Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Historia tygodnika POLITYKA

(1)
POLITYKA skończyła 51 lat, a to kawał historii. Pismo o tym tytule siłą rzeczy musiało, ale też chciało, być zawsze w głównym nurcie wydarzeń. Przez półwiecze POLITYKĘ zapisywało i wymyślało setki dziennikarzy, przez redakcję przeszły ich trzy pokolenia.
  • 2009-02-25 19:14 | Stefan Olszewski

    Re: Historia tygodnika POLITYKA

    "POLITYKA skończyła 51 lat, a to kawał historii. Pismo o tym tytule siłą rzeczy musiało, ale też chciało, być zawsze w głównym nurcie wydarzeń. Przez półwiecze POLITYKĘ zapisywało i wymyślało setki dziennikarzy, przez redakcję przeszły ich trzy pokolenia".

    Co to za język? "musiało, ale też chciało" i kawałek dalej "zapisywało i wymyślało"...
    PIsmo chciało?
    A jeśli setki dziennikarzy - to chyba zapisywały, a nie nie zapisywało i wymyślały, a nie wymyślało?

    S m u t e k !

    W dzisiejszym numerze "Artur (...) w przerębli siedzi". Autorka: Agnieszka Kulawiak...

    S m u t e k !

    Czytam POLITYKĘ od 1960 roku.
    Jak napisano w w/w rysie historycznym - "przez redakcję przeszły ich [dziennikarzy (SO)] trzy pokolenia". Wygląda na to, że byłoby dobrze, gdyby niektórzy z nich pobyli jeszcze trochę dłużej w szkole.

    Z poważaniem
    Stefan Olszewski