Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dzieci gorszego Boga

(10)
Nędza, żebractwo, przemoc, zamieszki - i aż dziesięć nominacji do Oscara. Film 'Slumdog. Milioner z ulicy' najwyżej oceniają prawdziwi mieszkańcy slumsów wokół Bombaju.
  • 2009-02-23 12:37 | soli

    Re: Dzieci gorszego Boga

    Film świetny. Godny tych 8 oskarów, warto zobaczyć naprawę, dawno nie widzialam tak " innego" filmu, dzisiaj ciężko o taki na sali kinowej.
  • 2009-02-23 16:49 | Marianna

    Re: A kiedy slumdog z Wałbrzycha lub Łodzi ?

    Za kilka lat taki film o slumdogu z przedmieść wielu miast Polski będzie również bardzo wzruszający. Tylko Warszawa będzie pełna Mercedesów i drapaczy chmur , a reszta Polski będzie "Bombajem" eksploatowanym przez spekulantów bankowych z banków obcych.
    To film w pewnym sensie proroczy.
  • 2009-02-23 19:28 | ppp

    Re: Dzieci gorszego Boga

    Naprawdę świetny film. Znakomity.
  • 2009-02-24 09:35 | manon_lescault

    Re: Dobry film, ale czy autor recenzji go widział?

    Autor tekstu chyba nie oglądał tego filmu, bo szczegóły mu się nieco mieszają. Jamal i Salim jako niemowlęta?! Na moje oko mają jakieś 4-5 lat. No i jest jeszcze dziewczynka, Latika, również grana przez dziecko ze slumsów. To właśnie im zapewniono edukację i przyszłe pieniądze.
    A mały Jamal nie wpada do latryny, ale do niej wskakuje z rozmysłem, bo jest to jedyna droga, którą może się przedostac , aby zdobyc upragniony autograf Bachchana.
    A film pięknie zrobiony, taka bajka, ale ja realizmu złych zakończeń mam dośc w życiu, a kino nie ma byc kolejnym sposobem, jak tu by się jeszcze bardziej zdołowac , ale powinno byc wytchnieniem. Co wcale nie znaczy, że głupim i prostackim.
  • 2009-02-25 02:04 | zyta2003

    Dwa tygodnie temu wrocilam z Indii. Film widzialam. W rzeczywistosci jest straszniej . Zwlaszcza, kiedy chodzi o dzieci. Dzieci, ktore albo nigdy nie chodzily do szkoly, albo ja porzucily, bo trzeba zarabiac. Czy ktos policzyl te male dorosle dzieci, ktore albo zyja na ulicy same, albo jeszcze maja na utrzymaniu rodzine. Rodziny czestozwyczajnie koczuja na ulicy, na smietniku z krowami, psami, brud, brud brud. Czy oni kiedys dostali,pismo urzedowe, jaki jest ich adres, kto ich policzyl,gdzie umieraja? Siedza, polleza jak martwi. Bo gdzie maja isc, po co, kto da prace tym strzepom liudzkim. To dzieci, jeszcze nie takie lachmany ludzki zarabiaja.
    Napietnowanie kasta z jakiej sie wywodzi czlowiek, okrucienstwo w ramach kasty i tych z lepszych kast wobec tych gorszych. Obojetnosc na ten przerazajacy swiat tych, ktorzy do niego nie naleza.
    Malenkie dziecko stoi omal gole przy krawedzi chodnika, matka siedzi obojetna pod murem z drugim na reku Roztrzaskaja go pojazdy, czy nie? Chlopiec nawet w jakiejs czystej koszuli, sliczny, lat moze 10 (te dzieci sa niedozywione, moze miec wiecej) usiluje mi wcisnac jakies pocztowki, zeby odczepic sie, mowie; Jak bede wracac to kupie. On jeszcze wola: nazywam sie Lucky. Po 2 godz. wracam. Natychmiast mnie wyluskuje, a ja juz bezmyslnie kupilam u innego dzieciaka. Jest tak strasznie zawiedziony; Umie cos po angielsku wiec mowi: oszukalas mnie. Daje mu duzo wiecej pieniedzy, pocztowek nie biore. Beda moje - mowi z radoscia, nie oddam bossowi. Sle mi pocalunki z ulicy do autobusu. Matka trojki dzieci, najmlodsze ledwo chodzace, ona handluje jakimis torebkami, nikt nie kupuje, idziemy z poltorej km do autobusu, ona z nami, dzieci zostawila na ulicy. Nic nie mowi, tylko idzie.....
    Tata obiecuje samochod dla kazdej rodziny indyjskiej, moze najpierw kawalek szmaty, zeby kiedy spia te rodziny na betonie w chlodniejsze noce w zimie mialy czym sie okryc.
    W pierwszej godzinie pobytu, na placu powstalym po wyburzonym budynku miedzy dwoma hotelami, zobaczylam jakies "miasteczko" namiotow z lachmanow, ognisko, jakies miski, sznury. ktos sie poruszal. . Oniemialam, a potem zorientowalam sie, ze oni juz byli klasa srednia - mieli "dach"nad glowa, stale miejsce do zamieszkania, a moze odpadki z hotelu?
  • 2009-02-25 11:51 | boena

