Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Słupnik z Krakowa

(9)
Z profesorem Tadeuszem Gadaczem o jego niezwykłym i niepowtarzalnym przedsięwzięciu – autorskiej historii filozofii XX wieku, rozmawia Jacek Żakowski
  • 2009-03-03 10:57 | A

    Bibliograf

    Tytaniczna praca prof. Gadacza jest ...całkowicie odtwórcza. Gadacz OPISUJE to CO NAPISALI INNI. Niestety, to częste wśród filozofów - zamiast coś wymyślić opisują przemyślenia innych.
    Nie wiem również, czy praca prof. Gadacza ma sens. Na ile ma sens. Albowiem potencjalny odbiorca mega-dzieła zapewne będzie wolał sięgnąć do źródeł - tak jak sam Gadacz...

    Aha, jeszcze jedno odkrycie że filozof X napisał do Polaka Y ileś tam listów NIE JEST odkryciem w sensie subiektywnym! W końcu autor opracowania tychże listów doskonale o nich wiedział - nie było to przed nim zakryte. Zakryte było przed Gadaczem i dla niego stanowiło nowość.
  • 2009-03-10 13:26 | M

    Historia filozofii nie jest, drogi Biliografie, dziedziną radosnej twórczości - polega na przyswajaniu i pogłębianiu tradycji już zastanej, a do tego przydają się rożne prace i strategie; także kompendia i zestawienia tego wszystkiego, co znaczące umysły miały do powiedzenia.

    Stosunku do pracy prof. Gadacza jeszcze nie zdążyłem sobie wyrobić, więc nie będę jej na siłę bronił. Ale Pański zarzut, że autor porządkuje i wykłada cudze myśli wydaje mi się zupełnie niedorzeczny. To tak, jakby mieć pretensje do autora podręcznika nauki języka francuskiego, że wykłada stary i znany tylu ludziom język, zamiast wymyślić swój własny.

    Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych filozofią.
    M
  • 2009-03-18 09:49 | Max

    analogia do podręcznika jest nietrafna, ja bym powiedział że zamiast pisać tysięczny podręcznik do francuskiego, lepiej napisać jakąś książkę po francusku.

    Problemem filozofii naszych czasów jest to, że filozofowie, miast formułować nowe problemy i nowe rozwiązania starych problemów, poświęcają się niekończącym się analizom dawnych tekstów filozoficznych. Coraz mniej interesują ich byty niebędące tekstami filozoficznymi.
  • 2009-03-23 00:53 | pawkon

    Re: Słupnik z Krakowa

    Po przeczytaniu tego artykułu odnoszę wrażenie, że pan prof. Gadacz swoje życie zmarnował. Tyle lat nauki na nic mu nie przyszło... Jak można wciąż jeszcze kultywować quasi-archetyp mędrca-filozofa, który zamknięty w swoim gabinecie w samotności zgłębia arkana rzeczywistości, nie mają równocześnie pojęcia, co się dzieje na świecie. Przepraszam bardzo, ale temu filozofia nie służy! Ona od samych swych początków była refleksją na temat rzeczywistości, brała się z obserwcji świata - filozof zamknięty w czterech ścianach/asceta- to żaden filozof! Zdany tylko na władzę wyobraźni, gdyż samowolnie odcina się od władz zmysłowych, może tylko wygenerować czcze farmazony, a nie udzielić odpowiedzi o istotę bytu.
    No ale lepsza taka praca jak żadna- w końcu zawsze to jakiś dar dla ludzkości! Wszak nauka ma ułatwiać ludziom życie, a to z pewnością dużym ułatwieniem będzie. Niemniej ja ten grant przeznaczyłabym raczej na przekłady dzieł filozoficznych, a nie na ich opracowania.
    słówko końcowe- nie ważne jest kto coś powiedział i pod wpływem jakiej to inspiracji, ważne jest co powiedział i jak ta myśl wpisuje się w nasz światopogląd.
  • 2009-03-26 17:45 | moreliana

    Absolutnie nie zgadzam się, że praca Prof. Gadacza jest odtwórcza. Odkrywanie nowych powiązań, interpretacji, odsyłaczy i implikacji filozofów, którzy nie mieścili się w jednej linii czy też szkole jest właśnie pracą twórczą. Historia filozofii XX wieku, która była dotąd najbardziej nieuporządkowanym polem wszelkiej maści popisów erudycyjnych coraz to nowych redaktorów, którzy od siebie dodawali wstęp i ewentualne podziękowania, pokazuje jak bardzo ważną pracę wykonuje Prof. Gadacz.

