Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Minster na debecie 2

(134)
Dodatkowe fakty i szczegóły, obrazujące historię amerykańskich kłopotów obecnego ministra
  • 2009-02-12 19:41 | malgo

    Minister cwaniaczek

    oj, znowu pan Tusk sie zdenerwuje.
  • 2009-02-12 19:59 | E.P., Houston

    Mialem racje wczoraj...

    Uwazam, ze pan Czuma powinien natychmiast zostac odwolany ze stanowiska ministra, bo przeciez sam nie da rady zrezygnowac, to jasne. W calosci podtrzymuje moja wczorajsza wypowiedz w tym miejscu. Dziekuje Redakcji za opublikowanie artykulow ktore obnazyly prawdziwe oblicze pana Czumy (i jeg syna, przy okazji). Polska nie potrzebuje takich "ministrow". Wstyd!
  • 2009-02-12 20:02 | Podobno jeszcze Polak.

    Re: Minster na debecie 2

    Prosze mi wytlumaczyc,biedny Cimoszewicz,biedny Kurski-maja lesniczowki,a Czuma ma dlugi.Ktos tu jest glupi,albo dobrzy zlodzieje.Zapraszam do USA i zobaczymy jak bedziesz sobie radzil.Powodzenia.Polskie pieklo.......?!!
  • 2009-02-12 20:32 | Alex

    Re: Minster na debecie 2

    Właśnie, jak może taka osoba (nierzetelna, wręcz nieuczciwa, kłamiąca) pełnić funkcję ministra sprawiedliwości!
    Wydaje się, że premier (nie odwołując ministra teraz, a i powołując bez uprzedniego, dokładnego sprawdzenia) zaczyna kręcić powróz na swą własną szyję.
  • 2009-02-12 20:42 | megs

    czuma to dżuma

    nie chcialabym miec takiego znajomego nieuczciwego, a co dopiero ministra sprawiedliwosci

    skandal, kurka

    glosowalam na ciebie tusku. mam zalowac?
  • 2009-02-12 20:48 | skoool

    Re: Minster na debecie 2

    Juz chyba wszystko staje się w miarę jasne.
    Pan Czuma powinien moim zdaniem jednak podać się do dymisji, chyba że będzie trzymał się fotela jak Pan Jan Maria Nelly Rockita w samolocie Lufthansy.
  • 2009-02-12 20:59 | Bobola

    Nie sadzcie abyscie sadzeni nie byli..

    Zycie na emigracji ma swoje problemy. Jednym z nich moze byc oddzialywanie z rodakami, innym chroniczny brak srodkow do zycia po transferze do obcego srodowiska. Nie wiem jak toczylo sie zycie obecnego ministra ale najwyrazniej dal sobie jakos rade i byc moze nawet splacil swoje zobowiazania. Jesli jakies dlugi pozostaly to zapewne pensja ministerialna pomoze je splacic. W koncu mowimy o stanowisku ministra sprawiedliwosci a nie finansow.
  • 2009-02-12 21:08 | Joe

    Nagonka z psami, kołatkami oraz dęciem w rogi

    Momo, że ministerialna nominacja p. Czumy nie zachwyciła mnie specjalnie, to teraz jestem coraz większym sympatykiem p. ministra (pomijając jego fanabrie w materii broni). Pan Czuma ewidentnie nie jest komuś na rękę - i stąd ta cała żenująca nagonka. Skoro tak się go boją, to powinien być ministrem, chociażby z tego powodu. Jeśli przetrwa, to pewnie już wkrótce dowiemy się, komu mogło aż tak zależeć na jego dymisji.

    Panie Łazarkiewicz, osobiście podzielam opinię syna p. Czumy na pański temat.
  • 2009-02-12 21:10 | PO-mysłowy Dobromeer

    POMYSŁ

    Witam.

    Droga redakcjo POLITYKI. Mam pomysł- może go podpowiecie Donaldowi Tuskowi.
    Otóż tak:

    1. Odwołać Czumę z ministerstwa sprawiedliwości, by -

    2. powołać Czumę na ministra finansów.

    Z tego co widzę to człowiek bardzo kreatywny finansowo.. Tu pożyczy, tam pożyczy, a potem spadnie na cztery łapy. ON URATUJE NAS PRZED KRYZYSEM!!!!

    Z takim szczwanym finansowo lisem - ministrem finansów już niebawem stalibyśmy się pierwszą gospodarką Jewropy!

    Albo go rzućcie, Tusku, przynajmniej na odcinek NBP. Mówię, wykorzystajcie taki skarb! Dzięki kreatywnej Czumie nie zginiemy.

    Mamy kryzys. Czuma to minister na czas kryzysu.
  • 2009-02-12 21:38 | Julia

    Na dymisji p. Czumy zalezy mnie......szarej myszce....bezpartyjnej ......ale obywatelce tego pieknego kraju, ktory rozciaga sie nas Wisla.....jest mi wstyd... za niego......wiec kim jestes czlowieku, skoro bronisz kogos tak niesolidnego nazwijmy po imieniu naciagacza.....ktory spawuje urzad....jak na ironie.... ministra sprawiedliwosci.....czy masz nadzieje, ze p. minister bedzie bronil sobie podobnych do upadlego....( czemu dal wyraz w wypowiedzi na temat korupcji prezydenta Sopotu), czy takiego wymiaru sprawiedliwosci chcemy w naszym kraju.....
  • 2009-02-12 21:42 | hematemesis

    w usa mozna sobie radzic dbrze i zyc bez dlugow, miec oszczednosci i nie trzeba na to 20 lat. Wystarczy byc utrzciwym i rozumeic na czym polega dzialanosc konta w banku i krty kredytowej. POza tym ozna nawet w usa pozyczac i zwracac pieniadze znajomym bedz posrednictwa sadow i innych osob trzecich. Nistety z przedstawionego materialu wynika ze pan czuma nie posiada takich zdolnosci. Po raz kolejny znalaz sie byly solodarnosciowiec ktory upodlil i wymazal wlasnorecznie etos w zgniliznie i gownie w sposob w jaki nawet SB by sie niepowstydzila. Tylko pogratulowac sprawnosci. Najwyrazniej jka siedzial w pierdlu w PRL to podpatrzyl wiele brzydkich zwyczajow od oprawcow
  • 2009-02-12 22:51 | PIRS

    Re: Minster na debecie 2

    Zaufanie do polityka sprawdza się odpowiadając na pytanie:
    Czy kupiłbyś u tego człowieka używany samochód? lub
    Czy pożyczyłbyś mu pieniądze?

    Mają Państwo jakieś swoje typy?
  • 2009-02-12 23:14 | pi

    Re: Minster na debecie 2

    Poniżej parę wypowiedzi antysemickich syna pana Czumy
    http://groups.google.com/group/soc.culture.polish/msg/e478cbda4e0e5aa2?hl=en&dmode=source
    oraz
    http://groups.google.com/group/soc.culture.polish/msg/4ba637e25028f5c9?hl=en&dmode=source
  • 2009-02-12 23:39 | Jerry

    Re: Minster na debecie 2

    A czy szanowny pan minister posiada paszport amerykanski
    (USA) i jezeli tak, to jak rozlicza sie ze swoich dochodow
    (w USA, w Polsce, czy tez w obu tych krajach)?

    P.S.
    I co z uczestnictwem w radzie nadzorczej nalezacej do
    syna spolki... Drobne "zapomnienie"???
  • 2009-02-13 00:05 | gosc

    Jak podają w powyższym artykule, "nie spłacił" ale został zmuszony do spłacenia. Tu jest ta różnica.[cytat]
    Nie wiem jak toczylo sie zycie obecnego ministra
    ale najwyrazniej dal sobie jakos rade i byc moze nawet splacil swoje zobowiazania.
    [/cytat]
  • 2009-02-13 03:55 | Adalbert

    Re: Sprawa karna , a inne występki ,co dalej ?

    Austriackie gadanie że komuś zależy na dymisji pana Czumy. To musi byc przykład na przyszłość , aby cwaniacy i ludzie niezrównoważeni emocjonlnie nie zajmowali ważnych stanowisk państwowych. Osoba prywatna nie musi budzić takiego zainteresowania, ale osoba publiczna na stanowisku Prokuratora Generalnego nie może być oskarżana przez tak wiele osób i instytucji.
  • 2009-02-13 05:18 | poznan56

    Re: zla historia kredytowa to powazny problem ... przynajmniej w USA.

    Mieszkam od 28 lat w Stanach i wiem ze zla historia kredytowa uniemozliwia wielu ludziom objecie nawet niskiego stanowiska w banku, firmie ubezpieczeniowej lub instytucji panstwowej. W tym wypadku mowimy o stanowisku ministra odpowiedzialnego za dzialanie systemu prawa.
  • 2009-02-13 08:44 | as

    Re: Minster na debecie 2

    Brawo dziennikarze.Tlumaczernie Czumy jest obrazliwe dla wszystkich ludzi.Mieszkalam ponad 30 lat w USA.Polonia w 80% to uczciwi ludzie,pracujacy,dorabijacy sie wcale nie malych majatkow,znajacy jezyk i z bardzo dobra opinia.,pomagajacy rodzinom i bliskim w Polsce.Te 20% to cwaniacy,nieudacznicy i wielkim mniemaniem o sobie i z bardzo malymi mozliwosciami bazujacy na naiwnosci ludzi i instytucji.Do ktorej gupy nalezy czuma nie mam watpliwosci.Ktos powinien sprawdzic status finansowy tego pana,jakie sa jego dochody,bo mnie sie wydaje,ze on ma emeryture w USA i to wcale nie mala.Pobiera i to nie mala pensje w SEJMIE.No ale zobaczymy co bedzie dalej.
  • 2009-02-13 09:05 | joe

    Kimże jesteś "szara myszko" hipokrytko, że widzisz drzazgę w oku p. Czumy, a we własnym belki nie dostrzegasz? Skąd wiesz zwierzynko malusia, Sybilko z ogonkiem, że p. Czuma jest "niesolidnym, naciągaczem" - z propagandy medialnej? Zarzuty można każdemu postawić. Ja na ten przykład mogę powiedzieć, że Ty wcale nie jesteś małą myszką, a tęgim szczurem transwestytą (bez ogonka) i że 20 lat temu notorycznie kradłaś ziarenka z mojej spiżarni, a dziesięciu innych, opłaconych, lub zastraszonych złoży świadectwo, że to prawda. Widzisz myszko, to nie takie proste, żby można było wydać wyrok na podstawie doniesień zdegenerowanych mediów. Daj szansę p. Czumie oraz p. z Sopotu, niech polski sąd rozstrzygnie.
  • 2009-02-13 09:11 | mn

    Re: Minster na debecie 2

    Głupi niedzwiedziu, gdybys w mateczniku siedzial
    Nigdy by się o tobie Wojski nie dowiedzial....... Adam Mickiewicz, Pan Tadeuszmn
  • 2009-02-13 09:28 | macy5

    Re: Minster na debecie 2

    Ludzie!!! a Niesiołowski powiedział, że Czuma zrobił bardzo dużo dla naszego kraju, pewnie miał na myśli to, że wyjechał do stanów i tam chachmęcił!
  • 2009-02-13 11:51 | igopopular

    Re: Minster na debecie 2

    od dzisiaj, po 40 latach przestaję czytać politykę, dorównaliście do hien roku rymanowskich i innych
  • 2009-02-13 12:52 | Artur

    To że jest cwaniakiem świadczy uporczywe życie w długach, unikanie wierzycieli i brak wyrzutów sumienia za permanentne oszukiwanie znajomych i przyjaiół. To, że jest nieudacznikiem, świadczy czyn, za który siedział. Mnie podpalenie drewnianego Muzeum Lenina w Poroninie zajęło by po przygotowaniu planu akcji ok. 30 sekund. Oni tam chyba stali, łazili w kółko i kombinowali, jak tu podpalić to znienawidzone muzeum. Aż ich bezpieka przyuważyła, capnęła i zamknęła. Tacy bohaterowie, jakie ich czyny.
  • 2009-02-13 12:55 | ja2

    "Szara myszka" ma niestety rację. Przy niewielkim wysiłku mógłbyś znaleźć to:

    https://w3.courtlink.lexisnexis.com/cookcounty/FindDock.asp?NCase=&SearchType=2&Database=1&case_no=&=&=&=&PLtype=2&sname=czuma+andrzej&CDate=
  • 2009-02-13 13:02 | xymox

    Mylisz się tak właśnie powinno wyglądać dobre dziennikarstwo. Pytania poparte dokumentami, dowodami i dawanie możliwości wypowiedzenia swojego zdania. Rymanowski atakuje ad persona i wali na oślep posługując się tzw. powszechną opinią czyli plotką.

