Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Złoty za grosze

(12)
No i doczekaliśmy się. Po kilku latach nieustannego wzmacniania się naszej narodowej waluty, która osiągnęła swoje szczyty potęgi w lipcu 2008 r., nastąpiło jej gwałtowne załamanie. Do poziomu sprzed 6 lat!
  • 2009-02-17 18:34 | Joe

    Re: Przypływy i odpływy

    Uff, ulżyło mi! Wszystko się nareszcie wyjaśniło! Nie samo rzecz jasna, to p. prof. Orłowski wyjaśnił.

    Teraz już wiadomo, że jak wykres PLN szybuje pionowo w górę, to to nie jest zaplanowana akcja właścieli globalnego kasyna, utuczonych na kradzionej ropie, złodziejskich „instrumentach finansowych”, lewarach, opcjach, na cudownej przemianie długu w rozmnożony kapitał, na krwawicy kredytobiorców płacących lichwiarskie odsetki i prowizje, na prywatyzacji globalnego handlu, na śmierci Irakijczyków i Palestyńczyków, mordowanych dla zysku, a są to po prostu "przypływy i odpływy", przypływy i odpływy – eureka!

    A ja naiwny wierzyłem w teorie spiskowe! Martwiłem się, że ktoś chce uniemożliwić Polsce wejście do strefy Euro, osiągnięcie stabilizacji wewnętrznej i wzmocnienie Europy. Sądziłem, że winni nie wprowadzeniu w Polsce Euro oraz próbom destabilizacji kraju pp. Kaczyńscy działają na obce, wrogie Polsce zlecenie i że za to, to już na pewno staną przed Trybunałem Stanu. Myślałem, że irracjonalny wzrost wartości dolara, podczas gdy gospodarka amerykańska pada, to część planu, że rosnące astronomicznie zadłużenie naszego państwa oraz kredytobiorców w CHF, to kolejna część planu, prowadzącego (jak się uda) do przejęcia za bezcen kluczowych dla kraju firm i instytucji, domów, majątków, do zniewolenia zadłużonych obywateli, prostym manewrem - zmianą kursu walut.

    Przypływy i odpływy, jasne, no to czekam teraz na odpływ złodziejskiego syndykatu z Polski.
  • 2009-02-17 22:03 | senior

    Polska przystępując do UE zobowiązala się do integracji ekonomicznej w tym do przyjęcia wspólnej waluty euro. Dlaczego tego nie zrobiono w okresie dobrej koniuktury gospodarczej?
    Odpowiedż wydaje się oczywista - do władzy w Polsce doszli w 2005 roku eurofobi, którzy de facto nie chcą ścisłej integracji Polski z UE. Przegrane przez PIS wybory nie doprowadziły do zmiany sytuacji - przy władzy pozostał Prezydent - czołowy eurofob, oraz Prezez NBP - zwolennik PIS - u.
    W rezultacie cofnęlismy się do okresu przedakcesyjnego, a o przystąpieniu do strefy euro morzemy tylko marzyc.
    Winę za zaistniałą sytuację ponoszą również ekonomiści - doradcy finansowi, którzy nie przewidzieli takiego krachu i nie wiedzą co trzeba zrobić żeby z tego wyjść?
    Jeśli w procederze spekulacji walutowych biorą udział banki to co robią urzędnicy z nadzoru bankowego, dlaczego to tolerują? Dotyczy to również machinacji z opcjami walutowymi, dlaczego nie zainteresuje się tym prokuratura?
    i jeszcze jedno - istnieje w Polsce duża grupa ludzi, dysponujaca informacjami, władzą i dewizami, zainteresowana wysokim kursem walut, może właśnie z tej grupy wywodzą się spekulanci?
  • 2009-02-18 06:06 | Adalbert

    Re: to próba naganiania "dzikich" do chlewu ?

