Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Anatomia opcji

(13)
Opcje walutowe to dziś ulubiony temat polityków, stawiających się w roli obrońców Polski przed skutkami kryzysu. Ale na czym dokładnie polega ten finansowy instrument, które wywołał w naszym kraju objawy paniki?
  • 2009-02-24 13:02 | Gostek Przelotem

    Re: Anatomia opcji

    W nawiązaniu do ostatniego zdania: nie proponowaliby opcji w Euro, tylko np. w dolarach, jenach. Coś by na pewno wymyślili.
  • 2009-02-24 13:26 | malgo

    lud to kupi ale nie Kaczynscy.

    czy panowie K czytaja Polityke, powina to byc ich lektura obowiazkowa.
  • 2009-02-24 13:59 | polis1

    Re: Anatomia opcji

    Wiedziały gały co brały
  • 2009-02-24 18:10 | Danusia

    Re: Opcje- żaden problem gdyby bank był polski

    Gdyby na opcjach zarobił polski bank , to zarobione pieniądze by wróciły na polski rynek w postaci kredytów dla mądrzejszych menadzerów, a tak to spekulacyjne pieniądze wyjadą na Wyspy Dziewicze lub do innego "raju" podatkowego.
    To powinno być zmartwieniem Polaków. Banki muszą być własne, a wtedy nie ma zmartwień.
  • 2009-02-24 20:49 | ch

    Re: Anatomia opcji

    Problem z opcjami polega głównie na tym, że zostały one przez firmy potraktowane jako spekulacja z założeniem, że złoty będzie ciągle się umacniał. To założenie, podobne jak inne w tym kryzysie(ciągły wzrost wartości nieruchomości w USA), okazało się być błędne. I tutaj można by temat zamknąć (skoro firmy spekulowały, to niech płacą), gdyby nie kilka faktów, które niestety nie zostały w tekście wymienione. Pierwszy i najważniejsze fakt: banki są instytucjami pożytku publicznego. Urzędnicy banku, którzy spotykali się z przedsiębiorcami przedstawiali się jako doradcy klienta (klienta!!!!), a nie jako sprzedawcy z banku. I jako ci doradcy klienta, sprzedawali produkty finansowe nie informując dokładnie i w pełni swoich klientów o możliwym ryzyku inwestycyjnym. Tak było w przypadku tak opcji, jak i CIRSU. Można o tym przeczytać tak w "Dzienniku", jaki "Gazecie Wyborczej". Przedsiębiorcy podejmowali więc decyzje, namawiani przez doradców klienta, nie mając pełnych informacji o ryzyku, które ten doradca klienta powinien im udzielić.
    Wymieniony przypadek pana Jakubasa jest o tyle szczególny, że firma Jakubasa, która wpadła w pułapkę opcji, wpadła w nią przez dyrektora finansowego, który podpisywał umowy i który znacznie przekroczył swoje kompetencje. Innymi słowy, nie miał prawa zawierać umów na opcje. Stąd pan Jakubas jest w szczególnej sytuacji i jego pozycja w negocjacjach jest mocniejsza. Zresztą Jakubas, to Jakubas, Zelmer to Zelmer, wielkie nazwiska, wielkie firmy- mniejszymi i średnimi, którym doradca klienta doradził zakup opcji nikt się nie przejmuje.
    Umowy na zakup opcji można by unieważnić z powodu nierównowagi informacyjnej ( niepoinformowaniu o pełnym ryzyku inwestycyjnym), gdyby w Polsce obowiązywała unijna dyrektywa MIFiD. Niestety, nie zdążono wprowadzić jej do porządku prawnego w Polsce (podobno dlatego, że prezydent nie podpisał, ale to nie jest pewna informacja)
  • 2009-02-24 21:35 | Joe

    Re: Anatomia oszustwa

    Do wykazania oszustwa banksterów w sprawie opcji wystarczy zadać sobie zaledwie jedno pytanie: czy chciwi z natury bankierzy, kuci na cztery nogi, szczwane liski chytruski, mogliby kiedykolwiek zaoferować swoim klientom uczciwie produkt, który potencjalnie narażałby ich na olbrzymie straty?? Absolutnie. Nie mogliby i nigdy by tego nie zrobili.

    Dlaczego więc te opcje zaproponowali, a swoich pracowników, którzy skutecznie omotali nimi przedsiębiorców nagradzali sowitymi premiami? Ponieważ mieli 100% pewności, że kurs złotego "niespodziewanie" spadnie, wtedy oni nie dość, że zarobią na tym fortunę, to osłabią Polskę i Europę, a Polaków zapożyczonych we CHF wpędzą w takie zadłużenie, którego większość z nich nie będzie w stanie udźwignąć. Skąd banksterzy mieli pewność, że złoty tak bardzo spadnie? Ano stąd, że sami ten spadek celowo spowodowali.