    PS. Myślę że należy na wszystko patrzeć z dystansu i nie przywiązywać się tak do swojej ulubionej partii - łatwiej będzie przyjmować krytykę i obserwować wpadki.
  • 2009-02-13 13:12 | xymox

    Jesteś burakiem i niepoprawnym zwolennikiem PO. Tyle i aż tyle można wyczytać z twoich dwóch postów. Burakiem bo kłamiesz w żywe oczy: po pierwsze w sprawie Czumy zapadły już wyroki w Stanach o których Czuma zapomniał powiedzieć premierowi i po drugie bo to nie jedyne dziwne rzeczy które się wokół niego dzieją - choćby legalność jego wyboru na posła. Niepoprawnym zwolennikiem bo starasz się stosować podwójną moralność zaciemniasz pisząc o doniesieniach zdegenerowanych mediów ale wystarczy wpisać Andrzej Czuma w przeglądarkę i odnaleźć link do sądu dla Chicago i tam są opublikowane wyroki w sprawie pana ministra. Jednak zamiast wykonać tą prostą czynność wypisujesz przytoczone wcześniej głupoty w imię ratowania swojej ulubionej partii. No cóż rozczarowanie będzie olbrzymie, już niedługo.
  • 2009-02-13 13:13 | Mk

    Re: Minster na debecie 2

    Panowie dziennikarze, a w komisji antypisowskiej, mającej na celu zgnojenie Ziobry przed wyborami prezydenckimi to was nie interesowało kim jest jej przewodniczący?
  • 2009-02-13 13:36 | andrzejek

    Nie wiem jakim cudem człowiek o takich poglądach może być ministrem w normalnym państwie.
  • 2009-02-13 13:41 | sybilla bez ogonka

    oczywiscie, kazdego mozna poddac krytyce, nawet krzywdzacej i niesłusznej; ale tutaj liczy sie ILOŚĆ!!! a fakt taki (odpowiedż może być tylko zero-jedynkowa) - czy p. Czuma jest, czy nie jest członkiem rady nadzorczej spółki syna?
  • 2009-02-13 13:42 | krytyk

    rozumiem, że o dziwo dla niektórych krętactwo to nie problem! gratuluję
  • 2009-02-13 14:16 | Artur

    A po co mam tam jechać? Nie lubię Ameryki, ani Amerykanów. Nie jestem ani biedny, ani bogaty. Polska to mój kraj i Ojczyzna. Na dobre i na złe. Tu groby moich bliskich, i jest mi tu dobrze. A przyrody takiej jak tu, zieleni drzew, zapachów lasu, delikatnej wiosennej trawy przyprószonej barwnymi kwiatami, i śnieżnej zimy, i kolorowych liści jesiennych drzew, i tych smutnych przydrożnych wierzb przy wiejskich drogach, i takich jak tu czterech pór roku nigdzie na świecie nie znajdziecie. Nie oddam tego wszystkiego za żadne skarby świata.
    A siedź tam sobie w tej głupiej Ameryce, jak chcesz.
  • 2009-02-13 14:21 | skoool

    O niedżentelmeńskim postępowaniu Pana Czumy w USA zaświadczają dokumenty, na dodatek sądowe.
    Jeśli zacytujesz tutaj takowe w sprawie szczurowatości "myszki", mówiące na dodatek, że jest ona "tranwestytą (bez ogonka)", stanie sie ona dla mnie niewiarygodna jak Pan Czuma, a Ty będziesz mym bożyszczem niezdegenerowanego dziennikarstwa.
    Świadectwo w sprawie P. Czumy złożyło parę amerykańskich banków, którym winien on był kaskę, czy myślisz Joe, że były one "zastraszone"? Jesli tak, to napisz przez kogo.
    Pozdrawiam.
  • 2009-02-13 14:24 | asieńka

    Nie kupiłabym nawet nowego samochodu ani noe POżyczyłabym pieniędzy komukolwiek z PO ani z POlityki!
  • 2009-02-13 14:28 | asieńka

    KOLEJNA okazja do ...urlopu!
  • 2009-02-13 15:28 | obserwator

    Lepiej pozno niz wcale.... Ten artykul to oczywisty "Artykul Sponsorowany" - Ale dlaczego mieszasz w to zupelnie niewinne hieny?
  • 2009-02-13 15:32 | Władysław Kurczyński

    Nic nie widzę w tym,że "Polityka" zamieściła krótką notatkę na temat obecnego ministra sprawiedliwości, ja "Politykę" czytam od 40 lat i będę czytał dalej , jest to jedyny tygodnik ,który rozważnie pisze o wszystkich sprawach, także o takich jakie przydarzyły się panu Czumie w USA.
    Władysław Kurczyński
  • 2009-02-13 15:44 | boena

    Ależ kochany joe, rejestr sądowy powie ci prawdę. Można sprawdzić bardzo szybko , a nawet poczytać dokumenty. Tam( w usa) prawie wszystko jest jawne.
  • 2009-02-13 15:58 | boena

    Wydaje się, że rady sobie nie dał. To smutne i nie ma powodu , by wytykać pacami, człowieka pogrążonego w długach, jeżeli jest to osoba prywatna. Natomiast osoby na eksponowach stanowiskach w aparacie władzy powinny być bez skazy. Poza tym są symptomy, dla fachowca widoczne gołym okiem, pewnego nałogu, który trapi też sporą część naszego społeczeństwa. Nie stawiam zarzutów , ale uporczywie twierdzę, że członek sztabu zarządzającego moim krajem musi mieć następujące cechy: zdrowy fizycznie i psychicznie, bez nałogów- dopuszczalny nikotynizm, rozumny, panujący nad emocjami, empatyczny. Bohater tego wątku nie wykazuje większości tych walorów.
  • 2009-02-13 16:26 | Jerry

    Dziennikarze sa od tego by wykrywac i ujawniac brudy - i to niezaleznie od tego, w ktorej partii te brudy sie trafiaja!

    P.S. Zadam jeszcze jedno bardzo proste pytanie - czy ktos kiedykolwiek (np. przedstawiciele obecnego rzadu polskiego) przeprowadzil w USA tzw. "background check" na temat pana A. Czumy. To jest bardzo typowa w USA procedura i zajmuja sie tym wyspecjalizowane firmy...
  • 2009-02-13 16:36 | JR

    Re: Minster na debecie 2

    Ponizej poziomu Polityki.
    To zniecheca do Waszego pisma.
    Ten drugi artykół to poprostu dno.
  • 2009-02-13 16:58 | Działącz Pomostu

    Pan Czuma w swych zeznaniach na temat sprzedaży domu w Chicago, nie używa zaimka dzierżawczego. Przypadek? Otóż w posiadanie domu, który sprzedał by spłacić długi, Czuma wszedł za pośrednictwem mocy nadprzyrodzonych, czyli po odejściu właścicielki do krainy wiecznych łowów. Odziedziczenie spadku to oczywiście żaden grzech ale faktem jest, że mając zaszargany rekord kredytowy Czuma nie był w stanie dostać pożyczki nawet na postawienie psiej budy. Pan Cezary Łazarewicz nie wspomina nic o roli Andrzeja Czumy w nieudanej próbie rozbicia antykomunistycznej organizacji Ruch Społeczno Polityczny POMOST a Polonia Amerykańska ma na ten temat sporo do powiedzenia. Zakaz używania nazwy POMOST, jego logo i wydawnictw, pod grożbą kary więzienia z roku 1988, to jeden z wielu wyroków, wydanych na niekorzyść obecnego ministra sprawiedliwości przez Sąd w Cook County, IL.
  • 2009-02-13 17:02 | Joanna Kuczewska

    Re: Minster na debecie 2

    "Nie jest prawdą, jak zapewniał w środę minister Czuma, że nie toczyły się przeciwko niemu żadne inne sprawy przed sądami USA, niż te opisane już przez prasę.W roku 1990 w sądzie karnym w Chicago toczyła się przeciwko Andrzejowi Czumie sprawa karna. O tej sprawie minister Czuma powinien przecież pamiętać, ponieważ został po 10 rozprawach uniewinniony." i dalej -
    "Naprawdę, nie mamy żadnej intencji „czepiania się" ministra"
    Otoz ja, nieuprzedzony do niczego czytelnik, uznaje to za wyjatkowe czepianie sie i calkowity brak dziennikarskiej rzetelnosci.
    Absolutnie nie mam pojecia co jest powodem nagonki na Czume, ale nie mozna sie blaznic twierdzeniem, ze tej nagonki nie ma.
    Nie wypowiadam sie na temat rzetelnosci Czumy - bo faktow nie znam. "Polityka" tez tych faktow nie przedstawia.

    Z powazaniem,

    Joanna K.
  • 2009-02-13 17:08 | Anro

    Pan redaktor Łazarewicz to nie cała "Polityka". Nawet jeśli ktoś ma inne zdanie od red. Łazarewicza, nie należy potępiać pisma, w którym istnieje swoboda wypowiedzi i w zdecydowanej większości przeważają rozsądne i wartościowe publikacje.
  • 2009-02-13 17:27 | tina

    Myślę, że nikt nie ma pretensji do pana A.Czumy jako osoby prywatnej , że ma, czy miał długi, które niechętnie spłacał. Niejeden z nas znalazł sie w podobnej jak on sytuacji: ścigany przez wierzycieli. Nie chcemy jednak mieć takiego członka rządu. Od zawsze, w każdej zorganizowanej grupie ludzkiej, nie licząc systemów totalitarnych, przywódca musił być lepszy ( mądrzejszy, silniejszy., bardziej rzetelny). Jeżeli miał wady, to je skrzętnie jak mógł ukrywał. Bohater tych komentarzy wszelkie walory przywódcze stracił w oczach opinii publicznej. Musi więc odejść z rządu i nic poza tym.
  • 2009-02-13 18:18 | Joe

    skoool,
    Nie ma znaczenia, czy p. Czuma jest dżentelmenem, czy nie, bo nie o to tu chodzi. Wyciągnięta sprawa jest sprzed wielu lat (PiS powiedziałby „odgrzewany kotlet”), długi zostały spłacone, pozostała do wyjaśnienia karta, a jakie miał wtedy intencje p. Czuma, jak się jego życie układało, tego nie możemy wiedzieć ani ja, ani Ty. Natomiast do dokumentów amerykańskich mam ograniczone zaufanie po lekturze rządowej umowy o tarczy rakietowej.
  • 2009-02-13 18:22 | Joe

    Nie liczy się ilość, a jakość. Z tego co czytałem, w radzie już nie jest, a ministrem został niespodziewanie, więc nie miał wiele czasu na pozałatwianie spraw formalnych, nieprawdaż?
  • 2009-02-13 19:53 | Goldie

    Wstyd!

    Po prostu wstyd.
  • 2009-02-13 19:54 | Jaimme

    Czuma, odejdź, wstydu oszczędż !!

    To kompromitacja polskiego wymiaru sprawiedliwości, teraz ludzie w sądach i u komornika mogą śmiało powiedzieć: przecież wasz minister też długów nie płaci. Jak taki facet będzie miał poważanie u swoich pracowników w ministerstwie, u sędziów i prokuratorów?
  • 2009-02-13 20:13 | en passant

    Zapamiętallem pana Czumę, jako przewodniczącego komisji, z permanentnego zwrotu do posłów PiS-u :' Odbieram panu głos , panie pośle"...Teraz widzę , że jest zwyczajnie zatwardziałym krętaczem ...podobnie jak jego rządowy promotor...
  • 2009-02-13 20:31 | Stefan

    Oto czym zajmował sie młody Czuma na wikipedii. Facet ma obsesję na punkcie TW i lustracji. To jakiś krypto-PiS-ior.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Specjalna:Wk%C5%82ad/Czuma
  • 2009-02-13 21:31 | robi

    Przejrzyj na oczy oszołomie. Zaślepiony jesteś gebelsowską propagandą Donka.
  • 2009-02-13 21:46 | Jackowski

    Re: Minster na debecie 2

    To co wyrabiacie to po prostu draństwo!
    Polityka dorównała poziomemtabloidom!
  • 2009-02-13 22:02 | Andrzej z Gdańska

    Re: Minster na debecie 2

    Jestem czytelnikiem Polityki od 50 lat i uważam artykuł za rzetelny i obiektywny. Pan Czuma był kryształowy przed 40 laty. Przez ostatnie 20 lat na tym "krysztale" pojawiło się wiele rys. Zamiast bardzo szczegółowo wszystko wyjaśnić, to Pan Minister i Jego arogancki synalek grożą sądem. Nie takiego ministra oczekiwaliśmy w rządzie PO, na którą głosowałem. Życzę Redakcji Polityki dalszych wnikliwych i obiektywnych publikacji. Andrzej z Gdańska
  • 2009-02-13 22:25 | myzzia