    [cytat]
    Problemem filozofii naszych czasów jest to, że filozofowie, miast formułować nowe problemy i nowe
    rozwiązania starych problemów, poświęcają się niekończącym się analizom dawnych tekstów
    filozoficznych. Coraz mniej interesują ich byty niebędące tekstami filozoficznymi.
    [/cytat]

    Formułować nowe problemy? Problemy się rodzą, a filozofowie nie są od formułowania problemów, tylko stawiania pytań, poszukiwania sensu, rozwiązywania często nie mających nic wspólnego z zanurzoną w potoczności opinią o filozofii -problemów z zakresu języka, semiologii, semantyki czy logik nieklasycznych.
    Wracanie do klasycznej filozofii, ot choćby starożytnej : korzystanie z doświadczenia pitagorejczyków czy też całej filozofii helleńskiej nie jest bynajmniej czystą analizą hermeneutyczną tekstu, ale właśnie zachowaniem czegoś co nadaje jej wyjątkowe znaczenie, mianowicie : zachowaniem ciągłości. Podczas gdy w naukach (formalnych) chodzi o tworzenie i obalanie, wieczną krytykę teorii, kumulatywizm ma na celu pokazanie uniwersalności i jedności zjawisk, procesów i zasadniczych pytań.
    Ps : tekst to nie jest byt. Gwoli ścisłości.
  • 2009-10-22 23:36 | Papadensław

    Ad P.S.: Tekst to jest byt intencjonalny. Bo jeśli to nie jest byt zatem jest to niebyt. "Byt jest niebytu nie ma" (Parmenides). Z czego wynika dalej, że: tekstu nie ma.
  • 2012-08-22 16:41 | pawel

    Re:Słupnik z Krakowa

    jesli byt jest to jest gdzies , a jesli nie bytu niema to gdzie sie znajduje to "nie ma" ? bo jesli "nie ma" znajduje sie nigdzie , to "gdzies" i "byt" znajduja sie opposite "nigdzie". nie mozna odniesc bytu od/do niebytu, i vice versa bo to nie ma sensu e.g. dobze ze jestem , bo nie dobrze by bylo gdyby mnie nie bylo, jakby cie nie bylo to by cie nie bylo ibys nie myslal. " byt jest i nie ma go zarazem" , : tekst istnieje i nie istnieje, jest i go nie ma.
    prof. gadacz jest dobrym czlowiekiem bo mysli ( o innych )""
  • 2012-10-29 11:40 | roman.t

    Re:Słupnik z Krakowa

    Nie zgadzam się z Tobą. W Polsce potrzebne jest opracowanie dzieł, które w większości nie są dostępne przeciętnemu czytelnikowi. Osobiście bardzo ciekawy jestem pierwszych książek, o których wspomina prof. Gadacz. Częściowo rozumiem nawet jego fascynację Heideggerem, choć bardziej interesuje mnie jak podejdzie do analizy a raczej przytaczania obszernych tomów Kanta, Schoppenhauera czy Wittgensteina. Profesor ma przed sobą jeszcze kilkadzisiąt lat życia i wiele do zrobienia.
    Roman
    P.S. Panie Porfesorze , gdyby nie izolacja społeczna w postaci zakonu to ciężko byłoby utrzymać sie z pensji filozofa, dlatego tak wielu wspaniale zapowiadających sie studentow rezygnuje z katedry na rzecz zapewnienia sobie podstawowego maslovwskiego bytu.
  • 2013-10-15 19:20 | Rollus

    Re:Słupnik z Krakowa

    Współczesny świat jest pochłonięty hedonistyczną rozrywką, a trud spisywania historii myśli nie jest należycie doceniany. Nie rodzą się żadni nowi wspaniali artyści, nie ma dyskutowanych idei itp. itd. Na podobne problemy narzekali starożytni Grecy i Rzymianie. Nic dziwnego. Takie myśli formułowali zawsze ludzie, którzy zamknięci w swoich gabinetach dawali się pochłonąć myśli, nie patrzyli na świat, tylko na to, co o nim pomyślą. Skąd zatem mieli widzieć, że ten toczy się tak samo, niezależnie od ich pracy. Jedną z idei obecnie "dyskutowanych" jest świat pozbawiony naczelnych ideii, którym mamy podporządkować codzienne życie. Profesor na pewno zdaje sobie z tego sprawę, ale to jest takie empiryczne i nie ma plsmaku absolutu, wiec lepiej powiedzieć, że nic się nie dzieje, "nudzę się".