potrafia sie podac do dymisji i wycofac z zycia publicznego po takiej kompromitacji. Ale ludzie panskiego pokroju nigdy tego nie zrozumieja gdyz nie sa honorowi . Nie sadze ze Pan to zrozumie ,ale gdyby jednak , to licze ze Pan przeprosi ludzi zyjacych w Chicago.
    Na koniec zycze Panu owocnej pracy publicznej przez nastepne lata i doprowadzenie Polski z kolesiami do ruiny poprzez rzady tzw. fachowcow - mam na mysli min. powolanie Pana Czumy na tak wysokie i zaszczytne stanowisko bez kwalifikacji co jest nagminne w rzadach ostatnich 20 lat.
    [cytat]
    a to jest email wyslany do posla Niesiolowskiego nawiazujac do malpiarni:
    Witam
    Panie Posle, jako czlowiek wyksztalcony i zajmujacy tak zaszczytne stanowiska uwazam ze powinien Pan sprostowac swoja wypowiedz o porownaniu mieszkancow Chicago do malpiarni. Faktem jest ze Polacy na emigracji nie tylko w usa ale i na calym swiecie nie zawsze reprezentuja klase wyzsza a czesto sa to ludzie prosci ,ciezko pracujacy a takze uczciwi. Niestety ich wybor drogi zyciowej i wybranie emigracji niebylo pokierowane jakims tam widzimisie ale ostatnia szansa zeby zyc godnie i z dala od tego bagna w Polsce ktorego kreatorami sa ludzie i politycy panskiego pokroju ,ktorzy dumy polsce nie przynosza . Przypominam tu jeden ze skandali z panskim udzialem w aferze obyczajowej u Pani Anastazji P. i wypowiedzi tej Pani o Panu jak Panu jechalo z geby podczas schadzek. Uwazam ze tylko w Polsce tacy pseudo politycy jak Pan nie potrafia sie podac do dymisji i wycofac z zycia publicznego po takiej kompromitacji. Ale ludzie panskiego pokroju nigdy tego nie zrozumieja gdyz nie sa honorowi . Nie sadze ze Pan to zrozumie ,ale gdyby jednak , to licze ze Pan przeprosi ludzi zyjacych w Chicago.
    Na koniec zycze Panu owocnej pracy publicznej przez nastepne lata i doprowadzenie Polski z kolesiami do ruiny poprzez rzady tzw. fachowcow - mam na mysli min. powolanie Pana Czumy na tak wysokie i zaszczytne stanowisko bez kwalifikacji co jest nagminne w rzadach ostatnich 20 lat.
    [/cytat]
  • 2009-02-21 19:24 | boena

    Oj, Jacku, Jacku A. ; czy nie czas przyodziać habit i zacząć żyć godniej jako ksiądz Robak ? Nie godzi się bowiem przykładać dłoni do znieważania bliźnich i gratulować wyjącym obelgi staruszkom.
  • 2009-03-04 10:54 | Ben Eleazar

    Pan Niesiolowski broni pana Czumę,bo ma wobec niego zobowiązanie moralne.Gdy pan Niesiolowski zacząl "sypac" w SB wszystkich i wszystko,doprowadził do obciążenia współdziałaczy,a nawet własnej narzeczonej.To przez jego-Niesiołowskiego-nadgorliwe zeznania poszli siedziec jego koledzy,narzeczona i nawet inni mniej związani z planowanym wysadzeniem muzeum Lenina w Poroninie.Dzisiaj pozostaje mu tylko mataczyc i wykazywac solidarnosc z panem Czumą.
    Pan Czuma,będąc przewodniczącym Komisji ds Nacisków(???),wykazał stronniczośc,autokratycznośc,hipokryzję.Robił wszystko aby udowodnic,że nie było braku nacisków.
  • 2009-03-04 12:23 | Ben Eleazar

    Jest 99,9% procent SOLIDARUCHÓW uczciwie żyjących za biedne pensje,renty,emerytury.Oni nie pchają się na stołki.Nie starają się brylowac na salonach.Żyją jak większośc obywateli.Wielu z nich można nazwac bohaterami,ale się z tym nie obnoszą.
    Właśnie Sopot jest świadectwem zgnilizny moralnej PO.