    Artykuł naturalnie sponsorowany, a jego perfidia polega na totalnej nieznajomości

    systemu w USA przez 99.9 % Polaków.
    1. "..Wiemy, że w sądzie Andrzej Czuma nie wspominał ani o wadliwym piecu, ani o spornej prowizji...".
    Już na dzień dobry Pan skłamał. O tym co było powiedziane w Sądzie możnaby wnioskować tylko i wyłącznie na podstawie transkryptu wszystkich sesji z udziałem p. Czumy i jego adwersarzy. Taki transkrypt NA PEWNO nie istnieje. Dla niekumatych : transkrypt to zapis pisemny całości danej rozprawy. Jest tam zapisane każde wypowiedziane słowo. Robi to zaprzysiężony tzw. 'court reporter', który przy użyciu specjalnego urądzenia do zapisu stenograficznego, na bieżąco notuje całość, często korzystając też z dodatkowego zapisu magnetycznego. Tenże transkrypt - na żądanie którejś ze stron, lub - w sprawach kryminalnych - sądu, jest potem włączany w akta sprawy. Koszt takiego zapisu to minimum $ 1000 od posiedzenia. W sprawach kredytowych NIGDY nie jest stosowany automatycznie, a jedynie na żądanie którejś ze stron, która też za to płaci.
    Otóż, używając metodologii p. Łazarewicza, firma Colonial na pewno tych wydatków nie poniosłaby na własne życzenie, a to dlatego że firma ta (i jej podobne) zajmuje się wykupem odpisanych już na straty bankowych wierzytelności za około 5 do 10 centów na dolarze.
    Ich modus operandi polega na tym, że nawet jeśli uda się wymusić spłatę 10 % nabytych w ten sposób "zobowiązań" to i tak są do przodu. Dokładanie do kosztów procesu nie mieści się w modelu "biznesowym" tych hien, dobrze znaych każdemu mieszkańcowi USA.
    Tym bardziej nie jest prawdopodobne by p. Czuma zechciał ponosić takie koszty.
    Samo już to stwierdzenie o linii obrony p. Czumy w sądzie kwalifikuje się do procesu o oszczerstwo przciwko p. Cezaremu i "Polityce" i jest stosunkowo łatwe do udowodnienia.
    Z dokumentów w Cook County z których korzysta wasz informator nic takiego jak to, w jaki sposób bronił się p. Czuma nie może wynikać.
    2. Sąd w USA nikogo nie "ściga" w sprawach cywilnych - jest tylko arbitrem. Może, owszem, wydać tzw. "bench warrant" czyli nakaz doprowadzenie za niestosowanie się do poleceń sądu, np. odmowę złożenia zeznań lub przedstawienia dokumentów żądanych przez sędziego, ale to zupełnie inna sprawa.
    3. Autor artukułu pisze : "..że w sądzie Andrzej Czuma nie wspominał ani o wadliwym piecu, ani o spornej prowizji. Na pewno by o tym wspomniał, gdyż była to okoliczność łagodząca..."
    i dalej : "..Gdyby ta kwota została spłacono, po sprzedaży domu, to korporacja Colonial Credit nie wytoczyłaby sprawy Andrzejowi Czumie. .."
    - dość to pocieszne : "gdyby - to by", "na pewno by nie to czy tamto".
    Drogi autorze - wkracza Pan w rolę sądu. Nie do Pana należy oceniać co by było gdyby było i co ktoś by zrobił gdyby coś tam. Nie jest twoim miejscem wchodzenie jednocześnie w rolę prokuratora, sędziego i adwokata obu stron.
    4. Autor pisze też : "..Te osoby mu ufały i zostały przez Andrzeja Czumę, jak twierdzą, oszukane. (...) ich zwodził, zastraszał (tak mówią), kręcił.."
    Znowu : "jak twierdzą", "jak mówią" etc. Autor podaje jako pewnik twierdzenia strony w procesie cywilnym. Już chyba trudno z czymś takim argumentować.
    5. I dalej : ".. Kancelaria (...) prowadząca egzukucję długu w imieniu Colonial Credit zasłania się tajemnicą handlową i odmawia informacji.." - i tak źle i tak niedobrze. Czy p. Lazarewicz jest rzecznikiem firmy Colonial Credit ? Dlaczego słowa pani Bennet mają większą wagę od słów p. Czumy ? Dlaczego autor miesza się do nie swoich sporów cywilnych ?
    To że ktoś ma prywatne rozliczenia z kimkolwiek nie powinno być przedmiotem jakichkolwiek dociekań. Jest to sprawa między Panem X i Panem Y.
    Jakkolwiek nie mam żadnego nabożeństwa do p. Czumy i jego poglądy są mi obce, to "rozrabianie" go przez Politykę przypomina czasy komuny, gdy to "szpiedzy i agenci" oraz "płatne pachołki" zajmowały się rozbijacką działalnością antypaństwową.
    Jeśli p. Czuma ma odrobinę tzw. "jaj" i znajdzie dobrych prawników, Polityka będzie mogła ogłosić upadłość i sama zostanie stroną w pozwach (które z lubością opisze 'Wprost"), a pan Cezary umknie do Ameryki, gdzie na pewno zatrudnią go w firmie Colonial.
  • 2009-02-13 22:53 | Joe

    xymox,
    Nie opublikowano mojej odowiedzi, pewnie ktoś uznał, że użyte przeze mnie słowo "ćwok" jest obelżywe, a to przecież jedna z najłagodniejszych definicji, jaką można Ciebie określić... OK, spróbuję jeszcze łagodniej, może jak powiem żeś zaledwie proste chamidło, to opublikują? Spróbujmy.
  • 2009-02-14 00:14 | Adalbert

    Czy pan "myzzia" nie przesadza, jeszcze nie włączyli sie do sprawy osoby, które wiedzą więcej niż suche zapisy sądowe. Właśnie Gazeta .pl podaje , że " Andrzej Czuma nie spłacił wszystkich długów ?". Teraz wiemy , ze nie udało sie sądowi odnaleźć pana Czumy, bo był w "konspiracji", ukryty na posadzie posła Sejmu RP. Okazuje się , że najciemniej jest pod latatrnią. Jego "pracodawca" czyli radio Czuma, nie miało pieniędzy na pokrycie długów.
    To wynika z informacji pisanych przez sędziego.
    Ostatni wpis pochodzi z roku 2006.
  • 2009-02-14 00:17 | Wielkopolanin

    Re: Minster na debecie 2

    Mijają lata ,czas płynie i życie weryfikuje wiele osób z posród "znakomitości" tzw.opozycji antykomunistyczcznej,czy jak kto woli "styropanu". Okazuje się ,że ci ludzie nie byli i nie są
    "kryształowi". Pod płaszczykiem idei solidarności ,nigdy takimi nie byli i nie są. W czasach "słusznie minionych",też życiorysy wygładzano a inne poniewierano i degradowano.
    W tym temacie- jak mówił L. Wałęsa ,nic się nie zmienia. Jemu samemu właśni solidarnościowcy przyszywają łaty za łatą. Trudno zatem wierzyć w szczerość byłych opozycjonistów i w to,że ci ich dawni przeciwnicy to kłamcy i oszuści.
    Ja nie widzę wielkiej różnicy. Nieważne jak byle dojść do "koryta"..a potem......jestesmy my !!!
  • 2009-02-14 00:44 | Marcin

    Re: Minster na debecie 2

    Początkowo byłem zwolennikiem poglądu, że wyciąganie Czumie spraw cywilnoprawnych sprzed lat nie jest właściwe.. Jednak wokół osoby ministra sprawiedliwości nagromadziło się tyle spraw, które, rozpatrywane pojedynczo, być może można byłoby uznać za blahe, ale widziane razem zaczynają tworzyć masę krytyczną. Oprocz sprawy tych nieszczęsnych długów można wymienić:
    - wypowiedzi, ktorych być nie powinno (jak choćby ta w sprawie Pakistnu, która może wywołać międzynarodowy skandal, a i być może zarzuty o ujawnienie tajemnicy państwowej),
    - sprawa członkostwa w radzie nadzorczej spółki syna (nawet jeśli minister zrezygnował z tej funkcji, powinien w swoim interesie dopilnować wykreślenia go z KRS),
    - spóżnione rozliczenie się z wydatków biura poselskiego,
    - niejasną rolę syna (miał być on tylko społecznym asystentem posła, ale nie był wpisany na stosowną listę; nie wiadomo, co robił i na jakiej podstawie w ministerstwie; pomijam juz zarzuty o nepotyzm, ktorych lekceważenie po tym, jak PO postąpiła z Zytą Gilowską, może dowodzić istnienia podwójnych standardów w tej partii),
    - niechęci do tłumaczenia się z zarzutów mediów (przez dobę od opublikowania tekstu w Polityce minister nie chciał się tlumaczyć, twierdząc, że tak mu polecili adwokaci, zrobił to prawdopodobnie dopiero na polecenie Tuska).
    Ufff, sporo tego, a nie wiem, czy wszystko wymieniłem.
    Zamiast wygadywać głupoty na temat zajadłego ataku nie mającego precedensu w demokratycznej Polsce (Niesiołowski) czy dzialania dziennikarzy pod wpływem środowisk bojących się uwolnienia zawodów prawniczych (Pitera), PO powinna zdecydować się na szybką dymisję Czumy. Im dłuzej będzie ministrem, im dłużej Tusk go będzie bronil, tym bardziej będzie się kompromitował i szkodził Platformie. Mylić się - jest rzeczą ludzką, lecz tkwić w błędzie - to już głupota. Im prędzej Tusk przyzna się do faktu, że nominacja Czumy była błędem, tym lepiej.
  • 2009-02-14 00:50 | bogie

    To że ktoś ma prywatne rozliczenia z kimkolwiek nie powinno być przedmiotem jakichkolwiek dociekań. Jest to
    sprawa między Panem X i Panem Y.

    To nie jest osoba prywatna, tylko publiczna.
    Skoro tak jestes biegly w sprawach amerykanskich, powinienes wiedziec, ze czsami do lozka wchodza i sprawdzaja kto z kim spi
  • 2009-02-14 01:32 | a fe

    Re: Minster na debecie 2

    Jako tuba postkomunistów musicie mieć poważne powody, żeby usunąć Czumę z ministerstwa sprawiedliwości, która do tej pory była po waszej stronie. Czy boicie się, że nareszcie ktoś dobierze się do tyłków waszych czerwonych układowców? Wasza nagonka jest tak ordynarna, że nie sposób nie patrzeć na nią z obrzydzeniem
  • 2009-02-14 01:43 | dowbor

    dlaczego polityka nie prześwietla tak wnikliwie innych ministrów, np. takich, którzy nie zagrażają czerwonemu układowi? zy min. Ćwiąkalski był poddany tak szczegółowemu badaniu?
  • 2009-02-14 02:04 | Elektorat PO

    Re: Minster na debecie 2

    KASA KASA nade wszystko. Bez wzgledu na to czy oszuka sie znajomego,dentyste,czy innych udzialowcow polonijnego radyjka. Teraz przeciez w sadzie jest pozew przeciwko Polsce i za poczynania PRL rencista czy emeryt ma placic odszkodawania pp.Czumom mimo ze maja dochody z Sejmu,Rzadu,Firm Synalka,figuracji w Radach Nadzorczych,przewodzenie w Komisjach Sejmowych itd.itd. OTO NIESKAZITELNY BOHATER WALKI Z KOMUNA,Oto KRYSZTALOWY WZOR MINISTRA SPRAWIEDLIWOSCI. Za taka sprawiedliwosc dziekujemy!
  • 2009-02-14 02:04 | edvardo55

    Re: Minster na debecie 2

    PROSZE PODAC MI CO MOWI KONSTYTUCJA POLSKI W SPRAWIE ZE CZLOWIEK POSIADA DWAOBYWATELSTWA I MOZE BYC MINISTREM SPRAWIEDLIWOSCI A WLASNIE RODZINA CZUMOW MA OBYWATELSTWO AMERYKANSKIE PRZECIWNYM RAZIE JUZ BYLI BY DEPORTOWANI W ROKU 2001 .KIEDY POWSTALA NOWA USTAWA ,POWOLUJACA TUTAJ scigajaca nielegalnych emigrantow za rozne sprawy karne
  • 2009-02-14 02:50 | Luke

    Re: Minster na debecie 2

    Kiedyś szanowałem Politykę, ale po tych pisanych WYRAŹNIE na zlecenie reportarzach (polowa posłów jest zadłużona, samoobrona rządziła przez 2 lata z PiSem, niektórzy jej członkowie do dziś nie pospłacali długów 100x większych od tych należących do Czumy), widać jak na dłoni, że komuś bardzo zależy na odsunięciu ze stanowiska JE Andrzeja Czumy. Oczywiście - NIKT nie podejmie się połączenia tej agresji z przyspieszeniem tempa dochodzenia zw. z Olewnikami. NIKT, żaden g.wniany magazyn, czy to lewicujący WPROST czy sprzedajna Polityka. Do czego ta Polska zmierza...
  • 2009-02-14 02:52 | myzzia

    Jest to prywatna sprawa osoby publicznej, z tym się zgadzam. Natomiast "zippergate" Clintona wzbudzało politowanie w całym cywilizowanym świecie. Czy i Polska ku temu zmierza ?
    Najsmutniejsze jest to że zamiast merytorycznej dyskusji n/t programu ministra, mamy takie żałosne "rozrabianie" człowieka.
    Nb. jestem "biegła", jeśli już...
  • 2009-02-14 02:59 | myzzia