    To jest pokaz siły spekulantów. Okazuje się, że pieniądz nie ma żadnego związku z sytuacją ekonomiczną , lokalnym sukcesem gospodarczym, czy energią i zdolnościami narodu. Pieniądz przeszedł w łapki spekulantów i to w ilościach zatrważających. Oni klikając w klawiaturę komputera zmieniają bieg strumienia pieniędzy , a narody krajów małych ponoszą tego konsekwencje. To jest globalny popis chamskiej siły tych , którzy zawłaszczyli dla siebie banki i fundusze inwestycyjne i to oni są nową oligarchią. Głupi globalny świat w którym hetki-pętelki sa politykami, stworzył nowy rodzaj niewolnictwa. Teraz obserwujemy jego prapremierę w Polsce.
  • 2009-02-18 06:32 | Mieczsilver

    Re: Złoty za grosze

    Z obiegiem pieniądza rzecz ma się podobnie jak do obiegu wody.Aby wykazywać jego patologiczne strumienie trzeba umieć jego wykonywać dla wzrostu świadomości i zapobiegania.To swoiste dzieło sztuki,które ma rozwijać intelektualnie,wzmacniać uczucia i kształtować siłę woli.Z tą siłą woli nie jest najlepiej,aby ten proces mógł się znajdować pod stałą fachową opieką.
    Tu trzeba dotknąć problemu powszechnej świadomości,aby podobnie jak z wodą obieg pieniądza zbliżać do warunków naturalnych.
    Niezależnie od strefy dolarowej,czy euro obrona przed spekulantami tak instytucjonalna jak i powszechna jest niezbędna.
  • 2009-02-18 07:05 | mmm

    Re: Złoty za grosze

    globalizacja???
    rozsadny komentarz na temat zlotowki ale jak sie to ma do np.mniejszych (niech bedzie chwilowo ) doplat z Unii albo kryzysu wiec i mniejszych 'przesylek' walutowych ludzi,ktorzy pracuja w np. Anglii (jasna sprawa---mniej obcych walut)
    a opinia tych,ktorzy narzekaja na przyjecie EURO????
    a patriotyzm????------tyle lat oczekiwan na wlasne panstwo (ok,nie jest doskonale ale wreszcie jest WLASNE),dobra-niedoskonale,klotliwe,jeszcze 'jakies' inne od marzen i oczekiwan -ale zalezne tylko od Polakow (a moze sie myle??)
    anyway-----------najlepszego,zdrowych pomyslow,samodzielnego/niezaleznego myslenia,pomyslnosci (oby jak najszybciej ale jesli sie nie da - to na dluzszy dystans) i zwlaszcza zdrowia bo ...bobo
  • 2009-02-18 12:10 | senior

    Istnieje coś takiego jak kurs równowagi i ten właśnie kurs powinien być celem interwencji na rynku walutowym a nie mocno zawyżony kurs 5zł za euro. Jeśli Polska nie ma dostatecznych zasobów dewizowych to wniosek jest prosty - trzeba zaciagnąć pożyczkę stabilizacyjną tam gdzie te zasoby są - np. w Chinach. Ja w Chinach pracowałem jako projektant kopalń i wiem, że Polska cieszy się tam dużą sympatią. Chińczycy pamiętają pomoć Polski w okresie embarga w latach 50 - siatych, gdy statki chińskie pływały pod polską banderą.
    Poza tym Chińczycy dobrze wiedzą, że amerykańskie obligacje nie są zbyt pewne i dlatego mogą być zainteresowani ulokowaniem swoich aktywów np. w Polsce , która juz obecnie stanowi dla nich dość duży rynek zbytu.
  • 2009-02-19 06:25 | Belaqua

    Chinski rzad trzyma wiekszosc rezerw w USD i jest glownym kupcem obligacji amerykanskich. W zeszlym roku rzad chinski informowal o planach dalszego zakupu obligacji amerykanskich, mimo, ze przewiduja spadek wartosci USD
  • 2009-02-19 16:29 | m

    "W sumie nie ma wątpliwości, że złoty musiał się osłabić. Dlaczego jednak spadł mocniej niż czeska korona, a nawet waluta znajdujących się w znacznie gorszej sytuacji od nas Węgier?"