    Dlaczego za kilka lat i dlaczego tylko z Wałbrzycha lub z Łodzi? Już dziś wystarczy ruszyć się z Warszawy i za rogatkami wpaść w klimaty "indyjskie". U nas na prowicji zwłaszcza tej z elementami popegeerowskimi zupełnie jak na przedmieściach Bombaju. Dzieci ze wsi-upadłych pegeerów jadą do miast i kombinują jak przeżyć, czasami ciężko pracują, utrzymując całą rodzinę z pijącymi rodzicami. Są niedożywione, wątłe, niskiego wzrostu, ubrane w kolorowe ciuchy ze szmateksu lub z kontenerów organizacji charytatywnych. Nie wiem gdzie śpią, może wracają na noc do rodzinnych domów, lub moszczą sobie posłania jak bohaterzy filmu w różnych dziwnych miejscach.
    Były już podejmowane próby filmowego opisu tych zjawisk, ale filmy z reguły na pograniczu dokumentu ( i filmiki patrz.Ed) odeszły w niebyt bez większego rozgłosu.Czekam niecierpliwie na utalentowanego rodaka, który to wszystko pięknie opisze i sfilmuje. Może świat się wzruszy, może zdobędziemy w końcu Oskara za scenariusz i reżyserię.
  • 2009-02-25 16:37 | wlodwoz

    Re: Dzieci gorszego Boga

    Piszący artykuł daje popis ignorancji geograficznej! Nie ma BOMBAJU! Jest MUMBAJ! Nie ma też Leningradu i Stalingradu. Stalinogrodu też - gdyby dziennikarz nie wiedział. Mam poważne obawy, że też nie wie.
  • 2009-02-26 21:56 | illona

    Re: Dzieci gorszego Boga

    A propos jazdy na dachu pociągu - to nieprawda, że nie dotyczy to pociągów dalekobieżnych. I wiem, co piszę, ponieważ jechałam takim pociągiem 2 miesiące temu z Jaisalmeru do Delhi -25 godzin - i przez całą drogę na dachu pociągu jechało około 20 młodych mężczyzn, pomimo tego, że pociąg rzeczywiście przez część trasy jechał bardzo szybko. Nie mam pojęcia, jak to było możliwe, tym bardziej, kiedy wysiadłam z pociągu i zobaczyłam, jak wygląda jego dach...W dodatku w środku nocy przez jakieś pół godziny - godzinę podczas jazdy walili kamieniami w dach pociągu, co na pasażerach nie zrobiło żadnego wrażenia, a ja, mając miejscówkę pod samym dachem, miałam wrażenie, że zaraz go rozwalą i kompletnie nie wiedziałam i nie wiem do tej pory, co miało znaczyć ich zachowanie - może po prostu nie dawali spać pasażerom, których stać było na zakup biletu i jazdę w "godnych" warunkach?
  • 2009-03-04 12:21 | Anna

    owszem Bombaju oficjanie nie ma, jest Mumbaj, ale mieszkańcy Indii nadal używają potocznie starej nazwy bo tak się utarło (to wiem z autopsji)
  • 2009-03-31 17:37 | wlodek352

    A my uważamy, że w Polsce jest kryzys...