    Jestem "pani" myzzia...
    Sąd nie "odnajduje" strony w procesie, ten obowiązek (dostarczenia wezwania w sposób zgodny z przepisami) spoczywa na powodzie. Czy sądzi Pan że jego adwersarze nie wiedzieli, że p. Czuma jest w Polsce ? Ależ jak najbardziej wiedzieli, tyle że prawomocne doręczenie pozwu wymagałoby odrobiny wysiłku...
    Poza tem każdy proces ma to do siebie że przeciwne strony stwierdzają przeciwne rzeczy. Inaczej zapewne niepotrzebny byłby proces. Natomiast wyrok sądu załatwia (prywatną) sprawę raz na zawsze.
    Polityka polska to smutny magiel...
  • 2009-02-14 03:26 | karul

    raduje sie moje stare

    socjalistyczne serce, gdy czytam o tych czumach, lepperach i innych rokitach. ta cholota w PZPR nie dostalaby nawet stanowiska sekretarza powiatowego, a teraz ministrami i wicepremierami sa czy byli.

    od dwudziestu lat widoczna jest obluda, glupota i demagogia tych wszystkich "demokratow", tych "niepodleglosciowcow", tych "opozycjonistow", tych nazikatolikow ktorzy zorganizawali pucz przeciw PRL. uciskala im PZPR i moskwa, naturalnie, o pekinie juz nie mowiac. teraz nie przeszkadza im kaganiec watykanu ani CIA.

    z tej pustej gadaniny i piramidalnej hipokryzji nici zostaly, ale czy solidarnosciowy lud to nawet zauwazyl? wiadomo, lud ciemny ale za to ma pepsi-cole. a pepsi-cola ma kraj

    dobra transakcja, czy nie?
  • 2009-02-14 05:39 | INTJ

    "Lewicujący WPROST" - dobre, ze śmiechu spadłem z fotela. Aż strach pytać o Twoje poglądy polityczne ;-)
  • 2009-02-14 08:06 | e

    Bardzo sluszne pytanie .W maszy rzadzie mamy az trzech bardz waznych ministrow z podwojnym obywatelstwem.Sa to Sikorski.Rostkowski i Czuma.Szczegolnie w przypadku Rostkowskiego mam watpliwosci czy jego plan kryzysowy jedyny taki na swiecie - ma na celu ratowanie polskiej gospodarki czy poprzez likwidacje i upafdek najwaznejszch polskich przemyslow i ogromne bezrobocie -ma na celu stworzenie z nas rynku zbytu na towary z importu.
  • 2009-02-14 08:49 | Artur

    Panie Andrzeju z Gdańska.
    Masz rację tym bardziej, że trzeba właśnie pamiętać o podstawowym obowiązku dziennikarza w systemie demokratycznym państwa: patrzeć na ręce władzy i opisywać nieprawidłowości. Polityka była zawsze najlepsza.
  • 2009-02-14 10:05 | Kork

    Szanowny komuchu z charakteru i poglądów. W latach siedemdziesiątych, pracowałem na tzw "eksponowanym" stanowisku w przemyśle. Miałem częste "wizyty" towarzyszy z KW PZPR. Takich tępaków, takich idiotów, takiej pazerności, jak u nich trudno dziś spotkać. Teksty typu "daj hobok farby bo skrzynkę muszę pomalować" były nagminne. Jeden z tych "mądrzejszych" (sekretarz i mój były dyrektor) kazał wyrzucić "Poletko Pana Boga"(satyra na kler) Krasickiego z biblioteki. Pisze o tym, Pan Roszko w "Bez korony". Lewe budowy domów, wyłudzenia, łapówkarstwo i nepotyzm były na porządku dziennym.
  • 2009-02-14 10:30 | Zażenowany i zasmucony

    Re: Minster na debecie 2

    jak w takim razie wygląda wiarygodność Ministra, który w oświadczeniach majątkowych, podanych do publicznej wiadomości na stronie sejmowej, nie ujawnił tych faktów? Standardy ulegają pauperyzacji, widać to na podanym przykładzie
  • 2009-02-14 10:56 | m.m5

    Re: Minster na debecie 2

    Panie redaktorze, pragnę pogratulować panu odwagi. To chyba nie było łatwe napisać krytyczny artykuł o "aniołkach Tuska" w sytuacji. gdy POLITYKA uprawiała takie wazeliniarstwo wobec tej ekipy, a zwłaszcza pana premiera.
    Czytając wpisy miłośników PO mogę tylko zadumać się nad faktem, że tym ludziom nie przeszkadza fakt, iż ich ulubieniec był ścigany sądownie za niespłacanie długów oraz nie płacił w terminie alimentów, że uprawia czystej wody nepotyzm, że wywołał już mały skandalik międzynarodowy, że , mowiąc eufemistycznie, "przywołuje do porządku" prokuraturę, która ośmieliła się postawić zarzuty prezydentowi Karnowskiemu z PO, że jego synalek wygłasza antysemickie teksty. Brawo, panowie z PO! Wam wolno więcej!!!
  • 2009-02-14 11:03 | s

    Re: Minster na debecie 2

    W konferencji prasowej Czumy,kiedy sie tlumaczyl z dlugow,powiedzial cos ciekawego.Powiedzial,ze pojechal do USA zarobic na mieszkanie.Ten temat jest bardzo wazny,bo nie wytlumaczyl jak tam sie dostal.Skoro pojechal na wize turystyczne to nie wolno mu bylo pracowac w USA to jest przestepstwo.Taka wypowiedzia zamknol droge do Stanow setkom polakow ubiegajacych sie o wizy.Nastepnie na jakiej podstawie w USA mieszkal 20 lat,Jest kilka sposobow 1.stalal sie o azyl polityczny 2.wylosowal zielona karte 3 rozwiodl sie z polska zona i ozenil sie fikcyjnie z kobieta ze stalym pobytem a to tez jest przestepstwo.Jednak do formalnego zalatwienia sobie stalego pobytu nie mial prawa pracowac a skoro to robil to zlamal prawo amerykanskie.Zwykly czlowiek moze to robic,ale minister sprawiedliwosci nie.Czy ktos moze to sprawdzic i o tym napisac
  • 2009-02-14 11:21 | buku 1

    Pozostanie dla mnie tajemnicą, dlaczego Pan Premier nie wyrzuci wreszcie Pana Ministra. Profesor Ćwiąkalski zakończył posadę u Pana premiera bez żadnych powodów.
  • 2009-02-14 11:51 | monika.dav@onet.eu

    Re: Minster na debecie 2

    Czuma jaki wstyd, natychmiastowa dymisja. Nie pomoze ten oszolom Niesiolowski.
  • 2009-02-14 12:08 | mille@op.pl

    Re: Minster na debecie 2

    wstyd, kompromitacja, narobic dlugow i nie splacac, kolega pojechal do Chicago, wyciagnac kumpla z klopotow finansowych i zalatwil miejsce w sejmie, pozniej przeforsowal stanowisko na ministra sprawiedliwosci, boze mniej mnie w swojej opiece tak dziala w Polsce sprawiedliwosc, przeciez to jest farsa, co wyprawia ten Niesiolowski, czy Tusk tego nie widzi. Czuma zachowuje sie jak przyglup. I to ma byc minister sprawiedliwosci, ma dawac przyklad innym!!! DYMISJA- NATYCHMIAST!!!
  • 2009-02-14 12:15 | as

    Troche wiesz ale nie wszystko.W stanie Illinois pow.Cook county wszystkie rozprawy sadowe nawet te o mandat za przekroczenie szbkosci,sa nagrywane i stenografowanie.
  • 2009-02-14 12:39 | skoool

    [cytat]
    2009-02-14 05:39:23 | INTJ
    "Lewicujący WPROST" - dobre, ze śmiechu spadłem z fotela. Aż strach pytać o Twoje poglądy polityczne
    ;-)
    [/cytat]
    Anarchista-eksetrmista?
    Ja z przerażenia schowałem się w wannie.
  • 2009-02-14 13:01 | dareks

    Re: Minster na debecie 2

    Skandal goni skandal, czy oni łącznie z premierem golą się nie używając lustra ?
  • 2009-02-14 15:12 | malone

    Re: Minster na debecie 2

    jest czymś szokującym,zawstydzającym,że jedyny dotąd z prawdziwego zdarzenia,światły,rozumny,wyważony tygodnik "Polityka" z impetem rozpoczął furiacką nagonkę na przyzwoitego człowieka; dołączając do tandetnego stada hien polskiego światka politycznego;żadnego umiaru,żadnej wyważonej refleksji,za pan brat z "Faktem" i podobnym guanem... wstydzę się za Was,nie rozumiem...
    i proszę nie bredzić o standardach moralnych i podobnych bzdetach,
    zatem nie stać Was już na spokojną,wyważoną refleksję? nie stać na zdiagnozowanie politycznego kontekstu?
    z żalem rozstaję się z Wami,nie umiem uporać się z niesmakiem
  • 2009-02-14 15:26 | malone

    Polonia Amerykańska,to zawstydzająca część polskiej społeczności...
    oczywiście czynię wyjątek dla niewielkiej jej części,ale cała prawda jest zasmucająca;
  • 2009-02-14 15:26 | EDVARDO55

    Re: Minster na debecie 2

    http://www.youtube.com/watch?v=CCOFbXvhOjU .BEZ KOMENTARZA
  • 2009-02-14 15:40 | boena

    Re: Minster na debecie 2

    Dziś na kawie u redaktora Mellera w TVN trzej panowie aktorzy i pani redaktor Domagalik z GW dyskutowali na bieżące tematy. Trafiłam dyskusję w sprawach: M.J. Rokita c/a Lufthanza oraz A.Czuma c/a naród polski wraz z Polonią amerykańską. W tej pierwszej sprawie głosy były przytomne. Natomiast przy drugim temacie zaczęło się "dziać": milczał tylko A. Grabowski, a red. Domagalik próbowała nieśmiało wtrącić swoje uwagi. Została zagłuszona. Wszak do ataku ruszyli mistrzowie słowa mówionego. O ile pamiętam pierwszy runął ksiądz Mateusz vel Pan Żebrowski. Huczał coś na temat swojego niezapłaconego rachunku w hotelu i tym podobne dyrdymały. Pytał czy to go dyskwalifikuje jako obywatela w życiu prywatnym i zawodowym. A ja się pytam kto był w TVN tak okrutny i pozwolił Panu Żebrowskiemu otworzyć w tej sprawie usta.
    Następny głos w dyskusji to Pan Pszoniak. Przedstawił dziwny pogląd na temat przestępstwa gwałtu ( że większość ofiar to faktycznie współsprawcy). Potem powtórzył refren obrońców ministra, że wszyscy ( no prawie wszyscy ) mają długi, zwłaszcza za granicą i zaleganie ze spłatą nie powinno dyskwalifikować przy ocenie postawy moralnej kandydata na rządowe stanowisko.
    Nie śmiem podejrzewać, że wygłaszane przez uznanych aktorów teksty były sponsorowane. Niemniej taką ocenę usłyszałam od moich potomków, solidnie wykształconych i bywałych w świecie. Może jednak mają rację.
  • 2009-02-14 15:54 | boena

    Od początku to jest od daty tej dziwnej nominacji wskazywałam na posła N. w komentarzach na tym forum , że jest tak nieprzyzwoicie wprost lojalny wobec kolegi "spod celi " i nie baczy na dobro innych kolegów partyjnych. Topi po kolei premiera, wicepremierów, doradców oraz urzędników URM-u. Myślę, że na koniec zatopi samego głównego bohatera. Robi mu krzywdę, broniąc tak bez klasy, używając najwymyślniejszych wyzwisk - teraz już pod adresem nas wszystkich. Na każdym bowiem forum większość komentarzy pisanych różnymi rękami zlewa sie w jeden głos z prośbą do premiera o dymisję, a głosy obrońców to ciągle ten sam tekst pełen inwektyw i bez rzeczowych argumentów.
  • 2009-02-14 16:24 | boena

    Dziękuję Marcinowi za ten komentarz. Cieszę się, że rodakom otwierają się oczy i docierają do sedna sprawy. Pani Pitera ma wykształcenie filologiczne i charakter szeryfa. Widać, że jest to mieszanka wybuchowa, ale co wybuchnie, to tylko dym. Minister Czuma nie jest groźny dla żadnej korporacji prawniczej, bo są na szczęście niezawisłe sądy i Trybunał Konstytucyjny. Żaden atak bez uzasadnienia prawnego nie będzie skuteczny. Próbował p. Ziobro sterowany przez prezesa J.K. niby to uwolnić zawody prawnicze i tylko pozostawił złą krew tak sfuszerował. Kierował się zresztą interesem prywatnym, gdyż ani on, ani jego koledzy nie zamierzali marnować czasu na naukę (kilkuletnią aplikację adwokacką czy radcowską) . Nawiasem mówiąc czemuż to nie próbowano uwolnić pozostałych zorganizowanych w izbach zawodów jak lekarze, architekci, inżynierowie i technicy budownictwa, i.t.p. Należy przeanalizować i ew. zmienić w trybie konstytucyjnym przepisy dotyczące poszczególnych korporacji, oczywiście nie tylko prawniczych. Nie można jednak używać tego tematu do walki politycznej. Co ma piernik do wiatraka.
  • 2009-02-14 16:31 | boena