    W przypadku Czech odpowiedź wydaje się w miarę oczywista - kraj ten ma silniejszy popyt wewnętrzny i nie jest tak uzależniony od eksportu i inwestycji zagranicznych. Czechy to o wiele bardziej dojrzała gospodarka, oparta na silniejszych podstawach i zamożniejszym społeczeństwie. Polska natomiast rosła przez ostanie lata jak na drożdżach głównie jako rynek inwestycyjny dla zagranicznych przedsiębiorstw, co doprowadziło do swego rodzaju bańki - zbyt silny wzrost musi się teraz odbić silniejszym spadkiem.
  • 2009-02-21 20:25 | Witold Orłowski

    Przepraszam za późną reakcję. O ile znam się na liczbach, to Czechy sa znacznie silniej uzależnione i od eksportu, i od inwestycji zagranicznych niz Polska (w Czechach eksport odpowiada ok. 70% PKB,w Polsce niecałe 40%; także napływy FDI w relacji do PKB są w Czechach zazwyczaj wyższe, niż w Polsce).
    Pozdrowienia,
  • 2009-02-21 20:29 | Witold Orłowski

    Zauważam gryzący sarkazm, choć nie jest do końca dla mnie jasne co właściwie Panu tak nie odpowiada w stwierdzeniu, że na rynku walutowym o kursie decyduje bieżąca podaż i popyt na waluty. Jeśli chce Pan (Pani?) wierzyć, że znaczna część tego popytu/podaży jest wynikiem działania jakiejś spekulacyjnej grupy, przecież nikt Panu tego nie zabrania.
    Pozdrowienia
  • 2009-02-21 20:30 | Witold Orłowski

    PS. Jeśli mówimy o spekulacyjnej bańce, to bardziej do niej można porównać Węgry niż Polskę. A wobec forinta złoty też osłabł,
  • 2009-02-28 17:18 | pawel-l

    Pytania do polityków

    1.USA w planie Paulsona przeznaczyli 700 mld$ na ratowanie banków. W tym samym czasie ECB przeznaczył 1700 mld euro na ratowanie euroejskiego systemu bankowego. Gdzie są te pieniądze i dlaczego tak niewiele na ten temat wiadomo.

    2.Wg niepotwierdzonych danych sytuacja europejskich banków jest kilka razy gorsza (20 bilionów euro strat) niż banków amerykańskich. Dlaczego tak mało o tym wiemy i jaka jest prawdziwa sytuacja w Europie
    www.lewrockwell.com/north/north689.html
    3.Toksyczne aktywa w nieruchomościach w wielu europejskich krajach są znacznie większe niż w US. Dlaczego w mediach ciągle mówi się tylko o US subprime
    www.elliottwave.com/features/default.aspx?cat=mw*aid=4101*time=pm

    4.W mediach amerykańskich (zwłaszcza elektronicznych) toczy się namiętna debata na temat przyczyn kryzysu i sposób na wyjście z niego. Dlaczego w Europie dyskusja jest tak anemiczna i brak sensownych głosów

    5.Zadłużenie rządu US to ok. 12 bilionów $ (65% PKB), zobowiązania socjalne są szacowane na 50-70 bilionów$. Jaka jest rzeczywista sytuacja fiskalna krajów UE.