    Jakie wnioski płyną z opcji? Po pierwsze, opcje należy natychmiast unieważnić, gdyż zyski z nich, wygenerowane dla banków, są efektem przestępstwa. Po drugie, w wyniku tej oszukańczej manipulacji, tysiące polskich firm oraz osób prywatnych, zadłużonych w obcych walutach zmuszone zostały do płacenia nadmiernych odsetek od swych kredytów. Te nadmierne odsetki, będące również efektem przestępstwa także powinny zostać obcięte. Po trzecie, trzeba sprawdzić, czy i kto z władz Polski był w zmowie z bankami i działał na szkodę Polski, gdyż jak słyszałem w TV, dziwnym trafem ustawa, chroniąca przed opcjami, przygotowana przez PO, została skierowana do Trybunału. Po czwarte, banki uczestniczące w ataku na Polskę należy pozbawić prawa działalności w Polsce, a po piąte, powinniśmy szybko wejść do strefy euro na specjalnych warunkach, ustając sztywny kurs wymiany PLN/Euro na ~3:1, jak przed atakiem.
  • 2009-02-25 10:48 | Sceptyk

    Re: Anatomia opcji

    "Gdybyśmy bowiem używali wspólnej europejskiej waluty, o szaleństwie opcji nikt by nad Wisłą nie słyszał."
    A co autor ma na myśli pisząć o "szaleństwie opcji"? Przecież wejście do ERM2 w 2006 lub wcześniej było mało realne (pamiętacie, jak znacznie się wówczas zmieniał kurs złotówki), więc raczej nie moglibyśmy mieć teraz euro.
    Czy samo przebywanie w ERM2 wystarczyłoby do ustabilizowania waluty? Hmmm... Kiedyś brytyjski funt i szwedzka korona też były w ERM2 i nic im to nie pomogło...
    Być może ograniczyłoby zapędy naszych businessmenów do spekulowania na euro, ale nawet przyjęcie euro nie wyeliminuje całkowicie ryzyka kursowego - część importu i eksportu dalej jest rozliczana w $ bądź innych walutach. Problem - być może - byłby mniejszy, ale czy nie istniałby w ogóle? Chciwość i pomysłowośc ludzka chyba ni emają granic...
  • 2009-02-25 14:57 | zorro

    Kurs 3.1PLN/EUR to super pomysl w kryzysie. Eksport Polski umocnil sie i Polska poprawila swoja konkurencyjnosc dzieki spadajacej zlotowce a wiec cofnijmy kurs to poziomu 3.1 - eksport padnie ale Joe bedzie zadowolony.
    Widac zreszna ze Joe ma duze problemy z bankami. Czyzby nie rozumial umow ktore podpisuje? Z badan wynika ze 45% Polakow to funkcjonalni analfabeci wiec nie dziwne ze nie wiedzieli co podpisuja.
    Oslabienie Polski przez zwiekszenie jej konkurencyjnosci jest manewrem ciekawym no ale Joe pewnie rozumie co napisal. Brakuje tylko stwierdzenia ze bankowcy spowodowali swiatowy kryzys zeby zaszkodzic Polsce - to typowa polska megalomania - moze nie uwiezysz ale Polska nie jest pepkiem swiata.
    Co do kredytu w CHF - od dawna bylo wiadomo ze jak zlotowka sie umacnia to wczesniej czy pozniej eksport padnie i zlotowka spadnie. A co do astronomicznych cen mieszkan w Polsce to w Irlandii ceny zaczely spadac w ostatnim kwartale 2006 roku a ceny mieszkan w Polsce juz od 2005 byly wyzsze niz w Berlinie - choc o prace latwiej w Berlinie - wiec ten rynek musial sie zalamac.
  • 2009-02-25 14:59 | zorro

    Slowacji pomoglo.
    Czy nam by pomoglo nie wiadomo. Jak sie ma odpowiedzialne rzady to pomaga. Na Slowacji rzad jest odpowiedzialny wiec zdazyli wejsc do Euro przed kryzysem.
  • 2009-02-25 16:34 | Joe

    zorro,
    jak nie masz nic sensownego do powiedzenia, to lepiej bierz przykład ze swojego służącego i milcz.
  • 2009-02-27 12:00 | Rolf

    Z kolejnych badań wynika, że "zorro" jest niefunkcjonalnym debilem i zapewne "centralnym pępkiem" świata, prawdopodobnie podwójnej lojalności.......
  • 2009-03-01 15:36 | Chester

    Re: banki - to państwo w państwie, to przyczyna zła

    Banki prywatne w rękach ludzi tej samej mantalnośći to najistotniejsza przyczyna obecnej zapaści , czy wręcz klęski systemowej "wolnego rynku". Ten instrument sterowania ludzką inicjatywą wpadł w łapy arogantów mających inne cele , niż pomyślność ludzi tego narodu , który na nich pracuje.
    Transfery wewnętrzne między oddziałami banków molochów, wyrównywanie strat w jednym państwie kosztem drugiego powodują jaskrawe naruszenie fundamentalnej sprawiedliwości. Polska oddając banki pod obcą kontrolę wyrządziła własnym obywatelom dziejową krzywdę. To trzeba naprawić , ale wasalni politycy są pozbawienie elementarnej etyki i udają "obywateli świata" kosztem własnego narodu.
  • 2009-03-05 23:43 | Wit

    Re: Anatomia opcji

    Nie zrozumiałem gry banków. Przecież bank nigdy nie gra w ruletkę. Na czym miał polegać zarobek banków gdyby nie spadek PLN?