    I znowu znany, bo powtarzany od wielu dni refren. Inwektywy, rzucanie dziennikiem i pustka. Potrzebne są argumenty, a tych u obrońców jedynie słusznej sprawy ani na lekarstwo. Wciąż na nie czekam.
  • 2009-02-14 16:36 | edvardo55

    Re: Minster na debecie 2

    JESLI TO JEST NAGONKA NA CZUME TO PROSZE WEJSC NA MIKROFILMY SADU AMERYKANSKIEGO.TO NIE SA KOPIE SB CZY UB.PROSZE PAMIENTAC MIKROFILMY ZE SPRAW SADOWYCH OD 1995 DO 2008 ROKU.PO TYM CO ZOBZCZYCIE MOZECIE POLEMIZOWC CZY TO JARMALKOWSKI SIEDZIAL W SPODNICH CZUMY.Ja tylko napisze instrukcje jak wejsc i jak poruszac sie zeby zdobyc wiadomosci ponad 45 wezwan do sadu sprawie nie placenia za karty kreedytowe,za nie placenie a takim sklepie jak K-Mark co jest najtanszym sklepem w Stanach,przewaznie chodza tam portoryko,kolorowi ludzie .Jak juz wejdzie pan na ta strone to na samym dole pisze--Return to Search Page--Nacisnie pan i bedzie nowa strona Sadu w ktorej odbywaly sie rozne sprawy Czumy od 1995 do 2008 roku.Prosze sprawe traktowac powaznie nie sa to dokumenty SB czy UB z kopiowane sa to mikrofilmy spraw sadowych przeciwko A Czumie.Wszedl pan na ta strone .Jest to strona sadowa ,prosze sie nie wystraszyc na srodku bedzie pisalo --Division Name--i zaraz ponizej bedzie strzalka ktora pokaze co ma pan szukac a ze szukamy wszystko to zaczynamy ustawienie strzalki od SELECT OD DIVISION--POTEM MA PAN CIVIL ITD .pONIZEJ JEST NAPISANE -Search by Case Number- NIE ZNA PAN SPRAWY ALE PAN CHCE SIE DOWIEDZIEC CZY WOGOLE BYLA JAKAS SPRAWA W JAKIM OKRESIE WIEC NIC PAN NIE WPISUJE,IDZIEMY DALEJ,ZATRZYMUJEMY SIE NA --Search by Name .TUTAJ PROSZE W PISAC TYLKO --CZUMA -- I TO WSZYSTKO I ZAZNACZYC Plaintiff LUB Defendant: I NACISNAC --Search Now.TERAZ POWTARZAM W CALOSCI DLA PRZYKLADU --Division Name--lAW-- PONIZEJ NARPIERW SZUKAM NA --Plaintiff I POTEM TEZ NA TE llAW-SZUKAM -Defendant .TO JEST TA CALA ZAGADKA.https://w3.courtlink.lexisnexis.com/cookcounty/FindDock.asp?NCase=&SearchType=2&Database=1&case_no=&Year=&div=&caseno=&PLtype=2&sname=andrzej+czuma&CDate=
  • 2009-02-14 16:38 | boena

    Oj Panie myzzia znowu Pan podnudza. . Przecież tego bełkotu nikt przytomny nie doczyta do końca. Pozdrawiam i życzę udanego wieczoru z wódeczką. Może Panu przejdzie.
  • 2009-02-14 16:42 | boena

    No to teraz rozumiem skąd ten ton, ten styl : po prostu trudne dni. Współczuję, ale sobie też. Zaczepiam oczami trudne teksty Pani myzzia i cierpnie mi skóra.
  • 2009-02-14 16:45 | skoool

    [cytat]
    2009-02-14 15:12:11 | malone
    Re: Minster na debecie 2 [0]
    jest czymś szokującym,zawstydzającym,że jedyny dotąd z prawdziwego zdarzenia,światły,rozumny,wyważony
    tygodnik "Polityka" z impetem rozpoczął furiacką nagonkę na przyzwoitego człowieka; dołączając do
    tandetnego stada hien polskiego światka politycznego;żadnego umiaru,żadnej wyważonej refleksji,za pan brat
    z "Faktem" i podobnym guanem... wstydzę się za Was,nie rozumiem...
    i proszę nie bredzić o standardach moralnych i podobnych bzdetach,
    zatem nie stać Was już na spokojną,wyważoną refleksję? nie stać na zdiagnozowanie politycznego kontekstu?
    z żalem rozstaję się z Wami,nie umiem uporać się z niesmakiem
    [/cytat]

    Szanowna(y) Pani(nie) Malone,
    a gdzież tu widzisz Pan(i) jakieś niewyważone refleksje???
    Wszystko poparte jest wyrokami i sprawozdaniami z niezawisłych amerykańskich sądów.
    Gdyby cos takiego wydarzyło sie na ten przykład w Niemczech, na pewno pisały by o tym w taki sam sposób jak "Polityka" tygodniki bardzo zrównoważone a za taki uważam np. " Der Spiegel".
    Co do jedyności i wyjatkowości szacownej i wiarygodnej dla mnie w dalszym ciagu "Polityki", to też widzę w Pani(skim) wpisie tendencje do przesady, by nie powiedzieć histerii.
    Mamy jeszcze w Polsce parę innych np. Neewsweek, radzę zajrzeć.

    Pozdrawiam z mroźnego dziś Berlina
    Ps. Droga redakcjo, zróbcie coś z ta Waszą powolnością, o ktrej założyłem tutaj nawet wątek.
    Niestety na publikację wpisów do niego oczekuję już prawie trzy dni.
    Serdeczności.
  • 2009-02-14 16:52 | Janek

    Re: a co o p.Czumie pisze poeta Edward Dusza

    na stonie progressforpoland o Czumie pisze poeta i dziennikarz Gwiazdy Polarnej . Przeczytajcie refleksje osbób którzy pana Czumę dobrze znali.
  • 2009-02-14 17:28 | boena

    Dno to jest wtedy, gdy artykuł pisze się przez ó. Poza tym komentowanie, to ocenianie, a nie rzucanie jedynie inwektyw.
  • 2009-02-14 18:17 | boena

    Re: Minster na debecie 2

    Coraz częściej pojawia sie w panegirykach na temat ministra Czumy doprawdy śmieszne pytanie retoryczne: kto się go boi. Za pytaniem następuje odpowiedź : korporacje prawnicze. Jest to wist posłanki Pitery, słynnej pogromczyni skorumpowanych obywateli RP, której taką banialukę włożono w usta przy rozdawaniu ról.
    Nie bronię korporacji, ich członkowie zrobią to dużo lepiej. Natomiast chcę podkreślić, że sam minister sprawiedliwości nic w tej sprawie zmienić nie może, nawet jeżeli ma szczere chęci poparte wiedzą( sic!) Wszystkie ustawy zmienia sejm, a więc także te dotyczące poszczególnych zawodów prawniczych. Rząd jako jeden z uprawnionych zgłasza projekty ustaw, a droga legislacyjna jest długa.
    Kto więc tak naprawdę powinien bać się ministra Czumy?. Odpowiadam: premier i jego ekipa. Stracą wyborców, szczególnie młodych, bo im ten dziadek niczego dobrego nie przypomina, z pewnością nie Św. Mikołaja.
  • 2009-02-14 18:57 | Lesio

    Re: Minster na debecie 2

    Przeczytajcie - cały Czuma: link: http://www.progressforpoland.com/artykuly.php?id=00020000000001829
  • 2009-02-14 19:12 | myzzia

    Nonsens. Sprawy o tzw. "red light camera" o których zapewne wspominasz nie są rozpatrywane przed prawdziwym sądem - jest to odwołanie urzędowe w trybie administracyjnym a "rozpatruje" je człowiek będący pracownikiem miejskim. Włączony tam magnertofon nie jest legalnym transkryptem a całe to posiedzenie nie jest legalną rozprawą. Urzędnicy ci nagrywają te sesje dla własnej protekcji. Dopiero od tej (administracyjnej) decyzji - w 90 % niekorzystnej dla kierowcy - możesz odwołać się do prawdziwego sądu, wpłacając naturalnie opłaty i w ten sposób stajesz się powodem (plaintiff).
    Po drugie : zapis magnetofonowy nie jest transkryptem, może tylko w szczególnych wypadkach (za zgodą zarówno sędziego jak i OBU stron) posłużyć do ODTWORZENIA sesji, co jest używane głównie w postępowaniach apelacyjnych, gdzie wszystko odbywa się na piśmie.
    3. W niektórych jurysdykcjach nagrywane są (znów na magnetofon, co NIE JEST legalnym transkryptem) posiedzenia sądów rodzinnych, które mogą prowadzić do zarzutów kryminalnych, jakimi są sprawy o uchylanie się od alimentów.
    W żadnym wypadku standardowe posiedzenia traffic court (a o tym chyba mówisz, w podziemiach Daley Center) NIE SĄ rejestrowane.
  • 2009-02-14 19:46 | boena

    Czyżby Pan Krzyś psychiatra kontynuował krucjatę. To tu, to tam jak trujące grzybki w zagajniku pojawiają się w internecie te niby "komentarze" o identycznej treści. Ileż w nich uczucia nienawiści, wprost tryskają jadem i za każdym razem rzucany jest jak stara żona tygodnik Polityka. A rzucaj Pan sobie, Pana strata . Dużo nas, czytających pozostanie. Tylko dlaczego nie ma konkretnych argumentów. Ciągle czekam.
  • 2009-02-14 20:41 | boena

    Dziękuję Panom Jankowi i Lesiowi za tę informację. Byłam, czytałam, próbowałam przeprosić za "małpiarnię". Co z tego, że napisałam: to nie ja, kiedy i tak z Polski wypłynęły wyjątkowo wstrętne słowa pod adresem naszych rodaków w USA. Nieważne, czy popierają PIS, czy PO, czy też są lewicowi w poglądach. Nikogo nie wolno obrażać jak to uczynił poseł na Sejm RP i członek PO Pan Niesiołowski. Nieważne, że działał pod wpływem dużych emocji ( w prawie karnym ustawodawca określa taki stan ograniczoną poczytalnością, nie zwalniającą jednak od kary). Premier powinien przeprosić !!!
    Pomyślałam , że ciekawy, wiele wyjaśniający jest fragment oświadczenia Pana E.Duszy : "Wspomnę, że Andrzej Czuma został przez nas przywitany z otwartymi rękami. Znany działacz niepodległościowy, osoba o nieskazitelnym charkterze i czystej karcie Wiktor Węgrzyn ofiarował mu utrzymanie i dach nad głową, płacił za wysokie rachunki telefoniczne Czumy.

    Ja osobiście zaprosiłem do USA jednego z krewnych Andrzeja Czumy. Stworzyliśmy mu możliwość publikowania, wprowadziliśmy w świat Polonii amerykańskiej. Popełniliśmy jeden podstawowy błąd. Nie uwierzyliśmy w ostrzeżenia jakie odnośnie jego osoby sygnalizowały nam nasze źródła w Polsce. Jestem zdumiony, że podkreśla się dzisiaj w kraju ogromne zasługi Andrzeja Czumy dla Polonii chicagowskiej. Ze smutkiem stwierdzam, że potwierdza to jedynie ignorancję, wręcz głupotę polskich elit politycznych.