    6.Milton Friedman powiedział, że euro nie przetrwa pierwszego kryzysu. Dlaczego Polska chce przystąpić do strefy euro w okresie największego kryzysu od czasu Wielkiej Depresji

    7.Monopole nie sprawdzają się w żadnej dziedzinie. Dlaczego politycy tak chętnie chcą wprowadzić monopol w kreowaniu pieniądza w Europie

    8.W XX w mieliśmy ok 150 kryzysów bankowych. Jakie wnioski wyciągnięto z tych wszystkich niepowodzeń rządów różnych krajów

    9.Czy na nasz wzrost gosp. w ostatnich latach (3-7% ) większy wpływ miały pieniądze z UE (kilka miliardów euro rocznie) jak czytaliśmy w gazetach, czy ważniejsza była chęć do zadłużania się przez Polaków (kilkadziesiąt mld zł rocznie), które w tej chwili są wycofywane z Polski

    10.Wzrost ilości kredytów rocznie w Polsce był kilka razy większy niż wzrost PKB. Wg jakiej teorii ekonomicznej taki wzrost ilości kredytów nie kończy się załamaniem gospodarczym

    11.Keynesim w uproszczeniu polega na pobudzaniu gospodarki w okresach dekoniunktury i oszczędzaniu w okresach prosperity. Gdzie są nasze oszczęsności na czas kryzysu

    12.Wielu ekonomistów i analityków ostrzegało przed kryzysem. Dlaczego w mediach i polityce ciągle na temat kryzysu wypowiadają się osoby, które nie przewidziały kryzysu i nie mają pojęcia jak z niego wyjść

    13.Budżety rządu w Polsce od 1990r ani razu nie były zrównoważone. Czy deficyty budżetowe będą kontynuowane w nieskończoność

    14.Zadłużenie budżetu państwa to ponad 700mld zł. Czy to nie jest dowód na całkowitą kompromitację polskich elit i powtórkę epoki Gierka w większej skali.
    Czy nie spowoduje to utraty niezależności (niepodległości) w sytuacji długotrawej depresji gosp. i konfliktów zbrojnych

    15.Ilość kredytów w Polsce (całość) jest szacowane na ponad 1200 miliadrów zł . Ile urośnie ta suma za 5 lat. Do 2000 mld zł ? 200, 300% PKB ?

    16.W ostatnich dziesięcioleciach w większości państw świata rósł udział państwa w dochodzie narodowym. Mimo tego różnice w dochodach raczej się powiększają. Czy to nie jest dowód, że bogaci bardziej korzystają z "dużego" państwa (przetargi, zlecenia, lobbing itp)

    17.Czy ustalanie wysokości stóp% na podstawie koszyka dóbr nie jest fałszywą ideą, która prowadzi do boomów kredytowych (zwłaszcza na giełdzie i nieruchomościach). Czy podaż kredytów nie powinna być powiązana np. ze wzrostem PKB

    18.Ogromny wzrost regulacji był tłumaczony zabezpieczeniem się przed kryzysami. Obecna depresja pokazuje, że były nieskuteczne. Czy nie należałoby zlkwidować większości z nich jako niefektywnych

    19.Czego politycy nauczyli się po poprzednich kryzysach LTCM, azjatycki, rosyjski, internetowy/K2000, itd
    Czy jesteśmy skazani na powtarzanie tych samych błędów co kilka lat

    20.System emerytarny to "Ponzi scheme" na ogromną skalę emerytury finansowane z bieżących wpływów) Czy nie należy uświadomić ludzi, że przyszłe świadczenia w podobnej wysokości są nierealne

    21.Polska ma doskonałe położenie geograficzne, doskonałe warunki naturalne, wykształcone społeczeństwo. Do tego dostajemy pieniądze z UE i napływają kapitały prywatne. Mimo tego średni wzrost gosp. jest na poziomie ~3%. Dlaczego nie możemy rozwijać się w tempie 10%. (Japonia przez 20 lat miała średnią rozwoju 9.5%)

    22.Kraje azjatyctkie są wstanie finansować inwestycje z krajowych oszczędności (stopa oszczędności w Chinach to 40%)
    Czy w długim terminie nie spadniemy do 2 ligi finansując swój rozwój za pożyczone pieniądze.

    Źródła
    www.mises.org
    www.mises.pl
    www.elliottwave.com
    www.financialsense.com
    www.dailyreckoning.com
    www.investorsinsight.com
    www.gold-eagle.com/editorials