Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Złoty w dół, giełda w dół, nastroje w dół

(4)
W ciągu ostatnich dni złoty tak osłabł, że „ledwo trzyma się na nogach'
  • 2009-02-18 16:43 | Michał

    Re: Złoty w dół, giełda w dół, nastroje w dół..., ale wszystko ma swój koniec, co powinno pokazać się już niebawem

    Coraz powszechniej "poważni komentatorzy" wyrażają publicznie (niespecjalnie odkrywczą) opinię, że obecna deprecjacja złotego jest wysoce podejrzana. Już jawnie sugerują, że może być efektem wrogiego ataku spekulacyjno-politycznego na Polskę. Dziś o swoich wątpliwościach pisał nawet New York Times, niepokój wyraża również Parlament Europejski.

    Ale jest także dobra wadomość. Otóż przeczytałem na portalach internetowych, że za skupowanie złotego zabrał się właśnie sam George Soros. To całkiem prawdopodobne, w końcu złotówkę sztucznie zdeptano, więc jest do zarobienia fortuna, niemal tak szybko, jak niegdyś na funcie, trzeb tylko zacząć skup polskiej waluty, a Sorosa na to stać, co więcej, to dokładnie jego dziedzina, więc jeśli to prawda, to można być dobrej myśli - wkrótce złoty może odzyskać siły.
  • 2009-02-18 19:50 | INTJ

    Re: Złoty w dół, giełda w dół, nastroje w dół

    Nie porównujmy Polski z Rosją - nasz rząd, w przeciwieństwie do Putina, zachowuje się bardzo racjonalnie - z interwencją wyczekał na realne "przegięte" osłabienie. Rosjanie popełnili duży błąd, starając się, ze względów czysto prestiżowych, utrzymać wysoki kurs rubla. W ten sposób zrobili duży prezent wycofującym się z ich rynku inwestorom, i własnym oligarchom transferującym swoje majątki do pewniejszych politycznie państw.

    Nie podoba mi się kilka rzeczy w rządzie Tuska, ale muszę przyznać, że doradców ekonomicznych ma bardzo dobrych. Dzięki racjonalnym decyzjom, Polska może wyjść z tego kryzysu dużo silniejsza, niż by tego chciało wielu nieżyczliwych nam (sprzedajnych?) zagranicznych/krajowych komentatorów/analityków ekonomicznych.

    Poza tym nie wiem, czy ktoś jeszcze na serio bierze pod uwagę komunikaty agencji ratingowych - a Moodys w szczególności. Przecież rating AAA dla USA i UK w obecnej sytuacji jest zwykłą kpiną z ludzkiej inteligencji...
  • 2009-02-19 09:30 | Jaf, Opole

    Re: Złoty w dół, giełda w dół, nastroje w dół

    No niestety, z dzisiejszego punktu widzenia należy mieć poważne pretensje do polskiego rządu (rządów), który jeszcze w 2004 roku nie rozpoczął procesu wejścia do strefy EUR (przypomnijmy, że wejście do strefy EUR, to nie jakieś widzimisię tych, czy innych domorosłych polityków, ale zadeklarowana powinność wynikająca z traktatu akcesyjnego). Tu wychodzi polski charakter i myślenie życzeniowo-roszczeniowe, że tak będziemy sobie tylko czerpać, broniąc wyimaginowanej tożsamości; ...a tu chodzi o biznes.
    Gołym okiem widać, jaskrawą kompromitację polskiej analityki ekonomicznej. Jeśli ktoś myślał w lecie, że silny złoty to dobrodziejstwo, i to dane raz na zawsze, a opcje walutowe, to niekończący się świetny interes - dawał dowód głupoty, krótkowzroczności i braku zdolności przewidywania. Tragedia polega na tym, że zdawali sobie sprawę z tego nie ci, którzy mieli coś do powiedzenia. Jak, ludzie wykształceni w tym kierunku, mający wiedzę i przygotowanie zawodowe, nie potrafili tego wyliczyć? No chyba, że nie chcieli, i wzorem naiwnego i dziecinnego tłumaczenia źródeł kryzysu przyjęli bierną postawę.
    Czy premierowi Tuskowi nikt nie potrafi wytłumaczyć, że w takich sytuacjach konieczne jest trzymanie języka za zębami, gruntowne opracowanie strategii, dyskrecja, przebiegłość i synergiczne działanie - a nie trąbienie wszem i wobec, jakież to my mamy plany i możliwości? Nie dziwmy się zatem, że ten zbieg niekorzystnych okoliczności nosi znamiona spisku - bo jeśli nie, to wychodzi kompletna indolencja i głupota. Pozdrawiam
  • 2009-02-19 20:44 | Jermar2

    Re: Złoty w dół, giełda w dół, nastroje w dół

    Krach polskiej waluty nie jest wynikiem wyłącznie ataku zagranicznych spekulantów finansowych. Głowną rolę mają w tym spekulanci krajowi: Balcerowicz, Bielecki, Vincent Rostowski, UniCredit i inne podobne instytucje. Oczywiście nie wymieniłem wszystkich spekulantów krajowych, bo jest ich wielu. Proszę zauważyć jak cicho od miesięcy siedzi Balcerowicz. Bo co on robi ? Jasne, że kręci lody, w wyniku czego przeciętny Polak będzie goły i wesoły.