    Edward Dusza"
  • 2009-02-14 22:49 | piter

    Mentalność jest silniejsz niż wszystko....Oszust zostaje oszustem. Przeswietlić Czumę w IPN na peno duzo sie znajdzie
  • 2009-02-14 23:07 | 1963

    Co do Rymanowskiego- zgoda. Co do Polityki, na tle polskiej wazeliniarskiej, nieobiektywnej prasy, wygląda nieżle. Co do Czumy, jak tylko pojawił się w życiu politycznym, jakoś nie miałem do niego zaufania. Zbyt głośno i często zapewniano, że to "kryształowa uczciwość", w" myśl "powiedzenia, że najciemniej jest pod latarnią". A takich kryształów w polityce polskiej wskazałbym jeszcze kilku.
  • 2009-02-15 02:23 | myzzia

    Na cierpnięcie skóry polecam maść, choć nie wyleczy przyczyn chorobi, to jednak trochę złagodzi objawy...
  • 2009-02-15 02:25 | myzzia

    kaczor płaci od ilości wpisów ?
  • 2009-02-15 02:41 | malone

    przykro mi,ale zarówno p.Czuma jak i p.Niesiołowski,celnie i jednak dość oględnie definiują polską społeczność w USA; opłacone wynajęcie agencji detektywistycznej,w celu doszukania się motywów,które mogą obciążyć p.Czumę,
    to ukoronowanie w/w definicji.Oczywiście moja ocena tej licznej grupy,nie może dotyczyć wszystkich,bez wyjątków,członków tej społeczności,ale trafnie ją charakteryzuje.Niewykształcona,wszeteczna i mało serdeczna dla współrodaków Polonia,w żadnym razie nie przynosi nam chluby.I nie zmienią tego żadne,wynikające z poprawności politycznej,czy też z rachunków wyborczych,zżymania się.Koń jaki jest,każdy widzi.
  • 2009-02-15 03:15 | malone

    Szanowna Pani,
    co prawda nie zaspokoję Pani ciekawości,dotyczącej "wpisowego spisku",jako że był to mój pierwszy liścik do Polityki,ale nie mogę pozwolić aby nadal boleśnie oczekiwała Pani na argumenty; otóż dlaczego nazywam tę akcję nagonką,rodem z mrocznych,stalinowskich czasów.. nikt zdaje się nie dostrzegać,że p.Czumie nie dano nawet szansy na choćby kilka pierwszych merytorycznych,związanych z powierzonym mu ministerstwem decyzji;w lawinie obelg i dyskredytacji,nie pojawia się ani jeden (sic) zarzut merytoryczny,natomiast z jadowitą pasją oskarżono człowieka,który mniej lub bardziej skutecznie,próbował sobie radzić z finansowymi tarapatami;jakże to polskie (za Piłsudskim..'Naród wspaniały,ale ludzie...").Skąd zatem taki wściekły atak? czyżby to za sprawą wyboru politycznego p.Czumy? PO a nie PiS, a może to awans hmm..Rodaka, na który bezinteresownie całkiem,za nic zgody naszej,Polako-Amerykanów,dać nie wolno? Legendarna jest przecież samopomoc,wzajemne wspieranie się Polaków za Oceanem,prawda?
    Kiedy J.Kaczyński zaprosił do rządu koszmarnych tandeciarzy,złodziei,oszustów i wydrwigroszów,nie doszukałem się nigdzie zastrzeżeń,przestróg czy oznak niesmaku,płynących zza Oceanu.Zatem proszę wybaczyć,ale nie umiem potraktować inaczej polonijnego oburzenia niż bezczelnej hucpy.Tylko poprawność polityczna i arytmetyka wyborcza powodują,że tego pożałowania godnego zjawiska,jakim jest Polonia Amerykańska,tak niewielu odważa się nazwać po imieniu.Sprawę mojej zaś relacji z ulubionym dotąd tygodnikiem,proszę mi pozostawić.I jeszcze jedno,nie znam p.Czumy,nie należy też on do moich politycznych ulubieńców.Idzie,proszę Pani,o mechanizm..ten złowrogi,budzący niesmak mechanizm kasowania czlowieka.I tyle..
    pozdrawiam
  • 2009-02-15 08:24 | mason

    Re: Minster na debecie 2

    Czuma(ma jezuitę w rodzinie) popiera Krzystka(ma księdza w rodzinie) - to muszą się nachapać na Polsce...i na pewno Czuma zablokuje postępowania sądowe w sprawie mieszkania i w sprawie GONDORA STADIONU POGONI SZCZECIN przeciko PREZYDENTOWI SZCZECINA Krzystkowi
  • 2009-02-15 09:12 | edvardo55

    Re: Minster na debecie 2

    sa nowe materialy z Chicago na temat Czumy .http://www.progressforpoland.com/artykuly.php?id=1150000000000000/ DOKUMENTY DOTYCZACE ANDRZEJA CZUMY

    PDF 1

    PDF 2

    PDF 3

    PDF 4
  • 2009-02-15 09:27 | as

    Co ty wiesz o Poloni,opisujesz chyba swoje srodowisko spelunkowo-trawerniane z Jackowa.Polonia w USA jest bardzo dobra,pracowita i uczciwa,ciezko pracujaca dorabiajaca sie majatkow i ksztalcaca swoje dzieci na wyzszych uczelniachOczywiscie nie wszyscy maja wzzsze wyksztalcenie,ale za to maja dobre charaktery i sa zyczliwi dla ludzi,Wielokrotnie z lotniska zabierano polakow po ktorch nikt sie nie zglosil aby nie mieli problemow z Imigration.Obrazajac polonie pokazujesz tylko swoj dziwny charakter,bufona i malkontenta ktory w zyciu nic nie osiagnol i zazdrosci ludziom.Wiecej pokory .
  • 2009-02-15 09:43 | as

    Jeszcze chce dodac,ze ta przyzwoita polonia a jest jej 80% mieszka w eleganckich przedmiesciach Chicago,na polnocy w Niles,Morton Growe a na poludniu w Bridgewiev,Burr Ridge,ale Ty chyba nie wiesz gdzie to jest i nigdy tam nie byles
  • 2009-02-15 13:41 | Kredytobiorca- płacący z trudem

    Sznowni Państwo , gratuluję odwagi. Tak, zdecydowanie tak -powinno się pisać o dokonaniach naszych dygnitarzy , którzy już zdążyli zapomnieć przeciwko czemu występował naród gdy rządziła komuna. Dziś niby to tylko wypadek przy pracy , wątpiącym radzę przypomnieć sobie określenia jakich używali rodzice w domu na ludzi ,którzy miesiącami zwlekali z oddaniem długów. A przecież gdy je zaciągali zobowiązywali się do zwrotu w terminie. Czyżby to było jak w starym dowcipie "koledzy wróciło nowe" .Panu ministrowi należy się szacunek za to co zrobił w czasach sowieckiej okupacji ,ale to wszystko za póżniejsze grzechy powinien odpowiadać jak wszyscy, bo jeśli nie to w czym byli gorsi koledzy Lepera , oni tez nie płacili długów.
  • 2009-02-15 14:52 | boena

    Uważam, że nie warto polemizować z malone. Wkleja oklepane zdania, używając synonimów, które mają świadczyć o zmianie treści . Pojawiają się co rusz jego komentarze i treść mają praktycznie taką samą. Występuje pod różnymi nazwami: np. jako krakowiaczek mały, mizza. Za każdym razem zanudza.
  • 2009-02-15 14:59 | boena

    Przepraszam Pana, ale nie doczytałam. Te teksty są po prostu jałowe. Piszę tak nie dlatego, że się z Panem nie zgadzam. Nie mogę protestować, kontrargumentować, bo w treści same banały jak u -za przeproszeniem-radykalnych talibów.
  • 2009-02-15 15:15 | Cosaostra

    Re: Minster na debecie 2

    Cos ta cala nagonka lekko podeirzana,a z drugiej strony jakos latwo przechodza wszystkim polskim politykom grzechy i grzeszki.Zero honoru.Minister transportu NRW po wykroczeniu drogowym(przekroczenie dozwolonej szybkosci)podal sie do dymisji a nasi panowie "politycy"to swiete krowy.Pan Lazarkiewicz pisze m.in.o sprawie karnej p. Czumy,w ktorej to sprawie zostal uniewinniony,jesli tak bylo,to zwykla przyzwoitosc nie pozwala na wspominanie o tym,chyba,ze szyje sie specjalnie buty p.Czumie.Zawiodlem sie na Polityce,zabraklo chyba p.Baczynskiemu kontroli ,zmierza w tym samym kierunku co Wprost.Szkoda.Bardzo rzeczowe uwagi Pani myzzia.
  • 2009-02-15 15:40 | Artur

    Tak samo oceniam tę audycję. Żałosne widowisko.
  • 2009-02-15 15:46 | boena

    W jednym na pewno zgadzam się z panem Cosaostra. Nie powinno się pisać o sprawach karnych, nawet zakończonych wyrokiem skazującym, jeżeli nie orzeczono podania treści do publicznej wiadomosci. Może redaktor chciał podkreślić swój obiektywizm przy rysowaniu sylwetki Ministra i opisał tę sprawę z uniewinnieniem --z zamiarem "zaplusowania" bohatera.
  • 2009-02-15 16:50 | xyz

    Re: Minster na debecie 2

    Zamachowy Minister

    Krzysztof Koch | Sunday 08th of February 2009 | Opinie






    Syczący Cuma, słuchjąc go taki syk jak od węża, można usłyszeć. Jękliwy głos nowego szeryfa od sprawiedliwych wyroków. Andrzej Czuma. To specjalista od wysadzania pomników, wszystkich potrzebnych lub niepotrzebnych, których on nienawidzi. Sposób myślenia psychcznie chorego Czumy jest specyficzny. Wyraz jego twarzyprzypominającej mima , zamienia się w głos proroczy słyszany jakby gdzieś z oddali lub jaskini, zmieniający barwy jako sposoby zastraszania swojego rozmówcy. Od szyderstwa do śmiechu. Ileż to razy oglądałem w Chicago. Oczy lub jak kto woli, jego gały, wytrzeszczone z zaciśniętymi zębami w wściko szczękach, jakby przeniknikały do stojącego przed nim jegomościa.


    Jeżeli ktoś nie stoi po jego stronie patrzy na niego jak przetępca. Włosy sprężone na jeża, straszące jak szczotka do butów stojące obok obuwia, które musi się poddać zabiegowi czyszczenia. Mocno potrzaskany nowy kanclerz sprawiedliwości robi na ludziach, którzy go trochę znają, wrażenie bardzo godnego, mocno walniętego fundamentalisty kościelnego. Sprawiedliwy i modlący się do bólu Andrzej Czuma, znajduje sposoby na swoje życie. Bez pardonu wali w każdego osobnika aby obedrzeć go ze skóry. Skóra zaś to szmal lub jak kto woli kasa. Kasa zaś potrzebna jest do życia bez poniżania się do zwykłej pracy, którą każdy wykonuje aby jakoś się wyżywić. Tak go pamiętam z Chicago.

    Zamach na Lenina w Poroninie z granatnikami, w parze i nnym fundamentalistą kościelnym, bylym ZHN-owcem Niesiołowskim pozwolił im wspólnie przeżyć parę lat na koszt podatnika. A co by było gdyby tam zginął człowiek przechadzający się obok? Może na dzisiejsze czasy Ci bohaterowie narodowi nazywaliby się terrorystami? Dzisiaj za pomalowanie świątyń żydowskich w Chicago, przez podobnych gości, wyznacza się nagrody pieniężne za schwytanie. FBI oraz inne służby wysyłałyby listy gończe za podobnymi facecikami.

    Ten bohater, o którym mowa to nieudacznik, bohater na kule i szable. Wyłudził od państwa polskiego okolo 100 tysiecy złotych odszkodowania. Znam takiego bohatera z 1954 roku, który na dworcu w Katowicach, w dawnym Stalinogrodzie, kopnął kosz na śmieci, na którym wisiał portret Stalina. Ów jegomość dostał około 10 lat więzienia. Po odwilży gomułkowskiej 1956roku udało mu się z niego wyjść. Dzisiaj jako bohater rewolucji, tak zwanego kopniaka w portretową gębę Stalina, mógłby uzyskać większe odszkodowanie od polskiego podatnika, bo czasy były gorsze i trudniejsze do walki z komuną.
    ,,Zamachowy” minister, zaraz po otwarciu biura poselskiego, wsadził do niego, pewnie z dobrą pensją, swojego synalka ,Krzysztofa Czumę, na drodze konkursku domowego. Teraz minister Czuma po wielokrotnych przekrętach w Chicago, w roli opozycjonisty do swoich dłużników, otrzymał wreszcie fotel ministra sprawiedliwego. Rodziny do zatrudnienia jest bardzo dużo, bo trochę tych dzieci przed wyjazdem do Ameryki narobilł i zostawił je bezwolnie na wychowanie. A może też ten kłopot zostawił podatnikowi?

    Wyjazd do Ameryki w 1986r.,był też ucieczką przed odpowiedzialnością za straty finansowe solidarności oraz wypadku samochodowego po pijaku, samochodem skasowanym, kupionym za pieniądze ,,Solidarności”.

    Dzisiaj bojący się nieudacznik życiowy, patrzy na innego człowieka jak hiena, która robi krzywdę drugiemu, a jednocześnie potrzebuje broni dla siebie. Dlatego propaguje prawo do noszenia w Polsce broni przez obywateli. Na wprowadzenie takiego prawa, patrzy jak winowajca z pozycji winowajcy. ,,Zamachowy” minister, nauczył się mącić w głowach ludziom, a zwłaszcza tym co Amerykę w Polsce znają z kinematografii gatunku westernu.

    No chyba, że broń ta jest konieczna .Być może dobrze byłoby, aby każdy kibic piłkrski, nosił tą broń na stadion. W ten oto sposób, możnaby się obronić przed innym kibicem, a gbyby jej nie posiadał, przy wejściu na stadion, służby porządkowe powinny w tą broń każdego wyposażyć, bo jak widać z przekazów telewizyjnch na polskich stadionach jest zbyt spokojnie.
    No cóż „hulaj dusza piekło gore”.

    Krzysztof Koch
    Wyslij link, Drukuj ,


    John | 02/08/2009 Sunday 8:55 PM napisal(a):

    No to moge spac spokojnie. Wprawdzie z Czuma nigdy nic nie mialem wspolnego, ale sam fakt ze mieszkam w Chicago, wiem to i tamto, i w czasie wizyty w Polsce moglbym w zaufaniu znajomym opowiadac o Czumie, ktos by podsluchal.. i co?? Do pierdla by mnie wsadzili. A tak to najpierw beda chcieli do pierdla wsadzic Krzysztofa Kocha, to na mnie moze juz zabraknac sil operacyjnych. Czyli moge w marcu zaryzykowac podroz do Polski.


    west | 02/09/2009 Monday 6:33 AM napisal(a):

    Autorowi tego tekstu chyba chicagowska zima mózg skurczyła, a słynne wiatry wywiały tę resztkę z czaszki.


    anna | 02/10/2009 Tuesday 1:00 PM napisal(a):

    Panie Krzysztofie Koch, ile trzeba miec w sobie jadu, zeby miec tak gwaltowna potrzebe jego upuszczenia??? Jakies urazy z dziecinstwa?
    Z mlodosci? Cos w zyciu ciagle nie wychodzi? Inni maja sie lepiej a przeciez to nie im sie nalezy tylko Panu? Oj, prosze sie tak nie stresowac - lepiej te energie przelozyc na zbudowanie czegos. Moze pomostu laczacego Polakow bez jadu? Na pewno sie tacy znajda.

    I przy okazji - prosze laskawie popracowac nad polszczyzna. Rozumiem, ze spieszylo sie Panu, ale poprawienie chociaz literowek nie zajmuje duzo czasu.



    John | 02/10/2009 Tuesday 4:12 PM napisal(a):

    Krzysztofa Kocha mozna krytykowac za , jad, za bledy , za literowki, mozna i bez powodu, ale dla mnie w tym przypadku najwazniejsze jest podanie informacji i faktow. Jezeli fakty dotyczace Czumy sa prawdziwe, czyli sa faktami, to jest najwazniejsze, a niech kazdy sobie juz sam wyrobi opinie, a forme? Forme pozostawmy annie do komentowania, ostatecznie kobiety bardzo lubia cos powiedziec, nawet jak nic nie maja do powiedzenia.


    John | 02/10/2009 Tuesday 4:12 PM napisal(a):

    Krzysztofa Kocha mozna krytykowac za , jad, za bledy , za literowki, mozna i bez powodu, ale dla mnie w tym przypadku najwazniejsze jest podanie informacji i faktow. Jezeli fakty dotyczace Czumy sa prawdziwe, czyli sa faktami, to jest najwazniejsze, a niech kazdy sobie juz sam wyrobi opinie, a forme? Forme pozostawmy annie do komentowania, ostatecznie kobiety bardzo lubia cos powiedziec, nawet jak nic nie maja do powiedzenia.


    John | 02/10/2009 Tuesday 4:12 PM napisal(a):

    Krzysztofa Kocha mozna krytykowac za , jad, za bledy , za literowki, mozna i bez powodu, ale dla mnie w tym przypadku najwazniejsze jest podanie informacji i faktow. Jezeli fakty dotyczace Czumy sa prawdziwe, czyli sa faktami, to jest najwazniejsze, a niech kazdy sobie juz sam wyrobi opinie, a forme? Forme pozostawmy annie do komentowania, ostatecznie kobiety bardzo lubia cos powiedziec, nawet jak nic nie maja do powiedzenia.


    John | 02/10/2009 Tuesday 4:13 PM napisal(a):

    Krzysztofa Kocha mozna krytykowac za , jad, za bledy , za literowki, mozna i bez powodu, ale dla mnie w tym przypadku najwazniejsze jest podanie informacji i faktow. Jezeli fakty dotyczace Czumy sa prawdziwe, czyli sa faktami, to jest najwazniejsze, a niech kazdy sobie juz sam wyrobi opinie, a forme? Forme pozostawmy annie do komentowania, ostatecznie kobiety bardzo lubia cos powiedziec, nawet jak nic nie maja do powiedzenia.


    John | 02/10/2009 Tuesday 9:04 PM napisal(a):

    portal ten ok godz 19tej mial powazne problemy techniczne, dlatego tez wydrukowal 4 wypowiedzi"John" zamiast jednej.Dlatego prosilbym redakcje o wymazanie tego wpisu , jak i 3 powyzej. John


    John | 02/10/2009 Tuesday 9:20 PM napisal(a):

    Podobno wtorkowa "Polityka" w Polsce zamiescila spory artykol o przekretach Czumy w Chicago, nie czytalem tego w "Polityce" nie slyszalem tez wypowiedzi Czumy odnosnie tego artykolu, czytalem tylko skrocony opis wypowiedzi Czumy. Oczywiscie wszystkiemu zaprzecza i bardzo pokretnie sie tlumaczy , ze jak sprzedawal (SWOJ) dom, to WSZYSTKIE dlugi uregulowal. Czy ktos wie czy Czuma mial tu w Chicago swoj dom? Wydaje mi sie to nieprawdopodobne z dwoch powodow.
    1)Robiac ciagle finansowe przekrety i bedac za to sciganym, jego kredytowy "score" byl w okolicach zera i raczej zaden bank nie dalby mu pozyczki na dom
    2) Pamietam jak sie zwolnilo niejsce w sejmie dla Czumy, wyjechal wtedy z takim pospiechem do Polski, by objac ta prace za 10tys zlotych miesiecznie, ze nie bylo mozliwe, aby wtedy zdazyl sprzedac dom.
    Chyba ze mial dom do spolki z dwoma konkubinami ktore teraz za to tez go sadza i podliczaja straty. Czy ktos ma jakies wiadomosci??


    Monika | 02/10/2009 Tuesday 10:45 PM napisal(a):

    Szanowny Panie,
    Ja rozumiem,złość, żal oraz fakty.Jednak Pana artykuł niestety przedstawia Pana w bardzo złym świetle.Czytając go człowiek nie zwraca uwagi na treść lecz niestety na nienawiść która z niego bije. Jeżeli chcemy wygrać z przeciwnikiem bądzmy od niego mądrzejsi i miejmy więcej klasy.


    Andrzej | 02/11/2009 Wednesday 1:24 AM napisal(a):

    Drodzy; Wescie, Anno, Moniko.
    Znacie to powiedzenie:A w Ameryce biją Murzynow. Domyslacie sie o co chodzi? Panem Kochem zapewne kierowaly emocje. Zapewne pozostalo to po Jego ( i nie tylko)kontaktach z p. Czumą. Liczy sie tresc, a jesli ta jest prawdziwa, a sadze, ze tak, bo "Polityka", bardzo odpowiedzialna gazeta w Polsce opisuje czsy pobytu Czumy z "Wielka Woda". Zapewne odezwa sie inni z rejonow, gdzie przebywal Czuma, z Arizony i nie tylko.


    aniak | 02/11/2009 Wednesday 2:47 AM napisal(a):

    Zawsze gdy ktos z sasiedztwa idzie do gory, to roznego rodzaju patalachy szczekaja. A to, ze pil wodke, a to, ze domu nie mial, a to byl slabym radiowcem, a to, ze pozostawil po sobie dlugi. Jak sie wyjasni, ze Czuma jest w zglednie czysty, to zostaniecie z reka w nocniku.


    west | 02/11/2009 Wednesday 5:48 AM napisal(a):


    To jest najgorszy artykuł, jaki czytałem na tym portalu.

    Szczególnie rozczuliła mnie teza autora, że SB aresztując Czumę i Niesiołowskiego i nie dopuszczając do wysadzenia pomnika Lenina - prawdopodobnie uratowały czyjeś niewinne życie.
    Dla większego efektu autor mógł napisać, że tym samym esbecja uratowała życie 13-letniej dziewczynki, albo jeszcze lepiej - całą klasę 13-letnich dziewczynek przed śmiercią, które składały kwiaty w momencie wybuchu.
    A porównanie próby wysadzenia tego pomnika - do zamachu terorystycznego - to jest już chyba szczyt możliwości intelektualnych autora.
    Idąc tym tropem, można powiedzieć, że żołnierze AK zabijając Niemców, wysadzając ich obiekty wojskowe - też byli terorystami.

    Uważam, że Czuma z taką skłonnością do nie oddawania kredytów, powinien być zdyskredytowany i pozbawiony stanowiska ministra, szczególnie sprawiedliwości.

    Tusk popełnił bardzo duży błąd powołując Czumę na to stanowisko.
    Jeszcze większym błędem było odwołanie Ćwiąkalskiego.


    | 02/12/2009 Thursday 6:50 PM napisal(a):

    Nasz znamienity pisarz S.Lem powiedział kiedyś - "nie myślałem, że tylu jest głupców, dokąd nie zajrzałem do internetu".
    Niektórych prawda, nawet przez setki osób dokumentowana, nie skłania nawet do zastanowienia. Wystarczy, że nie odpowiada ich prawdzie. Skłonni są ją umieścić ... nawet w nocniku, bo według nich można być "względnie czystym". Czyli jak? Mieć np. jedną rękę czystą, a drugą upapraną? Taką postawę prezentują niektóre osoby, które zechciały umieścić tu kometarze. Z góry zakładają, że to nie pan Czuma jest kłamcą, a ci, którzy niezbyt pochlebnie o nim się wypowiadają. Wypisz, wymaluj niczym pan Niesiołowski. Dla niego są to także wyłącznie "opluwacze" (sentyment do much plujek?). Stylistyka pana Kocha może niekiedy razić. Niemniej jest on jedną z wielu osób, które przedstawiają, najczęściej poparte dowodami, poczynania pana Czumy. Poczynania, które w każdym cywilizowanym kraju stanowiłyby podstawę do jego natychmiastowego zdymisjonowania. Zbyt dużo tego, aby próbować zamieść pod dywan lub udawać, że są to fakty małej wagi, wręcz banalne. Już część z nich kompromituje nasz światek polityczny, a milczenie ze strony społeczeństwa byłoby kuriozalnym przyzwoleniem na bylejakość i krętactwo. Rozumiem gdyby to swoiste "nadstawianie piersi" było w obronie współmałżonka, ale w tym przypadku? Przecież chodzi nie o gwiazdkę filmową, a o ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego wcale niemałego kraju europejskiego. Osobę, która powinna być nieskazitelna, o nieposzlakowanej opinii, a nade wszystko o niepodważalnej uczciwości. Warto słuchać i myśleć, miast zwracać uwagę na literówki czy też zbyt emocjonalny aspekt, spowodowany być może niezbyt miłymi doświadczeniami niegdysiejszych kontaktów. Sądzę, że czas pokaże, ale wszystko wskazuje raczej na to, że racja pozostanie po stronie krytyków pana Czumy. Mnie interesuje jeszcze jedno. Konstytucja RP wyraźnie mówi, że prawo wyborcze (zatem i kandydowania) posiada osoba, która przed wyborami przebywała na stałe w Polsce conajmniej przez pięć lat. Pierwszym kandydatem, w trakcie kokietowania polonii chicagowskiej przez PO był podobno pan Jarmułowicz (jeśli przekręciłam nazwisko, przepraszam). Zorientowawszy się, pan Czuma zadzwonił do serdecznego kolegi, pana Niesiołowskiego i... błyskawicznie znalazł się jako siódmy na liście wyborczej PO. Przyjechał z USA do Polski tuż przed wyborami więc nie spełnił wymogu konstytucyjnego. Czym sobie zasłużył? Chyba nie tym, że w co drugim obywatelu RP widzi jeśli nie SB-eka, to przynajmniej współpracownika tej niechlubnej instytucji. To nie jest domeną PO. Nie dostał się, uzyskał niewiele ponad 4 tysiące głosów. Dopiero kiedy H.Gronkiewicz-Waltz została prezydentem Warszawy i zwolniła miejsce, "wskoczył" do sejmu. Dość dziwna i zawrotna kariera. Oszałamiająca jak na kogoś kto pozostawał poza krajem przez 20 lat niczego nie osiągając, polityką się nie parał, doświadczenia nie miał i nie ma, nie pracował nigdy w zawodzie prawnika (vide www.etykaprawna.pl). Zaczął od brania pożyczek i wystąpienia o odszkodowanie za represjonowanie go w czasie komuny. Nie tylko bez finansów i mieszkania, ale podobno także bez wypracowanej emerytury. Zastanawiające czy osoba tak uzależniona zachowa niezależność i nie pozwoli sobą sterować. Sterować, choćby z wdzięczności wobec "dobroczyńców". Nie najlepiej to świadczy o premierze Tusku i budzi wiele wątpliwości. Wszystko to skłania do myślenia. Więc w przeciwieństwie do bezkrytycznych obrońców pana Czumy, myślę i czekam na rozwój wypadków. Sądzę, że mogą być ciekawe, a nawet zaskakujące. Wszak sam pan Niesiołowski, wprawdzie ręczy za pana Czumę, ale zapytany czy zaryzykowałby swój immunitet poselski na poparcie tego poręczenia... zamilkł i nie udzielił odpowiedzi.
    Na koniec. Mnie, wzorem "westa" także rozczula... jego porównanie z akcjami żołnierzy AK. To były działania wojenne, walka z wrogiem, okupantem. Tym tropem chodząc, dochodzi się do absurdu.

    Bardzo interesująca i czytelna strona.
    Pozdrowienia dla Zespołu redakcyjnego.


    Lesio | 02/14/2009 Saturday 12:56 PM napisal(a):

    Czy to nagonka na Pana Czumę ,co sie dzieje,co chcecie od tego człowieka? - wartałoby zapytać .Niestety prawda jest taka,że człowiek ten, o ile prawdą jest to co o nim napisał autor artykułu ,zawsze żył na cudzy koszt , tracąc wielokrotnie poczucie przyzwoitości .Dopóki nie został Prokuratorem Generalnym Polski ,może interesowałoby to tylko jego wierzycieli i ludzi ,którym zrobił przykrość ,a teraz interesuje nas wszystkich.Gdyby w Warszawie było muzeum Hitlera ,ja też nie wysadzałbym go w powietrze ...
  • 2009-02-15 18:19 | AZ

    To naprawde fachowy i obiektywny komentarz.Ale gwarantuje ze wiekrzosc rodakow go albo 1, nie doczyta 2. nie zrozumie 3.bedzie trwalo przy swoim zdaniu. To typowy przklad ze jedni moga sie uczyc szybko a inni wolno a jeszcze inni i tych jak widac jest spora WCALE.Dziekuje bardzo za komentarz ipodanie faktow ktore pozwolily mi zmienic zdanie.Pozdrawiam
  • 2009-02-15 18:59 | Peter

    Re: Minster na debecie 2

    Dlaczego karze mi sie watpic w dowody w postaci rekordow sadowych? dlaczego w zwiazku z tymi dowodami...to co sie dzieje i mowi na temat p. Czumy nazywane jest nagonka.....albo jeszcze lepiej walka polityczna.....jak mozna przekonac nasze spoleczenstwo, ze posiadanie tak zszarganego rekordu.....dyskwalifikuje czlowieka i jego uczciwosc....dlaczego ludzie nie potrafia byc obiektywni w swoich opiniach.....moze bedzie latwiej zrozumiec z kim mamy do czynienia, jezeli np. p. Tusk wyobrazilby sobie , ze pozycza p. Czumie 10 tysiecy.... potem w zaden sposob nie moze uzyskac swoich pieniedzy , wiec zmuszony jest pojsc do sadu....dalej sad nakazuje mu splate tej naleznosci.... wszystko ciagle sie latami....a na koncu mianuje go ministerm sprawiedliwosci ...i nazywa czlowiekiem o krysztalowym morale....moze takie cwiczenie pozwoli niektorym ludziom zrozumiec cala hipokryzje i kolesiosiostwo tych wszystkich co go tak zajadle bronia na tym forum......
  • 2009-02-15 19:09 | Jerzy

    Re: Minster na debecie 2

    Niech juz bylo tak, czy inaczej, przypadek pana ministra Czumy jest doskonala lekcja dla wyznawcow czarno-bialej rzeczywistosci. Nie kazdy, kto chcial wysadzic w powietrze pomnik Lenina, musi byc bohaterem bez skazy. Moze byc bandziorem. Ale nie musi.
  • 2009-02-15 19:15 | bea

    Chicago to tylko niewielka czesc obecnej "Polonii" (ktora tak szybko i chetnie teraz oczerniaja dwaj dobrzy koledzy, panowie Czuma i Niesiolowski)! Sporo Polakow mieszka, np. na Florydzie, czy w Kalifornii. I wiekszosc z nich to ludzie zyjacy przyzwoicie... a jezeli nawet maja dlugi to nie czekaja na wyroki sadowe, by je wreszcie zaczac splacac!!!
  • 2009-02-15 20:39 | jerry1

    A oto notatka zacytowana za: http://progressforpoland.com
    -------------------------------------------------------------------------------

    Oświadczenie A Jarmakowskiego w sprawie procesu z A. Czumą

    Andrzej Jarmakowski | Thursday 12th of February 2009 | Opinie

    Nigdy nie byłem zwolennikiem biegania po sądach. Przez długi okres czasu starałem się polubownie załatwić sprawę wynikającą z oczerniania mnie przez obecnego Ministra Sprawiedliwości Pana Andrzeja Czumę. Niestety wysiłki te nie przyniosły rezultatu.

    Dodatkowo w ostatnich dniach Pan Andrzej Czuma oczernił mnie wypowiadając się w wielu krajowych mediach, twierdząc, że wspłpracowałem ze Służbą Bezpieczeństwa. To wierutne kłamstwo.

    W takiej sytuacji nie widzę innej możliwości jak dochodzenie sprawiedliwości na drodze sądowej. Będę domagał się, aby Andrzej Czuma na swój koszt przeprosił mnie we wszystkich mediach, w których zostałem oczerniony, a więc między innymi w stacjach telewizyjnych TVN24 i TVN w telewizji publicznej oraz w Polsacie.

    Mam nadzieję, że Andrzej Czuma będzie miał odwagę stanąć przed wymiarem sprawiedliwości i nie będzie zasłaniał się immunitetem poselskim.

    Andrzej Jarmakowski
  • 2009-02-15 20:47 | mm

    To że inni byli fatalni, nie jest usprawiedliwieniem że "kryształowy" Czuma ma być ministrem. Mnie, obywatelowi zależy na odsunięciu Czumy ze stanowiska bo ten "kryształ" nie ma wiedzy i umiejętności żeby takie stanowisko piastować. Mam nadzieję ze do ludzi dotrze ze nie powinni na niego więcej głosować. Człowiek, który pożycza pieniądze i ich nie oddaje lub oddaje przymuszony przez sąd to zwykła szuja!! To żenujące że taki człowiek jest ministrem. Posłowie pilnujcie pieniędzy swoich i publicznych do których dostęp miał Czuma!! MM
  • 2009-02-15 20:55 | boena

    Nie, to nie jest na poziomie, a szkoda....
  • 2009-02-15 21:05 | boena

    Pani mizzia kochana, jestem rozczarowana i proszę podwyższyć loty. Nikt mi nie musi płacić za przyjemności , w tym za przekomarzanie się z Panią. Kaczor powinien zapłacić Pani, taką dobrą robotę wykonuje Pani na rzecz PIS. Wprost pod nos podsuwa Pani gotowe tematy do sarkastycznych odpowiedzi na temat wiadomego bohatera tego miesiąca.
  • 2009-02-15 21:39 | Witold-Donat

    Re: Minster na debecie 2

    A taki kryształowy uciekł z Polski bo mu PRL nie dawało kraść tylko do pracy ,której nie podejmował wolał wysadzać pomniki takiego Lenina na tym sie zaczyna a kończy na wysadzeniu mostów ale ze tego nie było zawdzięczamy Ubowcą.
  • 2009-02-16 05:56 | Pani B.

    Re: Minster na debecie 2

    Jak może dysponować ministerialnymi funduszami człowiek, który z własnymi mocno sobie nie radzi? No i ten synalek.
    Ponad to zupełnie nie przygotowany do służby.
  • 2009-02-16 07:17 | boena

    Muszę sprostować nieco swój poprzedni komentarz do wypowiedzi pana Cosaostra. Znawcy tematu i orzecznictwo jednym głosem stwierdzają, że o osobach publicznych można mówić i pisać w zasadzie wszystko, w tym także, a może zwłaszcza o rysach w życiorysie. Ochrona ich dóbr osobistych jest bardzo ograniczona.
  • 2009-02-16 12:36 | Edyta- asesor

    Re: Minster Cwiakalski byl be,Czuma tez nie taki, natomiast ZIOBRO byl super, bo

    mieliscie co pisac, z wszystkimi dziennikarzami byl na ty, to jest to, czasy sie zmienily z tym trzeba sie pogodzic.
  • 2009-02-16 14:10 | Kir.

    Re: Minster na debecie 2

    To jest kompromitacja całej solidarnościowej klasy politycznej. Terrorysta - chciał wysadzić pomnika Lenina gdy wokół były setki ludzi - uczyniony posągowym, krystalicznym bohaterem okazał się naciągaczem i oszustem. Rozumiem, że Tusk widzi w nim wzorowego polityka. Oto wzór ! Masakra polityczna dla PO i całej tej ich progenitury. A synalek ? Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Dzięki "Polityko" !
  • 2009-02-16 16:04 | skoool

    Ja w temacie terroryzmu Pana Czumy.

    Dla mnie większym wyczynem było by domalowanie Leninowi na przykład wąsów lub odłupanie mu za pomocą kilofa daszka od "leninówki" a może nawet całego łba, szczególnie gdyby skończyło się sukcesem. O takich pomysłach opowiadał mi mój Dziadek a był on Góralem wielce kreatywnym.

    Skoool,
    wnuk Akowca z Podhala.
  • 2009-02-16 19:54 | boena

    Asesorze miły, z czym niby mamy się pogodzić. Może z tym , że ministrem zostaje człowiek, który nie ma pojęcia o prawie, o ustroju organów III władzy RP. Trzeszczy przez zaciśnięte zęby jakby miał wiecznie sucho w gardle o zamiarze przeprowadzenie reformy. Sugeruje, że to on będzie jej twórcą i wykonawcą. Nie wie co mówi, bo tekst przygotował kto inny. A cóż tak naprawdę może minister. Ot, złożyć projekt ustawy i tylko tyle. Ustaw do zmiany jest bez liku. Kto mu te projekty przygotuje, kiedy rusza na wojnę z tzw. środowiskiem, używając podobnych tekstów jak p. Ziobro. Zostaną przy nim tacy jak pani, Edyto. Sądzę, że niewiele zdziałajcie do kolejnych wyborów.
  • 2009-02-16 20:50 | boena

    Re: Minster na debecie 2

    Zgłaszam niniejszym zarzuty pod adresem prawników - posłów PO i nie dotyczą one słynnych już "debetów". Premier uważa, że minister daje rękojmię i niech tak zostanie, oczywiście do czasu. Najgorsze jest to, że premier nie zdaje sobie sprawy z ogromu zadań stojących przed ministrem A.Czumą i to nie zadań w z okresu tak hucznie zapowiadanej reformy. Będzie musiał uzupełnić swoją wiedzę o systemie prawnym RP , a to jest prawdziwy ocean. Nijak się mają jego szczątkowe wiadomości wyniesione ze studiów do dzisiejszej rzeczywistości. Widać to gołym okiem, a zwłaszcza słychać. Prawda, będzie miał doradców, ale jakich, gdyż już obraża kadrę , zupełnie jak p.Ziobro. Poza tym zarządzając należy mieć chociażby blade pojęcie o przedmiocie zarządzania. Dlaczego żaden z fachowców nie uświadomił członków sztabu PO przed nominacją , że aspirant to pozorant. Pozoruje wiedzę dla zdobycia władzy. Zupełnie jak przed laty, z tym że wtedy władza ministrów była pozorna, bo rządziło faktycznie Biuro Polityczne KC.
  • 2009-02-16 22:09 | iPOplatformie

    Konstytucja się kłania "elitom" !

    PO umiera za Czumę. I umrze ! Premier popełnił błąd wyrządzając krzywdę PO, sobie oraz Czumie. Zamiast szybko go naprawić idzie w zaparte nie mając racji. W mediach bije się pianę dyskutując się o wszystkim, tylko nie o meritum problemu. Posłowie PO mogą nie znać konstytucji - choć to wstyd, ale jednak minister powinien znać przynajmniej w zakresie swoich urzędowych kompetencji. Twierdząc, że w sądach cywilnych zapadają orzeczenia a nie wyroki - to jest kompromitacja !!! Skoro nowy minister po 20 latach twierdzi, że powtórzy sobie przepisy w weekend i ma mnóstwo pomysłów na reformy to jest jakiś skandal !!! Ale co ma powiedzieć - przecież nie chce zawieść premiera !
  • 2009-02-17 03:04 | danuśka

    Re: Jaśnie Panie Minister - zapłać za benzynę

    Podobno w "Małpiarni" ogłoszono już uroczysty koniec Jaśnie-Państwa. Historia kredytowa godna "bohatera" . Obok kilku innych wisi nawet na debecie rachunek za benzynę ?
    Trzeba upublicznić wydatki "bohatera" , aby oczyścić z plotek i pomówień.
    Niech się wreszcie Platforma zabawi własnym kosztem. Panie Palikot , to dopiero jest temat do żartów.
  • 2009-02-17 05:28 | ciek....

    Re: Minster na debecie 2

    Do poczytania:
    http://www.progressforpoland.com/ -strona polonijna